Strony

środa, 15 kwietnia 2026

"Jak rozkochać gbura" - Kyra Parsi [Grzeszni miliarderzy, tom drugi]


Zanim się obejrzałam przyszła pora na kolejnego audiobooka, zresztą to Jak rozkochać gbura było pierwszą książką autorki za którą się zabrałam, ale jak tylko się zorientowałam, że to w sumie druga książka z cyklu, to najpierw nadrobiłam zaległości. Ubolewam, że póki co ta książka dostępna jest w formie audiobooka, dlatego poznanie tej historii zajęło mi więcej czasu, niż wtedy gdy mogę się posiłkować tekstem. Jednak nie ukrywam, że książka zaciekawiła mnie tak, że szukałam każdej okazji do słuchania. Kolejne powieścidełko dobre na spacer i do samochodu.

 

poniedziałek, 13 kwietnia 2026

"Dżentelmeni ziemi galicyjskiej. Miłosne zawirowania i nieutulone tęsknoty" - Edyta Świętek ["W cieniu niewoli" - saga rodzinna]


 Edyta Świętek jest autorką na której książki czekam od kiedy pojawia się informacja o nadchodzącej premierze. Cieszę się, że tak stanowczo poszła w sagi historyczne. Poprzednia seria rozgrywająca się w Sandomierzu, była wspaniała, zarywałam dla niej noc. A teraz ukazuje się tytuł z Galicją w tytule, to już byłam kupiona. Książka została połknięta w jeden dzień, na hamaku, na słoneczku, sama jestem sobie winna. Teraz będę czekała do lata na drugi tom. Co ciekawe cały świat powieści Edyty Świętek się dopina, bo poznamy, albo usłyszymy o znajomych z innych powieści.

 

sobota, 11 kwietnia 2026

"Święto ognia" - Jakub Małe[kwietniowy trup z półki]

 


Dyskusyjne Kluby Książki są fantastycznymi animatorami życia kulturalnego. To za sprawą naszego Klubu, jakiś czas temu mogłam brać udział w spotkaniu z Jakubem Małeckim, na którym kupiłam Święto ognia, ta książka była bardzo chwalona, rozmowa o tej książce na spotkaniu sprawiła, że bardzo chciałam ją przeczytać, no ale oczywiście ciągle odsuwałam ją w kolejce i w końcu trafiła do słoiczka z trupami, byłam pewna, że przeczytam ją w święta i może zdążę na spotkanie Klubu, no ale a to spacery z psami, a to inna książka, ale jak już zaczęłam czytać, nie mogłam się oderwać.

 

piątek, 10 kwietnia 2026

"Pies" - Jakub Gończyk

 


Ostatnio rozmawiałam z koleżanką w pracy i od słowa do słowa zeszło na temat policji, a koleżanka przyniosła mi książkę o pracy w policji. Lubię czytać książki, które są opowieściach o cieniach i blaskach jakiejś grupy zawodowej. Nigdy nie należałam do hejterów policji, chociaż spotkałam, bądź słyszałam o różnych funkcjonariuszach. Jak w każdym zawodzie są tam ludzie, którzy nie powinni pracować w tym zawodzi, no i niestety są procedury i przełożeni, którzy często bardziej przeszkadzają, niż pomagają.

 

czwartek, 9 kwietnia 2026

"Jak poskromić Diabła" - Kyra Parsi


 Zaczęłam czytać Jak poskromić Diabła miesiąc temu, ale książka mnie nie wciągnęła i zaczęłam czytać coś innego. Jednak w Wielką Sobotę zaczęłam słuchać książki, która mi się spodobała, ale okazało się że to drugi tom serii, gdy się zorientowałam, że pierwszy tom to właśnie Jak poskromić Diabła, byłam sceptyczna, bo początek naprawdę średnio mnie wciągnął, no ale książki zaczęte trzeba dokończyć, a serie czytać w odpowiedniej kolejności. Tak już musi być.

 

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

"Hanka. Opowieść o awansie" - Maciej Jakubowiak [zawód z losowania]

 


Kolejny raz dałam się złapać w marketingową pułapkę. Swego czasu o Hance było głośno wszędzie i wiele osób zachwalało tę książkę jako ważną i do bólu prawdziwą dla wielu osób z mojego pokolenia. Książka miała opowiadać o ludziach pochodzących z niewykształconych, biednych rodzin, które starają się wyjść z tych ograniczeń i dojść, czy raczej doskoczyć na wyższy poziom. Zachęcił mnie ten opis, bo to również po trosze moja historia, historia mojej rodziny, gdyby nie wojna, zmiany społeczne to pewnie pracowałabym na polu u dziedzica z max trzema klasami podstawówki(lub by mnie nie było już, biorąc pod uwagę jak wyglądała opieka zdrowotna).

