Nie pamiętam jak trafiłam na autorkę i książkę Spotkajmy się Central Parku, ale kupiłam wszystkie trzy dostępne. Pewnie wzięłabym się za inną najpierw, ale Karolina doradziła mi jedyną słuszną kolejność, zatem zabrałam się za różową i momentalnie przepadłam. Mój ulubiony motyw od wrogów do kochanków, ale w świecie wydawnictwa, książek no i Nowy Jork, jako miasto literatury. Były motylki, a nawet wzruszyłam się do łez. W tej książce jest wszystko co dobre, w odpowiednich proporcjach.





















