wtorek, 30 października 2012

"Podróż do miasta świateł, tom I. Róża z Wolskich" - Małgorzata Gutowska - Adamczyk

Po bestsellerowej Cukierni Pod Amorem zapraszamy na kolejną wyśmienitą ucztę literacką dla czytelników, których urzekła opowieść o czasach minionych, pełnych nostalgicznego piękna. Tym razem wraz z główną bohaterką (znamy ją z pierwszego tomu Cukierni, w którym zawróciła w głowie Tomaszowi Zajezierskiemu) wyruszymy do Paryża okresu belle epoque. Poznamy historię Róży z Wolskich (późniejszej księżnej Rose de Vallenord) — malarki, emancypantki, skandalistki. Równie ważnym bohaterem powieści będzie Paryż — miasto magiczne, w którym spełniają się marzenia. Jesienią 2013 roku ukaże się tom drugi Podróży do miasta świateł pt. Rose de Vallenord


 Okres około świąteczny, niezależnie od wagi, czasu trwania tych świąt jest dla kobiety czasem trudnym. Milion wyjść do sklepu, okazyjnie fryzjer, kuchnia, gary, piekarni. Gdzie czas na strawę duchową, czyli książki? Już odpowiadam, w kolejce do fryzjera, czekając na schłodzenie ciasta i na wyjęcie tegoż z piekarnika. Nawet zdrzemnąć się można w międzyczasie. I przeczytać książkę. Ja wróciłam z Paryża właśnie. I czuję smutek, że na kolejną podróż muszę poczekać rok… Pani Gutowska-Adamczyk jest bezlitosna!!

Wracamy znowu do Gutowa, wracamy do Zajezierzyc! Wybieramy się też do Paryża! Wiem, że dla wielu z Was to jest największa zaleta książka. U mnie to jest fajny dodatek, nigdy nie byłam zafiksowana na punkcie Paryża, nie jestem frankofilką, nie śniłam o wycieczce do Paryża, Luwr, Wersal, łuk Tryumfalny pociągają mnie jedynie jako człowieka, lubiącego obcować z budynkami z duszą i historią. Paryż jako miasto miłości do mnie nie przemawia. Od miłosnej wycieczki po Montmartre  wolałabym Madryt i wycieczkę na Santiago Bernabeu.

Ale nie będzie o Madrycie, będzie o książce, no nie może to być kolejna książka miesiąca. Ale chyba to najbardziej wyczekiwana dla mnie premiera roku 2012. Małgorzata Gutowska – Adamczyk kolejny raz uwodzi piórem! Uzależnia i odbiera czytelnika światu.

Mamy dwie kobiety Ninę i Róże. Mimo ponad stu lat, które ich dzielą, obie są w gruncie rzeczy podobne. A jednak różne. I Róża i Nina to inteligentne kobiety z pasją. Obie chcą być niezależne, umieją zawalczyć o to co kochają. Obie mają matki, które w niesamowity sposób tłamszą ich osobowość. Typowy model toksycznej matki został przez Autorkę odmalowany w niesamowicie żywy sposób. Czytając o zachowaniu, czy to Ireny, czy Krystyny, momentami trafiał mnie szlag, krew mnie zalewała, miałam ochotę wniknąć przez kartki do tamtego świata i wytelepać to jedną babę, to drugą.

Ale „Podróż do miasta świateł” to nie tylko opowieść o relacji Matki-córki, to także opowieść o miłości, troszkę innej, niż ta zazwyczaj spotykana w literaturze. Zwykle miłość jest gloryfikowana, motywuje do zdobywania wielkich celów, uskrzydla, wiedzie na Olimp. Ta opisana przez Autorkę, owszem przyczynia się do tego, że bohaterka buduje sobie pomnik, „trwalszy niż ze spiżu”, ale miłość destrukcyjna. Przynajmniej na typ etapie.  Ciekawa jestem bardzo, jak Autorka to dalej poprowadzi!

Róża Wolska wraz z matką przyjeżdża do Paryża, ojciec Róży został zesłany na Syberię, wróci za półtorej dekady. Róża, prawdopodobnie bo wstrząsie związanym z udziałem Ojca w powstaniu, a dokładniej z szokiem, jaki wzbudził w niej widok zakrwawionego Ojca, zjawiającego się w domu po bitwie, straciła głos. Przynajmniej ja tak odczytałam powód „zaniemówienia” Róży. Matka przywozi córkę do Paryża, aby któryś ze sławnych lekarzy pomógł jej dziecku. W Paryżu mieszka wuj Krystyny, który również po powstaniu, dla odmiany – sadzę- że listopadowym, musiał żyć na Obczyźnie. Stabilna sytuacja majątkowa wuja pozwala Krystynie i Róży zwiedzać Paryż, mała Róża nie wie, że na jednym z rogów, po prostu na ulicy, los połączy ją z mężczyzną, którzy wywrze ogromny wpływ na jej przyszłe życie.
Zahukana przez matkę dziewczyna, obdarzy, niemal bałwochwalczym, uczuciem mężczyznę, którego prawie nie zna. Miłość będzie ewoluowała, spętana konwenansami, napomnieniami matki. Czy zwycięży, skostniałe, mimo liberalnej pozy, społeczeństwo ówczesnej Francji?
Zobaczcie sami. Będę namawiała wszystkich gorąco na tą książkę. Chorowałam na nią długo przed premierą, długo walczyłam z pokusą, aż w końcu uległam i wiem , że było warto.

Na pewno ci którzy byli oczarowani „Cukiernią”, dadzą się również porwać „Podróży do miasta świateł”. To niesamowicie klimatyczna opowieść, która przenosi nas do Paryża XIX wieku i nawet osoba, tak obojętna na powab Paryża, jak ja, daje się uwieść temu miastu, rzuca się w wir oglądania zdjęć. Nie tylko miasto czaruje, Autorka w magiczny sposób opowiada o malarstwie.
Ogólnie jestem książką zachwycona, szczególnie też : P
Polecam, tym, którzy się wahają powiem, że nie będziecie żałować

poniedziałek, 29 października 2012

Polowanie na październikowy stos

Miesiąc stosu nie było. A w tym czasie takie cuda przybyły. 


Cieszą oko, cieszą serce i zapełniają czas :) Na szczęście

Kolejno:

To maleństwo to moje prywatne nabytki. Pięć książek(dwie biografie i trzy Agaty) to serie które zbieram. Dwie książki to dowód mojej słabej woli. "Gra o Ferrin" upolowana za parenaście złotych w Biedronce. Podróż do miasta świateł. Dziś, bo chorowałam bardzo.



Te dwa stosiska zdobyczne.
Niewidoczna jest prawie leząca na samym dole "Zbrodnia w błękicie" z dedykacją odautorską, która wprawiła mnie w eudajmonię. W klimatach kryminalnych, mam jeszcze dwie Agaty Christie, które zostały na agatowej półce bo zapomniałam wyszarpać je do zdjęcia.

Nie widać jeszcze, z drugiego stosu za wyraźnie a jest tam też książka "Hammerstein, czyli upór".



Mam co czytać, nie mam więc na co narzekać. :) Wiecie już jak spędzę długi weekend :D

Z tych dwóch stosików recenzowane było "Złudzenie"(dziś) i biografia Królowej. Reszta na dniach  xD













Dodatkowo ukończyłam Haft z Madame Jesienną, miałam nadzieję ukończyć ją przed zimą. Udało się, skończyłam przed zimą i kalendarzową i tą faktyczną. Za oknami sypie śnieg okrutny, a ja właśnie nabyłam nitki na nową wyszywankę. Tematycznie Madame Zimową. już dużo więcej kolorów i stopień skomplikowania też inny.



Tak wygląda Ruda(Madame Jesienna) wyprana, ale przed spotkaniem z żelazkiem.
Ciężko uwierzyć, ale tam jest cztery różne kolory.
w tym dwa, które od siebie różniły się minimalnie.
Haftowałam, na bardzo-drobnej-kanwie, dwoma nitkami muliny, trzy odcienie Ariadny i jeden z DMC, albowiem te trzy były identyczne z DMC, na który był rozpisany schemat :)


Edit.
O tych zapomniałam, więc jest errata



"Złudzenie" - Thomas Erikson

W przeciągu jednego tygodnia w Sztokholmie zostaje zastrzelonych dwóch biznesmenów. Zanim z zimną krwią publicznie wykonano na nich wyrok, obaj byli szantażowani. Zabójca zdaje się nie popełniać żadnych błędów. Behawiorysta Alex King, początkowo wezwany przez policję w roli świadka, szybko wplątuje się w wydarzenia związane ze śledztwem. Do spółki z komisarzem Gabrielem Hellmarkiem oraz panią inspektor Niną Mander, próbuje rozwikłać tę niezwykłą zagadkę. Wszystko wskazuje bowiem na to, że policja ma do czynienia z zupełnie nowym graczem w sztokholmskim świecie przestępczym. THOMAS ERIKSON – behawiorysta, trener, specjalista w zakresie coachingu liderów. Mieszka pod Sztokholmem z partnerką życiową oraz piątką dzieci. Złudzenie to jego debiutancka powieść.

Mało jest miejsc, które posiadają tak pełen grozy klimat, jak państwa skandynawskie. Polski czytelnik, myśląc Skandynawia, widzi fiordy, lód skąpany w poświacie zorzy polarne, dużo nocy. Ogólnie opada nas klimat, będący kwintesencją mroku. Trudno o lepszy pakiet startowy, wyjściowy do czytania powieści, która właśnie ma wzbudzić w nas dreszczyk emocji, niepokoju.