 

niedziela, 5 kwietnia 2026

" Połaniecka. Najgłośniejsza zmowa milczenia w historii PRL" - Grzegorz Wielgus


Gdy skończyłam słuchać romansowych audiobooków, wzięłam na tapet powieść o zbrodni połanieckiej, na którą moją uwagę zwróciła Aga. Niestety, jak zaczęłam książkę czytać to wkurzył mnie mały detal, bo jestem nader czepliwym człowiekiem i gdy na początku coś mnie wybije, ciężko mi się wczytać. Jaki to detal? Ano według autora na początku pasterki w Połańcu śpiewa się kolędę Bóg się rodzi, jak świat światem wszystkie pasterki na których byłam zaczynają się od kolędy Wśród nocnej ciszy, a Bóg się rodzi  jest śpiewane na końcu. Nie wnosi to nic do fabuły, ale wzmaga dramatyzm opowieści. W trakcie lektury dostrzegłam jeszcze jedną nieścisłość, autor napisał o zielonych tablicach z nazwą miejscowości, jestem starym człowiekiem i pamiętam, że wcześniej były białe tablice, z czarnym napisem, te zielone pojawiły się, może kilkanaście lat temu. Zatem w latach siedemdziesiątych były białe. Ktoś powie pierdoły, które nie mają znaczenia, no i ja się zgadzam, ale jako rzekłam, jestem czepliwym człowiekiem.

 

sobota, 4 kwietnia 2026

"Gdyby słońce nigdy nie zgasło" - Ana Huang

 


Miałam zrobić dłuższą przerwę w słuchaniu powieści Any Huang, ale tak się składa, że jej książki są idealne i do spacerów, i do krzątania się po domu. A wiadomo przed świętami, jest naprawdę niewiele czasu, żeby siąść spokojnie z książką w dłoni to zostaje takie zaginanie rzeczywistości. Poprzedni tom skończył się spektakularnym zerwaniem, ale w przedmowie do tomu pierwszego autorka obiecuje nam happy end. Nie trzeba był przenikliwym geniuszem, aby wiedzieć, i bez tej przedmowy, że się zejdą, ale pozostaje pytanie, jak do tego dojdzie.

 

czwartek, 2 kwietnia 2026

"Miłość pod przykrywką" - Felicia Kingsley [motyw hate - love, w świetnym wydaniu]


 Po lekturze książki Spotkajmy się w Central Parku wiedziałam, że kwestią czasu jest, gdy sięgnę po kolejną książkę, zwłaszcza, że  Miłość pod przykrywką była pierwszą powieścią autorki, która wpadła mi w oko, ale Marta mnie oświeciła, co do kolejności w jakiej powinnam czytać, a ja się słucham mądrzejszych. Czy kolejność ma znaczenie w tym wypadku, myślę że nic by nie zmieniło, gdyby czytała w odwrotnej kolejności. Jednak w sumie lubię prawilną kolejność, niewinna nerwica.

 

środa, 1 kwietnia 2026

"Uczucia pod obserwacją" - Agata Przybyłek [a gdybyśmy byli w dojrzałym związku]


 Ostatnia część trylogii poszła mi bardzo szybko. Naprawdę słuchałam w każdej chwili, nawet grzejąc wodę na kawę. Jednak co do tej serii mam najwięcej uwag, zwłaszcza do pomysły na fabułę, jednak podoba mi się styl autorki i na pewno będę chciała poznać inne jej książki, najchętniej właśnie w formie audiobooka. Co tam się dzieje w Tarcicy? Co słychać u naszych bohaterów. Akurat tom pasuje do pory roku, ponieważ tak się składa, że w książce będziemy też mieli Wielkanoc.

 

poniedziałek, 30 marca 2026

"Zmiana w planie dyżurów" - Agata Przybyłek [wciągnęłam się w audiobooki na całego]


Oj wciągnęła mnie seria Klinika Złamanych Serc, niby miałam zrobić sobie kilka książek przerwy, ale akurat miałam sporo rzeczy do zrobienia w domu, a Agata Przybyłek pokazała mi, że pisze książki wciągające, ale takie które pozwalają mi się skupić i nie dodać mąki, zamiast cukru do bezy. Tom drugi wciągnął mnie jeszcze bardziej i byłam w szoku, gdy na spacerze lektorka obwieściła koniec tomu drugiego. Naturalnie zaczęłam tom kolejny.

