Strony

wtorek, 23 czerwca 2026

"Osobisty przewodnik po Pradze"- Mariusz Szczygieł

 


Jeśli chodzi o czerwcowe losowanie ślepy los tym razem podrzucił mi książkę Osobisty przewodnik po Pradze. Każdy wie jak Mariusz Szczygieł lubi Czechy, a teraz możemy poznać Pragę jaką chce nam pokazać autor. Dodatkowo książka jest ilustrowana zdjęciami robionymi przez Filipa Springera. Nie pamiętam dlaczego kupiłam tę książkę, zapewne na fali uwielbienia Mariusza Szczygła, która dopada mnie cyklicznie. No i tak leżała ta książka na hałdzie, pewnie by ją tam śmierć zastała, gdyby nie trafiła do tej akcji, która daje szanse na czytanie.

 


Osobisty przewodnik po Pradze to jubileuszowy, 10. tytuł Mariusza Szczygła, który ukazuje się dwadzieścia lat po pierwszym wyjeździe autora do Pragi wiosną 2000 roku, kiedy to uwiodły go miasto i język.

Jak sam mówi, książka ta wzięła się ze zdenerwowania: „Od momentu pierwszych moich publikacji o Pradze nie ma tygodnia, żebym nie dostał pytania o jakieś miejsca magiczne, ważne, osobiste. Ma to być oczywiście Praga bez mostu Karola i bez Hradczan. Nadmiar tych próśb, a zwłaszcza niemożność odpisywania na wszystkie, zaczął mnie irytować, postanowiłem więc zamienić to uczucie w coś pozytywnego. Napisałem przewodnik, do którego wszystkich będę teraz odsyłał”.

Miejsca opisywane w przewodniku możemy zobaczyć dzięki fotografiom Filipa Springera.

Dom jako cios między oczy. Dworzec jako upadła bajka. Most, który ułatwia śmierć. Schron przed beznadzieją. Góra nieobojętności. Pomnik gejów. Kościół zgubiony na podwórku. Grób jako kryształ. Kamienica, która drga. Prysznic jako metafora… Do tego rozmowy z Czeszkami i Czechami. Znanymi i nieznanymi.


Gdzie skierują nas tradycyjne przewodniki? Na Most Karola, może skierują nas na Hradczany, a może do jakiegoś konwencjonalnego muzeum. Oczywiście takie miejsca warto zobaczyć, przecież nie bez powodu są kultowe, jednak dzięki Mariuszowi Szczygłowi możemy poznać Pragę Kafki, Havla od innej strony, nietuzinkowej. Pomniki gejów mogą małomiasteczkowego Polaka oburzyć, zresztą te pomniki, które opisuje autor są nader ciekawy. Całe to zwiedzanie jest przeplatane mini felietonami, czy to o postaciach historycznych, które dodają kontekst tej opowieści. Jako gratis mamy opowieści o kuchni wraz z przepisami. Mnie wzruszył szczególnie pomnik upamiętniający żonę Franciszka Ferdynanda, ten wachlarz nazywany przez prażan odświeżaczem powietrza, bardzo wymowne.

Myślę, że bardziej doceniłabym tę książkę, gdybym znała Pragę, nawet nie jakoś bardzo, ale na tyle by czuć klimat. Niestety nie mogłam sobie za bardzo wyobrazić tego co opisuje Mariusz Szczygieł. Najbardziej wciągałam się w takie opowieści z historią, albo ludźmi kultury. No, ale może kiedyś mi się ten przewodnik przyda, chociaż z tej książki najbardziej mnie zaintrygowała i zafascynowała tłumaczka pani Stachova. No i kolejna sprawa, ja Mariusza Szczygła mogę czytać, bez względu na to o czym pisze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.

A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )

Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.

Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)

Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.

Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy

Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.

Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.