Dałam się uwieść kolejnej powieści z lodowej Skandynawii, czy polski rynek już się nasycił kryminałami oraz thrillerami z Północy?  Posłuchajcie…

Alex jest behawiorystą, pracuje, jako trener do wynajęcia, szkoli pracowników dużych korporacji. Na jednym z jego wykładów – sala pełna ludzi – niemalże na jego oczach zostaje zastrzelony mężczyzna. Śledztwo, w początkowej fazie, wykazuje, że tak naprawdę podejrzanych może być bardzo wielu. Zamordowany nie był, bowiem dobrym człowiekiem, przeciwnie, był bezwzględny, przez jego politykę wielu ludzi straciło pracę i w rezultacie odebrało sobie życie. Tylko, że ta zbrodnia jest zbyt perfekcyjna, jak na zwykłą zemstę. Kolejne dni, rzucają więcej cienia na tajemnicę morderstwa. Ofiara dostała kilka anonimów „namawiających” na zakup dożywotniej ochrony, za kilkadziesiąt milionów. Bez zbędnych słów, bez rozbudowanej argumentacji: zapłać, inaczej nie będziemy mogli Cię ochronić. Ofiara nie zapłaciła. 
Kolejna osoba dostaje taki list, w tym przypadku, jednak adresat pojmuje powagę sytuacji i udaje się na policję. Czy zdoła ocalić życie?
Tymczasem brat komisarz, który prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa i anonimów dostaje przedziwne zlecenie. Doskonale płatne, ale nie do końca współgra to z jego etyką.  Jednak po podpisaniu umowy nie ma szans na negocjację warunków. Frederik musi wywiązać się ze swoich zobowiązań, co okazuje się być grą o śmierć i życie.
Dodatkowo akcja powieści przerywana jest, co jakiś czas zapiskami, najpierw dziewczynki, później nastolatki, jeszcze później kobiety. Kobiety z problemami psychicznymi, Zaburzenia te, według mnie, miały źródło w tym, że ojciec, na podziwie, którego zależało jej bardziej niż na czymkolwiek, lekceważył ją, ponieważ była dziewczyną. Postanowiła udowodnić, że może być doskonała, z dążenia do doskonałości uczyniła cel.  Tylko, kim jest ta, w gruncie rzeczy nieszczęśliwa istota? Czy poznajemy lepiej, w ten sposób Ninę, policjantkę, która z Alexem, komisarzem Hellmarkiem próbuje rozwikłać tajemnicę zabójstwa? Czy może jest to enigmatyczna Zabójczyni? Ciekawe czy dacie się wciągnąć w układanie hipotez i zgadywanki?

Ciężko jest napisać obszerny kryminał i przez ponad pięćset stron utrzymywać uwagę czytelnika, wyłącznie na książce, ciężko sprawić, żeby fabuła niepodzielnie panowała w myślach, żeby luźniejsze strumienie świadomości nie wędrowały gdzieś, tam. Trudne zadanie, aby przez tyle stron czytelnika nie znudzić. Tutaj Autorowi nie do końca się udało, przynajmniej w moim przypadku, około strony nr 300 myśli mi zaczęły uciekać, zaczęłam się nudzić, jasne bliżej końca znowu wróciła ciekawość i czytałam z uwagą skupioną na książce w całości. Ale czuję niedosyt, że jednak były te strony, gdy czytałam, bo czytałam, oczami, ale nie do końca sercem. Na pewno w idealnym kryminale nie powinno tak być.
Pierwsze, co mi się skojarzyło z tą powieścią, przez te wstawki z dziennika nieznanej osoby to książka „Krzyk podwodą”, być może pamiętacie moją recenzję sprzed kilku miesięcy. Byłam zachwycona „Krzykiem”. Czytało mi się go błyskawicznie, całym sercem, książka mniej obszerna, ale bardziej wyrazista. Tutaj czułam pewne rozwodnienie.
Nie zrozumcie mnie źle, „Złudzenie” było fajną przygodą, po której mam jeszcze większy apetyt na książki ze Skandynawii. Bardzo zaciekawiły mnie te wstawki behawiorystyczne, co mnie dziwi, gdyż osobiście jestem sceptyczna, wobec takiego diagnozowania, Autor jednak zajmuje się zawodowo, tym co Alex, bohater przez niego stworzony, wiec wie, o czym pisze. Na pewno daje to do myślenia.

Mam spory problem z oceną tej książki, myślałam o tym pól nocy dzisiaj. Strasznie ciężko wydać mi osąd. Nie żałuję czasu spędzonego na lekturze. Uważam, że ta książka to świetna rozrywka na długie, chłodne, jesienne wieczory, ale mogłaby być w pewnym momencie nieco bardziej skondensowana. Emocje są, ale troszkę za mało jak na taką objętość.

Spróbujcie i oceńcie;)

niedziela, 28 października 2012

Leniwa niedziela i na co się napaliłam.

Tej pięknej niedzieli, której dano mi pospać godzinę dłużej, spadł pierwszy śnieg w mojej ukochanej wsi.
Spędzam, przeto, leniwą niedzielę z kubkami kawy, czytając "Złudzenie" które wciąga jak bagno i - jak mniemam - zarwę noc.
Przeglądam również sieć.

Dostrzegłam kilka książek, które MUSZĘ nabyć/ zdobyć. Dobrze, że idą urodziny i imieniny i święta.

Po pierwsze primo: Szymuś
Szymon Hołownia - "Last minute. 24 h chrześcijaństwa na świecie"
Miłośnik egzotycznych lotnisk i najgorszych hoteli Szymon Hołownia – przemierzył setki tysięcy kilometrów, aby odkryć dla nas chrześcijaństwo na nowo. Kardynał Maradiaga, kandydat na papieża, pilotował dla niego śmigłowiec w Hondurasie. Od księdza komandora US Navy na Guam dowiedział się, że w amerykańskiej armii też można zostać świętym. Miejsca spotkania z koptyjką Mariam nie ujawni nigdy – w Egipcie wydano na nią wyrok śmierci za porzucenie islamu. Dotknij chrześcijaństwa w jego niezwykłej różnorodności. Poczuj się częścią wspaniałej wspólnoty, żywej 24h na dobę. Złotówka ze sprzedaży każdego egzemplarza książki zostanie przeznaczona na sierociniec Kasisi Children’s Home w Zambii.


Secundo: J.K Rowling "Trafny wybór"
Barry nie żyje. Ta niespodziewana śmierć pogrąża Pagford w chaosie. Na jaw wychodzą tajemnice mieszkańców. Urocze miasteczko z brukowanym rynkiem i wiekowym opactwem już nigdy nie będzie takie jak dotąd. Wybucha wojna bogatych z biednymi, nastolatków z rodzicami, wojna żon z mężami i nauczycieli z uczniami. Kto przejmie władzę po Barrym? Jak daleko się posunie w tym zaciekłym konflikcie? Pełna czarnego humoru, błyskotliwa i prowokująca wielka powieść o małym miasteczku.


Tertio: Judi Picoult "Pół Życia"
Najnowsza powieść autorki międzynarodowych bestsellerów! Picoult po mistrzowsku zgłębia naturę rodziny: miłość oraz siłę – i cenę, jaką czasem trzeba za nie zapłacić. Luke Warren jest badaczem wilków. Pisze o nich, studiuje ich zachowania, a kiedyś nawet z nimi zamieszkał. Pod wieloma względami są mu bliższe niż własna rodzina, z którą właściwie nie ma kontaktu, odkąd żona go rzuciła, a syn Edward wyjechał.

Niespodziewanie Luke zostaje ciężko ranny w wypadku samochodowym, a wraz z nim siostra Edwarda, Cara. Nagle wszystko się zmienia: Edward musi wrócić do domu, który opuścił przed laty, i razem z siostrą podjąć decyzję co do leczenia ojca. Nie ma łatwych odpowiedzi, za to pojawiają się pytania: jakie tajemnice skrywa przed sobą rodzeństwo? Co stoi za pragnieniem, by pozwolić ojcu umrzeć… lub utrzymać go przy życiu za wszelką cenę? Czego życzyłby sobie sam Luke? I przede wszystkim, na ile zapomnieli to, o czym zawsze pamięta wilk: że członkowie stada potrzebują siebie nawzajem, a przetrwanie czasem idzie w parze z ofiarą? Pierwsze miejsce na listach bestsellerów „The New York Times” i „Los Angeles Times”!

Pobudza wyobraźnię, prowokuje, stawia trudne pytania… wśród popularnych autorek tylko Jodi Picoult potrafi pisać w tak bezkompromisowy, a jednocześnie ujmujący sposób. Każda nowa powieść jest lepsza od poprzedniej. „People Magazine”

Powieści Picoult są genialne w skromny, bezpretensjonalny sposób. Stephen King

Picoult powraca z dwoma prowokacyjnymi pytaniami: Czy człowiek może dołączyć do stada wilków? Oraz: kto ma prawo decydować o życiu i śmierci? „Publishers Weekly”

Imponujące opisy natury wilków, zachowań stadnych i hierarchii, która o nich decyduje, sprawiają, że powieść Picoult jest niezwykle prawdziwa oraz bogata w sensie psychologicznym i poznawczym… To historia, która może złamać wam serce, ale od której nie będziecie się mogli odwrócić. „Image Magazine”

Jodi Picoult jest autorką dziewiętnastu powieści, w tym bestsellerowych „Bez mojej zgody”, „Krucha jak lód”, „W naszym domu”. Jej książki przełożono na 34 języki, zajmują one pierwsze miejsca na listach bestsellerów na całym świecie.