 

niedziela, 29 marca 2026

"Operacja na złamanym sercu" - Agata Przybyłek [Klinika Złamanych Serc - pierwszy tom]


 Naprawdę nie mam umiaru w sobie. Do niedawna nie słuchałam audiobooków wcale, każdemu mówiłam, że to nie jest forma dla mnie(i naprawdę testowałam i nie umiałam się przekonać), a teraz nie mogę się oderwać i skoro robię coś przy czym nie mogę czytać, słucham kolejnej książki. Może nadrobię te tyły, jakich sobie narobiłam. Bo ledwo przekroczyłam trzydzieści tytułów. A mamy koniec marca, trochę więcej niż dziesięć książek miesięcznie to nie jest szalony wynik. A po ten tytuł sięgnęłam z inspiracji Ani. Miałam tę książkę na półce już jakiś czas, ale się nie składało, a nic nie czytałam tej autorki, więc tym bardziej byłam ciekawa.

 

sobota, 28 marca 2026

"Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" - Katarzyna Grochola [ nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki]

 


Do serii o Judycie mam ogromny sentyment. Mama kupiła mi pierwszy tom kiedy byłam w pierwszej liceum i z nieznanych powodów zaczytywałam się przygodami tej zwariowane rozwódki w średnim wieku. Całą trylogię łyknęłam niemalże jednym tchem, a później pojawił się tom czwarty i też bardzo mi się podobał. Trochę się bałam kontynuacji, ponieważ często to już tak dobrze nie wychodzi, a ja też nie jestem jakąś fanatyczną wielbicielką autorki. Jednak wyczekiwałam premiery i zaczęłam czytać od razu. kęPoszło błyskawicznie(pomogła poczekalnia przy badaniu krwi i w przychodni, nie rozumiem dlaczego ludzie scrollują telefon, ile ja znakomitych książek przeczytałam w poczekalniach).

 

piątek, 27 marca 2026

"Gdybyśmy znów się spotkali" - Ana Huang [If Love - pierwszy tom serii]


 Lubię książki Any Huang, chociaż uważam że są bardzo nierówne. Niektóre nie dają się oderwać nawet na chwilę, inne są nużące. Gdybyśmy znów się spotkali miałam na półce od dawna, ale jakoś się nie złożyło żeby się za nią zabrać. Kiedy skończyłam romans Keeland, uznałam, że skoro Huang jest w wersji audio to znak i będę mogła słuchać spacerując z psiakami, a także jeżdżąc autem. Wystarczająco lekki, żeby głównie skupiać się na drodze.

 

czwartek, 26 marca 2026

"Póki ślub nas nie rozłączy" - Vi Keeland [romans na spacery]

 


Oto wkraczam prężnie w epokę audiobooków, okazuje się że spacery zajmują mi tak dużo czasu, że słucham bardzo wielu podcastów, ale słuchanie o zmroku o tajemniczych zaginięciach i brutalnych morderstwach bardzo działa na psychikę, a dodatkowo czytam zdecydowanie mniej książek, no i postanowiłam poszerzyć subskrypcję na Legimi o opcję z audiobookami. Jako pierwsza na tapet wleciała książka Vi Keeland, którą bardzo lubię i wiem, że tematyka jest na tyle lekka, że nie będę musiała aż tak się skupiać i będę mogła kontemplować naturę.

 

środa, 25 marca 2026

"Popłynę przed siebie jak rzeka" - Shelley Read


 Drugi marcowy trup nieco mnie zaskoczył, ale przede wszystkim ucieszył. Kupiłam Popłynę przed siebie jak rzeka od razu w okolicach premiery, zbierała dobre opinie od zaufanych osób, ale jak to bywa wylądowała gdzieś głęboko na hałdzie wstydu i o niej zapomniałam. Dopiero przeglądając stare zakupy przypomniałam sobie o niej i wpisałam na trupią listę. Nie wiem czy to jest kwestia mojego etapu w życiu, czy po prostu ta książka jest dobra obiektywnie. Mnie wciągnęła dosłownie od pierwszej strony.

