sobota, 16 lipca 2011

oczekiwanie

Czekam z prezentacją stosika na paczkę z Merlina, ale wybrałam odbiór w paczkomacie, co mnie irytuje, bo się spóźnia bardzo :/


Od kilku godzin mam wolne, wypoczęlam, zjadłam wreszcie :P

I idę pisać recenzje :P


Mam już dyplom, co mnie raduje,

Tyle pieniędzy, trudu i stresu, dla czegoś tak malego i niepozornego, na dodatek z moją paskudną facjatą w środku ;/ ;]
do października koniec biadolenia o studiach :P teraz praca i zarabianie na książki :)


Wypłata coraz bliżej(biorąc pod uwagę, ze robię dopiero dwa tygodnie, jest to skrajny optymizm) :P


Wasze blogi trzymają mnie przy życiu!!

czwartek, 14 lipca 2011

losowanie


Zwycięzcą jest Jjon!! Gratuluję serdecznie.

Proszę o adres na mejla :)



Lecę na wręczenie dyplomów i póxniej nadrabiać, bo nazbierało się recenzji, Hołownię wczoraj w pracy połknęłam!!

wtorek, 12 lipca 2011

"Ludzie ze stali" - Michael Reynolds


W książce "Ludzie ze stali" ukazuje ostatni okres istnienia I Korpusu Pancernego SS i zacięte boje, jakie toczyła ta formacja w trakcie ofensywy w Ardenach oraz na Węgrzech i w Austrii pod sam koniec wojny. Autor odrzucając mity, jakie narosły wokół dywizji (Leibstandarte i Hitlerjugend) wchodzących w skład tego korpusu, pokazuje bardzo sugestywnie ludzi, którzy je tworzyli wraz ze wszystkimi ich wadami i zaletami. Generał Reynolds koncentruje się na samej walce i jej taktyce oraz strategii, odrzucając w zasadzie kwestie ideologii nazistowskiej, którą jednoznacznie potępia.


