Strony

piątek, 31 marca 2017

"Milczenie" - Shūsaku Endō [ Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować]

Od czasu do czasu, na liście nowości pojawiają się wznowienia. Wznawiane są z różnych powodów, niektóre wydawnictwa mają misje i uważają, że trzeba zapewnić stały dostęp czytelnika do dobrej literatury. Milczenie zostawiło w tył inne bestsellery, ponieważ na ekrany kin wchodziła właśnie ekranizacja. Książka z filmową okładką zawsze przykuwa uwagę. Moją przykuła też, za sprawą Liama Neelsona, którego uwielbiam. Do kina się nie zdążyłam wybrać, więc fabuła powieści była dla mnie całkowitą niespodzianką. A niespodzianki bywają miłe i mniej miłe.

środa, 29 marca 2017

"Przypadki Robinsona Crusoe" - Daniel Defoe [ na bezludną wyspę trafić ]

Mam wielki sentyment do szkolnych lektur, lubię korzystać z okazji i do nich wracać. Oczywiście nie do każdej lektury wracam. Tak naprawdę chyba koło 13ego roku życia odkryłam, że szkolne lekturki, to nie tylko dołujące opowieści, nie tylko za krótkie nowelki, które konczą się, chociaż dobrze się nie zaczęły. Pamiętam z jakimi wypiekami na twarzy czytałam przygody Robinsona. Kurczę kilkanaście lat temu. Miałam i to wydanie w którym Robinson opowiada wszystko w pierwszej osobie, jak i gdy cała powieść jest w trzeciej. Obie uwielbiam, no i swego czasu marzyłam o ucieczce na bezludną wyspę. Dobra, czasami nadal marzę, no dobra, czasami nie marzę. Tylko nie może być na tej wyspie pająków. I muszą być książki.

wtorek, 28 marca 2017

"Życie motyli" - Katarzyna Ryrych [ "życie to są miłe chwile, tak ulotne jak motyle" ]

Gdy zobaczyłam zapowiedź książki Życie motyli pomyślałam, że to propozycja jak dla mnie. Piękna, elegancka okładka i opis, sugerujący, że to wymarzona lektura na ten okres w życiu. Wraz z kolejnymi recenzjami widziałam, że to nie jest kolejny banalny romans, ale ambitna książka o życiu. Mam wrażenie, że teraz na rynku dużo jest banału, dużo jest opowieści płytkich, które jako remedium na problemy zalecają wyprowadzkę na wieś, bo nic nie leczy lepiej niż mleko prosto od krowy i wytłoczka świeżych jajek. Gdyby to było takie proste, firmy oferujące pomoc przy przeprowadzce byłyby wliczone do zawodów medycznych. Jednak nie bójcie się. Ta książka nie jest banalna.

poniedziałek, 27 marca 2017

"Sekret willi Romantica" - Elizabeth Adler

W lutym i marcu, najchętniej czytałam romanse. Chociaż zazwyczaj staram się zachować równowagę pomiędzy gatunkami po jakie sięgam, to od początku lutego, sytuacja życiowa skłoniła mnie do czytania powieści pełnych dobrych emocji, w których animozje kończą się dobrze a Amor vincit omnia. Gdy tylko zobaczyłam okładkę powieści Sekret willi Romantica wiedziałam, że to książka którą chcę przeczytać. Okładka jest piękna, taka wakacyjna, jak z folderu biura turystycznego, niemalże czułam zapach lawendy, och gdyby ktoś chciał dać nam w prezencie taki domek nad morzem. Wiem, że wiele osób z automatu lekceważy książki, będące w zamyśle lekkie i przyjemne, uważając je za gorszy sort literatury, mamy wolność poglądów, ale uważam, że nigdy nie ma co się zaperzać, warto próbować. Nawet jeśli nie każda próba jest udana.

sobota, 25 marca 2017

"Fabrykantka aniołków" - Camilla Läckberg [ ósmy tom skandynawskiej sagi ]