 

niedziela, 22 marca 2026

"Spowiedź detektywa. Oszustwa, szantaże, zdrady" - Dariusz Korganowski, Magdalena Kuszewska

 


Zawód prywatnego detektywa jest fascynujący, rozdmuchała go popkultura i to już od wielu dekad, w końcu była Sherlock Holmes i Poirot, a teraz mamy mnóstwo seriali, książek których fabuła kręci się wokół ekscentrycznego obdarzonego intuicją detektywa, który tropi zbrodnie. Co w prawdziwym życiu robią detektywi? Czy robi tylko zdjęcia niewiernym małżonkom? Czy może spektakularnie szuka zaginionych, jak pewien znany detektyw(którego nazwiska wolę nie wymieniać). Wydawnictwo Luna oddaje do naszych rąk Spowiedź prywatnego detektywa, która nie jest wywiadem, czego szczerze mówiąc się spodziewałam, ale opowieścią o naturze ludzkiej z perspektywy tej profesji.

 

środa, 18 marca 2026

"Zima pożegnanych" - Anna Kańtoch

 


Och, jak dawno nie czytałam żadnego kryminału, nie wiem dlaczego. Na szczęście wyszła nowa powieść Anny Kańtoch, co było doskonałym katalizatorem zmiany. Chciałam skończyć tę książkę przed końcem kalendarzowej zimy, no i udało się, ale jak się zacznie czytać tę książkę nie sposób się oderwać, zwłaszcza że intryga jest naprawdę misterna. W sumie, mam nadzieję, że to nie będzie konie tej serii.

 

niedziela, 15 marca 2026

"Nie ma" - Mariusz Szczygieł [marcowe stosikowe losowanie]


 Marcowe stosikowe losowanie podsunęło mi książkę, która od wielu, wielu lat czekała na przeczytanie. Wrażliwość Mariusza Szczygła, czyni z Niego autora, na którego książki poluję bardzo wytrwale. Po tym jak okazało się, że będę czytała Nie ma, słuchałam podcastu, wywiadu z Mariuszem Szczygłem i jeszcze moja ochota, aby popchnąć w kolejce tę książkę jeszcze wzrosła. A dodatkowo kupiłam jeszcze kilka książek z polecenia. Podcasty o książkach są bardzo niebezpieczne, zawsze muszę dopisać jakieś tytuły, które MUSZĘ przeczytać.

 

piątek, 13 marca 2026

"Zaginiona z Titanika" - Frances Quinn


 Nadszedł ten dzień w miesiącu, kiedy wybierałam się na paznokcie i musiałam wybrać jakiegoś ebooka do czytania. Książkę Zaginiona z Titanika miałam od jakiegoś czasu na półce, chociaż gdy zaczęła się przewijać w nowościach byłam sceptyczna, w końcu ile można wałkować temat luksusowego statku. Jednak gdy zaczęłam czytać początek, coś do mnie przemówiło i finalnie nie mogłam się oderwać. Dla wielbicieli Molly Murphy i Downton Abbey to obowiązkowa pozycja.

 

wtorek, 10 marca 2026

"Niewygodna" - Patrycja Volny [ autobiografia córki Kaczmarskiego]

 


No i mamy trupa z półki za sobą. Jestem zbyt uległa na biografie znanych ludzi. A tę książkę kupiłam pod wpływem głośnych fragmentów opisujących toksyczne zachowanie ojca autorki czyli Jacka Kaczmarskiego, którego piosenkami zachwycało się większość chłopaków w wieku licealnym, śpiewając Obławę, czy Mury. Mroczna osobowość barda solidarności dopiero od niedawna jest obecna w społecznej debacie, więc oczywiście kupiłam, bo lubiłam rolę autorki w Stuleciu Winnych.

 

niedziela, 8 marca 2026

"Położne" - Sabina Jakubowska [kontynuacja "Akuszerek"]


Jak długo czytałam tę książkę, równo tydzień. Dawno nie było tak, że siedem dni spędziłam z jedną książką. W pracy nie byłam w stanie czytać, zostawała mi sauna i wieczory. Dla tej książki złamałam moje postanowienie o niekupowaniu książek, a potem już popłynęłam z zakupami, więc proszę przestać mi polecać książki które muszę mieć. Położne to kontynuacja wspaniałych Akuszerek książki, którą czytaliśmy dawno na DKK, ale już wcześniej widziałam same zachwyty. Chociaż minęło kilkanaście miesięcy od lektury, a ciągle pamiętam jak duże i pozytywne wrażenie we mnie wywołały, nie podobał mi się tylko wątek magiczny, ale byłam w mniejszości. Byłam bardzo ciekawa o czym będą Położne.