Dobrze, że mam swoje postanowienie, bo poszłabym z torbami...

piątek, 26 października 2012

"Prawdziwa królowa. Elżbieta II jakiej nie znamy." - Andrew Marr

Nieśmiertelny symbol Wielkiej Brytanii – KRÓLOWA ELŻBIETA II. Z niemieckiej dynastii von Sachsen-Coburg und Goth. Akuratna, stateczna i dystyngowana, ukochana wnuczka króla Jerzego V i córka króla Jerzego VI, wyszła za mąż za biednego, ale przystojnego kuzyna, księcia Edynburga Filipa. Od 1953 roku „ z Bożej łaski Królowa Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej…”oraz 15 innych państw. Choć nie ma realnego wpływu na rządy, pełni nieocenioną rolę w polityce. Jest uważnie słuchanym doradcą już dwunastego brytyjskiego premiera, symbolem ciągłości i jedności Wspólnoty Brytyjskiej. Tytan pracy, człowiek-instytucja i eksportowa maskotka Wielkiej Brytanii ma dom z 775 pokojami, a w nim zwykłe problemy z czwórką dzieci, o których bezustannie trąbią bulwarówki. Mimo że utrzymanie tronu kosztuje poddanych 40 mln funtów rocznie, cieszy się ich szacunkiem i sympatią. Ogromna większość Brytyjczyków z przekonaniem śpiewa hymn: „Boże chroń królową. Obdarz ją szczęściem, chwałą i długim panowaniem.” Jest najstarszym w historii brytyjskim monarchą. Nie zamierza abdykować, kocha swoje obowiązki i bycie królową. Elżbieta II stroni od wywiadów, pilnie strzeże swojej prywatności. Tylko tak rzetelny dziennikarz i wytrawny komentator polityczny jak Andrew Marr mógł napisać równie precyzyjną faktograficznie, analityczną politycznie i wyjątkowo ciekawą opowieść o swojej Prawdziwej królowej.


Nawet w naszych czasach mamy ludzi legendy, tych, o których wiemy, że przeszli do historii. Ludzi którzy fascynują, budzą ciekawość. Ludzi których biografie czytamy z żywą ciekawością, a nie dla jakichś plotek.
Do takich osób zaliczam królową Elżbietę II. Królowa, której panowania byliśmy i jesteśmy świadkami. Mając świeżo w pamięci spektakularne obchody rocznicy urodzin i panowania, wydaje się – i potwierdzają to przeprowadzone badania opinii publicznej – że Brytyjczycy kochają swoją królową. Ale przecież nie zawsze tak było, był czas gdy monarchia chwiała się w posadach. Zresztą dzieje rodziny Windsorów również są burzliwe. Windsorowie, są Windsorami od roku 1917, kiedy to w związku z toczącą się wojną i  awersją do wszystkiego co niemieckie postanowiono zmienić nazwę dynastii na angielską Windsor, dodatkowo  znaleziono precedens, że jeden z królów, kiedyś tak się podpisał, a  więc tradycyjna Anglia była uradowana. Ale na perturbacjach związanych z nazwiskiem się nie skończyło, monarchię czekał jeden z większych kryzysów spowodowany  aferą sercową. Gdy król postanowił abdykować, aby mógł poślubić kobietę którą kocha. Te wydarzenia sprawiły, że córka drugiego syna króla, awansowała na następczynie tronu. Na pewno nie spodziewała się, że panowanie jej ojca będzie takie krótkie, że tak szybko będą od niej wymagali włożenia korony i bycia twarzą Imperium.

O Elżbiecie II napisano już wiele książek, setki artykułów, ale i tak wokół Jej postaci narosło wiele plotek ocierających się o bajki. Cóż. Życie arystokracji zawsze pociągało takich plebejuszy jak ja, w związku z tym bardzo chciałam, kolejny raz zmierzyć się z mitami o Królowej.
Kiedyś kupiłam sobie biografię Królowej z WAB(pamiętam ten dzień jak dziś i strasznie miło mi się kojarzy), i mając porównanie powiem Wam,  bubel.  Cena bardzo zbliżona, książka jest jakieś trzy raz mniejsza…  taka po łebkach.  Ta najnowsza, jest niesamowitym kompendium wiedzy o monarchii o jej historii, kryzysach.
Po raz pierwszy spojrzałam na Królową jak na kobietę, która kiedyś tak bardzo się zakochała, w co trudno uwierzyć widząc jej pokerową twarz i słuchając o tym jaka jest rzekomo zimna. Patrząc na nią jak  na głowę państwa zapominamy często, że jest ona normalnym człowiekiem, kobietą, matką, żoną, babką. Była córką i siostrą. Na jej oczach Imperium w które wierzyła zaczęło się rozsypywać. Była świadkiem niesamowitych przemian społecznych, którym mogła biernie się przyglądać i z uśmiechem akceptować. Tego od niej się wymaga.

Już chwilę tak nie było, że książkę czytałoby mi się tak świetnie, a ta opinia rodziłaby się w takich bólach.

Co mogę więcej o tej książce napisać? Mogę Wam ją polecić dla pięknych fotografii rozsianych po całej książce. Mogę Was uspokoić, ze nie znudzicie się tą książkę. Wydarzenia nie są poukładanie chronologicznie a tematycznie, mamy wiec panoramiczny wgląd na sprawę. Dowiemy się z tej książki wielu ciekawych rzeczy, czego życzył arcybiskup Elżbiecie podczas koronacji, jak Elżbieta poznała swojego męża i wreszcie jak to jest z tymi ukłonami bitymi przed Królową przez członków rodziny. I  czy faktycznie Katarzyna księżna Cambrige jest w oczach królowej plebejką.
Piękne wydanie, staranny język i ciekawa, porywająca historia niezłomnej kobiety, czynią z tej książki gratkę dla miłośników słowa pisanego.

Jedna z bardziej wartościowych nowości, obecnie na rynku, polecam. Nie tylko fanom UK.
Naprawdę serdecznie polecam, do filiżanki pysznej Earl Grey taka lektura jest niemalże obowiązkowa!



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Marginesy.

czwartek, 25 października 2012

"Savoir-vivre. Sztuka dyplomacji i dobrego tonu" - Piotr Kuspys

Niniejsza książka to praktyczny przewodnik dla każdego, kto chce na stałe wprowadzić do swojego życia zwyczaje i zachowania z tak zwanych salonów dyplomatycznych. Jest ona próbą dostosowania tych wszystkich pięknych form kontaktów międzyludzkich, wypracowywanych na przestrzeni lat i ujętych w formie protokołu dyplomatycznego, do możliwości i potrzeb życia codziennego. Autor, czerpiąc z doświadczenia wybitnych dyplomatów i znawców oraz własnej wiedzy, doradza nie tylko, jak należy się zachować w określonych sytuacjach, by pozostawić po sobie wyłącznie dobre wrażenie i osiągnąć zamierzone przez siebie cele, ale także udziela wskazówek dotyczących pielęgnowania relacji międzyludzkich i troski o własny wizerunek. FRAGMENT KSIĄŻKI: W czym tkwi tajemnica kulturalnego człowieka? Dlaczego mówimy, że ktoś jest kulturalny, mimo iż jego wygląd może nie sprawiać najlepszego wrażenia? Sposób bycia, wysławiania się, uśmiech, gesty, spojrzenie — właśnie to wszystko decyduje o tym, jak jesteśmy postrzegani. Nasze zachowanie świadczy o naszym wychowaniu. Dobre maniery sprawiają, że stajemy się bardziej wrażliwi na drugiego człowieka; wyzbywamy się egoizmu i postrzegamy świat w nieco szerszej perspektywie.


W drodze do szpitala, spotkałam listonosza, który przekazał mi paczkę w której była między innymi  książka wyglądająca niesamowicie elegancko. Jak? Widzicie po okładce.  Elegancka w swej prostocie., naprawdę byłam oczarowana. Zaczęłam sobie podczytywać, racząc współpasażerów  co ciekawszymi fragmentami. I chociaż w torebce miałam inną lekturę do poczekalni, błyskawicznie wsiąkłam w lekturę o zasadach sztuki życia, jak przekłada się na „nasze” ten zwrot.

Przyznam się do pewnego zboczenia. Uwielbiam prawo stosunków dyplomatycznych i konsularnych. Uwielbiam czytać o etykiecie, o sztywnych zasadach, które pozwalają lepiej dogadać się z drugim człowiekiem, bez uchybień, w duchu wzajemnego szacunku.
Oczywiście nikt nie wymaga od nas, tak sformalizowanych stosunków w życiu codziennym, ale uważam, że XXI wiek nie zwolnił nas z wzajemnego szacunku. Ręce w kieszeni podczas rozmowy z drugą osobą, puszczanie muzyki na cały regulator w środkach masowej komunikacji. To wszystko świadczy o zapatrzeniu we własną osobę z pominięciem interlokutora, otoczenia. Zrozumcie, więcej lat żyłam w wieku XX, niż żyję w tym XXI,  wciąż żyję według tych anachronicznych zasad, które zdają się odchodzić do lamusa. Tylko czy rzeczywiście?!
Autor leje miód na me serce, na moje i na innych konserwatystów, którzy przespali zmianę czasu. Jestem zauroczona, tą przecież niewielkich rozmiarów publikacją, która jest kompendium wiedzy o tym jak się zachować! Coraz więcej takich książek się pojawia, a to dla Pań, a to dla Panów, a to dla par, a to dla nastolatek. Tymczasem tutaj jest wszystko, czy jest się kobietą, czy mężczyzną, czy ma się problem z zawiązaniem krawata, czy z usadzeniem gości w aucie, aby nie uchylić zasadom dobrego wychowania.

Książka podzielona jest na trzy cześci.
Pierwsza poświęcona jest szeroko pojętemu Savoir-Vivrowi, począwszy od podstawowych zasad, od zasad przechodzi się do takiej próby ogniowej naszego dobrego wychowania, czyli organizowania przyjęć, począwszy od zasad  rządzących zapraszaniem po powitanie gości, aż na zachowaniu przy stole skończywszy. Nie lękajcie się nie będą tu opisane tylko przyjęcia w Belwederze, czy u Królowej Brytyjskiej, owszem będą i takie wspomniane, imprezy z gigantycznym zestawem zastawy podstawowej, ale dowiemy się, jak elegancko spożywać konkretne i sprawiające kłopot potrawy, jak skomponować menu i w jakiej kolejności podać jakie alkohole.