Doczytuję te moje skromne książkowe zapasy. Stęskniłam się za Camillą Lackber, bo minęło już kilka miesięcy, od czasu, gdy czytałam ostatnią jej książkę. Fabrykantkę aniołków polecali mi wszyscy. Co miałam jakiś kryzys z jej twórczością, to każdy mi pisał, że Fabrykantka jest super. Nie lubię jak ktoś mi tak zachwala, bo zwykle okazuje się, że mnie nie zachwyca. No nic może akurat kryzys zostanie zażegnany. Potrzebowałam intensywnego oderwania się od świata, cóż nikogo nie zamordowałam, to spory sukces. Naprawdę.

piątek, 24 marca 2017

"Czarny księżyc" - Winston Graham [ piąty tom sagi o Poldarkach ]

Och, seria o kapitanie Poldarku była serią, która w ubiegłym roku podbiła mnie bez reszty, ciągle na każdy tom czekam z wypiekami na twarzy. Gdy Czarny księżyc przyszedł do domu, skakałam z radości, później trochę o nim zapomniałam, ale jak znowu pojawił się przed oczami to już nie mogłam się oprzeć, czytałam… w pociągu, na ławce, na przystanku, bo koniec osiemnastego wieku w Kornwalii to okres burzliwy i fascynujący. W poprzednich czterech tomach działo się wiele, wszystko wskazywało na to, że tom piąty, nawet nie tyle zakończy te perturbacje, co dołoży kolejnych problemów. Czy w Namparze może zapanować spokój?

czwartek, 23 marca 2017

"Zegarmistrz światła" - Witold Górka, Tadeusz Woźniak [ a kiedy przyjdzie także po mnie ]

Bardzo lubię wywiady-rzeki. Kojarzą mi się z okazją do posłuchania czyjejś życiowej mądrości, pokazują inny świat, nowe doświadczenia. Oczywiście, że nie rzucam się na wszystkie, ale pobieżna kwerenda w mojej bibliotece pokazuje, że sporo tego typu książek u mnie gości. Zwykle są to rozmowy z gwiazdami z czasów moich rodziców, ale zwykle sama cenię tych piosenkarzy, czy aktorów. Tadeusza Woźniaka, a raczej jego twórczość znam i cenię, więc naprawdę, grzechem byłoby nie skorzystać z takiej okazji. Trochę o tej książce zapomniałam, ale na szczęście znowu rzuciła mi się w oczy!

poniedziałek, 20 marca 2017

"Enklawa" - Ove Løgmansbø [ seria o której jest najgłośniej ostatnio ; ) ]

Dobrze pamiętam moment, gdy dowiedziałam się, że Ove Logmansbo to Remigiusz Mróz. Wolna niedziela, przeglądałam Insagrama, myślałam że to przyspieszony żart na 1ego kwietnia. Okazało się, że nie. Nawet oglądnęłam materiał na stronie tvnu, obgadałam sprawę z przyjaciółmi, poczytałam sporo różnych głosów na ten temat. Zgadzam się, że zabieg ten nie powinien być porównywany do tego co zrobił King, czy Rowling. Wywiad zaś to już jak dla mnie przegięcie na granicy oszustwa, bo jednak Remigiusz Mróz kłamie, próbując dodać autentyczności swoim powieściom, chce je sprzedać, wyróżnić na rynku, moim zdaniem jest to moralnie, jeśli nie naganne, to na pewno nie dobre. Lubię skandynawskie kryminały, ponieważ ja już wiedziałam, że informacje o życiu na Wyspach Owczych są wiarygodne jak obietnice wyborcze, zupełnie na to nie patrzyłam, a jednak zaczęłam czytać, ku zdziwieniu przyjaciół, wszyscy nastawiali się, że wyleję wiadro hejtu, a ja czytałam i nie docierało do mnie, że to Remigiusz Mróz. Czy to dobrze?

niedziela, 19 marca 2017

"Marsz Radetzky`ego" Joseph Roth [ "Gott erhalte, Gott beschütze Unsern Kaiser, unser Land!" ]

