Strony

niedziela, 2 września 2018

"Świat musi mieć sens. Ostatnia rozmowa" - abp. Józef Życiński, Aleksandra Klich [ ale chroń mnie Panie od pogardy ]

Zasadniczo entuzjastycznie podeszliście do pomysłu słowo na niedzielę cyklu o książkach związanych z duchowością tudzież religią. Przed niedzielą wzięłam na tapet wywiad rzekę z arcybiskupem Józefem Życińskim, ważną postacią dla metropolii lubelskiej, ważnej dla mojej Alma mater, którego śmierć i pogrzeb pamiętam, bo kończyłam wtedy studia i myślałam co dalej. Książka ukazuje się ponad siedem lat po śmierci Metropolity, gdy można powiedzieć został zapomniany, w mojej pamięci przetrwał obraz biskupa, który z uwagą przygląda się ludziom a w oczach widać głębokie zatroskanie, czułość, rozmiłowanie w człowieku. Jakim był człowiekiem, jakim naukowcem, jakie miał poglądy i dlaczego był tak kontrowersyjną postacią polskiego Episkopatu, na te pytania odpowiedzi znajdziemy w tej książce, a prócz tego, przypomnienie kilku, fundamentalnych prawd. Arcybiskupa Życińskiego nie ma już siedem lat, a tyle zdań jest wciąż aktualnych.



Ostatni wywiad z abp. Józefem Życińskim
O świecie pustych kościołów, o tym, dlaczego Chrystus nie zszedł z krzyża, po co biskupowi niewierzący, jak nie zmilitaryzować chrześcijaństwa i dlaczego w Kościele częściej rozmawia się o ciele niż o duchu?
W rozmowach z wyjątkową postacią polskiego Kościoła – arcybiskupem Józefem Życińskim, autorka porusza wiele ważnych wątków dotyczących współczesności i religii. Rozmawiają m.in. o feminizmie, o in vitro, eutanazji, strachu, przyjaźni i samotności.
Książka, która pozwala usłyszeć głos autorytetu.
Nowe wydanie, uzupełnione o pasjonującą opowieść o Arcybiskupie.
Społeczeństwo bez wielkich ideałów, w którym ludzie żują gumę i wymieniają się ploteczkami, może istnieć, ale ja się boję takiego świata. Świat musi mieć sens.abp Józef Życiński
Aleksandra Klich - dziennikarka, autorka książek, wicenaczelna „Gazety Wyborczej” i redaktorka naczelnaWysokich Obcasów
abp Józef Życiński - duchowny rzymskokatolicki, profesor filozofii, doktor teologii, biskup diecezjalny tarnowski w latach 1990–1997, arcybiskup metropolita lubelski w latach 1997–2011.

Nie będę się pochylała nad motywami jakie kierowały autorką, że zdecydowała się nie publikację, dlaczego teraz.  Najważniejsza jest treść, znowu widać, że śmierć przerwała coś ważnego, że niektórym wypowiedziom brak zwieńczenia, puenty, ale ten szkielet, już jest bardzo ważny. Autorka rozmawia z biskupem o sprawach ważnych i ważniejszych, o kryzysie wiary, o odchodzeniu z Kościoła, o polskich autorytetach i naukowcach, o ciekawości świata i miłosierdziu. Nie da się rozwiązywać dramatów, lekceważące je. Czasami trzeba dotknąć ran, żeby zrozumieć cierpiącego człowieka[s. 29]. Dużo miejsca poświęcono cierpieniu, w różnym ujęciu, zarówno cierpieniu które widzieliśmy u schyłku życia Jana Pawła II, ale i takiemu wobec którego brakuje słów, wobec którego możemy tylko milczeć. Bo zdarzają się takie sytuacje, że możemy tylko okazać solidarność i to jest siłą wspólnoty.
Co przykre, nadal aktualne są wypowiedzi Życińskiego dotyczące nacjonalistów, szkoda tylko że był głosem wołającego na pustyni, że mało jest w Kościele księży, którzy zamiast afirmować postawę młodych patriotów, nie umieją przeciwstawić się nienawiści. Arcybiskup Życiński jasno mówi: Umiejmy wciągnąć wnioski z historii, nie pozwólmy się zakrzyczeć tym, których głównym atutem są sprawne struny głosowe. Agresji demonstrowanej przez prawicę antychrześcijańską nie sposób uznać za cnotę ewangeliczną[s. 61]. Gdy studiuje się na KULu to człowiek jakoś sobie wkoduje, że ksiądz nie oznacza ignoranta, bo uczelnia ta pobłogosławiona została wspaniałymi naukowcami w sutannach, czy habitach, ale nie zdawałam sobie sprawy, że Józef Życiński był aż tak wyjątkowym naukowcem, wielkim erudytą, miłośnikiem wiedzy, w serce zapadły mi słowa Nauka powinna być sprawą bardzo bliską człowiekowi, każdy powinien się starać, żeby ją rozumieć. Jest narzędziem poznania, również pogłębiania i wzbogacenia wiary[s.81].
Wzruszyła mnie ta książka i dała do myślenia, wierzący ksiądz, który za najwyższą wartość uważa godność osoby ludzkiej, traktuje ją jako fundament naszego systemu, tak często lekceważony i pomijany. Jest w tym szalenie konsekwentny i czy mówi o in vitro, czy o antysemityzmie, widać, że ta wartość mu przyświeca. Uważam, że to człowiek stanowi najważniejszą wartość. To ludzkiej godności ma służyć tolerancja, dlatego zawsze bronię ludzi, którzy znajdują się w skrajnych sytuacjach. Samotnych, skrzywdzonych, osądzanych bez wyroku. Nie potrafię się powstrzymać.[s. 176]


Niejednokrotnie powtarzałam, że lubię czytać takie wywiady-rzeki z mądrymi, wartościowymi ludźmi, dają mi materiał do przemyśleń, rozważań, ubogacają, dają świadomość że wbrew upływowi czasu, wbrew przemijaniu mogę obcować, chociaż w taki pośredni sposób z mądrością.

Bardzo polecam. Nie tylko na niedzielę!

1 komentarz:

  1. Dobry pomysł z tym Słowem Na Niedzielę, pozdrawiam wieczornie :)

    OdpowiedzUsuń

To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.

A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )

Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.

Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)

Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.

Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy

Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.

Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.