W mają hucznie świętowano Dzień Zwycięstwa, może mniej hucznie, niż rok temu na okrąglą rocznicę, ale w wiadomościach pojawiają się migawki z defilady na Placu Czerwonym. Minęło 66 lat od zakończenia najkrwawszej wojny w dziejach, wojny, która zabrała życie i zdrowie wielu, wielu ludziom, zapisała się krwawymi zgłoskami na kartach historii, ale wciąż nie traci na popularności, wiem że zwrot popularność w obliczu takiej tragedii trąci nieco paradoksem, ale wystarczy wejść do pierwszej napotkanej księgarni, biblioteki a w oczy rzucą się półki zastawione opasłymi tomami poświeconymi temu konfliktowi. Ktoś może zapytać co nowego wnieść może kolejna książka, czy kogoś rozgrzeszy, czy rzuci nowe światło. Pewnie nie, a mimo to o II Wojnie Światowej powstają wciąż nowe książki, roztrząsają dzień po dniu te sześć lat walki na śmierć i życie. Po jednej stronie walczyła instynktowne pragnienie przetrwania, po drugiej walka o ideały, filozofię, doktrynę. I w tym równaniu możemy dowolnie podstawić strony. Bo ogromną niesprawiedliwością byłoby uznać, ze wszyscy Niemcy walczyli za poglądy Hitlera i hipokryzją byłoby stwierdzenie, że wojna ta nie miała nic z politycznych szachów, kto jak my Polacy nie możemy wysunąć tego stwierdzenia. Słuszność i sprawiedliwość nie były zaproszone na konferencję w Teheranie i Jałcie.
Dlaczego więc, nie towarzyszyć I Korpusowi Pancernemu SS, zdaję sobie sprawę, że nazwa SS wciąż budzi grozę. Na jednej z moich półek stoi stara, czarna książka o groźnym tytule „SS – Czarna Gwardia Hitlera”, książka która pociąga i odpycha, bo SS okryło się złą sławą. Po wojnie uznane ze organizację zbrodniczą, wciąż fascynuje. Bo ta groza ma w sobie coś niebezpiecznie fascynującego. Nie tylko ja podzielam to zdanie Michael Reynolds również. Ten znakomity wojskowy jest autorem kilku książek poświeconych tematyce działań zbrojnych II Wojnie Światowej.
Książka zaczyna się od dni, kiedy niemiecka armia, niczym jeźdźcy Apokalipsy, zdawała się być niepokonana, wzbudzała grozę u obcych i dumę u Niemców, gdy wojna miała się dopiero zacząć, towarzyszymy I Korpusowi Pancernemu przez całą wojnę, obserwujemy kampanie, potyczki aż wreszcie oglądamy tą elitarną jednostkę w zmierzchu Rzeszy, towarzyszymy w obozach jenieckich i na ławie oskarżonych a także poznajemy ich powojenne losy. Książka jest merytorycznie doskonała, widać że ten temat jest pasją autora, że wkłada w to serce. Mamy szeroka bibliografię a więc jeśli książka nie zaspokoi naszej ciekawości możemy drążyć dalej, niezbędna jest znajomość angielskiego, ponieważ bibliografia jest wyłącznie anglo-jezyczna. Na dodatek książka jest również wynikiem rozmów z weteranami, co dodaje jej autentyczności, bo łatwo pisać w teorii o tym piekle na ziemi, ale warto poznać relacje drugiej strony, tych, którzy grupowo zostali uznani za zbrodniarzy.
Czym ta książka różni się od innych o podobnej tematyce? Ciężko mi powiedzieć, gdyż nie jestem specjalistką w tej dziedzinie. Co mnie ujęło w tej książce? Wklejka ze zdjęciami. Niesamowite uczucie oglądać twarze przystojnych, sympatycznych młodzieńców. Inaczej się czyta książkę o konkretnych ludziach. Gdy tragedia ma twarz dotyka bardziej. Jeśli będziecie mieli tą książkę w rękach zerknijcie na te fotografie, zapomnijcie o trupiej czaszce na mundurze, zapomnijcie o tych dwóch literach S układających się w swastykę zobaczcie ludzi, których zbrodnią było urodzenie się w złych czasach. A może zobaczycie historię w innym świetle. Nie chcę powiedzieć, że należy ich rozgrzeszyć, jednym machnięciem ręki i nie chcę rozgrzeszać wszystkich, bo wszędzie są ludzie dobrzy i źli, honorowi i podli, porządni i okrutni.
Książka ta opisuje działania wojenne, więc nie jest pozycją łatwą, ja osobiście w taktyce wojennej jestem zielona i dla mnie całe te strategie, ataki flankami, środkiem i okrążenia się abstrakcją, dla mnie bitwa to totalny chaos, ale dzięki tej książce w tym chaosie można zobaczyć logikę, porządek, dostrzec przejawy geniuszu. Na samym końcu książki są mapki, które pozwalają lepiej się zorientować w sytuacji, co dla mnie jest ogromnym minusem. Oczywiście, nie chodzi mi o to, że mapki trzeba wyrzucić. Zdaję sobie sprawę, że rozbiłyby tekst i mogłyby zaburzyć konstrukcję książki, ale mi przeszkadza odrywanie się od lektury, która mnie pochłania i kartkowanie książki w poszukiwaniu odpowiedniej mapki. Tak oto przedstawiłam jedyny, moim zdaniem, minus tej książki.
Jeśli ktoś jest pasjonatem tematyki a sama znam co najmniej kilku takowych książka ta będzie świetnym prezentem.


Za ksiażkę dziękuję bardzo Instytutowi Wydawniczemu Erica
oraz serwisowi Sztukater

niedziela, 10 lipca 2011

"Siedem Złotych Pytań. Przewodnik z Zakresu Kryminalistyki, Kryminologii, Prawa i Medycyny Sądowej" - Robert Maj


Siedem złotych pytań, których katalog stanowią tytuły rozdziałów niniejszej publikacji, tworzą asumpt do udzielenia odpowiedzi na siedem zagadek, które stają przed każdym śledczym w chwili zaistnienia zdarzenia o charakterze przestępczym. W oparciu o nie budowane są fabuły powieści i filmów kryminalnych. W oparciu o nie prowadzi się rzeczywiste postępowania przygotowawcze i postępowania przed sądem. Są one obecne na każdym etapie pracy śledczej, poczynając od oględzin miejsca zdarzenia, przez zdobywanie i dokumentowanie informacji operacyjnych, przesłuchiwanie świadków i podejrzanych, a skończywszy na budowie aktu oskarżenia.

Książka jest adresowana do słuchaczy kursów podstawowych i specjalistycznych szkół policyjnych i szkół detektywistycznych oraz wszystkich tych, którzy interesują się kryminologią i kryminalistyką.

„Siedem złotych pytań” to przewodnik po tematach z zakresu kryminalistyki, kryminologii, prawa karnego oraz medycyny sądowej, które przybliżają wiedzę niezbędną każdemu policjantowi, ale także mogą być interesujące dla osób nie zajmujących się tą problematyką zawodowo. Stąd też w niektórych rozdziałach celowo odchodzę od podręcznikowego charakteru na rzecz formuły bardziej popularnej. Korzystam przy tym z 18-letniej praktyki pracy policyjnej w jednostce terenowej i znajomości środowiska przestępczego, obrazując temat przykładami zdarzeń i relacji autentycznych.