Nie tak znowu bardzo dawno temu postanowiłam zbierać książki z serii Nike, super kieszonkowy format, kiedyś była to marka sama w sobie. Gdy tylko natknęłam się na ten tytuł Marsz Radetzky`ego od razu wiedziałam, że to coś dla mnie. Mój ukochany Marsz, którego często podgwizduję sobie przy pracy i schyłek wielkiego imperium. Książka świetnie nadaje się na lekturę podróżną, chociaż mnie najlepiej się ją czytało w domowym zaciszu w spokoju i skupieniu.

piątek, 17 marca 2017

"Zgubna trucizna" - Katarzyna Kwiatkowska [wielka sława to żart ]

Ostatnio w moim domu oszaleliśmy na punkcie prozy Katarzyny Kwiatkowskiej. Wprawdzie ja znam Jej twórczość od wielu lat, ale moja Mama w końcu uległa i zaczytuje się pasjami w jej powieściach. Wyczekiwałam z niecierpliwością kolejnej części o Janie Morawskim, byłam bardzo ciekawa co nam autorka zaserwuje, ale wiedziałam, że to będzie świetne, dopracowane, widać jakość książki, która była pisana prawie dwa lata. Cudowny klimat retro przypadnie do gustu nie tylko fanom Agaty Christie. Przedstawiam Wam czwartą z kolei część przygód Jana i Mateusza, znowu wśród śniegów Wielkopolski, tym razem w samym jej sercu – w Poznaniu.

czwartek, 16 marca 2017

"Wszystko z miłości. 38 romansów wszech czasów" - Megan Gressor, Kerry Cook [ miłość buduje? ]

Już jakiś czas po Walentynkach, ale książki o miłości zawsze są w cenie. W czasach, gdy rządzi pieniądz, lubię poczytać o pozytywnych uczuciach, które inspirują ludzi do rzeczy wielkich, które sprawiają, że człowiek traci rozum, ale w pozytywnym sensie. Chociaż serce nie sługa i zdarza się, że pod wpływem pożądania, wpadającego w obsesję dzieją się złe rzeczy. Miłość potrafi działać destrukcyjnie na innych, ale jest to konsekwencja złych wyborów. Ot i co. Byłam bardzo ciekawa tej książki. 38 romansów wszech czasów, to brzmi obiecująco, chociaż już objętość książki sugeruje by nie oczekiwać bardzo wnikliwego przedstawienia tematu.

środa, 15 marca 2017

"Tamte cudowne lata" - Marian Izaguirre [ za co??]

Uwielbiam mój Dyskusyjny Klub Książki, uważam, że pójście na pierwsze spotkanie było bardzo trafną decyzją i chociaż bywa różnie, bo raz książka zachwyci, raz mniej, ale zawsze poznaję coś nowego, coś po co prędko sama bym nie sięgnęła. Właściwie nie wiem dlaczego pięć lat temu umknęła mi premiera książki Tamte cudowne lata, bo właściwie tematyka bardzo moja. Opowieść o miłości do książek, Hiszpania, wojna domowa, naprawdę powinnam ustawić się w kolejce do księgarni w dniu premiery. A dowiedziałam się o niej dopiero z DKK. Czytając opis zapałałam chęcią posiadania i z drobnymi perturbacjami zagościła pod moją strzechą.  Zaczęłam czytać… napalona jak szczerbaty na suchary.

wtorek, 14 marca 2017

"Najdłuższa noc" - Marek Bukowski, Maciej Dancewicz [ tvnowska superprodukcja versus książka ]

