Strony

piątek, 14 sierpnia 2026

"Dziewczyna z innej epoki" - Felicia Kingsley [podróż do epoki Bridgertonów]


 Felicia Kingsley to moje odkrycie z tego roku. Czytam wszystkie jej książki, które są na polskim rynku, więc kiedy Karola mi powiedziała, że wychodzi nowa, to zamówiłam od razu i przebierałam nóżkami w oczekiwaniu na premierę. Zaczęłam czytać i na początku miałam takie mieszane uczucia, trochę mnie to zahamowało i dopiero środa czwartek to moment kiedy wsiąkłam całkowicie. Komu podobała się Godzina pąsowej róży, albo Małgosia kontra Małgosia, w tej książce znajdzie wersję bardziej spicy.

 





Drodzy Czytelnicy!

Sezon roku 1816 obfituje nie tylko w wykwintne bale, ale też historie tak osobliwe, że niemal nieprawdopodobne. Panna Rebecca Sheridan – dama, która zdaje się nie przystawać do naszej epoki – nagle podbija wszystkie serca, stając się jedną z najjaśniejszych gwiazd sezonu.

Lecz jak dobrze wiemy, tam gdzie do głosu dochodzi serce, rozsądek zwykł ustępować. Zamiast skierować swe uczucia ku jednemu z najbardziej pożądanych dżentelmenów, panna Sheridan najwyraźniej darzy szczególnym zainteresowaniem mężczyznę, o którym mówi się wyłącznie półgłosem. Reedlan Knox – nazwisko budzące niepokój i ciekawość – sprawia, że dama zachowuje się w sposób, który trudno uznać za roztropny.

Z pewnością bardziej spostrzegawczy zdążyli już zauważyć, że pod nienaganną fasadą naszego świata kryje się znacznie więcej, niż wypadałoby przyznać. Niepokojące sekrety zaczynają wychodzić na światło dzienne, a intrygi, które większość wolałaby przemilczeć, przyciągają pannę Sheridan z zadziwiającą siłą.

I jak na ironię, jedyną osobą zdolną pomóc naszej bohaterce może okazać się właśnie ten, którego powinna unikać najbardziej.

Rodzi się zatem pytanie: czy panna Sheridan zdoła ocalić swoje serce, czy też odda je bez reszty w ręce mężczyzny, który z łatwością może je złamać?




Rebbeca jakiś czas temu skończyła dwadzieścia lat, na świecie jest sama. Jej rodzice zginęli. Ona sama fascynuje się epoką regencji, pisze pracę z egiptologii, jej życie toczy się dookoła książek, biblioteki gdzie dorabia, nie związała się z nikim, ciągle jest dziewicą co bardzo bulwersuje jej znajome. Udaje jej się wybrać na kostiumowe reko w najstarszej księgarni w Londynie i, no nie uwierzycie, przenosi się w czasie do 1816, smaczku dodaje fakt, że staje się sobą o której pisała w swoich dziennikach, ma swojego wymyślonego kuzyna, ciotkę, wujka, swoją pokojówkę, normalnie fikcja stała się prawdą. Jak to bywa z podróżnikami w czasie, nie unika kilku wpadek i szokuje swoich bliskich. Trafia w sam środek skandalu, bo jej przyjaciółka uciekła z gachem, ale okazuje się że jednak jest ciąg dalszy, na mumia party, dostrzega, że mumia rzekomo prosto z Egiptu to zwłoki jej przyjaciółki. No i Rebecca angażuje się w odkrycie prawdy, chce oddać przyjaciółce sprawiedliwość, a jedyna osoba na której pomoc może liczyć, to Reed, okryty złą sławą pirat. Ach jaka chemia będzie śmigać. Odwiedzimy więzienie, szpital dla obłąkanych, ale również salony regencyjnego Londynu. Poznamy królową(ową fantastyczną Charlotte z serialu), regenta, ale także spisek z Napoleonem w tle. Dużo? No sporo.

 

Pojawiła się moda na regencję, której ja nie rozumiem, bo wolę zdecydowanie czar epoki wiktoriańskiej, ale wiadomo że każdy wielbiciel Jane Austen zna i lubi epokę regencji. Tutaj mamy to spełnienie marzeń każdej romantyczki tęskniącej za swoim Brandonem, czy Darcym. No i dla mnie ta książka jest taka bridgertonowa, nawet ta bzowa okładka, kojarzy mi się z hitem Netflixa. I w sumie ta podróż w czasie jest pomysłem na fabułę, scenografią. Autorka bardzo luźno podchodzi do realiów epoki. Niby mamy opisy tego, jak ciężko kobiecie nosić te warstwy ubrań, jak znosić te dni, czy taniec z panem któremu wali z paszczy. Jednak z drugiej strony mamy wątek homo, niby konwenanse, ale w sumie każdy ma je w nosie. Więc mam mieszane uczucia, co do realizacji tej podróży w czasie. Bardziej przekonała mnie relacja Rebecci z Reedem, ale też mam jakieś zgrzyty, w sensie on jest za bardzo idealny, a to jednak jest facet z konkretnej epoki. Za mało czułam regencji w bohaterach. Nie żałuję lektury, ale mogła to być książka lepsza.

2 komentarze:

  1. Prawda jest taka, że dla większości ludzi zycie w innej eppoce byłoby tragiczne dlatego ułatwiamy fabułę, dostosujemy je do współczesnych realiów.

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi się bardzo podoba! czytam i nie mogę się oderwać. Jest świetna, wciagająca i zabawna. Chociaż trochę... racja, może jest mało powrotu do historii, ale i tak oceniam ją na razie bardzo dorbze

    OdpowiedzUsuń

To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.

A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )

Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.

Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)

Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.

Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy

Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.

Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.