Strony

środa, 18 marca 2026

"Zima pożegnanych" - Anna Kańtoch

 


Och, jak dawno nie czytałam żadnego kryminału, nie wiem dlaczego. Na szczęście wyszła nowa powieść Anny Kańtoch, co było doskonałym katalizatorem zmiany. Chciałam skończyć tę książkę przed końcem kalendarzowej zimy, no i udało się, ale jak się zacznie czytać tę książkę nie sposób się oderwać, zwłaszcza że intryga jest naprawdę misterna. W sumie, mam nadzieję, że to nie będzie konie tej serii.

 




Kilka lat po wydarzeniach opisanych w Wiośnie zaginionych do emerytowanej policjantki Krystyny Lesińskiej z prośbą o pomoc zgłasza się młody sąsiad – Miłosz Najder. Chłopak niedawno otrzymał mejla z filmikiem przedstawiającym idącą przez las kobietę. Nie wie, kto go wysłał ani kim jest tajemnicza blondynka. Krystyna bierze to za żart albo pomyłkę, ale Miłosz jest przekonany, że kobiecie może grozić niebezpieczeństwo, skoro najwyraźniej ktoś ją obserwuje i filmuje z ukrycia. Jednak wkrótce pojawia się drugi filmik, a potem trzeci filmik, a Krystyna zaczyna się niepokoić. Dzięki pomocy wnuka udaje się jej namierzyć adres kobiety z nagrania, zanim jednak zdąży zdecydować, co dalej, z powodu zapalenia oskrzeli trafia do szpitala. Dwa miesiące później Krystyna dowiaduje się, że w Pątnowie pod Legnicą doszło do podwójnego zabójstwa: ofiarami są blondynka z filmu oraz Miłosz Najder. Dla policji sprawa jest jasna: Miłosz Najder zaatakował kobietę, a ona zabiła go w samoobronie. Krystyna nie wierzy w taką wersję wydarzeń i na prośbę siostry Miłosza rozpoczyna własne śledztwo, w którym pomaga jej niedawno poznany pisarz interesujący się true crime.

Sąsiad Krystyny Leśniewskiej, znanej nam z poprzednich tomów zaczepia ją i zwierza się z problemu. Oto młodzieniec dostaje dziwny film pokazujący idącą przez las kobietę. Tak on, jak i Krystyna czują że tej kobiecie coś grozi, ale film jest tak ogólny, że ciężko zlokalizować nawet na jakim kontynencie się to dzieje. Przychodzi kolejny filmik, i kolejny, Krystyna angażuje w pomoc swojego wnuka i udaje się zawęzić lokalizacje. Zbliżają się święta, a córka Krystyny coraz bardziej irytuje się zachowaniem matki. Niestety, poważna choroba zwala Krystynę z nóg a kiedy dochodzi do siebie, okazuje się, że jej sąsiad- Miłosz – odnalazł kobietę z filmów i teraz oboje nie żyją. Policja ustaliła, że to on był sprawcą. Czy aż tak zwiódł Krystynę? A gdzie jakiś motyw? Krystyna niewiele może, jest na emeryturze, ale angażuje do pomocy Olgierda, pisarza z małym dorobkiem, który ma pod pozorem zbierania materiału do książki rozpytywać potencjalnych świadków, bo będzie bardziej wiarygodny niż ciekawska staruszka. Zapnijcie pasy, będzie się działo.

 

Bardzo wciągający kryminał, starałam się z całych sił odgadnąć kto zabił i dlaczego, ale takiego obrotu spraw nie przewidziałam, miałam zupełnie inne pomysły, ale autorka stworzyła bardzo przewrotny scenariusz. W książce mamy też ciekawe motywy, relacjonowania swojego życia przez internet, tworzenia iluzji fantastycznego i udanego życia, podczas gdy naprawdę wszystko się sypie. Podobał mi się duet Olgierda i Krystyny(no i koty), chętnie zobaczyłabym ten duet w kolejnej sprawie, bo naprawdę świetnie się uzupełniają, chociaż Olgierd musi się jeszcze wiele nauczyć. Nie mogę za wiele zdradzić, bo naprawdę warto spróbować znaleźć rozwiązanie. Polecam i cieszę się, że mam jeszcze inne książki autorki w zanadrzu.

1 komentarz:

To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.

A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )

Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.

Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)

Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.

Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy

Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.

Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.