Kilka  tygodni temu telewizja TVN zrobiła coś, co zwykle udaje się Stochowi, Kowalczyk i polskiej reprezentacji w piłkę nożną, zjednoczyła Polaków i posadziła ich przed telewizorem. Głośno reklamowane serial retro, miał być wiosennym hitem. Skorzystałam z dobrodziejstwa telewizji w Internecie i oglądnęłam pierwszy, później drugi i wreszcie trzeci odcinek. Nie oczarowało mnie, retro Kraków, tak mało wiarygodny, jakiś bez klimatu, nawet nie czuję że to Kraków, mogłoby to być dowolnie zlokalizowane miasto, może i na Wyspach Owczych, bo czemu nie. Aktorzy, z małymi wyjątkami – przeciętni, wątki kryminalne, no szału nie ma. Wyczytałam w Internecie, że książka lepsza, niby nic nowego, ale ta książka powstała po serialu, jest inspirowana wydarzeniami z tego serialu. Zwykle, taka kolejność owocuje płytką i denną książką. Czy Najdłuższa noc wpisze się w ten schemat?

poniedziałek, 13 marca 2017

"Zimowa miłość" - Elżbieta Rodzeń [ "Za miłość też przyjdzie kiedyś nam zapłacić."]

Poprzedniaksiążka Elżbiety Rodzeń po prostu mnie oczarowała. Były motylki, były łzy wzruszeni. Gdy dowiedziałam się, że Autorka wydaje kolejną książkę, podskoczyłam z radości. Byłam ciekawa czy jedna z najbardziej obiecujących polskich pisarek stanie na wysokości zadania i znowu sprawi, że poczuję takie morze uczuć. Zaczęłam czytać ją wczoraj wieczorem i dziś będę musiała zarwać noc na pracę, bo niestety nie mogłam oderwać się od tej powieści. Tak jak Dziewczyna o kruchym sercu jest to powieść, która porywa bez reszty. Czas przestaje istnieć, jest tylko dobra lektura.

niedziela, 12 marca 2017

"Pozorność" - Natalia Nowak-Lewandowska [ duże emocje, nietypowy temat i świetny debiut ]

Gdy tylko dowiedziałam się, że wśród nowości, w końcu się pojawiła powieść Pozorność miałam ogromny dylemat. Natalię Nowak-Lewandowską znam prywatnie i cenię, jest jedną z osób, które bez skrępowania mnie strofują i stawiają do pionu. Natalia dodatkowo bezlitośnie nabija się z moje interpunkcji. Nie lubię recenzować książek bliskich mi ludzi, których prywatnie znam i bardzo cenię. A Natalię uwielbiam. Ongi dała mi pozwolenie, aby w razie czego walić śmiało i bez ogródek. Mam nadzieję, że to pamiętam. Miałam czytać inną książkę, ale… zaczęłam Pozorność, miało być tylko pięć stron, bo o świcie do pracy… czytałam w parku, bo nie mogłam się  odebrać. Czy jednak słusznie ta powieść, prześciga inne bestsellery?

sobota, 11 marca 2017

"Dzięki za tę podróż" - Tommy Wallach

Pierwsza powieść Tommy`ego Wallacha bardzo mi się spodobała, uznałam, że jak na debiut jest to bardzo dobra pozycja. Może momentami brakuje, jakiegoś doszlifowania, ale zasadniczo jest naprawdę ok. Trochę nie wiedziałam czego się spodziewać. Porównanie do popularnego autora książek dla młodzieży zupełnie mnie nie zachęciło, bo jedyną książkę jaką czytałam uznałam, za przewidywalną i dosyć schematyczną. No i ja jednak jestem leciwa a mentalnie jestem staruszką, więc mogły być problemy, ale w końcu polubiłam autora już przy debiucie, więc szanse były pół na pół.

piątek, 10 marca 2017

"Szeptane opowieści" - Anna Dutkiewicz [ książka i robótki ]