 

niedziela, 1 marca 2026

"Pomruk ciszy" - Magdalena Wala [ seria "Między jeziorami" powraca]

 


Seria Między jeziorami mnie porwała, wprawdzie między pierwszym tomem a drugim, miałam chwilę przerwy, ale już drugi i trzeci pochłonęłam. Nie spodziewałam się, że będzie czwarty tom, zatem to była bardzo dobra wiadomość, a jeszcze lepsza wiadomość, że będzie ta opowieść kontynuowana. Na scenę wkracza najmłodszy brat Amalii powracający z sowieckiej niewoli. Uwielbiam styl Magdaleny Wali, która umie pisać fenomenalne sagi. Zazdroszczę tym którzy mają jeszcze wszystkie cztery tomy przed sobą, a ja już wypatruję tomu piątego.

 

sobota, 28 lutego 2026

"Spotkajmy się w Central Parku" - Felicia Kingsley [lekka powieść o romansie w wydawnictwie]

 


Nie pamiętam jak trafiłam na autorkę i książkę Spotkajmy się Central Parku, ale kupiłam wszystkie trzy dostępne. Pewnie wzięłabym się za inną najpierw, ale Karolina doradziła mi jedyną słuszną kolejność, zatem zabrałam się za różową i momentalnie przepadłam. Mój ulubiony motyw od wrogów do kochanków, ale w świecie wydawnictwa, książek no i Nowy Jork, jako miasto literatury. Były motylki, a nawet wzruszyłam się do łez. W tej książce jest wszystko co dobre, w odpowiednich proporcjach.

 

poniedziałek, 23 lutego 2026

"Deep End" - Ali Hazelwood [miało być gorąco i emocjonująco, a było nijako]

 


Odkryłam książki Ali Hazelwood szukając książek rozgrywających się w świecie naukowców, na uniwersytecie, wśród doktorantów i zakochałam się w jej stylu. Później zaliczyłam słabsze jej książki, moim zdaniem Bride naprawdę jest kiepska i nie chce mi się sięgać po kontynuację, aż tu zobaczyłam wśród nowości Deep end, oszczędna okładka, ale wpada w oko i to po nią sięgnęłam przy weekendzie. Znowu miał być uniwersytet, tym razem jednak studenci, nie doktoranci, ale w sumie liczy się akcja.

 

niedziela, 22 lutego 2026

"Walka" - Sloane St. James [będzie nowa seria o strażakach?]

 


Jako, że w mijającym tygodniu miałam wizytę u kosmetyczki i zmianę paznokci, to oznacza nowego ebooka, bo nic tak wygodnie się nie czyta, jak na czytniku. Półka metaforycznie się ugina, a w pracy rozmawiałyśmy o lubianym motywie hate-love no i tak mnie wzięło, żeby zapoznać się z książką Walka, mieli być strażacy, jakieś animozje, a wstęp książki ostrzega przed religijnymi traumami. Brzmiało intrygująco, ale po powrocie do domu jakoś powstrzymałam się przed kontynuacją lektury.  Dopiero weekend był dobrą okazją, aby dowiedzieć się co u Scottie i Calla.

 

sobota, 21 lutego 2026

"Pani England" - Stacey Halls [ tajemnica na wrzosowisku]


 I czwarty trup w tym roku. Los padł na Panią England. Książka którą kupiłam, bo polecała ją chyba Tosia. Ale okładka jest po prostu śliczna, błyszcząca, w ładnym kolorze, urocza.  Swoje odleżała, bo od września 2023, ale od kiedy zaczęłam ją czytać, czułam że jest warta uwagi, bo będzie jakaś tajemnica. Może nie jest to zabijająca strachem powieść gotycka, ale ma ten poziom grozy, który nie sparaliżował strachem, ale podkręcił atmosferę.

 

niedziela, 15 lutego 2026

"Jesteś tutaj" - David Nicholls


 Niedawno widziałam u zaufanej osoby polecajkę książki Jesteś tutaj prócz klimatycznej okładki, skusiło mnie nazwisko autora. Kojarzę go z Jednego dnia, którą zapamiętałam bardzo dobrze, więc gdy skończyłam bieżące lektury uznałam, że w sumie dlaczego nie. Akurat książka trafiła do mnie, kiedy byłam w okresie że dopadła mnie jakaś śpiączka, więc potrzebowałam tygodnia, ale gdy nadszedł weekend po prostu mnie porwała. Zresztą, już pierwsze strony do mnie przemówiły.

