Od jakiegoś czasu widziałam zapowiedzi książki Indigo Ridge, od razu dodałam ją do listy książek do przeczytania. Wprawdzie dylogia autorki, którą czytałam poprzednio była nierówna, bo pierwszy tom był nader przeciętny, ale już drugi naprawdę mi się spodobał. Bałam się trochę tego motywu, takiego oklepanego, że małe miasteczko, on kowboj, ona nowa. Ostatnio staram się robić przerwę w takiej sztampie, ale naprawdę w te pieruńskie upały naprawdę nie potrzebuję jakiejś wielkiej stymulacji intelektualnej. Książkę pochłonęłam, w większości w wersji audio.
Winslow
przyjeżdża do Quincy, gdzie jej dziadek jest burmistrzem, aby zostać
komendantką policji. Nie dostała jej po znajomości, wygrała w uczciwym
konkursie, ale wiele osób będzie przeciwko niej. Zanim zacznie pracę w barze
spotyka niesamowicie przystojnego kowboja, po wstępnym rozeznaniu, gdy upewnia
się, że ów przystojniak jest przyjezdny bo jednak sypiać z ludźmi z
miejscowości nie zamierza(utrudniałoby to jej pracę), idzie z nim na parking na
numerek. Oczywiście jest nieziemsko. Tylko okazuje się, że Griffin jest
tutejszy, a konkretnie należy do rodziny założycieli miasta. A Griffin zajmuje
się gospodarką i rodziną, nie ma czasu na związki, więc preferuje numerki tylko
z turystkami. No i zrobił się kłopot. Coś ich ciągnie do siebie, ale oboje nie
chcą się wiązać, w końcu mają zasady. Winslow musi walczyć o uznanie swoich
kompetencji, zwłaszcza że dziewczyna, która marzyła o związku z Griffinem,
jeszcze przed rozpoczęciem pracy przez Winslow napisała artykuł o nowej
komendant, że dostała pracę po znajomości no i ogólnie żenada. Mimo wszystko
prędko okazuje się, że problemy Winslow z dziennikarką, czy byłym facetem są
niczym, bo zostają znalezione zwłoki. Dziewczyna się zabiła i to jest kolejna
taka sytuacja. Miejscowi są zszokowani, ale Winslow dziwi się, że w ciągu
siedmiu lat to kolejny taki przypadek i nikt się tym bliżej nie zainteresował.
Nawet Griffin jest oburzony, że ona tak drąży. A kiedy sprawa zaczyna się
zbliżać do jego rodziny, relacja z Winslow staje na ostrzu noża.
To
nie jest tylko romans, ale opowieść o małym miasteczku, o wzajemnych
uprzedzeniach i o tym jak pozory mogą mylić. Gdybyście stworzyli romansowe
bingo, które kiedyś gdzieś nawet już wrzucałam, to mielibyście wiele punktów.
Mamy cudownie zbudowanego kowboja, genialnego w łóżku, który jest raczej
introwertyczny, nie lubi zobowiązań. Ona ma jakąś tajemnicę, trudną przeszłość.
Oboje nie chcą się angażować w związek, ale ta przemożna chemia nie daje im
wyboru. Jest małe miasteczko, wszyscy się znają. Griffin ma dużą rodzinę, zatem
zakładam że będzie z tego super seria. Podoba mi się też wątek kryminalny,
zagadka wnosi nowy ciekawy klimat do tej książki. Jestem ciekawa jak Winslow
ustawi sobie pracowników komendy, trzymam za nią kciuki i będę czekać na
kolejny tom. Naprawdę świetny audiobook na spacery, nawet w te upały.

O takie książki to lubię. Chociaż raczej nie wzięłabym ją na spacer w taki upał.
OdpowiedzUsuń