Zafascynowana ostatnio jestem kryminałami. Oglądam i czytam. Czy mogłam się oprzeć książce o takiej tematyce? Absolutnie nie. Książeczka zdziwiła mnie swoją objętością. Jest malutka i w sumie cienka. Napisana przez zawodowca, skierowana do ludzi zainteresowanych techniczną stroną zagadki kryminalnej.
Właściwie to kompendium wiedzy kryminologicznej z dużą ilością prawa i teorii prawa karnego. Świetna na powtórkę przed egzaminem, żałuję że nie wpadła mi w ręce trzy lata temu przed egzaminem z przedmiotu którego bardzo nie lubiłam – mianowicie z prawa karnego. Chociaż przyznam się szczerze, że autor pisze tak ciekawie, wybierając rzeczy w teorii w sumie trudne, ale pisze lekko i przyjemnie, nie czuje się że to podręcznik, tym bardziej nie poradnik, ot zbiór ciekawostek, dla mnie było za mało łacińskich zwrotów, ale to moje prywatne zboczenie i absolutnie nieprzydatne w życiu codziennym, poza murami Alma mater.
Jeśli ktoś chce zobaczyć jak wygląda w teorii postępowanie znane z licznych seriali o tematyce kryminalnej, jak to powinno wyglądać w Polsce zgodnie z literą prawa a także teorią nauki powinien sięgnąć do tej książki.
Dużo dzięki tej książce się dowiedziałam, chociaż jestem sceptyczna jeśli chodzi o psychologiczną magię, to czytając o typach psychologicznych przestępców, byłam żywo zainteresowana i następnego dnia w pracy lustrowałam współpracowników pod tym kątem. To kolejne zboczenie, chęć do wcielania w życie teorii o której przeczytałam.
Broń Boże Autor nie podaje przepisu na zbrodnie idealną, która zresztą nie istnieje bo przyroda jak próżni nie lubi tez ideałów.
Wiem, że prawo karne ma wielu wielbicieli, dla mnie jest to zupełnie nie do pojęcia. Prawo karne nie jest łatwe i przyjemne, to analizowanie przepisów i wkuwanie teorii, które nigdy mnie nie pociągało. Czułam, ze powinnam przeczytać tą książkę z zawodowego obowiązku. Zaczęłam przed pracą i tylko obowiązek zmusił mnie do jej odłożenia. Autor nie przynudza, nie podaje dziesiątek stron historii, filozofii prawa, podaje niezbędne informacje, nie w telegraficznym, pospiesznym skrócie, a w interesującej formie. No i ogromny plus, że książka nie jest napisana przez teoretyka, ale człowieka, który wie jak to jest w zyciu, bo teoria teorią a praktyka zwykle rządzi się swoimi prawami.
Dla zainteresowanych prawem karnym, kryminalistyką pozycja absolutnie obowiązkowa.


Za książke bardzo dziękuję wydawnictwu Novae Res

czwartek, 7 lipca 2011

Koty oddam w wolne ręce - zakładkowe :)


Te kociaki oddam w dobre ręce. Niby czarne, ale jest ich 7 więc przynoszą wyłącznie szczeście.


Zgłaszać się można do 13 lipca, albowiem, na pocztę się udam jak będę szła po dyplom, bo tak nie chce mi się wcześniej wstawać, zeby przed pracą wyskoczyć na pocztę :)


14 zostaną wysłani do szczęśliwcy :)


Jako wymóg dodatkowy bo i tak nie sprawdzę, skromnie prosze o kliknię w fejsbukowy znacznik tego bloga.

Dziękuję i sciskam :)

środa, 6 lipca 2011

"Pokuta" - Olle Lönnaeus


W niewielkiej południowo szwedzkiej miejscowości dochodzi do podwójnego zabójstwa. Ofiarami jest dwoje staruszków, Herman i Signe Jönssonowie, oboje zginęli od strzału w tył głowy. Na żądanie policji do miasteczka przyjeżdża Konrad Jonsson, znany reporter, przybrany syn zamordowanych. Ponieważ Jönssonowie niedługo przed śmiercią wygrali sporo pieniędzy na loterii, podejrzanymi o ich zabójstwo zostają Konrad i Klas, przybrany brat dziennikarza i zarazem biologiczny syn Hermana i Signe.
Konrad Jonsson opuścił rodzinne miasteczko przeszło trzydzieści lat wcześniej i od tego czasu nie odwiedzał przybranej rodziny. Jönssonowie przygarnęli Konrada, gdy miał siedem lat, po tym jak jego matka – żyjąca na marginesie społeczeństwa samotna Polka – zaginęła w tajemniczych okolicznościach. Śledztwo w sprawie jej zaginięcia nigdy nie doczekało się rozwiązania.
Dotarłszy w rodzinne strony, Konrad zaczyna spotykać dawnych znajomych, rozmyśla nad swoim życiem, w którym mu się nie za bardzo układa i z czasem, po tym jak zaprzyjaźnia się z redaktorem lokalnej gazety, zaczyna zajmować się sprawą zaginięcia matki.


