Strony

sobota, 28 lutego 2026

"Spotkajmy się w Central Parku" - Felicia Kingsley [lekka powieść o romansie w wydawnictwie]

 


Nie pamiętam jak trafiłam na autorkę i książkę Spotkajmy się Central Parku, ale kupiłam wszystkie trzy dostępne. Pewnie wzięłabym się za inną najpierw, ale Karolina doradziła mi jedyną słuszną kolejność, zatem zabrałam się za różową i momentalnie przepadłam. Mój ulubiony motyw od wrogów do kochanków, ale w świecie wydawnictwa, książek no i Nowy Jork, jako miasto literatury. Były motylki, a nawet wzruszyłam się do łez. W tej książce jest wszystko co dobre, w odpowiednich proporcjach.

 


Knight Underwood ma wszystko: elegancki loft na Upper East Side, wymarzoną pracę i zainteresowanie kobiet. Jest przystojnym redaktorem z rekordową liczbą bestsellerów na koncie, a awans na dyrektora wydawnictwa Pageturner to jego zdaniem tylko kwestia czasu. Niestety, rzeczywistość pisze dla Knighta zupełnie inny scenariusz.

Pewnego dnia w windzie spotyka swoją nową asystentkę... Tak przynajmniej mu się wydaje. Tyle że Victoria Wender, redaktorka, o którą zabiegają wydawcy z całego kraju, nie zostanie jego asystentką, a... szefową. I to taką, która zdecydowanie nie pozwoli sobie wejść na głowę.

Szybko okaże się, że Knight i Victoria mimo dzielących ich różnic będą musieli połączyć siły, by ukryć pewien sekret i uratować wydawnictwo przed upadkiem...


Knight pracuje w wydawnictwie, jest świetny w tym co robi, liczy że teraz zostanie awansowany na dyrektora wydawniczego, w końcu wypromował dla swojej firmy mnóstwo świetnych powieści. Kiedy do biura przychodzi młoda kobieta, cieszy się że jako dodatek do awansu dostanie asystentkę, więc jest zaskoczony gdy wzywa ich szef i oznajmia, że ta którą wziął za asystentkę, to nowa dyrektor wydawnicza, która nieświadomie ukradła mu awans. Na dodatek ona chce promować kobiece powieści, którymi Knight gardzi. Oboje od samego początku pałają nienawiścią ku sobie, a Knight dodatkowo chce ją zniszczyć i dostać stanowisko, które od samego początku powinno być jego. Posuwa się do tego, że chce podkraść flagową autorkę Victorii, ale finalnie muszą działać razem, dzięki czemu on zaczyna doceniać jej intelekt i fachowość, a ona widzi dlaczego jest takim wyniosłym bucem. Czy będzie jak w bajce, że człowiek zamieniony w sopel lodu da się zmienić?

 

Z reguły unikam książek, które reklamowane są jako zabawne, na szczęście książka już była u mnie, gdy Karola powiedziała, że przy czytaniu książek tej autorki parska śmiechem. Mimo, że w głos się nie śmiałam, to jednak doceniam lekkość stylu i humor autorki, ponieważ tej powieści się nie czyta, po prostu się płynie. Fenomenalnie ujęła sedno romansów i odparła zarzut dotyczący przewidywalności ich zakończeń, bo czy oczekujemy, że na końcu kryminały śledczy nie znajdzie złoczyńcy i po prostu pójdzie do domu? No właśnie. Podoba mi się jak autorka prowadzi relację bohaterów, jak pokazuje nam ich świat i to co ich ukształtowało, dzięki temu rozumiemy ich wybory. To romans dla książkach, te ciekawostki o autorach, sama wybrałabym się na taką wycieczkę z Knightem. Już zacieram łapki na kolejny tom. Tylko zrobię sobie dwie, może trzy książki przerwy, żeby nie przeczytać wszystkiego co mam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.

A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )

Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.

Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)

Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.

Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy

Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.

Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.