Strony

środa, 29 lipca 2026

"Wspaniałe, cudowne życie" - Emily Henry [dobra lektura, nie tylko na plażę]


 Jeśli chodzi o Emily Henry czytałam tylko jedną książkę Book lover i nie powiem czytało mi się dobrze, ale nie urwało mi niczego, pozostałe książki autorki odłożyłam na kiedyś. Dlatego, gdy dostałam propozycję współpracy w temacie tej książki to chwilę się wahałam. Jednak chyba najbardziej ujął mnie nie opis, a tytuł. Chyba moja tęsknota za wspaniałym, cudownym życiem ewidentnie we mnie rezonowała. Okładki książek tej autorki pasują na leniwe wylegiwanie się na słońcu i dokładnie w takim anturażu  wciągnęła mnie ta książka.

 




Alice Scott dostaje szansę, o jakiej marzyła od lat: ma udać się na Little Crescent Island i napisać tam biografię Margaret Ives, kobiety, która przez lata była ulubienicą tabloidów, bohaterką plotek, skandali i nagłówków gazet, aż w końcu zapadła się pod ziemię.

Po latach milczenia Margaret zgadza się wreszcie opowiedzieć swoją historię. Sęk w tym, że nie tylko Alice chce ją spisać.

Na Little Crescent Island pojawia się także Hayden Anderson, uznany autor, zdobywca nagrody Pulitzera, który ma dokładnie ten sam cel. Margaret daje im obojgu miesiąc próbny, po którym wybierze osobę, która spisze jej biografię.

W miarę jak kolejne fragmenty wspomnień układają się w niejednoznaczną, pełną sprzeczności historię o miłości, ambicji i cenie sławy, między Alice i Haydenem rodzi się uczucie, którego nie mogą ignorować w nieskończoność.

Alice szuka przełomu w swojej karierze. Ma świetnych przyjaciół i chłopaka, który jest w związek niezaangażowany, ale oto jedzie do Georgii, na wyspę, aby napisać biografię kobiety, która była żoną gwiazdora, a później zniknęła, zmieniła nazwisko i zaszyła się na wyspie. Alice czuje, że to jest szansa na przełom, może napisać książkę, która zmieni jej życie. Niestety na miejscu okazuje się, że to jest taki jakby przetarg na biografię. Ma stanąć w szranki z Haydenem, autorem genialnej biografii pewnego artysty. Gdy Alice się o tym dowiaduje, morale bardzo jej spada. Zwłaszcza, że Hayden jest bardzo zdystansowany, ale pociągający. Margaret, potencjalna bohaterka biografii jest tajemnicza jak sfinks, a bawi się z nimi w ciuciubabkę i mają kilka tygodni okresu próbnego i później ona zadecyduje. Poznajemy historię nie tylko Alice, co kryje się za jej radością i optymizmem, ale przede wszystkim poznajemy historię rodziny Margaret, potentatów medialnych. Dwa przedziały czasowe i historie o odnajdywaniu siebie, odkrywaniu prawdy o sobie. W tle rodzącego się uczucia między Alice a Haydenem mamy historię Margaret i jej rodziny niszczonej przez media. Bardzo lubię książki z dwoma przedziałami czasowymi, które w pewnym momencie się splatają.  Pochłonęłam błyskawicznie.

 

Jak dla mnie to jest dobra książka na lato. Mamy romans, motylkowy i subtelny, mamy tajemnicę z przeszłości. Historia Margaret jest intrygująca i z każdym rozdziałem robi się ciekawiej. Niestety, chociaż mamy sygnały o smutnym finiszu, to jednak takiego finiszu się nie spodziewałam. Bardzo mnie zasmuciła ta opowieść, żal mi Margaret i całkowicie ją rozumiem, że zamknęła się w domu i nie chce żyć, chce by wszyscy dali jej spokój. Rozumiem, że uciekła od świata i zaszyła się w swoim bólu. Drugim wątkiem jest historia Alice, która jest uosobieniem optymizmu, nauczyła się, że musi zaklinać rzeczywistość, cieszyć się z drobiazgów. I ona i Hayden nie mieli łatwego dzieciństwa, ale nauczyli się z tym radzić zupełnie inaczej. On jest perfekcjonistą, poukładanym a ona jest chaotyczna, pełna radości życia, jakby grała w grę Pollyanny. Mnie ta książka wciągnęła. To jest fajna wakacyjna historia, ale z bardzo gorzkimi fragmentami. Dobry balans i wzruszająca historia o tym, jak to jest gdy traci się tak wiele.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.

A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )

Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.

Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)

Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.

Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy

Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.

Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.