Świeżo zauroczona kryminałami spodziewałam się czegoś innego. Mrożącej krew w żyłach historii, wstrząsającego zakończenia, i tego dreszczyku towarzyszącego lekturze.
„Pokuta”, przynajmniej dla mnie nie jest takim „czystym” kryminałem, to bardziej powieść psychologiczna, opowieść o powrocie do wspomnień, wspomnień raczej traumatycznych.
Owszem mamy wątek kryminalny, są zabójstwa, cztery trupy, może kolejne się pojawią, są tajemnice, dziwne zdarzenia, ale miałam wrażenie, że to tylko dodatek. Bo główny wątek jest mimo wszystko inny.
Nie chcę powiedzieć, że czytało mi się źle, skądże znowu, ale to czego oczekiwałam od początku, pojawia się na sam koniec książki, co przyznam się szczerze mnie rozczarowało.
Dlatego nie chcę powiedzieć, że odradzam, bo nie odradzam, książka jest poprawna, dobry język, ciekawa fabuła, ale nie do końca, moim zdaniem to czego można oczekiwać od kryminału.

wtorek, 5 lipca 2011

wsparcie

Na FB powstała grupa wsparcia dla wszystkich, którzy nie mogą powstrzymać się i kupują/wypożyczają/przynoszą od znajomych/gromadzą książki. A potem zastanawiają się, kiedy to wszystko przeczytają. I po co tyle kupili, skoro w domu całe półki nieprzeczytanych.
Można się podłączać. Nie ma żadnych ograniczeń.
Będziemy się wspierać w nieszczęściu;)

Naprawdę łączmy się, bo ja chociażby jestem tuż przed wypłatą a poczekalnia w księgarni internetowej już pęka w szwach...


A recenzja "Pokuty" jutro, bo w pracy nawet nie bardzo mam jak czytać ale juz niestety na finiszu książki jestem także... wyglądajcie ze switem. Moim czyli nie wczesniej niż o 9 rano ;]

poniedziałek, 4 lipca 2011

"Krążownik spod Somosierry" - Karol Olgierd Borchardt


Krążownik spod Somosierry jest zbiorem opowieści ukazujących prawdziwe postacie i wydarzenia, w których autor sam uczestniczył lub słyszał o nich od innych osób, ale uwiarygodnił ich autentyczność. Poszczególne opowiadania dzieli dystans czasowy i przestrzeń geograficzna, różnią się także tłem historycznym, scala je natomiast osoba narratora i miejsce akcji, którym jest statek i morze. Ta książka, bardziej niż inne w twórczości Borchardta, zasługuje na miano wojennej, drugą jej część zdominowały bowiem wspomnienia z lat II wojny światowej; ich akcja w większości toczy się na pokładach statków handlowych i pasażerskich, na czas wojny przekształconych w transportowce wojskowe, wchodzące w skład sił alianckich. Kpt. z.w. Karol Olgierd Borchardt (1905-1986) jest autorem najpopularniejszych książek o tematyce morskiej, adresowanych do czytelników w każdym wieku. Można w nich znaleźć romantyzm pracy i wielkiej przygody na morzu, dawke egzotyki, a nade wszystko dużo wiedzy na temat tradycji i zwyczajów morskich.


