Oj wyczekiwałam na najnowszą książkę Barbary Wysoczańskiej od kiedy dowiedziałam się, że wychodzi. Akurat tuż przed wizytą u lekarza w piątek dostałam paczkę i ponieważ poradnia w której byłam, do godzin wizyt podchodzi nader lekko, to miałam okazję poczytać ładnych parę godzin. Książka naprawdę do pochłonięcia w dwa wieczory, chociaż przyznam, że nieco mam niedosyt i chociaż nie jest to książka, którą zaliczam do najsłabszych, to jednak brakuje jej tego co ceniłam w tych najlepszych powieściach autorki.
Strony
▼
wtorek, 2 czerwca 2026
"Ciężar winy" - Barbara Wysoczańska [ o wojennej Zielonej Góze]
Oj wyczekiwałam na najnowszą książkę Barbary Wysoczańskiej od kiedy dowiedziałam się, że wychodzi. Akurat tuż przed wizytą u lekarza w piątek dostałam paczkę i ponieważ poradnia w której byłam, do godzin wizyt podchodzi nader lekko, to miałam okazję poczytać ładnych parę godzin. Książka naprawdę do pochłonięcia w dwa wieczory, chociaż przyznam, że nieco mam niedosyt i chociaż nie jest to książka, którą zaliczam do najsłabszych, to jednak brakuje jej tego co ceniłam w tych najlepszych powieściach autorki.
