Stosikowe losowanie coś nie jest ostatnio dla mnie łaskawe. I wiedziałam to w momencie kiedy zobaczyłam na co padło to już miałam złe przeczucie. Kupiłam tę książkę dawno temu, w okolicach premiery pierwszego sezonu o Sisi. Ponieważ serial prócz dobrej muzyki i ładnych twarzy aktorów niewiele wniósł do mojego życia, to jakoś się obawiałam, że książka też mnie nie porwie. Na szczęście czytałam ją w niedzielę, kiedy mogłam podsypiać ile wlezie. Nie będę przedłużać, dla niecierpliwych. Książka jest jeszcze słabsza niż serial, ale skoro autorka chce pisać biografie feministek. W moim odczuciu Sisi była egotyczną neurotyczką. Feministką nie była. Wystarczy przeczytać wiersz jaki wysmażyła o siostrze, która chciała uciec z gachem.
Książka zaczyna się zaczyna się jak
serial. Sisi ukrywa się przed matką, która przygotować ją chce na przybycie
księcia, który ma się oświadczać. Elżbieta, która nienawidzi swojego domowego
przydomka, tłumaczy młodszej siostrze: Spatz(dla Boga dlaczego nie tłumaczono
tego przydomka? Matylda Witelsbach znana jest z tego, że w rodzinie nazywana
była Wróbelkiem, a jej starszy brat Kogucikiem). Tu początek serialu wypada
lepiej. Wstający dzień, świt, epickie zdjęcia, galop Sisi po bezdrożach i
smutny los, który spotka Puka. A później mamy podróż na urodziny cesarza,
niezrozumiałą skoro matka chwile wcześniej ją straszyła zakładem dla
obłąkanych. Co się dzieje dalej oczywiście wiecie. Czy ma to coś wspólnego z
faktami? Niewiele. Bardzo męcząca książka. Jeśli szukacie innej książki, która
przybliży wam losy Elżbiety Witelsbach, to mam coś do polecenia. Ale błagam,
byle nie tę. Wysoka ocena tej książki wprawia mnie w stupor.
Dlaczego ostatnio trafiam na słabe
książki. Wiem, że nie, ale ostatnio co biorę za powieść to mam jakieś gorzkie
żale co mnie dosyć irytuje. Ta książka miała potencjał. Nie jest to pierwsza
powieść o historii Sisi, i to nawet nie jest pierwsza na polskim rynku. W tej
książce nie mamy tych bizantyjskich koafiur i gargantuicznych sukien jak w
serialu, ale bohaterowie są dokładnie tak samo płytcy. Większa część książki
jest z podziałem na rozdziały Franciszka i Elżbiety, później dołącza Nene.
Książka kończy się ślubem, no i imaginujcie sobie, bo po tak wspaniałych
ocenach nie doczekaliśmy się kontynuacji? Drugiego tomu, jeśli wyjdzie, nie
zobaczycie u mnie na pewno.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.