 

poniedziałek, 9 lutego 2026

"Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości" - Elżbieta Strzałkowska, Grażyna Latos

 


Stosikowe losowanie w lutym przyniosło mi reportaż o starości. Kupiłam ją dawno, bo bardzo lubię tę serię reportaży. Wątek starości jest mi szczególnie bliski i widzę jak bardzo podejście do tego tematu się zmieniło. Gdy się urodziłam moja Babcia była po sześćdziesiątce, a jako że spędziłam z nią lwią część dzieciństwa, odwiedzałam z nią jej koleżanki. Niektóre poruszały się o balkoniku, inne rześko jechały rowerem wygnać krowę na pastwisko, inne nie opuszczały domu, wychodząc najdalej na ławkę przed furtką. Nikt nie usuwał starszych, nie łudził się, że jego to ominie, że zawsze będzie młody, nigdy nie uciszał babci, która składała na osobnej półce ubrania do trumny. Tego już nie ma. Nie dlatego, że nie ma rodzin wielopokoleniowych, raczej dlatego że nie mówimy i nie myślimy o końcu naszego życia. W końcu drogi krem nas ustrzeże przed tym problemem. A w tej książce możemy się zmierzyć z kilkoma aspektami przemijania.

 

sobota, 7 lutego 2026

"Wybrakowane. Jak leczono kobiety w świecie stworzonym przez mężczyzn" - Elinor Cleghorn

 


Uwielbiam książki o historii medycyny, więc kiedy zobaczyłam u kogoś tę książkę, natychmiast kupiłam. Bycie kobietą bywa ciężkie, a ta książka pokazuje nam jak długą drogę przeszliśmy, chociaż jeszcze wiele zostało do zrobienia. Słyszałam, że kobiety są rzadziej diagnozowane z powodu zawału, ponieważ mają inne objawy, a typowe objawy są objawami występującymi u mężczyzn. A to tylko początek. Ta książka to podróż przez historię medycyny, ale z perspektywy kobiet, od wędrujących macic do endometriozy i chorób autoimmunologicznych.

 

środa, 4 lutego 2026

"Wańkowicz. Życie na kraterze" - Łukasz Garbal

 


Miejska Biblioteka w mieście mojego urodzenia nosi imię Melchiora Wańkowicza, poznałam to nazwisko, gdy zaczęłam z niej korzystać w liceum. Po powrocie z pierwszej wizyty zapytałam w domu kim on był i usłyszałam, że był cenzurowanym reporterem, napisał ważną książkę o Monte Cassino, a że ja wtedy raczej nie czytałam reportaży, to przyswoiłam sobie z grubsza biografię i zapomniałam o nim na lata. A później jeden ze znajomych bardzo reklamował mi Ziele na kraterze, później dostałam tę książkę na urodziny i przepadłam. Kiedy zobaczyłam zapowiedź biografii Wańkowicza, chciałam przeczytać coś więcej o człowieku, który stworzył książkę o której myślę często i której tytuł przychodzi mi na myśl, za każdym razem, gdy widzę kwiatek zakwitający w szczelinie betonu.  A to prawdziwa cegła.

 

wtorek, 3 lutego 2026

"Bright Lights & Summer Nights" - Kat Singleton

 


Wciągnęłam się bardzo w klimaty romansowe i seria Kat Singleton okazała się idealna na ten mroźny weekend przełomu stycznia i lutego. Serio, jeśli ktoś lubi lekkie powieści z motywem udawanego związku to powinien koniecznie sięgnąć po tę serię, ale ważne by czytać w odpowiedniej kolejności. Super, że są na Legimi są wszystkie części i można się zaczytać.

 

niedziela, 1 lutego 2026

"Pretty Rings & Broken Things" - Kat Singleton


 Rzadko czytam jakieś serie cięgiem, ale kiedy skończyłam lekturę Black ties & white lies to chociaż mam zaczętą biografię Wańkowicza, rzuciłam się na tom drugi jak pijak na flaszkę. Już po kilku stronach czułam, że tom drugi będzie jeszcze lepszy niż tom pierwszy. Nie będę ukrywać, że po zakończeniu tomu drugiego, natychmiast wjechał trzeci, bo nie ma co sobie odmawiać. Dla fanów udawanego związku, trochę wątku hate-love no i oczywiście dla wszystkich którzy lubią romanse o młodych, pięknych i bogatych.

 

czwartek, 29 stycznia 2026

Black Ties & White Lies" - Kat Singleton


Jednym z moich ulubionych wątków w romansidłach to motyw aranżowanego, czy też udawanego małżeństw. I znowu w pracy dowiedziałam się o tytule na który pewnie bym nie zwróciłabym uwagi, bo jakoś tak omijam i takie okładki i tytuły. Na szczęście dowiedziałam się, że jest to powieść z moim ulubionym wątkiem, a traf chciał, że był ten tytuł na Legimi, więc mogłam zacząć czytać od razu na paznokciach. Niestety, już nie te lata na zarywanie nocki i dziś już oczy mi się same zamykają.