Po tej książce spodziewałam się zupełnie czegoś innego. Powieści stricte historycznej. Sprawozdania z wyprawy wojennej, z krwawej bitwy. Tych, którzy oczekują tego muszę rozczarować. Nie rezygnujcie jednak tak łatwo. Nawet jeśli nie jesteście wielbicielami marynistyki i nie lubicie książek, które pachną słoną wodą, kartki zdają się być przesypane miękkim bałtyckim piaskiem, a przekręcana strona wydaje dźwięk zbliżony do krzyku mewy. Taka jest ta książka przesiąknięta morzem i mimo, że sama nie jestem wielbicielką gatunku i raczej nie wyrywałam koledze marynistycznych książek, od tej nie mogłam się uwolnić.
Książka to zbiór opowiadań, napisanych lekkim, przyjemnym językiem, opowiadająca o różnych przygodach na morzu. Niektórych przeraża bezkres morza, długotrwała podróż w niewygodzie, w ciągłym zagrożeniu, ale jednocześnie Wielka Woda ma w sobie coś intrygującego, pociągającego, chcemy poznać, jak to jest być marynarzem, żyć na łasce pogody, być skazanym na tą ograniczoną liczbę osób. Ta książka to świetna okazja, by nie ruszając się z własnego ciepłego i bezpiecznego łóżka przeżyć przygodę na morzu, zobaczyć jak pływało się na statkach żeglugi wielkiej w II Rzeczypospolitej.
W książce znajdziemy czasy, które odeszły, barwne czasy dwudziestolecia miedzywojennego, dla odmiany przeniesione na pływający fragment terytorium RP, czyli statek pod polską banderą. Jako osoba, która nie jest obeznana z życie na statku, wiele informacji było totalną nowością toteż czytałam z wypiekami na twarzy. Często zaśmiewałam się w głos. Innym razem chlipałam ze wzruszenia, lub gryzłam palce z przejęcia.
Dlatego na początku prosiłam, abyście się nie uprzedzali, mimo że ksiażka ta może się okazać nie o tym, o czym się spodziewaliście, jest bardzo wartościową pozycją, stawia na świeczniku wiele cennych cech, a także przypomina, że nawet najlepsi ludzie mają swoje wady.

Ja ze swej strony serdecznie polecam. Dodatkowym atutem są zdjęcia, dzięki czemu musimy wyobrażać sobie mniej rzeczy.

Za ksiażkę dziękuję Wydawnictwu Bernardinum
i Serwisowi Sztukater

niedziela, 3 lipca 2011

Czerwiec - podsumowanie


Podoba mi się pomysł podsumowań, więc tak na półmetku roku, robię podsumowanie.

Co się działo w miesiącu czerwcu… z powodu obrony niestety książek czytałam troszkę mniej, pierwsza połowa miesiąca była zmonopolizowana tym wielkim dniem.
Ale do liczb!
Przeczytałam – 12 (jedna czeka na recenzję), no tak średnio przyznam się szczerze. Mogło być lepiej
Książki porzucone po rozpoczęciu lektury – 0
Najlepsza książka – Z tym będzie problem, ale chyba „Ksiądz Rafał. Niespokojne czasy”
Najgorsza książka - "Przez władzę do miłości. Praktyczny przewodnik" porażka miesiąca.
Filmy oglądnięte – wychodzi na to, że 3, ale wciągnęłam się w seriale to dlatego :P
Książki, które przybyły do domu – 24 – jest przewaga przychodzących nad przeczytanymi. Niedobrze!
Książki kupione – 8
Książki otrzymane w prezencie – 1
Książki recenzyjne – 15 czyli muszę iść i czytać bo się nie wyrobię ;P

sobota, 2 lipca 2011

"Dogonić rozwiane marzenia " - Elizabeth Flock


Poruszająca opowieść o tym, jak trudną sztuką jest pogodzenie się z losem, którego czasami nie sposób zmienić.
Każdy dzień Samanthy Friedman jest taki sam. Kiedyś niezależna i odnosząca sukcesy, dziś jest przede wszystkim mamą trójki dzieci. Zajęta wypełnianiem nudnych domowych obowiązków, musi wciąż przypominać sobie, że parę lat temu tego właśnie najbardziej pragnęła. To, co wydawało się spełnieniem marzeń, stało się męczącą codziennością. Odpowiedzialność za podjęte decyzje przytłacza ją coraz bardziej.
Cammy, 17-letnia córka Samanthy, przechodzi okres buntu. Poczucie wyobcowania nasila się, kiedy Cammy dowiaduje się, że została adoptowana. Szuka akceptacji, obracając się w podejrzanym towarzystwie. Wszystkie swoje przeżycia opisuje w dzienniku – poetyckim zapisie bolesnej samotności.
Matka i córka - obce dla siebie, marzą o tym samym. Dla Samanthy ucieczką od rzeczywistości są spotkania z przystojnym nieznajomym, podsycane pragnieniem, by poczuć cokolwiek. Dla Cammy obsesyjne poszukiwania biologicznej matki i wiara, że stworzą udaną rodzinę. W rozpaczliwym buncie sięga po narkotyki i szuka bliskości w przygodnym seksie, by wreszcie nic nie czuć.
Punktem zwrotnym dla Samanthy i Cammy okaże się dzień, który miał niczym nie różnić się od poprzednich. Dzień pełen dramatycznych wydarzeń, które zmienią ich życie na zawsze.