Rzadko zgadzam się na objęcie patronatem jakiejś książki. To musi być książka, której będę chciała poświęcić czas, chociażby na przeczytanie przedpremierowego pdfa, a to już dla mnie duży wysiłek. Nie mogę czytać na komputerze, bo starość, nie radość i oczy wysiadają, zostaje telefon, który coraz częściej służy mi do czytania tudzież, trzymam na nim wzory do haftu. W tym tygodniu dostałam egzemplarz papierowy, z moim nazwiskiem, na skrzydełku, w nazwisku jest literówka, chyba zdziwiłabym się, gdyby nie było :P . Czas więc najwyższy opowiedzieć Wam o książce, która jest tak pięknie wydana. Okładka jest urocza, grzbiet czarowny, naprawdę jestem ze strony wizualnej bardzo zadowolona. A po drugim, tym razem tradycyjnym czytaniu, jestem zadowolona z lektury jeszcze bardziej.

czwartek, 9 marca 2017

"Dzisiaj rozmawiamy o Pani" - Agnieszka Nabrdalik [ wywiady z żonami słynnych mężów ]

Wczoraj był Dzień kobiet, a obiecałam sobie swego czasu, że właśnie wtedy przeczytam książkę Dziś rozmawiamy o Pani czyli wywiady z żonami słynnych mężów. Kolejna niepozorna książka, na którą miałam ochotę za sprawą kilku nazwisk, innych pań, albo nie kojarzyłam, albo bliżej się nie interesowałam. Wzięłam ją sobie na tenisa, bo byłam pewna, że znajdę chociaż chwilę w przerwie, żeby poczytać i chociaż miałam multum pracy to zawaliłam, bo musiałam doczytać. Pod koniec książki już puściły tamy i miałam w oczach łzy wzruszenia. Piękna, piękna książka.

środa, 8 marca 2017

"Maria Skłodowska - Curie" - Laurent Lumire [ "Jestem z tych, którzy wierzą, że Nauka jest czymś bardzo pięknym" ]

Od pewnego czasu Maria Skłodowska jest na topie. Nastąpił wysyp książek, powieści, na ekranach kin rządzi film o słynnej polskiej noblistce. Wydawnictwo Świat Książki wykorzystało tę koniunkturę i wznowiło książkę francuskiego autora, który napisał książkę o Marii Curie. Czy jeszcze coś jest w stanie zaskoczyć mnie w tym temacie? Dla kogo jest ta książka napisana? Dla Francuzów, dla reszty świata? Przekonajmy się.

wtorek, 7 marca 2017

"Sekrety roślin. Przyroda uchyla listka tajemnicy" - Anne-France Dautheville [ wiosna, cieplejszy wieje wiatr ]

Wielką fanką wiosny nie jestem, już w niedzielę osa chciała mnie zeżreć. Śnieg stopniał, jest szpetnie, wszyscy się roztkliwiają bo bazie, bo coś tam. Wiecie, to nie jest tak, że jestem nieczuła na piękno natury, jestem bardzo czuła, ale nie czuję potrzeby łażenia w kółko, oglądania każdego źdźbła i zachwycania się. Wystarczy, że kosząc trawę latam dookoła ogrodu jak kot z pęcherzem, wydeptując koncentryczne kręgi. Tak się jednak składa, że pochodzę z rodziny miłującej naturę i wszelkie zielsko, właśnie zaczyna się sezon na sianie, sadzenie i ogólnie – grzebanie w ziemi. Wiosna, wszystko się budzi do życia, sięgnęłam więc po książkę, która udowadnia, że z pozoru statyczne, zielone roślinki, nie są wcale nudne.

niedziela, 5 marca 2017

"Zanim" - Katarzyna Zyskowska Ignaciak [ kobieta bez męża, znaczy tyle, co piach na gościńcu ]

Maria Skłodowska wraca do łask. Nie jest już tylko bożyszczem nauczycielek chemii i fizyki, ale wkracza pod strzechę. Ostatnio czytałam książkę, która kładła nacisk na romans Marii z Paulem, tymczasem Katarzyna Zyskowska-Ignasick sięgnęła po ten rozdział w życiu noblistki, który był białą kartą. Pierwsza, nieszczęśliwa miłość, która odmieniła Marię Skłodowską. Lubię prozę autorki, dotychczasowe jej książki wydanie przez wydawnictwo MG mnie po prostu oczarowały. Chciałam więcej. Czy opowieść o Marii Skłodowskiej mnie oczaruje, skoro książka o Baczyńskim i Basi mnie tak nieco rozczarowała?