 

niedziela, 25 stycznia 2026

"Priest" - Sierra Simone [Zakazany owoc tom 1]


Subskrypcja Legimi daje mi tę możliwość sięgnięcia po wiele książek, gdy tylko najdzie mnie ochota. A że znajoma z pracy z którą, prócz prozy codzienności, dzielę także sympatię do gatunku powieści z pogranicza porno. Książka The Priest miała frapujący opis, chociaż nieco ocierała się o bluźnierstwo, ale wiadomo, że od tego gatunku próżno oczekiwać realizmu. Ma być czysta rozrywka. Lektura poszła szybko i mogę się zabrać za poważniejszy gatunek, a drugi tom z serii będę miała w odwodzie.

 

sobota, 24 stycznia 2026

"Świat w oczach sąsiadki" - Ryszard Koziołek [o świecie przez pryzmat literatury - felietony]


Jest stereotyp człowieka nauki, który jest introwertykiem zamkniętym w swoim gabinecie. Może to działa w przypadku nauk ścisłych, ale wydaje mi się, że badania w naukach humanistycznych wiele ważnych przemyśleń rodzi się z interakcji z ludźmi.  Dopiero zderzając swoje teorie z drugim człowiekiem, konfrontując swoje przemyślenia z ludźmi, że tak powiem zwykłymi ludźmi. Właśnie takie rozmowy profesora literaturoznawstwa z projekcją sąsiadki są tematem felietonów, które profesor Ryszard Koziołek publikuje w Polityce, a teraz wyszły w formie książkowej i skusiłam się na nie. A dodatkowo wysłuchałam kilku podkastów, dzięki którym mogłam poznać lepiej profesora.

 

wtorek, 20 stycznia 2026

"Collide. Kolizja serc" - Bal Khabra [oby dalej było lepiej]

 


Drugi trup z półki w tym roku okazał się romansem i to sportowym. Nie jestem jakąś fanatyczką wielbicielką tego gatunku, ale od czasu do czasu lubię po nie sięgać, bo są dla mnie taką miłą odskocznią. Ta książka była uroczo wydana i chociaż też nie jestem osobą, która zabiłaby za barwione brzegi, ale razem tworzyły super całość. A jednak coś mnie od tej książki odpychało, aż już się zezłościłam i uznałam, że musi ten trup zostać pochowany.

 

piątek, 16 stycznia 2026

"Bez nadziei" - Elsie Silver [ piaty tom]

 


Elsie Silver od jakiegoś czasu zagościła na stałe w moim planie czytelniczym i chociaż ta seria chyba najmniej przypadła mi do gustu, to jednak konsekwentnie czytam kolejne tomy, stanowią dla mnie fantastyczne oderwanie się od codzienności. Książka miała być lekturą dosłownie na jeden miesiąc, ale nie wiem jak Was, ale mnie pierwszy tydzień po świętach przeczołgał dosłownie bez litości, zapadałam w sen natychmiast po położeniu się do łóżka. W tym tygodniu nie byłam takim zapalonym czytelnikiem jak zwykle, zanim się wciągnęłam w książkę to jednak chwila minęła.

 

niedziela, 11 stycznia 2026

"ZakaMarki Białego Domu" - Marek Wałkuski [ garść ciekawostek]

 


Zakamarki Białego Domu to kupiłam rok temu bo była jakaś promocja, albo może miałam do wykorzystania jakiś bon? Cięzko powiedzieć, na pewno kupiłam ponieważ pod wpływem Podkastu amerykańskiego mam wielką ciekawość amerykańskich tematów, a zwłaszcza lubię takie historyczne ciekawostki. Nie wiem dlaczego książka czekała aż rok, ale trafiła w dobry moment kiedy po cięższych reportażach miałam ochotę na coś w tym stylu. Książka pisana i aktualna do końca 2024 roku, kiedy jeszcze nie było wiadomo kto wygra wybory w USA, a biorąc pod uwagę, że autor nie jest wielkim fanem Donalda Trumpa, to teraz lekkiej pracy raczej nie ma.

 

piątek, 9 stycznia 2026

"Nie oświadczam się" - Wiesław Łuka [ o zbrodni połanieckiej]


 O zbrodni połanieckiej dowiedziałam się pierwszy raz czytając Ziarno prawdy gdzie motyw takiej makabrycznej zbrodni był przywołany i pamiętam jak działał mi na wyobraźnię. Wcale nie łączyłam tego z nie tak znowu odległym Połańcem, dopiero niedawno temat wrócił przy okazji rozmów w pracy i wtedy zaczęłam czytać intensywniej i krew mi mroziło. Długo wzbraniałam się przed czytaniem tego reportażu, ale uznałam, że no zobaczę. Zaczęłam czytać i już mnie pochłonęło bez reszty.