Druga część to zasady kształtowania poprawnego wizerunku.  Tu sprawa niby prosta, ale jednak. Bo no nie każdy dobrze się czuje w garniturze. Nie każdy orientuje się w tych niuansach odzieżowych, typu czym się różni suknia balowa od wieczorowej. Niestety lata PRL-u okradły Nas z pewnego automatyzmu, długo na imprezy w strojach wizytowych stać było tylko pogardzanych nuworyszów, i chyba dlatego u nas takie braki w sprawach elementarnych. Ale! Z drugiej części książki dowiecie się, jak ubrać się, na jakie spotkanie, jak bez udawania poprawić swój wizerunek w oczach innych i wierzcie mi nie trzeba do tego ogromnych nakładów finansowych. Ba! Czasami nie trzeba wydać ani złotówki.

I jest jeszcze trzecia część.  Nosi ona tytuł „Tajemnice zachowań dyplomatycznych”. I ja tutaj fopę popełniłam zapomniałam o innym znaczeniu słowa „dyplomatyczny” skupiając się jedynie na tym znaczeniu określającym stosunki między przedstawicielami dyplomatycznymi. A to przecież błąd. Słowo dyplomatyczny oznacza taktowny. Załatwić coś dyplomatycznie oznacza, że i wilk jest syty i owca cała.
I tutaj Autor sięgając do mistrzów dyplomacji, do wielowiekowej sztuki dyplomatycznego rozwiązywania konfliktów, ilustruje w jaki sposób, gładko, grzecznie poradzić sobie można z kłopotliwymi sytuacjami, jak można obronić własne zdanie bez uchybiania komukolwiek. Sądzę, że współcześnie modna, asertywność wyrosła właśnie na gruncie  sztuki dyplomacji, tylko że slowo asertywność brzmi modnie, współcześnie. Nie to co, zdawałoby się, wyświechtana i anachroniczna dyplomacja.
Mam nadzieję, że Was książka przekona, że to mit, że dyplomacja, nie jest przeżytkiem, że nawet współcześnie, a może zwłaszcza, współcześnie, jest konieczne odświeżenie sobie  tych podstawowych zasad współżycia społecznego, a wszystkim nam będzie się żyło odrobinę milej.

to już nie jesień

to ziemnica okrutna.

Wyszłam dziś na godzinę z domu i rzeknę Wam, że mroźno okrutnie... wracałam biegusiem marząc o termoforku i łóżku.

Coraz częściej słyszę narzekania na zimę, która przecież się jeszcze nie zaczęła.

Należę do zwolenników Czterech pór roku(nie tylko tych Vivaldiego), lubię zmienność pogody. Uważam, że każda z pór roku ma zalety. Wiem, że większość uwielbia lato. Ale przypomnijcie sobie te upały, gdy było duszno i żyć się nie chciało, gdy człowiek wychodził po prysznicu, nie zdążył się wytrzeć i był mokry. Straszne prawda?

Teraz można delektować się ciepłymi płynami, i ciepłem oraz przytulnością własnego domu.

Dziś przeżywam, że nie ma mnie na Targach Książki. W zamian za to czeka mnie dzien w przychodni, którego celem jest wepchnięcie Mamy do ortopedy, aby ten łaskawie przepisał kamizelkę stabilizującą bark. Na taką wizytę musiałyśmy czekac siedem dni. I to Pani w Recepcji zrobiła mi łaskę... Kto źle myśli o Paniach z Dziekanatu(ja nie, zawsze miałam miłe Panie) ten nie zdaje sobie sprawy jakimi francami są baby z rejestracji.
Dialog z ubiegłego piątku:

Ja: Dzień Dobry. Chciałam Mamę zapisać do ortopedy "na w przyszłym tygodniu.
PzR: :chwyciła skierowanie: ale Pani nie ma zapisane na skierowaniu, że to ma być w przyszłym tygodniu., a tak nie ma miejsc.
J: czy mam pójść do lekarza, żeby dopisał, że ma to być w przyszłym tygodniu ?
PzR: Nie Proszę Pani, bo nie ma miejsc.
J: to w takim razie po co mi Pani mówi, ze powinnam mieć datę
PzR: bo jakby była data to ja dopisuję\
J: To w takim razie pójdę poszukać lekarza
PzR: Nie proszę Pani bo w przyszłym tygodniu nie ma miejsc
J: to po co mi Pani mówi, że jak jest data to Pani dopisuje
PzR: No bo jak lekarz wpisze datę, to ja dopisuję nadstan
J: to znajdę tego lekarza.
PzR: Ale prosze Pani w przyszłym tygodniu nie ma miejsc
J: ... Dobrze. to kiedy jest najbliższy wolny termin?
PzR: Do kktorego lekarza?/
J: Obojętnie proszę Pani, najszybciej.
PzR: do Doktora K. w przyszłym tygodniu 25. Pan doktor nie ma wolnych miejsc, ale ja Panią dopiszę
J: Pokornie dziękuję.


Miałam ochotę tłuc głową o kontuar... Wszelkie komentarze są chyba zbędne.

Mam dziwne przeczucie, że tym razem, dziś równiez łyknę nieco absurdów.

Przyjmuję zakłady ile mi zejdzie u tego ortopedy. Polska rzeczywistość mnie zabija...

niedziela, 21 października 2012

"Mistrz" - Katarzyna Michalak

Dopiero skończyłam lekturę "Mistrza" podzielę się z Wami moimi refleksjami "tuz po" bo gdy okrzepną, to już nie będzie to samo :P




Znacie mnie, jestem chamska i bezczelna, jak mi się nie podoba coś walę prosto z mostu. Dlatego kiedy dostałam do przeczytania książkę o której kiedyś wspomniano, że ma być Polską odpowiedzią na Greya* pomyślałam, kurczę znowu trzeba będzie pokazać się jako chamidło.  Ileś twarzy Greya dla mnie jest książką poniżej krytyki. Nie dlatego że jestem pruderyjna, tylko dlatego że tam naprawdę nie ma co oceniać. Więc sobie pomyślałam Polski Grey, albo ktoś nie wie co pisze, albo książka jest tak słaba.
Ale zaczęłam czytać. Pierwszy fragment, drugi, trzeci pochłonęłam w całości. Nie bacząc na zmęczenie. Powiem Wam jedno, dla niektórych to będzie moje powtórzenie, dla innych truizm. Książka jest jak wir(mieszkam blisko Sanu, który słynie ze zdradzieckich wirów), niespodziewanie wciąga, nie ma też szans żeby się wyrwać, trzeba przeczytać. Rzadko daję książce maksimum punktów i dodaję do ulubionych ta tam trafi.
Staram się „Mistrza” porównać do jakiejś innej książki. I nie mogę jest jedyna w swoim rodzaju.

Opowiada o dwóch kobietach, które trafiają w sam środek, centrum dowodzenia mafijnego biznesu.  Wokół nich krążą mafiosi, ułożeni, eleganccy ale wiadomo ciemne interesy, panny nie za lekkich obyczajów. Tylko… poznacie jedną z najgenialniejszych męskich postaci. Cztery litery R A U L  zapamiętajcie to imię, zapamiętacie je bez mojego podkreślenia, bo facet wkrada się do serca od pierwszego momentu, a później. No później jest tylko, tylko lepiej. Jak wiecie lubię bohaterów, którzy wzbudzają różne emocje, Raul dokładnie taki jest, niejednoznaczny, przystojny, seksowny ale budzi sprzeczne uczucia. Raul Ma brata Vincenta, który jest zupełnie różny, taki duży rozwydrzony dzieciak i playboy, to on będzie raczej siał zgorszenie. Będzie jedna dziewczyna – Andżela, która sama pakuje się w kłopoty, ale jest niesamowicie pewna siebie, piękna i przekonana o tym, że swoimi wdziękami zawojuje świat. Kolejna dziewczyna – Sonia – to zupełne przeciwieństwo Andżeli, grzeczna dziewczyna, ale na pewno nie idealna są momenty gdy jest rozkapryszona, gdy czytelnika zdenerwuje. Ostatnią ważną postacią jest Paweł… Paweł jest kolejną postacią, która poruszy niewieście serca.

To niesamowite, że powieść tocząca się niemalże w całości w pięknych sceneriach Cypru tak człowieka wytłucze uczuciowo, przeżywa się każdy akapit, każdą stronę. Stawia się pytania – co będzie dalej,  są emocje – jak w najlepszym kryminale. I jak w fenomenalnym romansie jest piękne uczucie. Takie które nie jest łatwe,  rozwiązanie jest niby oczywiste, ale przecież zawsze coś może zaskoczyć i jest cała ławica motylków szalejących tu i ówdzie.

Jest erotyka, ale moim zdaniem z dużym smakiem, to nie jest epatowanie seksem pod byle pretekstem, to nie jest, że napiszę brzydko, bzykanie się bohatera i bohaterki przez kilkadziesiąt stron z przerwą na płytki dialog. Wbrew pozorom taki puściutki ero tyczek, upstrzony wulgaryzmami napisać jest prosto. Ale napisać o seksie tak jak napisała to Katarzyna Michalak, trzeba być wrażliwą kobietą, zobaczycie ze opisy są tak świetnie zrobione, że nawet w scenach miłosnych będzie widać charakter postaci, która w danej scenie występuje, owszem nie zostawiono wszystkiego w alkowie, za zamkniętymi drzwiami, książka zawiera rzeczone wstawki i na pewno niepełnoletni czytelnicy i niepełnoletnie czytelniczki będą z lekturą musieli poczekać aż dojdą do pełnoletniości, ale ludzi dorosłych nie powinno to szokować czy oburzać. Moim zdaniem pierwszy lepszy film amerykański serwuje nam sceny bardziej wyuzdanie  i puste. Tutaj  moim zdaniem nie jest to pisanie o seksie, dla samego pisania, wstawianie opisów igraszek, żeby zapełnić strony.