Po tej książce spodziewałam się lekkiego romansu, ciepłej, optymistycznej powieści, idealnej na wieczór w łóżku, gdy tego samego dnia przemokło się do szpiku kości bo lało jak z armatek wodnych. Po ciepłej kąpieli z kubkiem gorącej herbaty ułożyłam się w łóżku i zaczęłam czytać. I nie mogłam przestać.
Pomyliłam się. Książka to historia kobiety, która miała wszystko, lub tylko tak jej się wydawało, stworzyła idealny związek, odnosiła sukcesy w pracy, owszem oddalała się od męża, pragnie tylko dziecka. Schemat znany. Nie mogą mieć dziecka i decydują się na adopcję, dwuletniej wtedy dziewczynki. Później za pomocą im vitro Samantha(bo tak na imię ma bohaterka) rodzi bliźniaki. Mieszkają na przedmieściach i wszyscy uważają ich za udaną rodzinę. Owszem kłopoty z córką się nawarstwiają, ale dla Samanthy kto wie czy nie gorszym problemem jest to, ze oddala się od męża. Nie sypiają ze sobą, właściwie nie rozmawiają. Dzielą łóżko i dom, jak współlokatorzy, prawie obcy.
Sam poznaje mężczyznę, przypadkiem z tej znajomości zaczyna wykluwać się coś powaznego i dla niej istotnego, jednak kłopoty w domu zabierają jej każdą chwilę, mimo wszystko nowa znajomość pozwala jej odpocząć, odetchnąć poczuć się ważną.
Z pozoru banalne, kolejna baba która niewiadomo czego chce i jeszcze nie potrafi zapobiec nieszczęściu. Niby wszystko już było, ale powiem Wam, że książka ma coś takiego w sobie, że od pierwszej strony wciąga. Jest napisana tak dobrym językiem, że niemalże cierpisz jak musisz udłożyć. Niestety około północy musiałam książkę odłożyć i udać się na spoczynek, ale rano nie wyszłam z łóżka nim nie skończyłam.
Książka nie poraża objętością(ale jest bardzo starannie wydana z intrygującą okładką), ale ilość problemów poruszonych w książce i dających do myślenia jest imponująca. Nie znajdziemy tam gotowej odpowiedzi, jak powinno się rozwiązać te problemy.
Naprawdę bardzo poruszająca ksiażka!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Harlequin :)

czwartek, 30 czerwca 2011

"Gdzie Indziej" - Gabrielle Zevin


"Przykro mi, ale nie spotkało mnie nic szczególnego… Jestem tylko dziewczyną, która zapomniała spojrzeć w obie strony, zanim przeszła na drugą stronę ulicy." W tej zachwycającej powieści śmierć jest początkiem zwiastującym ponowne narodziny. Po tym, jak Liz ginie w wypadku, którego sprawca ucieka z miejsca zdarzenia, jej życie nabiera niespodziewanego kształtu. Na krótko przed swoimi szesnastymi urodzinami dziewczynka uświadamia sobie, że nigdy nie wyjdzie za mąż, nie będzie mieć dzieci i być może w nikim się nie zakocha. Gdzie Indziej sprawy biegną zwykłym, ziemskim torem, z tą różnicą, że jego mieszkańcy młodnieją, ludzie i psy wreszcie mogą się ze sobą porozumieć, zawiązują się nowe związki, a stare, wcześniej tragicznie przerwane, rozkwitają nowymi kolorami. "Gdzie Indziej" to przepojona niecodziennymi pomysłami powieść o nadziei, odkupieniu i ponownych narodzinach, osnuta wokół najbardziej wzruszających i urzekających relacji międzyludzkich. Rozbrajająca szczerością opowieść o smutku i podnosząca na duchu historia o miłości i szczęściu. Książka została opublikowana w 18 krajach.

