Strony

wtorek, 15 września 2026

"Cesarzowa Sisi" - Gigi Griffis [nudy na pudy]


 Stosikowe losowanie coś nie jest ostatnio dla mnie łaskawe. I wiedziałam to w momencie kiedy zobaczyłam na co padło to już miałam złe przeczucie. Kupiłam tę książkę dawno temu, w okolicach premiery pierwszego sezonu o Sisi. Ponieważ serial prócz dobrej muzyki i ładnych twarzy aktorów niewiele wniósł do mojego życia, to jakoś się obawiałam, że książka też mnie nie porwie. Na szczęście czytałam ją w niedzielę, kiedy mogłam podsypiać ile wlezie. Nie będę przedłużać, dla niecierpliwych. Książka jest jeszcze słabsza niż serial, ale skoro autorka chce pisać biografie feministek. W moim odczuciu Sisi była egotyczną neurotyczką. Feministką nie była. Wystarczy przeczytać wiersz jaki wysmażyła o siostrze, która chciała uciec z gachem.

 




Powieść Cesarzowa Sisi to olśniewające, nowe ujęcie historii miłości jednej z najbardziej znanych par: Sisi oraz cesarza Austrii Franciszka, która stała się inspiracją dla serialu Netflixa o tym samym tytule.

Historia silnej kobiety, która osiągała niemożliwe.

Rok 1853. Bawarska księżniczka Helena przykładnie przygotowuje się do poślubienia cesarza Austrii Franciszka Józefa. W tym czasie jej młodsza siostra Elżbieta, nazywana Sisi, marzy o romantycznej miłości i spędza czas głównie jeżdżąc konno, spacerując po lasach lub rysując. Śliczna piętnastolatka chce wieść swobodne, radosne życie i szaleńczo się zakochać.

Kiedy młody cesarz spotyka obydwie młode kobiety, nie jest zainteresowany przeznaczoną mu Heleną, ale natychmiast zwraca uwagę na Sisi. Z dala od ciekawskich oczu i nieustających krytycznych ocen dworu, rodzi się między nimi więź, której nie potrafią się oprzeć. Franciszek Józef sprzeciwia się matce, arcyksiężnej austriackiej Zofii, i oświadcza, że albo poślubi Sisi, albo w ogóle się nie ożeni.

Pokazywany na Netflixie serial Cesarzowa Sisi to urzekająca, żywa i niezwykle współczesna opowieść o zakochaniu i podążaniu za marzeniami.

Książka zaczyna się zaczyna się jak serial. Sisi ukrywa się przed matką, która przygotować ją chce na przybycie księcia, który ma się oświadczać. Elżbieta, która nienawidzi swojego domowego przydomka, tłumaczy młodszej siostrze: Spatz(dla Boga dlaczego nie tłumaczono tego przydomka? Matylda Witelsbach znana jest z tego, że w rodzinie nazywana była Wróbelkiem, a jej starszy brat Kogucikiem). Tu początek serialu wypada lepiej. Wstający dzień, świt, epickie zdjęcia, galop Sisi po bezdrożach i smutny los, który spotka Puka. A później mamy podróż na urodziny cesarza, niezrozumiałą skoro matka chwile wcześniej ją straszyła zakładem dla obłąkanych. Co się dzieje dalej oczywiście wiecie. Czy ma to coś wspólnego z faktami? Niewiele. Bardzo męcząca książka. Jeśli szukacie innej książki, która przybliży wam losy Elżbiety Witelsbach, to mam coś do polecenia. Ale błagam, byle nie tę. Wysoka ocena tej książki wprawia mnie w stupor.

 

Dlaczego ostatnio trafiam na słabe książki. Wiem, że nie, ale ostatnio co biorę za powieść to mam jakieś gorzkie żale co mnie dosyć irytuje. Ta książka miała potencjał. Nie jest to pierwsza powieść o historii Sisi, i to nawet nie jest pierwsza na polskim rynku. W tej książce nie mamy tych bizantyjskich koafiur i gargantuicznych sukien jak w serialu, ale bohaterowie są dokładnie tak samo płytcy. Większa część książki jest z podziałem na rozdziały Franciszka i Elżbiety, później dołącza Nene. Książka kończy się ślubem, no i imaginujcie sobie, bo po tak wspaniałych ocenach nie doczekaliśmy się kontynuacji? Drugiego tomu, jeśli wyjdzie, nie zobaczycie u mnie na pewno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.

A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )

Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.

Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)

Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.

Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy

Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.

Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.