Strony

wtorek, 9 czerwca 2026

"Ice Princess" - E. Lorenc, P. Lorenc


Dałam się porwać serialowi Off Campus i algorytm social mediów zaczął zasypywać mnie polecajkami książek w tym stylu. W oko wpadła mi książka Ice Princess i prędko okazało się, że jest na Legimi, a dodatkowo jest też w formie synchrobooka, więc wskoczyła jako mój towarzysz do spacerowania. I kolejny raz okazało się, że sponsorowane posty są wiarygodne jak polityczne obietnice. Rozumiem, że z gustem, jak z sempiterną, każdy ma własny, ale nie wierzę, że ktoś uzna fabularne banały, rozwiązania bez sensu za element dobrej powieści. Nie chodzi o to, że ta powieść jest zła, ale na pewno nie jest dobra i godna polecenia. Na pewno nie ma nic wspólnego z Off Campus no może prócz tego, że jest tam hokej, hokeista.

 





Jedno przypadkowe spotkanie może sprawić, że zatrzęsie się ziemia, a właściwie tafla lodowiska…



Osiemnastoletnia Corrine Tremblay, łyżwiarka figurowa, uległa poważnej kontuzji i obawia się powrotu na treningi. Pewnego dnia po meczu hokejowym Leafsów z Toronto przyjaciółka namawia ją do ponownego założenia łyżew. Corrine przez chwilę się waha, ale w końcu podejmuje decyzję i wchodzi na lód.



Niestety niespodziewanie wpada na nią potężny, przystojny chłopak, którego ona omyłkowo bierze za pracownika lodowiska.



Mason Mitchell, dwudziestosześcioletni lewoskrzydłowy, gwiazda lokalnej drużyny NHL, ma opinię playboya. Portale plotkarskie nie dają mu spokoju, a zwłaszcza jeden uparty paparazzi, którego mężczyzna próbuje przegonić po meczu. Wpada jednak na najpiękniejszą dziewczynę, jaką widział. Hokeista od razu zwraca uwagę na nieznajomą i próbuje się z nią umówić za pomocą mediów społecznościowych.





Oboje nie rozpoznają, kim naprawdę są. Czy lód w sercu Corrine się stopi i dziewczyna zgodzi się na randkę ze starszym od niej mężczyzną?



Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.




Corrine Trembley od dziecka jeździ na łyżwach, ale na zawodach odniosła poważną kontuzję, została jej blizna; na ciele i na umyśle. Dziewczyna nie chce wracać, boi się jeździć, ale jej matka toksyczna do bólu, widzi w niej szansę na spełnienie przede wszystkim swoich ambicji. Namówiona przez przyjaciółkę Corrine wychodzi na lód i tak spotyka Masona, zderzają się, ona oczywiście wpada mu w oko, ale Corrine, której partner i chłopak złamał serce(później dowiemy się jak), ma dosyć facetów i raz po raz spuszcza Masona po brzytwie. Nie wie, że jest nie pracownikiem technicznym lodowiska, ale zawodowym hokeistą. Z jakiegoś powodu on to ukrywa i intensywnie próbuje poderwać Corrine, w końcu udaje się jej zaprosić ją na randkę. Jego ciągnie do niej, ona ma skłonności autodestrukcyjne. On ma problemy z rodzicami, a mieszka z siostrą i z malutką dziewczyną. Strzelby Czechowa wiszą gęsto i naprawdę wystarczy mieć dwie komórki nerwowe z drożnym połączeniem, aby wiedzieć co się będzie działo. Jedyne co może obronić tak przewidywalne pomysły fabularne, to dobry styl, niestety styl broni tę książkę, tak jak Polacy bronią tytuł mistrza świata w piłce nożnej, czyli wcale i jeszcze długo nie.

 

Jestem boleśnie zawiedziona tym, jak ta książka była polecana. Jak bardzo porównywano ją do Układu, to naprawdę zupełnie różne książki, różny styl. Ubolewam, że ta książka to gniotek. Chłopak, który ucieka się do kłamstw i niedomówień w tylu sprawach. Corrine jest bezwolna, nie ma charakteru, tak naprawdę jest transparentna, odbija ludzi dookoła. Jedyny raz, gdy pokazuje ikrę to lata temu, gdy staje w obronie Aleksandra. I nie mówcie proszę, że ma traumę, jest stłamszona przez matkę i ucieka się do autoagresji, ona nic sama z siebie nie robi. Już ten Adam miał większy potencjał niż Mason. Szczerze, już jestem ciekawa następnej części, o ile będzie opowiadała o siostrze Masona, bo ta para jest turbo nudna. Nie polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.

A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )

Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.

Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)

Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.

Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy

Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.

Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.