Pewnie tej książki nigdy bym nie przeczytała, może przykułaby moją uwagę, bo okładka w jakiś sposób przyciąga.
To historia młodej dziewczynki, która umiera nagle, niespodziewanie, przedwcześnie, jeszcze nie zaczęła dobrze żyć, nie kochała, nie zrobiła prawa jazdy, nie znalazła miejsca na Ziemi a już musi odejść. Budzi się na statku wiozących zmarłych na drogą stronę, z początku nie wie gdzie jest, powoli straszna prawda do niej dociera. Nie może się z tym pogodzić, ogląda swój pogrzeb. Cierpi, buntuje się.
Trafia do Gdzie Indziej, miejsca gdzie trafiają ludzie po śmierci, aby tam wieść swoje życie nadal, młodniejąc i cofając się do okresu niemowlęctwa kiedy znów trafiają na Ziemię. Krąg życia. Możliwe jest tam obserwowanie Ziemi przez lornetki, co uzależnia i powoduje stagnację, jak zawsze, gdy człowiek żyje tylko wspomnieniami i pielęgnowaniem minionych chwil z porzuceniem teraźniejszości. Możliwy jest też kontakt z Ziemią, który jest nielegalny i powoduje u bliskich ból i niekiedy szaleństwo. Ogólnie Gdzie Indziej jest ciekawie skonstruowane i polecam lekturę, chociażby dlatego aby zapoznać się z taką koncepcja życia pozagrobowego.
Książka jest refleksyjna, owszem człowieka może to wszystko zasmucić, zresztą przemijanie samo w sobie jest smutne, rozstania zawsze bolą. Sama myśl o utracie kogoś bliskiego boli.
Znajdziemy tutaj próbę odnalezienia się nowej zarówno łatwiejszej, jak i trudniejszej rzeczywistości, próby pogodzenia się ze stratą. Ale także miłość w obliczu której „Póki śmierć nas nie rozłączy” nabiera nowego znaczenia, miłość, którą śmierć zaczyna a życie kończy. Nie jest to obszerna książka, ale porusza, zarysowuje tyle ciekawych, dających do myślenia tematów, że czyta się ją błyskawicznie.
Jest też świetną refleksją nad życiem i śmiercią, pełną nadziei, optymizmu, uświadamia że śmierć nie musi być końcem, że tam za wodami jest równoległy świat, gdzie można kochać, cierpieć, nienawidzić i przebaczyć.

Serdecznie polecam.
Będę musiala sięgnąć po kolejną książkę autorki

środa, 29 czerwca 2011

kotowato znowu :P





Nie ma dziś dnia kota ani niczego w tym stylu, ale nie mogłam się powstrzymać.

Mela jest tak przekochana, że wciaż mi mało patrzenia na nią.
I tez lubi książki.
Kocha się o nie miziać :)

wtorek, 28 czerwca 2011

"Hyperversum" - Cecilia Randall


Rodzice ostrzegali cię przed spędzaniem całego wolnego czasu w wirtualnym świecie gier komputerowych? Mieli rację...

Sześcioro przyjaciół: Ian, Daniel, Jodie, Martin, Donna i Carl, wskutek tajemniczej burzy przenosi się poprzez zaawansowaną technologicznie grę RPG do XIII-wiecznej Francji. Droga powrotna wydaje się zamknięta na zawsze, zatem muszą szybko nauczyć się, jak przetrwać w średniowiecznym świecie. Tymczasem udaje im się przede wszystkim zyskać nowych wrogów - już drugiego dnia trafiają do więzienia, schwytani przez znanego z okrucieństwa angielskiego szeryfa Jerome'a Derangale'a znanego jako Sans-pitié... A to dopiero początek przygody. Ian, najstarszy z całej grupy, musi przyjąć na siebie rolę opiekuna swoich towarzyszy. Czy jednak uda mu się ustrzec przyjaciół przed niebezpieczeństwami, które na nich czyhają, skoro sam wplątał się w intrygę na najwyższym szczeblu?

Oszałamiający świat średniowiecznych turniejów, pościgi i pojedynki na miecze, polowania, dworski przepych, spisek zdrajców korony i niemożliwa miłość... teraz możesz przeżyć to naprawdę.

Hyperversum to gra, gra w którą sama chciałam zagrać. Oczywiście do pewnego momentu, gra wciągająca i jak się okazało niebezpieczna.
A książka opowiada o przygodzie fanów tej niezwykłej gry, których zbieg okoliczności, przeznaczenie, lub wypadek – jak kto woli – przenosi do średniowiecznej Francji. Kraju targanego wojną, niebezpiecznego.
Co mogę powiedzieć o tej książce? Na pewno, ze jest niesamowicie wciągająca, czytelnik również przenosi się do Francji i przeżywa spotkanie z historią, walczy o życie, walczy o przetrwanie. Wojna i miłość rozgrywające się równolegle.
Mnie zwłaszcza wciągnął wątek miłosny współczesność z historią o niesamowicie smutnym a jednocześnie otwartym zakończeniem, dającym pole wyobraźnie, spekulacjom, własnym wyjaśnieniom.
Po zakończeniu lektury czułam smutek, po pierwsze, że już koniec, że muszę zbierać manatki i wracać do XXI wieku, a także smutek, że to się tak skończyło. Mimo wszystko autorka daje nadzieję, jak już wspomniałam, ale mi nie pomogło, byłam smutna. I tego się będę trzymać.
W posłowiu dowiadujemy się, że autorka bawi się historią, owszem główne wydarzenia są pewną nienaruszalną kanwą, ale wiele faktów, wydarzeń, miejsc, osób jest jedynie wytworem jej wyobraźni. Dlatego nie jest to książka historyczna sensu stricte, co nie wyklucza faktu, że można z niej wiele się nauczyć. Takie połączenie przyjemnego z pożytecznym.
Naprawdę gorąco polecam, czyta się fenomenalnie!

