Strony

piątek, 10 kwietnia 2026

"Pies" - Jakub Gończyk

 


Ostatnio rozmawiałam z koleżanką w pracy i od słowa do słowa zeszło na temat policji, a koleżanka przyniosła mi książkę o pracy w policji. Lubię czytać książki, które są opowieściach o cieniach i blaskach jakiejś grupy zawodowej. Nigdy nie należałam do hejterów policji, chociaż spotkałam, bądź słyszałam o różnych funkcjonariuszach. Jak w każdym zawodzie są tam ludzie, którzy nie powinni pracować w tym zawodzi, no i niestety są procedury i przełożeni, którzy często bardziej przeszkadzają, niż pomagają.

 

 

Okrutne zbrodnie i błahe wykroczenia. Niewyobrażalne tragedie i bezgraniczna głupota. Chęć niesienia pomocy i wywołane rutyną zobojętnienie. Poświęcenie i bezduszność. Dobrzy i źli ludzie, chory, lecz mimo to jakoś funkcjonujący system. To wszystko, i dużo więcej, w książce będącej zapisem autentycznych doświadczeń funkcjonariusza prewencji. Policjanta. Psa.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.


Jakub Gończyk opowiada o pracy w policji. Nie jest to służba lekka i te historie, które przeczytamy są dla osób pełnoletnich, nie tylko dlatego, że autor używa sporo wulgaryzmów, ale głównie dlatego, że historie o których przeczytamy są mocne. Mamy oczywiście humorystyczne historyjki o głupich policjantach i przemądrzałych szefach, którzy często zamiast wylecieć ze służby pną się wyżej, ale mamy też poruszające historie, jak ta o bezdomnej, czy o chłopcu, którego ojciec zabił matkę, a później dziadek brata. Policja zjawia się pierwsza, czasami to jest matka, która nadużywa alkoholu, czasami morderstwo, a czasami melina ze zbyt głośną imprezą. Jedno jest pewne, policjanci widzą ludzi w najgorszych momentach życia, naprawdę trzeba mieć mocną psychikę.

 

Co jest najgorsze w tej historii? To, że ludzie sami rozwalają sobie życie, czasami to rozpieszczone dzieci, nad którymi rodzice nie umieją zapanować, czasami to ludzie którzy zrobili z domu melinę i zaczynają dzień od parszywego alkoholu, a czasami ludzie, którym po prostu wymknęło się życie spod kontroli. Najbardziej wkurzające jest to jak procedury są niekiedy tak bezduszne i bezsensowne. Oczywiście nie jestem za anarchią, ale czasami potrzeba zdrowego rozsądku.  Tę książkę czyta się bardzo szybko i lekko, chociaż przemyślenia są raczej z gatunku ciężkich.  

1 komentarz:

  1. Ostatnio sobie ją kupiłam...
    Ciekawe kiedy zacznę ją czytać...

    OdpowiedzUsuń

To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.

A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )

Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.

Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)

Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.

Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy

Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.

Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.