Strony

piątek, 16 stycznia 2026

"Bez nadziei" - Elsie Silver [ piaty tom]

 


Elsie Silver od jakiegoś czasu zagościła na stałe w moim planie czytelniczym i chociaż ta seria chyba najmniej przypadła mi do gustu, to jednak konsekwentnie czytam kolejne tomy, stanowią dla mnie fantastyczne oderwanie się od codzienności. Książka miała być lekturą dosłownie na jeden miesiąc, ale nie wiem jak Was, ale mnie pierwszy tydzień po świętach przeczołgał dosłownie bez litości, zapadałam w sen natychmiast po położeniu się do łóżka. W tym tygodniu nie byłam takim zapalonym czytelnikiem jak zwykle, zanim się wciągnęłam w książkę to jednak chwila minęła.

 

 



Beau Eaton był kimś w Chestnut Springs. Mieszkańcy uważali go za bohatera. Należał do JTF2, kanadyjskiej, elitarnej jednostki specjalnej. Był jeńcem wojennym. Przetrwał piekło i wrócił do domu. Na szczęście dziś już nie odczuwał żadnych emocji. Pracował jak trzeba. Zachowywał się jak trzeba. I nienawidził każdej sekundy swojego życia.
Bailey Jansen nie była nikim ważnym w Chestnut Springs. Mieszkańcy traktowali ją raczej z pogardą. Pochodziła z rodziny o wątpliwej reputacji. Była barmanką. W miasteczku nikogo nie interesowało, że ciężko pracowała, a za barem nie zawsze czuła się bezpiecznie. Aż któregoś dnia Bailey odkryła, że jednak kogoś obchodziła. Tym kimś był Beau.

To miał być zakład. A może umowa z jasno określonym terminem obowiązywania. Beau zaofiarował Bailey swoje nazwisko, aby mogła się uwolnić od złej reputacji swojej rodziny. Miała nosić jego pierścionek zaręczynowy i udawać wielką miłość, aby bliscy Beau przestali się zamartwiać stanem jego psychiki. Zaręczyli się na niby. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie miłość….

Bailey, naiwna barmanka, ośmieliła się zakochać w księciu.

Beau żołnierz ze służb specjalnych, który zaginął w tomie trzecim jest głównym bohaterem tej części. Mężczyzna dochodzi powoli do siebie po zaginięciu, po urazach których doznał. Spędza całe wieczory pijąc w barze. W barze pracuje Bailey pochodząca z cieszącej się bardzo złą sławą rodziny. Reputacja jaką mają jej ojciec i bracia wpływa też od kiedy pamięta także na nią, każdy uważa że ma prawo ją poniżać, kpić z niej. Tylko Beau był dla niej uprzejmy, teraz ona chce mu się zrewanżować i nie dopuścić do tego, że on się stoczy w szpony alkoholizmu. On czuje przy niej, że może kogoś ratować a ona docenia to, że nie traktuje jak trędowatą. Beau intensywnie tłumaczy jej, że świat należy do niej, Bailey zaś chce mu udowodnić, że nazwisko i pochodzenie wiele znaczą i że jemu ludzie wiele wybaczają bo nosi nazwisko szanowanej rodziny. On proponuje fikcyjne zaręczyny, aby dać jej nieco swojego prestiżu i aby mogłą znaleźć pracę, zebrać kapitał i opuścić okolicę. Co będzie miał z tego Beau? Rodzina da mu spokój a to zawsze cenniejsze od wszystkiego.

 

Ten tom bardzo mi przypominał tom trzeci. Tutaj też mamy ludzi bardzo połamanych przez życie, dotychczasowe doświadczenia. Oczywiście doświadczenia są skrajnie różne, bo jedno ma syndrom stresu pourazowego, a drugie jest człowiekiem, który nie zaznał miłości i wsparcia, ale te doświadczenia sprawiają, że oboje unikają ludzi i czują wielką pustkę. Lubię motyw udawanego związku, chociaż oczywiście wiemy jaki będzie finał, że pojawi się chemia i pewnie będą jakieś problemy. Naturalnie ten gatunek nie jest najbardziej zaskakujący, ale miałam kilka momentów, gdy niespodzianka się udała, bo takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam. Wychodzi na to, że będzie jeszcze jeden tom, ciekawa jestem czy dołączy do moich ulubieńców, czyli tomu trzeciego i piątego. Pożyjemy – zobaczymy.

1 komentarz:

  1. Nie znam tej serii, ale motyw udawanego związku zawsze ma w sobie coś wciągającego, nawet jeśli finał jest przewidywalny. Najważniejsze, że lektura pozwoliła Ci odpocząć po ciężkim tygodniu.

    OdpowiedzUsuń

To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.

A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )

Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.

Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)

Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.

Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy

Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.

Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.