A już na pewno nie jest to porno dla niewyżytych gospodyń domowych.

Minęło kilka kwadransów od momentu gdy zakończyłam lekturę, a wciąż buzują we mnie emocje. Ciągle tą książkę przeżywam. Jeśli będę ją przeżywała tak długo jak „Nadzieję” to chwilę jeszcze będę roztrząsała wiele scen i sytuacji.

Sądziłam, że „Nadzieja” jest fenomenalna(bo jest!!) ale nie wiem jak w związku z tym nazwać „Mistrza”? Arcy-fenomen?  Wiecie, że nie jestem znawcą prozy Katarzyny Michalak mam zaledwie kilka książek przeczytanych, ale „Mistrz” zapowiada się na hit zapowiedzi, nie tylko dla fanek Pani Katarzyny, ale dla zwykłego czytelnika, człowieka rozmiłowanego w słowie pisanym.

Polecam Wam z całego, przepełnionymi burzliwymi emocjami ser ducha.
To pierwszy tom!! W okolicach drugiego pewnie padnę na zawał, jak Autorka dalej będzie grała tak na emocjach!!

Wiem, ze o gustach się nie dyskutuje, ale moim zdaniem okładka jest klimatyczna, morczna, ale bardzo ładna  Moim skromnym zdaniem ;]





* widze po okładce, ze z takiego hasła zrezygnowano. I słusznie, "Mistrz" wybroni się sam! Jest tak dobry!!

piątek, 19 października 2012

"Irlandzki sweter" - Nicole R. Dickson

Młoda kobieta z córeczką ucieka od niekochanego męża na irlandzką wysepkę i odzyskuje spokój ducha w małej nadmorskiej społeczności. Wkrótce w ich otoczeniu pojawia się przystojny rudowłosy skrzypek… oraz ponury stary rybak, który ukrywa straszną tajemnicę. Tę pełną ciepła i czułości powieść z irlandzkim krajobrazem w tle pokochali czytelnicy na całym świecie.


 Zużywanie zapasów zaczęte. Czyli tak jak obiecałam wpierw wzięłam się za „Irlandzki sweter”. Miałam ochotę na lekką i ciepłą opowieść, a że w tle robótki to tym lepiej. Onegdaj za kilka groszy kupiłam książkę w  wyprzedaży Naszej księgarni. Książka była w dziale egzemplarzy uszkodzonych. Najprawdopodobniej była egzemplarzem z wystawy i kiedyś miała cenę na okładce. Po naklejce został lepiec, ledwo widzialny i nieco wyczuwalny. Piszę to bo może ktoś ma podobne obawy jak ja niegdyś i nie chce ryzykować kupna książki uszkodzonej lękając się, że dostaje zmasakrowaną książkę. Cena dużo niższa a jakość książki taka sama. Nie bójcie się wyprzedaży!!

Książka byłaby świetnym materiałem na  film. Wyobrażam sobie te kolory, przestrzeń. Coś pięknego. Co zaś do książki. Na początku szło mi topornie. Bałam się, że się nie wciągnę. Nie przeczę wstawki poprzedzające treść poszczególnych rozdziałów omawiające poszczególne ściegi były wciągające, aż się chciało chwycić za druty. Szkoda, że to niestety nie mój poziom. Książka opowiada o Rebece, która jest wyrobnikiem nauki, dostała grant na napisanie książki o ściegach, gdyż jest archeologiem tkanin. Przyjeżdża więc z córką na rodzinną wyspę swojej najlepszej przyjaciółki i tam ba badać tajniki gensejów, czyli irlandzkich swetrów z długą tradycją  i ciekawej historii. Swetry te nie są tylko ozdobą, mają charakterek. Rebecka przyjeżdża na wyspę będąc pooraną przez życie kobietą, przez kilka lat była  w toksycznym związku z mężczyzną który stosował najzwyklejszą przemoc psychiczną. Mimo upływu czasu kobieta wciąż żyje demonami przeszłości, nie chce się otworzyć na przyszłość, teraźniejszość i ma niezłe szanse aby przegapić miłość.

Naprawdę ciężko mi pisać o tej książce z jednej strony to ładna historia w malowniczych regionach Irlandii, mamy nie jedną romansową historię, a kilka i niektóre są niesamowicie poruszające. Ale większość opowieści opowiedzianych w książce jest tak na odwal. Że nie wspomnę o wątku głównych bohaterów, można sobie zadać pytanie „jak i dlaczego” nie widać rozkwitającej miłości, mają się ku sobie ale dlaczego? Rozmawiali ze sobą raptem kilka razy. Chyba że ktoś kupuje historię o miłości od pierwszego wejrzenia. Przeskakującej iskrze i świadomości, ze to „ta osoba” ja do tego ostatecznie nie mam przekonania.
Książka ma bezsprzecznie urok i klimat, ale pozostawia niedosyt, zbyt wiele tematów autorka próbuje poruszyć, jednak czyni to nieco po łebkach dla mnie to nieco za mało. Mam poczucie, ze liznęłam tylko trochę temat a reszta to tabula rasa. Moim zdaniem ta książka miała ogromny potencjał, ale sprawia wrażenia pisania na szybko, autorka bowiem błyskawicznie prowadzi akcję, można zadyszki dostać.

Według mnie to przeciętna książka, nie uważam jej za beznadziejną, czy nawet kiepską, rzuca się w oczy że mogła być lepsza, same krajobrazy i ciekawa postać Fionna(również po macoszemu opisana) nie sprawiają że książkę się zapamięta. Raczej wyląduje wysoko na półkę czekając na inne pokolenia.


ale kilka cytatów wartych jest uwagi
"Niech droga sama wyjdzie ci na spotkanie, niech wiatr zawsze wieje ci w plecy. I obyś potrafił odrzucić to, kim jesteś teraz, aby stać się innym człowiekiem." Błogosławieństwo Seana Morahana”
„Coś, co jest naprawdę piękne, może powstać z błędu”
„Do przodu można pójść tylko wtedy, kiedy zostawi się przeszłość za sobą.”
„(...) lekcja miłości polega na tym, żeby samemu będąc zniewolonym dać wolność.”

czwartek, 18 października 2012

Herkules Poirot - podsumowanko

Pytacie jak bardzo jestem zaangażowana w Agatę Christię i Herkulesa Poirota. Przygotowałam zestawienie książek z Herkulesem, które przeczytałam, tytuły przeczytanych książek są pogrubione i po kliknięciu na tytuł przeniesie Was na stronę z recenzją danego tytułu.

Ja widzicie, wiele jeszcze przede mną. Mogę nie przeczytać tego do końca roku, z tego powodu iż niektóre są niedostępne w regularnej sprzedaży. Trzeba na allegro polować a ja mam pewne postanowienia.

1924 Poirot prowadzi śledztwo (Poirot Investigates) (zbiór opowiadań)
1936 Karty na stół (Cards on the Table)
1937 Morderstwo w zaułku (Murder in the Mews) (zbiór opowiadań)
1940 Zerwane zaręczyny (Sad Cypress)
1952 Pani McGinty nie żyje (Mrs McGinty's dead)
1955 Entliczek pentliczek (Hickory Dickory Dock)
1960 Tajemnica gwiazdkowego puddingu (The Adventure of the Christmas Pudding) (zbiór opowiadań)
1969 Wigilia Wszystkich Świętych (Hallowe'en Party)
1974 Wczesne sprawy Poirota (Poirot's Early Cases) (zbiór opowiadań)
1976 Kurtyna (Curtain)

środa, 17 października 2012

"Śmierć w chmurach" - Agata Christie

Dla pasażerów samolotu lecącego z Paryża do Croydon zwykła podróż okazuje się koszmarem - w trakcie lotu popełniono bowiem morderstwo. Winny jest któryś z pasażerów. Ale kto? Żaden z nich, nawet Herkules Poirot, nie jest wolny od podejrzeń. Słynny detektyw musi rozwikłać tę zagadkę, chociażby po to, by oczyścić samego siebie.


 Moje zaaudiobookowanie trwa w najlepsze. Herkulesomania również. Wciąż morduję krzyżykowy portret Madame Jesiennej, jako że czasu tracić po prostu nie lubię słucham sobie audiobooków. Wprawdzie najwięcej przy wyszywaniu słuchałam książki „Rodzina Curie” ale akurat jakoś zaczęła mnie nudzić, więc poleciałam kilkoma filmami i wróciłam do audiobooka. Musiałam się w końcu dowiedzieć kto zabił.

Oczywiście lecę wciąż powieściami z Herkulesem Piorotem. Książka o której Wam opowiem jest niesamowicie Agatowata. Mamy zamkniętą przestrzeń, każdy z uczestników lotu mógł zabić, i mógł to zrobić TYLKO ktoś lecący na pokładzie.  Zabójca zdaje się być zbyt brawurowy, rzuca poważny cień podejrzenia na Herkulesa Poirota, podrzuca mu Corpus delicji i korzysta z ksenofobii członków ławy przysięgłych. Nie wie tylko, że to dodatkowo zmotywuje Herkulesa do odkrycia prawdy i zdemaskowania zuchwałego mordercy.

Książka trochę w stylu morderstwa w Orient Expressie. Ów słynny pociąg również zresztą był wspomniany w treści, ale bez zdradzania rozwiązania. Zamożna lichwiarka ginie w samolocie, według wstępnego przesłuchania, nikt jej nie znał, więc mamy samolot pełen ludzi którzy denatkę widzą pierwszy raz. Oczywiście przeciętnej inteligencji czytelnik zorientuje się, że to bujda. Czy jednak osoba która kłamie w tej sprawie okaże się zabójcą? To nie takie proste, sam Herkules Poirot będzie sądził, że dał się wpuścić w maliny. Tylko czy to możliwe?

