Strony

środa, 22 lipca 2026

"Nieprzezroczyste. Historie chłopskiej fotografii" - Agnieszka Pajączkowska


 Lecimy nadal z trupami z półki, tym razem mieszkająca u mnie od kilkunastu miesięcy książka o chłopskiej fotografii. Książkę kupiłam zaraz po premierze, więc mam jeszcze wydanie w którym autorka dośpiewała sobie całą historię o człowieku zaangażowanym w mordowanie Żydów, tak, że wydawnictwo musiało wycofać cały nakład pierwszego wydania. W międzyczasie czytałam książkę tej autorki, w której jeździła po prowincji i rozmawiała z ludźmi w zamian za zrobienie zdjęcia. Powtórzę to co myślałam wtedy, autorka nie rozumie wsi i patrzy na nią z wyższością, po co więc tak się czepiła takiej tematyki?

 


Chłopska fotografia – ta rodzinna, prywatna – nie ma zwykle odrębnego miejsca w archiwach czy instytucjach. Przez wiele dekad mało kto się nią interesował, nie była traktowana jako części „narodowego dziedzictwa”, a śladowa liczba zachowanych zbiorów pozwala sobie wyobrazić, ilu zdjęć i historii nie da się nigdy odzyskać, ile fotografii zostało spalonych, wyrzuconych, nieodnalezionych.

Fotografia nie jest przezroczysta – nie pokazuje „po prostu”, neutralnie ani obiektywnie. Podobnie jak historia, gdy pisana jest z jednej tylko perspektywy. Wiele w interpretacji fotografii i historii zależy od kąta patrzenia, od zachowanej materii i zauważania tego, co dotychczas pomijane.

Agnieszka Pajączkowska opisuje wybrane chłopskie zdjęcia, a swoje spostrzeżenia uzupełnia o rozmowy, zapisy historii mówionej, dokumenty, mikroreportaże, rozważania teoretyczne, cytaty z esejów o fotografii i nowe refleksje dotyczące historii ludowej. Rdzeniem książki pozostaje pytanie, czym właściwie jest to, co widzimy. Czego fotografia nie pokazuje i nie rozstrzyga? To nie tyle opowieść o osobach widocznych na zdjęciach, ile o samych zdjęciach i tych, którzy je wykonywali – fotografach i fotografkach, o ich motywacjach, warsztacie pracy, miejscu w wiejskiej społeczności. Tak oglądane chłopskie fotografie pozwalają spojrzeć z mniej oczywistej perspektywy na polską historię XX wieku.

"Nieprzezroczyste" to próba zwrócenia spojrzenia na to, co dotychczas było zauważane zbyt rzadko – na trzeci plan, na tło, rzeczy i ludzi poza kadrem.


Była już chłopomania w historii, ale teraz mamy prawdziwy jej renesans. Mówimy o najniższych warstwach społecznych bez lukru, ale doceniając ich trud. Teraz coraz częściej mówi się o kobietach, a autorka bierze na tapet chłopską fotografię. Kiedy wynaleziono fotografię, były one zarezerwowane dla bogatych, mamy zdjęcia papieża, królów, z książęcych ślubów, a co z chłopami. Autorka dzieli się z nami problemami z metodologią, pisze jak trudno znaleźć takie zdjęcia, że trzeba je przeglądać, ponieważ w katalogach hasłowych nie ma hasła chłopska fotografia. Trzeba szukać na piechotę, doprawdy – dramat. Autorka zasadniczo tworzy każdy rozdział w oparciu o konkretne zdjęcie, snując dookoła tego swoje dywagacje. Jeżeli ciekawią Was odkrywcze stwierdzenia jak chociażby, żeby kobieta miała aparat fotograficzny musiała mieć pracę, pieniądze i być panną, to cała książka jest przesycona takimi banałami. Najbardziej mnie jednak denerwował protekcjonalizm autorki, która pokazuje nam świat polskich chłopów. Te historyjki jakie dopisuje do zdjęć, hipotezy jakie stawia, są infantylne i naprawdę niczego nie wnoszą.

 

Jestem dumna z mojego chłopskiego pokolenia, dumna z siły moich przodków(której sama nie posiadam), rozumiem że autorka nie zna tych realiów, bo większości nie da się tego przyswoić w jednej rozmowie, tym się nasiąka. Autorka podjęła się bardzo ciekawego tematu, ale potraktowała go powierzchownie i nie zadała sobie prawdziwego trudu, aby napisać o tych chłopskich zdjęciach. Risercz był bardzo pobieżny, skoro cały pierwszy rozdział musiał być wycofany. Muszę koniecznie zapamiętać jej nazwisko, aby więcej nie naciąć się na jej książkę.

1 komentarz:

To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.

A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )

Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.

Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)

Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.

Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy

Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.

Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.