sobota, 4 marca 2017

"Przed końcem świata" - Tommy Wallach [ "żadnego końca świata dziś nie będzie, bo w Tokio jest już jutro" ]

Debiuty, debiuty, ciężka sprawa. Przed końcem świata, pewnie w życiu nie trafiłoby do mnie, bo tytuł sugerujący apokalipsę, bo okładka, jak z płyt z muzyką rokową sprzed 20-30 lat.  Jednak, wszechświat sprzyjał. Okazuje się, że to kolejna, ostatnio, powieść młodzieżowa, która może stanowić jakieś panaceum na problemu dorosłości. Starałam się nie przyglądać zbyt wnikliwie fotografii autora, jest za przystojny jak na skrzydełko : P No cóż może chociaż pisze denne książki. Zaplanowałam sobie leniwy wieczór z tą książką. Świeczki, herbata, ciepły koc. Dałam radę zapalić tylko świeczkę, nie chciało mi się robić herbaty, tak wciągnęła mnie książka. Zresztą wciągnęła mnie tak, że siedziałam prawie godzinę na ławce w parku i czytałam – przestrzegam, jeszcze jest trochę za zimno na takie wybryki : P

piątek, 3 marca 2017

"November 9 " - Colleen Hoover [ jak znajdziesz miłość trzeba jej się trzymać ]

O książkach Colleen Hoover nie da się nie słyszeć. Prawdziwa eskalacja emocji była rok temu, gdy autorka była w Polsce. Czytałam tylko jedną książkę jej autorstwa, bardzo mi się podobała, ale jakoś po inne nie sięgnęłam, bo zasadniczo aż tyle powieści młodzieżowych nie czytam. Nastolatki mnie drażnią i zanim ktoś powie, że sama pewnie byłam denerwująca, to wyjaśnię, że urodziłam się staruszką i nastolatki mnie wkurzały, nawet gdy sama miałam naście lat, a było to za sanacji. : P. Jakoś w głowie utkwił mi pozytywny szum wokół powieści November 9  chociaż zasadniczo nie lubię, gdy ktoś wszędzie wciska angielszczyznę. Czy po polsku wydźwięk by się zmienił? Sens byłby inny? Jednak ok., to powieść dla młodzieży, dla ludzi którzy uważają, że wszystko jest awesome, cute i tak dalej. Moje koleżanki zachwycały się tą powieścią, a nie mają siana w głowie, więc uznałam, że sprawdzę co w trawie piszczy.

czwartek, 2 marca 2017

"Wiktoria" - Daisy Goodwin [ o księżniczce w męskim świecie ]

Gdy tylko TVP zapowiedziało, że puści serial o królowej Wiktorii od razu się ucieszyłam. Bardzo lubię czasy wiktoriańskie, w literaturze i w filmie, dlatego to była gratka. Oczywiście oglądam regularnie, zachwycam się strojami i grą aktorów(Rufus jest cudowny, ten mężczyzna wspaniale się starzeje), chodziła za mną jakaś biografia, toteż wiadomość o tym, że Wydawnictwo Marginesy wydaje taką książkę, jeszcze twórców serialu, uradowała mnie bezgranicznie. Książka przyszła w piątek, widzicie, że długo nie czekałam.

środa, 1 marca 2017

Podsumowanie lutego

Idzie luty, podkuj buty, luty już się skończył, ja chyba definitywnie przerzuciłam się na butki na obcasach, porzucając śniegowce, bo ku mojemu smutkowi śnieg stopniał. Niestety luty nie był udanym miesiącem, cieszę się, że już się kończy. Jedyne co mnie cieszy w nadchodzącej wiośnie to fakt, że znowu pogram w tenisa i pojeżdżę rowerem. 

Przygnębiają mnie ludzie i świat i wszystko i nawet czytać mi się nie chce, chociaż jakąś normę wyrabiam...