Mogą Was nudzić moje ciagłe zachwyty Agatą Christie, nic na to nie poradzę, chyba nikt nie pisze tak doskonałych kryminałów, trzymających w napięciu i zaskakujących zakończeniem. W tej książce też mamy ogromny element zaskoczenia, wprawdzie kilka razy po głowie tłukła mi się myśl, że to właśnie ta osoba, ale nie umiałam powiązać faktów i podążyć dokładnie ścieżką Herkulesa Poirota. To chyba niewykonalne. A gdy mi się uda zrobić coś takiego… to chyba będę musiała porzucić tą autorkę.

Niesamowite połączenie stylu, te książki tchną spokojem, chociaż aura tajemnicy wokół sprawcy podnosi adrenalinę. Autorka w niesamowicie subtelny sposób tka intrygę nie mamy wrażenia przekombinowania, wymuszonego rozwiązania. Tylko wszystko jest takie naturalne. Gdy Herkules zaczyna mowić,  jakby wszystkie elementy wskakiwały na swoje miejsce.

"Niedoskonałe zakończenie" - Zoe FitzGerald Carter

Pewnego dnia Zoe dowiaduje się, że jej piękna, inteligentna i niezależna matka, zmęczona chorobą Parkinsona, postanawia zakończyć życie. Chce, by jej trzy córki były wtedy przy niej. Przerażona perspektywą utraty matki i prawnymi konsekwencjami uczestnictwa w jej samobójstwie, Zoe robi wszystko, co w jej mocy, żeby odwieść matkę od tych planów. Ale Margaret nie rezygnuje. Pragnąc być „dobrą córką”, Zoe wchodzi w konflikt z siostrami. Trzy kobiety zastanawiają się, czy i w jaki sposób pomóc Margaret, i kto powinien zostać z nią do końca. Poznajemy historię rodziny zdominowanej przez elegancką matkę i niewiernego ojca. Dylematy pokolenia, które jednocześnie opiekuje się podupadającymi na zdrowiu rodzicami i małymi dziećmi, pozwalają spojrzeć z nowej perspektywy na debatę o pomocy w eutanazji.


„Niedoskonałe zakończenie” to odważny wybór na lekturę jesienną. Wszyscy skarżymy się na gorsze samopoczucie, ogólne przygnębienie. A ta książka  nie prezentuje się optymistycznie, od okładki, przez opis, na treści kończącą. Stoję jednak na stanowisku, że nie każda książka musi być pogodna.  Opis jest jednoznaczny, książka będzie opowiadał o eutanazji, czyli dobrej śmierci, o odejściu na własnych zasadach, gdy ma się już dosyć marnej wegetacji.

Matka Zoe jest już starszą panią, chorą na Parkinsona, ale nie tylko, długa lista chorób czyni jej życie pasmem cierpienia, upokorzenia, nie rokuje nadziei na przyszłość. Śmierć wydaje się jej jedynym rozwiązaniem. Ale ta śmierć nie chcę przyjść, dlatego matka Zoe postanawia wyjść jej na spotkanie i popełnić samobójstwo Zoe stanie przed ciężkim dylematem, sama pomoc w odejściu Matce jest trudna, a dodatkowo wiąże się z popełnieniem przestępstwa, w USA, tak jak w Polsce zarówno eutanazja, jak i pomocnictwo w tejże jest zagrożone karą. Ale przecież nie chodzi o groźbę ze strony Temidy, nie takie rzeczy robi się dla ukochanej osoby. Problemem jest to że Zoe nie rozumie decyzji matki, próbuje jej to wyperswadować, a jednak leci do Mamy na każdy jej telefon.


Powiem Wam, że przez długi okres Matka Zoe mnie irytowała, była tak egocentryczna, tak drażniąco się zachowuje, jak rozkapryszone dziecko. A później zaczęłam sobie uświadamiać dramat tej kobiety. Pięknej inteligentnej, która została złapana w pułapkę własnego ciała. Sama rozumiem postępowanie, myśli i motywy Margaret bo mnie samą taka degrengolada przeraża, to już nie jest życie to jest wegetacja upodlająca człowieka i odbierająca mu godność. Rodzi się jednak pytanie w którym miejscu zaczyna się ten stan, gdy człowiek ma prawo mieć dosyć. Bo przecież Margaret, obiektywnie ma się dobrze, wciąż sprawna intelektualnie, stać ją na opiekę, na mieszkanie w luksusowych warunkach. Ale Ona czuje, ze dłużej tak nie chce, myśli nad kilkoma scenariuszami.

Wszystko w porządku, jej życie, więc ma prawo je sobie odebrać, ale dlaczego zmusza córki by w tym uczestniczyły, by zgromadziły się przy  łożu jej śmierci i obserwowały jak kona? Córki nie czują się z tym najlepiej. I tak kolejny telefon z wezwaniem do domu na nowe układanie planu pożegnania się ze światem jest również pretekstem dla Zoe aby odbyć podróż śladem wspomnień. Kobieta wielokrotnie będzie wspominała swoje dzieciństwo, młodość, dom rodzinny chłodny i pełen dramatów. Na pewno nie stworzy nam obrazu, który pomoże zrozumieć Margaret i motywy jej postępowania, ale pokaże jaki wpływ może mieć dzieciństwo na nasze losy. Niby nic nowego, ale ciekawie napisane.

Książkę się wprost połyka. Mnie ona poruszyła ze względu na tematykę która jest mi bliska. Bez wątpienia książka jest poruszającym zapisem dramatu rodzinnego, być może można było tą historię uczynić bardziej przejmująca, wycisnąć czytelnikowi z oczu łzy(przyznaję – nie płakałam) i tutaj też zdania byłyby podzielone, zarzucano by na pewno zbędny i przesadny melodramatyzm, bo teraz zarzuca się zbyt powierzchowne potraktowanie tematu. Owszem pewien, drobny niedosyt jest, ale moim zdaniem nie jest on na tyle duży, aby książkę krytykować. Jako rzekłam książkę czyta się na jednym oddechu.

Dla mnie była to ważna lektura, na pewni nie tracąca mój czas, postawiła mi w głowę wiele pytań o znaczeniu fundamentalnym. O śmierci nie pisuje się trywialnie, ta książka nie przytłacza patosem, opowiada o umieraniu bliskiej osoby, bez wielkich słów.

wtorek, 16 października 2012

poniedziałek, 15 października 2012

"Ciemność widoma. Esej o depresji"

Ta książka uważana jest za pozycję wybitną, zarówno w kategoriach literackich, jak i psychologicznych. Słynny pisarz zmagał się przez wiele lat z depresją. Esej Styrona uchodzi za jedną z najważniejszych osobistych relacji ludzi cierpiących na chorobę psychiczną. Opowieść o życiu w mrokach udręczonego umysłu i o sposobach wychodzenia z tego stanu przyczyniła się wydatnie do nagłośnienia choroby, wokół której zawsze panowało kłopotliwe milczenie. Styron po mistrzowsku opisał cierpienia tak ogromne, że niemal zupełnie nie do wyrażenia w jakikolwiek sposób.



 Staję się niezwykle przywiązanym do serii Sfery czytelnikiem. Tym razem wzięłam się znów za tematykę z definicji przygnębiającą i niezbyt łatwą. Ale przecież literatura odwzorowuje świat i nasze życie, a nikt nie powie, że to jest promienne i łatwiutkie. Sam tytuł mnie zaintrygował. Miałam swego czasu osobę chorą na depresję, to przerażające jak można być zaślepionym na czyjeś nieszczęście, nie widzieć, lub nie chcieć widzieć dramatu rozgrywającego się tuż obok. Postanowiłam, że już nigdy nie dam się tak podejść. I dlatego ta książka.

Depresja jest lekceważona, trywializowana, zwykle każdy dołek nazywa się deprechą, osoba która ma gorszy dzień, lub trudny PMS uważa się za kogoś w depresji. Depresja jest obecnie odmieniana przez wszystkie przypadki.

Tymczasem depresja to coś wiecej niż złe samopoczucie, to o wiele więcej niż tumiwisizm spowodowany niskim ciśnieniem, to coś gorszego niż uczucie rozbicia spowodowane tym, że coś nam się w zyciu posypało. Depresja to podstępny potwór, długodystansowiec, który stopniowo pozbawia nas radości życia, odbiera energię a gdy przyzwyczaimy się już do świadomości własnej beznadziejności szepce nam do ucha zalety samobójstwa.

O depresji można sobie do woli teoretyzować, nikt jednak nie wniknie do umysłu chorego, aby dowiedzieć co za dramat tam się rozgrywa. Autor jednak wpuszcza nas do swojej głowy, zwierza się z myśli swych, i przeżyć.
Byłam pod wrażeniem odwagi… pisanie o depresji, chorowanie na depresję, w naszym społeczeństwie jest niemęskie, to kobiety, rozhisteryzowane, płaczliwe z zaburzeniami hormonalnymi mogą mieć gorszy dzień. Chłopaki nie płaczą, facet nie może mieć bólu istnienia. Werter – ten od oryginalnego wletschmerzu, jest nazywany płaczliwą babą w spodniach. Styron wyłamuje się z tego schematu opowiada nam przejmującą opowieść o udręczonym demonami umyśle, przestrzegając nas, że depresja nie jest chorobą określonej warstwy społecznej, grupy zawodowej, nikt nie jest bezpieczny. W każdej chwili może pochłonąć nas ciemność.

Nie straszy nie mówi, „jak zachorujecie, na pewno popełnicie samobójstwo”, jest szansa na wyjście z depresji, obciążona ryzykiem nawrotów choroby, ale szansa jest.

