wtorek, 24 stycznia 2012

"Robin Hood" - David B. Coe - videorecenzja



Oto historia najznamienitszego łucznika w służbie króla Ryszarda. Po śmierci władcy Robin przybywa do Nottingham. By uwolnić miasto od despotycznego szeryfa– i zdobyć względy lady Marion– zbiera drużynę banitów, których morderczym umiejętnościom dorównuje jedynie ich apetyt na życie. Razem łupią wielmożów i naprawiają krzywdy wyrządzone prostym ludziom. A kiedy nad kraj nadciąga niebezpieczeństwo, Robin i jego wyjęci spod prawa kompani stają do walki – za króla i Anglię


Naprawdę przepraszam :P nie mogłam się powstrzymać, w obowiązku czuję się aby przeprosić za siebie, za względny bałagan oraz że Wam to robię :P

19 komentarze:

  1. O matko, jak się wymęczyłam na tym filmie swego czasu w kinie... Podziwiam, że sięgnęłaś po książkę! Chociaż, może podobał Ci się film?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. własnie film mi się bardzo podobał :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Właśnie oglądnęłam do końca Twoją recenzję i już wiem, że Ci się podobał:P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Cóż za wyczerpująca recenzja :D Film oglądnęłabym z chęcią ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Nie nabijamy się :P zestresowana byłam :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Nie lubię filmowych okładek, są fuj! Książki nie przeczytam, ale film muszę obejrzeć (i to nie tylko przez dana Darcy'ego ;p). Poza tym nie zgodzę się z myślą, że w serialach nie można atrakcyjnie pokazać tego, co myśli, przeżywa bohater - wystarczy obejrzeć Dextera ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń na zawsze
    2. Mi właśnie opisów brakuje w filmach, uwielbiam czytać o przeżyciach wewnętrznych, mogę żyć bez zapierających dech w piersi widoków, ale muszę wiedzieć co czuje bohater, czuć te emocje, dylematy....

      Okładek filmowych też staram się unikać, ale nie zawsze się da :(

      Usuń na zawsze
    3. Mi właśnie opisów brakuje w filmach, uwielbiam czytać o przeżyciach wewnętrznych, mogę żyć bez zapierających dech w piersi widoków, ale muszę wiedzieć co czuje bohater, czuć te emocje, dylematy....

      Okładek filmowych też staram się unikać, ale nie zawsze się da :(

      Usuń na zawsze
  7. Przypomniałaś mi o istnieniu Matrasa i teraz muszę przeanalizować zasoby mojego portfela, czy stać mnie na to co włożyłam do koszyka :P

    Widziałam ten film i nie podobał mi się, więc skoro książka jest na jego podstawie to pewnie będzie z nią podobnie:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. W matrasie, jestem raz w miesiącu tylko i dlatego mam jako taką płynność finansową, bo tak bym popłynęła.


      Dokładnie jest tak jak powiedziałaś tylko ze książka na podstawie filmu będzie niestety zawsze uboższa...

      Usuń na zawsze
  8. Nie widziałam filmu, ale mam ochotę. Po sesji na pewno zafunduję sobie taki seans :) A do książki raczej nie będę zaglądać. Imponującą masz biblioteczkę w domu, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Książkę odradzam, a film polecam, nie tylko dla walorów Russela. :)


      A biblioteczka za mną to część mojej dziupli tylko, w której z braku miejsca ksiażki muszą stać podwójnymi rzędami... marzy mi się kiedyś ogromny pokój z regałami od podłogi do sufitu :D

      Usuń na zawsze
  9. Kasiu, fantastyczny filmik, no i fantastyczne pomieszczenie. Fajnie, że nagrałaś coś oryginalnego, może za Twoim przykładem pisemne recenzje zaczną wychodzić z mody. Jejku, oby nie, bo raczej nie znajdę w sobie odwagi, żeby się nagrać. :) Co do Robin Hooda, to za mało wiem o tej postaci żeby wypowiadać. Jednak jeśli już zacznę ją zgłębiać raczej postawię na film. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Oby nie wyparły tradycyjnych, ja tak eksperymentuję i próbuję... zobaczymy jak dalsze próby pójdą.... oby lepiej.

    Pomieszczenie jest fantastycznym rajem bibliofila u osób postronnych wzbudza raczej przerażenie typu "Eru kto tu mieszka i jak" ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Kasiu miło Cie "poznać". Świetny filmik. Podziwiam- a nie mam odwagi, żeby się ujawnić:P
    Książki na pewno nie przeczytam. Natomiast film chętnie obejrzę.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Jestem szalona :P troszkę, pogodziłam się z własnym wyglądem głupotą i gupawym glosem więc nie mam nic do stracenia :P


      Film musisz oglądnąć!!! I muzyką się zachwycić :D

      Usuń na zawsze
    2. Hmm na ja niestety chyba jeszcze nie prędko pogodzę się ze swoją mordką. A poza tym trema mnie zje i nie powiem nic sensownego.

      Film może obejrzę w weekend. Mój luby z pewnościa da się wciagnac w takie klimaty:)

      Usuń na zawsze
    3. Luby zamiast film z Tobą oglądać powinien kompleksy z głowy Ci wybić!

      Usuń na zawsze

Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na każdego staram się odpowiedzieć.
Proszę jednak o przemyślane komentarze, spam i wulgarne odzywki są raczej niemile widziane.

About

Witam wszystkich serdecznie na moim blogu. Znajdziecie tutaj recenzje głównie książek, rzadziej filmów, sporadycznie muzyki. Itp. ;)