 

środa, 7 stycznia 2026

"Zderzenie czołowe. Historia katastrofy kolejowej pod Szczekocinami" - Bartosz Jakubowski

 


W mojej okolicy i w mojej rodzinie tradycje kolejarskie są bardzo silne. Spora część mojej rodziny była kiedyś związana z PKP i doskonale pamiętam katastrofę pod Szczekocinami. Pamiętałam skalę tej tragedii, a same Szczekociny kojarzyłam, bo było to spore miasteczko na trasie pieszej pielgrzymki do Częstochowy, a że za każdym razem miałam tam kryzys to i nazwa wryła mi się w pamięć. A i ja dosyć często jeździłam wtedy pociągami, na szczęście wtedy niewiele czytałam na temat katastrof kolejowych, ponieważ inaczej solidnie wjechałoby mi to na psychikę. Teraz nie wiem czy tak beztrosko udam się w podróż koleją.

 

wtorek, 6 stycznia 2026

"Kukułcze jajo" - Camilla Läckberg [ kiepska seria]

 


Nowy rok zaczął się ewidentnie od wyczytywania zapasów i nie dlatego, że mam jakąś akcję, ale tak wyszło, że jakoś ręka wyciąga się po starsze zakupy. Jakiś czas już nie ruszałam kryminału, a za oknem taka pogoda, że nic tak nie siądzie jak skandynawski kryminał. Moim zdaniem są dwie pory roku dobre do tego gatunku, po pierwsze środek upalnego lata, gdy te skandynawskie klimaty działają jak klimatyzacja, albo właśnie taka pogoda jak teraz, gdy ciągle jest zimno, ponuro, mróz i taka podróż na północ tylko podbija klimat. Szkoda tylko, że Lackberg straciła formę.

 

sobota, 3 stycznia 2026

"Welewetka. Jak znikają Kaszuby" - Stasia Budzisz [ stosikowe losowanie było łaskawe]

 


Stosikowe losowanie w styczniu okazało się dla mnie bardzo łaskawe, wylosowała mi się książka, którą mam od jakiegoś czasu, bo polecała ją moja znajoma, prawdziwa fachowiec jeśli chodzi o Kaszuby, chyba pierwszy raz od Niej usłyszałam o Kaszubach coś więcej. Cieszę się, że w naszej świadomości mówi się więcej o tym że zróżnicowanie narodowościowe nie było domeną tylko międzywojnia, że 1945 rok nie wymazał wszystkich grup narodowych. Więcej mówi się o Ślązakach, o Łemkach, właśnie o Kaszubach, pojawiają się książki o Mazurach i Warmiakach, więc coś się dzieje.

 

piątek, 2 stycznia 2026

"Lepiej niż w filmach" - Lynn Painter [ młodzieżówka o miłości]


 Lepiej niż w filmach zamówiłam bo skusiła mnie romansowa tematyka i musiałam wtedy coś dobrać, do innej książki, żeby mieć darmową wysyłkę, a później książka przepadła na hałdzie zapomnienia. Uznałam, że chcę z początku roku poczytać jakąś wciągającą historię miłosną, a lubię książki z tego wydawnictwa. Tylko, że czytając opis byłam pewna, że to historia dorosłych bohaterów, a to jest bardzo młodzieżowa powieść.

 

czwartek, 1 stycznia 2026

"Żeńska końcówka języka" - Martyna F. Zachorska [czytelniczo zaczynamy kiepsko]


 Na szczęście nie podchodzę do książek z przesądem, nie uważam, że pierwsza lektura w nowym roku jest jakąś wróżbą. Całe szczęście, bo losowanie nie było dla mnie szczęśliwe, a ja oberwałam za chęć poszerzenia horyzontów. Nie znam Pani od Feminatywów, a książkę kupiłam kilka lat temu na fali zakupów książek, które miały mnie otworzyć na feminizm, pokazać coś więcej niż stereotypy. Jestem, z bardzo konserwatywnego miejsca na ziemi, a ja sama raczej opieram się zmianom i o ile takie tradycyjne feminatywy jak lekarka, nauczycielka, czy nawet dyrektorka nie budzą mojej konsternacji, o tyle psycholożki, ministra i chirurżki to już drapią w ucho, a ta książka miała mi pokazać naukowe podwaliny.