Porusza bezpośredniość z jaką Autor zwierza się czytelnikowi, wyczuwa się brak fałszu. Oczywiście nie jest to książka, która ma służyć zdiagnozowaniu depresji. Pozwala jednak zrozumieć czym cechuje się ta choroba, może jakieś zachowania, objawy nas zaalarmują i pomogą we wczesnym wykryciu, ułatwią wczesne leczenie i nie będzie musiało dojść do dramatów.

Polecam wszystkim przeczytanie tej książki, nie jest ona obszerna niewiele ponad sto stron, a może się okazać bardzo pomocną.

niedziela, 14 października 2012

"Śmierć lorda Edgware'a" - Agata Christie

Kiedy aktorka gra inną aktorkę, to która z nich udaje? Dlaczego musiał zginąć lord Edgware? Dlaczego nie warto przyglądać się współbiesiadnikom przy stole? Odpowiedzi na te wszystkie pytania zna Herkules Poirot, który potrafi poruszać się zarówno w świecie iluzji scenicznej, jak i najbardziej realnych ludzkich pragnień. Świat jest przecież sceną, a życie ludzkie - powieścią idioty. Jedna z bardziej kontrowersyjnych powieści Agaty Christie z lat 30. - dyskretnie porusza ówczesne tabu: antysemityzm i homoseksualizm.*


 Normalne, przyszedł weekend, ja poszłam pracować i ogólnie byłam taka padnięta, że wczoraj nie było szans na recenzję. Ale przez weekend przeczytałam poręczną i idealnie pasującą do mej torebki książkę pt. „Śmierć lorda Edware`a” jednak kryminały  są idealne dla odstresowania się. Zwłaszcza gdy występuje w nich pewien jegomość  z głową w kształcie jaja i wyposażony w niezwykle piękne wąsy.

Oczywiście dałam się Autorce tak wpuścić w maliny, że głowa mała…

Lady Edgware, piękna i pewna siebie kobieta(co już sprawia, że ponieważ nie mamy wspólnego mianownika, totalnie jej nie rozumiem), znudziła się swoim mężem i swego czasu go porzuciła(można rzec iż z zamiarem wyzbycia się), tak się złożyło że po porzuceniu męża poznała miłość swojego życia, bardzo bogatą miłość i dosyć, specyficznego  faceta, ale kobietka chce za niego wyjść. Zwraca się z prośbą do Herkulesa Poirota aby pomógł nakłonić małżonka do rozwodu… O dziwo! Herkules się zgadza. Kolejne O dziwo! Lord Edgware zgadza się na rozwód. Zapytacie – i słusznie – no fajnie, ale skoro zniknął podstawowy motyw, to skąd tytułowa śmierć. Wierzę w Waszą inteligencję i wiem, że śmierci z przyczyn naturalnych nie obstawicie. Ale kto mógł w takim razie zabić?

Już sam początek Was zaintryguje, sposób w jaki Hastings wprowadza Nas w historię zabójstwa Lorda E, jest zaiste intrygująca, pobudza ciekawość. Malo tego, jak wspomniałam Autorka wyjątkowo perfidnie wpuszcza nas w maliny. Osobiście miałam stuprocentowego kandydata na zabójcę i już miałam zrobić coś, czego nigdy nie robię, czyli zerknąć na koniec i sprawdzić czy miałam rację. Nie uczyniłam tego, gdyż okazało się że taki scenariusz, nawet przez moment nie wpadł mi do głowy!!


Jedna z lepszych powieści Autorki z Jej najlepszych czasów!

Jeszcze taki dopiseczek. Książka jest zabawna. Dialogi Hastingsa i Poirota są niesamowicie zabawne. Można naprawdę w głos się pośmiać.


* zdjęcie i opis, wyjątkowo nie pochodzą z serwisu LC, a z księgarni Wydawnictwa Dolnośląskiegoktóre wydaje te kryminały. Notka nie jest sponsorowana, książka została nabyta za ciężko zarobione pieniądze. Ba nawet do księgarni rowerem pojechałam w ramach oszczędzania. A link do strony z której wzięłam okładkę i opis podaje z czystej uczciwości :P Nie spodziewam się laurowych wieńców, ani czegoś podobnego :P




piątek, 12 października 2012

Na pohybel niewiernym Tomaszom

(wybaczcie jakość, ale chyba rozwaliłam Pater Familiasowi definitywnie kartę pamięci za co mnie zabije, więc robiłam komórką a w ciemnościach mego grobowca jest jak jest)


Na pohybel niewiernym Tomaszom

Zwątpiono niedawno w mą silną wolę i wytrwałość w postanowieniach. Postanowiłam że do końca roku nie poszaleję z zakupami książkowymi. Zaplanowałam zakup „Podróży do miasta świateł”, nową Rowling i Picoult.


Dodatkowo postanowiłam, że nowej książki nie kupię dopóki nie zrealizuję planu przeczytania książek które długo u mnie na polkach leżakują, lub lękam się, że długo się za nie, nie zabiorę….

Więc nie kupię żadnej Książku, do czasu aż przeczytam:
„Wyspę klucz”
I tom Klaudyny
„Morze ognia. Władca Barcelony II”
„Do Santiago”
„Roku Don Camillo”
„Listów Tolkiena” lub „Autobiografii” – A. Christie.
„Irlandzkiego swetra”

To moje prywatne książki, które stoją w zasięgu wzroku i są mym wyrzutem sumienia.



:małym druczkiem: nabywam regularnie Biografię i Agatę R. Ale to się nie liczy bo to vis maior.

Ale nic do czasu aż uwinę się z tymi w księgarni naziemnej, ni internetowej nie nabędę. Jak Boga i Real Madryt kocham!!!

Ante que "Złudzenie"

Poproszono  mnie o zamieszczenie tej informacji. Jako że ta miłych rozmiarów cegiełka leży obok mego łóżka, i chyba jutro planuje iść ze mną do pracy, aby umilić mi okienko nie widzę powodów dla których miałabym tego nie wkleić. Mam nadzieję, że kogoś zainteresuje. :)


Dzisiaj publikujemy ostatnie już fragmenty bestsellerowego kryminału szwedzkiego   „Złudzenie” Thomasa Eriksona. Wszystkim, którzy czekają na pełny tekst książki przypominamy, że premiera już w przyszłym tygodniu.
Fragmenty dostępne są
Dla tych, którzy nie mogą doczekać się lektury „Złudzenia”, zdradzamy trochę informacji.
Podczas wykładu dla kilkusetosobowej publiczności, trener rozwoju osobistego Alex King staje się świadkiem brutalnego zabójstwa jednego z widzów. Niebawem zostaje zaangażowany w śledztwo. Wraz z komisarzem Gabrielem Hellmarkiem i komisarz Niną Mander tropi okrutnego mordercę, który w ciągu zaledwie tygodnia zdążył zabić w Sztokholmie dwóch biznesmenów. Okazuje się, że obie ofiary padły ofiarą szantażu, nim zostały zamordowane.
Równolegle poznajemy historię Fredrika Hellmarka, dziennikarza, brata komisarza Gabriela. Fredrik zmaga się ze zleceniem, które okazuje się śmiertelnie niebezpieczne. Sytuacja zaognia się, kiedy zleceniodawca grozi rodzinie Fredrika. Kim jest anonimowy zleceniodawca, który nie przebiera w środkach, byle tylko dostać zamówioną robotę na czas?
”Złudzenie” to ambitny debiut, na dodatek ambitny pod wieloma względami. Imponująca jest zarówno objętość książki, jak również jej treść. Autor, tak jak główny bohater jest behawiorystą, ekspertem od ludzkich zachowań i znawcą teorii Karla Gustawa Junga, mówiącej o różnych typach osobowości. Sprowadza się ona do podziału sposobu komunikowania się ludzi na cztery typy oraz odpowiadające im kolory: czerwonym żółty, zielony i niebieski.  Kiedy Alex King zostaje zaangażowany do śledztwa, wiele spraw zyskuje ostrość i głębię. King potrafi dostrzec rzeczy niewidzialne dla policjantów i przyczynia się do postępów w dochodzeniu. Nieoczekiwanie dla samego siebie nawiązuje też bliższą znajomość z inspektor Niną Mander ….” (www.boklogg.se)
Poprzednie fragmenty znajdziecie:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wg. Autorów ( w trakcie tworzenia)

