Strony

piątek, 26 grudnia 2025

"Lena" - Barbara Wysoczańska [ o traumie w międzywojniu]


 Książki Barbary Wysoczańskiej towarzyszyły mi w najtrudniejszych momentach mijającego roku. Niektóre były przeciętne, inne niezłe, ale nie mogłam się pohamować i zamówiłam najnowszą jak tylko stała się dostępną. Nie musze dodawać, że odłożyłam ją na jedną z hałd i dopiero w święta przeglądając książki trafiłam na nią i uznałam, że na leniwe czytanie przy choince będzie idealnym pomysłem, czy będzie idealną lekturą miało się dopiero okazać. Okłada sugerowała kolejną historię wojenną, ale może kiedyś zacznę czytać opisy okładki, zanim się nastawię.

 




ROSJANIE. POLACY. WOJNA. WIEDZIAŁAM, ŻE JEŚLI TU PRZYJDĄ, SIĘGNĘ PO BROŃ.
Lena Garlicka, polska malarka, od kilku lat prowadzi ustabilizowane życie w Paryżu, gdzie oddaje się wyłącznie pracy artystycznej. Jedynym jej bliskim krewnym jest wuj Franciszek Janicki, do którego kilka lat wcześniej Lena zwróciła się po pomoc, gdy po dramatycznych przeżyciach wojennych uciekła z Polski. Niespodziewanie Lena otrzymuje wiadomość, która zmusza ją do powrotu do kraju i zmierzenia się z trudną przeszłością. Dziewczyna przyjeżdża do Lwowa, gdzie w areszcie siedzi jej mąż, którego dziewięć lat wcześniej opuściła. Teraz zamierza mu pomóc, aby odwdzięczyć się za uratowanie życia podczas najazdu bolszewików na jej rodzinny dom.
MORDERSTWA, GŁÓD, GWAŁTY I ŚMIERĆ, ŚMIERĆ, ŚMIERĆ… TO NIE BYŁA ZWYCZAJNA WOJNA, TO BYŁ NIEWYOBRAŻALNY TERROR.

Jest rok 1930, w areszcie we Lwowie siedzi Paweł Leontiew, którego ojciec, carski oficer zginął w czasie rewolucji, jego matka córka Polaka spod Lwowa, uciekła z Pawłem, jego siostrą Aleksandrą przed rewolucją i osiadła w majątku swojego ojca. Teraz przerażona losem syna oskarżonego o to że sympatyzuje z komunistami pisze do Paryża, do wuja swojej synowej, aby ta wstawiła się za Pawłem. Lena uciekła od męża, a właściwie od wspomnień z okresu wojny z bolszewikami, od tego co czerwonoarmiści robili idąc na Warszawę, w tak koszmarnych okolicznościach poznała Pawła, który uratował jej życie, a później się z nią ożenił, chociaż ona o to nie prosiła i sama wolała nie żyć. Nie umiała być żoną, chciała zacząć od nowa. W Paryżu ułożyła sobie w miarę życie, maluje, jakoś żyje, ale gdy dowiaduje się od wuja, że jej mąż jest oskarżony o zdradę stanu, postanawia pojechać do Polski, by spłacić dług i się rozwieść. Chociaż myślała, że po upływie prawie dekady pochowała przeszłość w niepamięci, to jednak powrót do kraju, do Lwowa, do majątku męża staje się powrotem do koszmarnych wspomnień.

 

Och, to jedna z lepszych powieści autorki w których historia jest tłem, ale i integralną częścią opowieści, jednak tutaj skupiamy się na ludziach i ich walce ze sobą, ze swoimi emocjami, przeżyciami. Książka przemówiła i poruszyła mnie niemalże tak, jak moja ulubiona tej autorki Siła kobiet. Lena jest tak okrutnie poranioną kobietą, która nie potrafi poradzić sobie z traumą, nie umie prosić o pomoc, ani nie chce jej przyjąć, chociaż Paweł wydaje się naprawdę rycerzem na białym koniu, który jednak w swej młodzieńczej naturze nie dostrzega potencjalnych problemów. Jednak i tak jest idealny, chwyta za serce. Bardzo polubiłam Aleksandrę i cieszę się, że zgadłam jaki czeka ją los, bardzo mnie to ucieszyło. Chociaż tak zaangażowałam się w historię tych bohaterów, ponieważ już myślę o tym, że nie minie nawet dziesięć lat, a nadciągnie kolejna wojna.

Bardzo mnie wciągnęła ta książka, chociaż robiłam przerwy, żeby chociaż trochę wydłużyć lekturę, ale niestety – wszystko co dobre szybko się kończy, chociaż naprawdę jest w tej powieści bardzo dużo traumy, ciężkich przeżyć i smutku, to jednak to jak autorka opowiada o tych emocjach, trafia do czytelnika i co najważniejsze porusza. Będę czekała na kolejną książkę autorki!

2 komentarze:

  1. Piękna recenzja, Kasiu. Widać, że ta historia mocno w Tobie zarezonowała. To niesamowite, jak książka, która miała być „leniwą lekturą pod choinkę”, potrafi tak dogłębnie poruszyć tematem traumy i historii. Zaciekawiło mnie to porównanie do „Siły kobiet” – skoro postać Leny tak mocno Cię dotknęła, to chyba nie mam wyjścia i też muszę dopisać ten tytuł do swojej listy. Szczególnie intryguje mnie ten wątek Lwowa i spłacania długu wdzięczności po latach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam, jest rewelacyjna! Obie książki są świetne!

      Usuń

To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.

A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )

Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.

Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)

Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.

Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy

Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.

Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.