Strony

niedziela, 11 stycznia 2026

"ZakaMarki Białego Domu" - Marek Wałkuski [ garść ciekawostek]

 


Zakamarki Białego Domu to kupiłam rok temu bo była jakaś promocja, albo może miałam do wykorzystania jakiś bon? Cięzko powiedzieć, na pewno kupiłam ponieważ pod wpływem Podkastu amerykańskiego mam wielką ciekawość amerykańskich tematów, a zwłaszcza lubię takie historyczne ciekawostki. Nie wiem dlaczego książka czekała aż rok, ale trafiła w dobry moment kiedy po cięższych reportażach miałam ochotę na coś w tym stylu. Książka pisana i aktualna do końca 2024 roku, kiedy jeszcze nie było wiadomo kto wygra wybory w USA, a biorąc pod uwagę, że autor nie jest wielkim fanem Donalda Trumpa, to teraz lekkiej pracy raczej nie ma.

 




Biały Dom. Tu decydowały się losy Ameryki i świata. Tu zapadały decyzje dotyczące wojen i pokoju. Tu prezydenci wychowywali swoje dzieci i zdradzali żony. Tu rozgrywały się polityczne intrygi i prowadzono zakulisowe negocjacje. Legendarne, niemal mityczne serce Stanów Zjednoczonych.
Biały Dom to ikona Ameryki. Każdy o nim słyszał i kojarzy jego architekturę. Ale mało kto wie, co znajduje się w środku, co się dzieje za jego murami? Jak funkcjonuje? Jakie tajemnice kryje? Kim są ludzie, których można tam spotkać? Kto pociąga za sznurki i jak to robi?

Odpowiedź na te pytania poznał Marek Wałkuski, jedyny polski dziennikarz w ścisłym korpusie prasowym Białego Domu, przewodniczący White House Foreign Press Group, wieloletni korespondent Polskiego Radia w Stanach Zjednoczonych. Wałkuski spędził w Białym Domu tysiące godzin. Towarzyszył prezydentom w Gabinecie Owalnym, jeździł w prezydenckim, konwoju, latał Air Force One, a nawet smakował prezydenckiej kuchni.

Z książki dowiesz się, jak się żyje w Białym Domu, co się znajduje w części prywatnej i co kryją jego podziemia, a także jak wyglądała masońska ceremonia wmurowania kamienia węgielnego pod Biały Dom. Autor zdradza, ile zarabia prezydent i jakie przysługują mu apanaże. Wyjawia również, kto w Białym Domu lubi polskie pączki, kiedy serwowano tam placki ziemniaczane i jak jego córka trafiła do gabinetu prezydenta.

Zapraszamy do Białego Domu ― jednego z najważniejszych i najsłynniejszych miejsc na świecie.




Marek Wałkuski zabiera nas do swojego głównego miejsca pracy czyli Białego Domu, gdzie jest jedynym korespondentem akredytowanym przy Białym Domu w stałej ekipie prasowej, co sprawia, że z bliska może obserwować najważniejsze wydarzenia dla światowej polityki. A dodatkowo może nas zabrać w podróż po Białym Domu, pokazać tytułowe zakamarki, ale także zdradzić nam kulisy funkcjonowania urzędu Prezydenta i Pierwszej Damy. Zatem dzięki autorowi dowiemy się nie tylko jak działa prasa współpracująca z prezydentem, czy jakie jednostki ochraniają Biały Dom i Prezydenta, ale też jak wyglądała historia tego budynku i całego Waszyngtonu, więc miałam pogłębienie wielu ciekawostek z Podkastu. Świetne były rozdziały o Secret Service, czy o poszczególnych pomieszczeniach. Bardzo dobrze czytało mi się rozdział o Pierwszych Damach, widzę jak inaczej ta funkcja wygląda w Polsce i w sumie jak często jej potencjał jest marnowany. Oczywiście miałam sentyment do rozdziału o zwierzakach w Białym Dom. Naprawdę zaciekawiła mnie ta książka, chociaż raczej nie będę mogła wziąć udziału w konkursie pastusiakowania, bo muszę się jeszcze dokształcić.

 

Bardzo podoba mi się zapał autora i jego skromność, chociaż mamy jego zdjęcia w książce i pisze o różnych sytuacjach z sobą i swoją rodziną w roli głównej to ta książka nie jest autopanegirykiem, nie chodzi by samemu siebie wychwalać. Kiedy pisze o sobie, to aby coś zobrazować, podzielić się doświadczeniami. Były to naprawdę świetnie spędzone na czytaniu godziny. Ciekawe czy za kilkanaście lat autor dopisze kontynuację, bo widzę potencjał. A z tej książki polubiłam jeszcze bardziej Joe Bidena i jego żonę, wydają się naprawdę fajnymi ludźmi.

1 komentarz:

  1. Kasiu, opisałaś tę książkę tak ciekawie, że aż nabrałam na nią ochoty. Te smaczki o kulisach życia w Białym Domu i zwierzakach brzmią jak świetna lektura na wieczór.
    Zajrzyj w wolnej chwili na bloga – wpadły nowe posty, więc zapraszam Cię do czytania.

    OdpowiedzUsuń

To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.

A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )

Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.

Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)

Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.

Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy

Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.

Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.