Agata Christie (49) Agata Pruchniewska (1) Agatha Christie (14) Agnieszka Kaluga (1) Agnieszka Krakowiak-Kondracka (1) Agnieszka Lingas-Łoniewska (10) Agnieszka Wojdowicz (3) Aleksander Jażwiński (1) Aleksander Makowski (1) Aleksandra Szarłat (2) Alex Bellos (1) Alice Hoffman (1) Alina Białowąs (2) Aly Cha (1) Alyson Richman (1) Ałbena Grabowska (3) Ałbena Grabowska-Grzyb (4) Amy Hatvany (2) Andrzej Andrusiewicz (2) Andrzej Chwalba (1) Andrzej Grembowicz (1) Andrzej Kępiński (1) Andrzej Markowski (2) Angele Lieby (1) Angelika Kuźniak (1) Ann Brashares (1) Ann Wroe (1) Anna Bikont (1) Anna Fincer-Ogonowska (1) Anna Gavalda (1) Anna Herbich (3) Anna J. Szepielak (1) Anna Jean Mayhew (1) Anna Moczulska (1) Anna Nejman (1) Annabel Pitcher (1) Anne Brontë (2) Anne O'Brien (1) Anne Tyler (1) Antoni Słonimski (1) Antonina Kozłowska (2) Arael Zurli (1) Arthur Conan Doyle (1) Astrid Lindgren (4) Barbara Mutch (1) Barbara O`Neal (4) Barbara Sęk (1) Barbara Wachowicz (1) Becky Wade (1) Bill Bryson (1) Bolesław Prus (2) Bożena Keff (1) Brenda Reid (1) Brigitte Hamann (1) Brygida Grysiak (1) Carla Montero (1) Carlos Ruiz Zafón (1) Carrie Snyder (1) Cat Patrick (1) Cecelia Ahern (1) Cecilia Samartin (1) Cesarina Vighy (1) Chandra Hoffman (1) Charles Dickens (4) Charles Frazier (1) Charlotte Brontë (5) Cheryl Strayed (1) Chesley McLaren (1) Chris Columbus (1) Chris Fabry (1) Chris Grabenstein (1) Christian Jacq (1) Christina Baker-Kline (2) Chufo Llorens (1) Claire North (1) Clara Sanchez (1) Claude Quétel (1) Clive Staples Lewis (2) Colin Campbell (1) Colleen Hoover (2) Colleen McCullough (1) Conor Grennan (1) Consilia Maria Lakotta (2) Dan Brown (1) Daniel Silva (2) Danielle Steel (1) Danuta Awolusi (1) Danuta Pytlak (1) Dario Fo (1) Debbie Macomber (2) Denis Brian (1) Denis Diderot (1) Denise Hildreth Jones (1) Dennis Lehane (1) Diana Gabaldon (6) Diane Chamberlain (11) Doda Około-Kułak (1) Dodie Smith (1) Donald Spoto (2) Dorota Combrzyńska-Nogala (1) Dorota Gąsiorowska (1) Dorota Golińska (1) Dorota Ponińska (1) Dorota Terakowska (2) Dorothea Johnson (1) Dorothy Rowe (1) Dörthe Binkert (1) Douglas Smith (1) E. Lockhart (1) Edward Rutherfurd (2) Eileen Goudge (1) Eliza Orzeszkowa (2) Elizabeth Cooke (3) Elizabeth Gaskell (5) Elizabeth Haran (3) Elżbieta Cherezińska (4) Emilia Sokolik (1) Emily Jane Brontë (1) Emma Donoghue (1) Eowyn Ivey (1) Eric Lomax (1) Erin Morgenstern (1) Eugen Ruge (1) Eva Weaver (1) Ewa Bauer (2) Ewa Stachniak (2) Ewa Wróbel (1) Federico Moccia (4) Fern Britton (1) Fern Michaels (1) Florian Illies (1) Francine Rivers (3) Francis Hackett (1) Francis Scott Fitzgerald (1) Francoise Giroud (1) Gardner Raymond Dozois (1) Gavin Extence (2) George Orwell (1) George R.R. Martin (7) Georgia Bockoven (1) Gigi Buffon (1) Giovannino Guareschi (5) Glenys Carl (1) Grażyna Jeromin-Gałuszka (1) Greg King (1) Gregg Olsen (1) Grzegorz Sokołowski (1) Grzegorz Strzelczyk (1) Håkan Nesser (1) Hanna Cygler (3) Harper Lee (1) Helen Fielding (2) Helen Rappaport (1) Helena Mniszkówna (1) Helga Hoškova-Weissowá (1) Hellmut Andics (1) Henning Mankell (2) Henryk Sienkiewicz (1) Holly Peterson (1) Horacio Verbitsky (1) Ibn Warraq (1) Igor Sokołowski (3) Ismet Prcić (1) Iwona J. Walczak (3) Izabela Jung (1) Izabela Sowa (1) Izabella Frączyk (1) J.J. Renert (1) Jacek Dehnel (2) Jacek Hugo-Bader (1) Jacek Lusiński (1) Jadwiga Czajkowska (1) Jakub Puchalski (1) Jan Łoziński (1) Jan Miodek (2) Jan Paweł II (1) Jan Wróbel (1) Jane Austen (6) Janina Fedorowicz (1) Jaroslav Hašek (1) Jaume Cabré (2) Jaume Collel (1) Jean des Cars (2) Jean-Christophe Brisard (1) Jean-Jacques Sempé (1) Jean-Paul Roux (1) Jeannette Kalyta (1) Jennifer Kaufman (1) Jennifer Teege (1) Jennifer Worth (1) Jerzy Bralczyk (3) Jerzy Niemczuk (2) Jerzy Sosnowski (1) Jewgienij Wodołazkin (1) Jill Barnett (1) Jill Mansell (1) Joanna Konopińska (1) Joanna Marat (1) Joanna Szczęsna (1) Joanne Harris (1) Joanne Kathleen Rowling (12) Jodi Picoult (21) John Borrell (1) John Boyne (1) John Carlin (1) John Curran (1) John Green (1) John Grogan (1) John Ronald Reuel Tolkien (7) John Seeney (1) Jojo Moyes (5) Jolanta Król (1) Jolanta Kwiatkowska (1) Jon Ronson (1) Jonathan Littell (1) Jordi Pons Salas (1) Joyce Maynard (1) Józef Witko (2) Julia Alvarez (1) Julia Child (1) Julia P. Gelardi (1) Julian Tuwim (2) Julie Lawson Timmer (1) Julie Orringer (1) Jürgen Thorwald (6) Justin Go (1) Justin Peacock (1) Justyna Wydra (2) Ka Hancock (1) Kamil Janicki (2) Kard. Jorge Mario Bergolio (2) Karen Dionne (1) Karen Karbo (1) Karen Mack (1) Karolina Frankowska (1) Karolina Lanckorońska (1) Katarina Mazetti (2) Katarzyna Archimowicz (2) Katarzyna Bonda (6) Katarzyna Kołczewska (1) Katarzyna Kwiatkowska (5) Katarzyna Michalak (14) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (5) Kate Lord Brown (1) Katherine Webb (2) Kathryn Taylor (1) Keith Lowe (1) Kerstin Ekman (1) Kiera Cass (5) Kristina Sabaliauskaitė (1) Krzysztof Sadło (1) Krzysztof Ziemiec (2) ks. Jan Twardowski (1) Laila El Omari (1) Laurens van der Post (1) Leah Fleming (1) Lena Najdecka (1) Leslie Carroll (1) Levi Henriksen (1) Lily Koppel (1) Linda Green (2) Lisa Genova (3) Lisa Kleypas (1) Lisa Scottoline (1) Liv Tyler (1) Louisa May Alcott (1) Louise Walters (1) Lucy Ferriss (1) Lucy Maud Montgomery (8) Lucyna Olejniczak (1) Ludwig Winder (1) Ludwik Stomma (1) Łukasz Maciejewski (1) Łukasz Orbitowski (1) M.L. Stedman (1) Maciej Karpiński (1) Maciej Stuhr (1) Magda Gessler (1) Magdalena Grzebałkowska (3) Mag­da­lena Knedler (1) Magdalena Kordel (4) Magdalena Kulus (1) Magdalena Tulli (1) Maja Łozińska (1) Małgorzata Gutowska - Adamczyk (3) Małgorzata Halber (1) Małgorzata Hayles (1) Małgorzata Łukowiak (1) Małgorzata Maj (1) Małgorzata Musierowicz (15) Małgorzata Szejnert (1) Małgorzata Tusk (1) Małgorzata Warda (2) Mandy Hale (1) Marc Llewellyn (1) Marcin Górka (1) Marcin Mastalerz (2) Marcin Prokop (2) Marcin Wilk (1) Marcin Zaremba (1) Marek Aureliusz (1) Marek Grechuta (1) Marek Ławrynowicz (1) Marek Rybarczyk (2) Margaret Dilloway (1) Margaret Mitchell (1) Maria Dąbrowska (2) Maria Kruger (2) Maria Krüger (1) Maria Sveland (1) Maria Ulatowska (3) Marilyn Brant (1) Marina Stepnova (1) Mariola Pryzwan (1) Marion Zimmer Bradley (1) Mariusz Szczygieł (4) Mariusz Urbanek (5) Mariusz Wilka (1) Mariusz Ziomecki (1) Marta Kisiel (2) Martha Grimes (1) Martin Sixsmith (1) Matthew Quick (1) Melchior Wańkowicz (1) Melissa Hill (1) Meredith Goldstein (1) Mhairi McFarlane (2) Michał Heller (1) Mieczysław Mokrzycki (1) Mike Carson (1) Mira Suchodolska (1) Miriam Karmel (1) Mitch Albom (3) Monika A. Oleksa (5) Monika Szwaja (10) Nadine Gordimer (1) Natasha Walker (1) Ned Vizzini (1) Olle Lönnaeus (1) Papież Franciszek (2) Patrick Ness (1) Patrick Pesnot (1) Paul Arden (1) Paullina Simons (3) Penny Jordan (1) Peter Heller (1) Peter Kreeft (1) Platon (1) Pola Kinski (1) Priscille Sibley (1) Rachel Hauck (2) Rebecca Johns (1) Regina Brett (4) René Goscinny (1) Richard Paul Evans (6) Richard Phillips Feynman (3) Robert Galbraith (3) Robert J. Woźniak (1) Roma Ligocka (3) Ryszard Legutko (1) Sally Bedell Smith (1) Sam Pivnik (1) Samantha Hayes (1) Samantha van Leer (1) Sarita Mandanna (1) Seré Prince Halverson (1) Shelley Emling (1) Stanisław Zakościelny (1) Stephanie Evanovich (1) Stephenie Meyer (2) Sue Eckstein (1) Sue Woolmans (1) Sylwia Chutnik (1) Szymon Hołownia (11) Szymon Sokolik (1) Terry Pratchett (2) Trygve Gulbranssen (4) Tullio Avoledo (1) Victoria Twead (2) Walter R. Brooks (2) Wiesław Myśliwski (2) Wilkie Collins (2) Yrsa Sigurdardóttir (5) Zośka Papużanka (1)

Pogoda w mojej okolicy