poniedziałek, 27 czerwca 2011

"Przez władzę do miłości. Praktyczny przewodnik" - Filip Maciejewicz


Filip Maciejewicz o władzy, która jest afrodyzjakiem, ale nie tylko... Przeczytaj!

Jeśli:
chcesz, aby każdy Twój związek opierał się na wzajemnym szacunku i miłości
marzysz o kontroli nad relacjami międzyludzkimi
pragniesz mieć władzę nad każdą kobietą…

…ta książka jest właśnie dla Ciebie!

O komunikacji doskonałej, roli języka, słowach i głosie opowiada Filip Maciejewicz kliknij tutaj!
Władza nie musi oznaczać zależności i walki. Dwie siły mogą spotkać się w konfrontacji lub kooperacji. Mogą się zwalczać lub wzmacniać. Kluczowym elementem jest szacunek. Esencja prawdziwej harmonii: nie ma znaczenia, kto jest ważniejszy, mocniejszy, czyje na wierzchu. Nie ma walki o rozkład praw i kompromisy, nie ma rywalizacji i prób podporządkowania. Jest szacunek, zaufanie i piękna przyjaźń. Związek, jakiego pragniemy, jest połączeniem sił tak, by powstała siła trzecia, jeszcze mocniejsza i bardziej pociągająca.
Berenika Bailey,
twórczyni i główna coach międzynarodowego programu Lifestyle Seduction


Ostrzegam, że piszę jako kobieta. Książka „Przez władzę do miłości” napisana została, przez Mistrza Uwodzenia. Radzi On mężczyznom jak podrywać kobiety. Momentami nie wiedziałam czy śmiać się czy zapłakać nad autorem. Książka wpisuje się w pewien pęd obowiązujący współcześnie, dziewczyna na jedną noc, wyjście na nowe łowy. Autor udziela szeregu wskazówek jak być myśliwym idealnym, jak oczarować kobietę swoją osobą/ Czytając książkę patrzyłam na te rady z perspektywy kobiety i z całą stanowczością mogę powiedzieć, że na żaden z nich się nie dałam złapać. Są one prymitywne, uwłaczają zarówno kobietom jak i mężczyznom. Sam proces trwający dwie godziny, polegający na przygotowywaniu się do wyjścia, rozbawił mnie do łez, gdybym usłyszała, że mój facet damuje się przez dwie godziny, układa włosy i robi manicure odprawiłabym go w jednej sekundzie, bo bałabym się, że będzie mi podkradał krem, pomijając żarty o zniewieścieniu.
Z mojego punktu widzenia większość(bo nie wszystkie) rady są chybione, mężczyzna ma być tajemniczy, intrygujący a nie wyróżniać się z tłumu i pozować na Zdobywcę świata.
Autor, nie tylko radzi jak zawiązać znajomość, porusza również temat tego, jak w związku być górą, pomijając fakt, że ma problem z konstruowaniem konsekwentnych akapitów, to na dodatek jego wizja związku, to raczej dominat jednej strony. Autor sugeruje, że najważniejsza jest władza, jak zresztą zawarł w tytule. To czy od władzy można przejść do miłości pozostawiam czytelnikom, bo moim zdaniem sam tytuł sugeruje, już że będzie to poradnik niesamowicie niskich lotów.
Zarzuca się kobietom, że sięgają po czytadła, infantylne poradniki, aby w nich znaleźć receptę na szczęśliwe życie. Z mściwą satysfakcją pragnę zauważyć, że skoro mężczyzna napisał taką książkę, jest na nią popyt. Wprawdzie ma to być jedyna taka publikacja na rynku, co pozwala mniemać, że nie czeka nas armia mężczyzn podrywających według jednego schematu. Z drugiej strony jak wyczytałam w książce pewną inspiracją do jej napisana były kursy podrywania. Pozostaje krzyknąć „O tempora! O mores! Gdyby miało to jeszcze przysłowiowe ręce i nogi, nie miałabym nic przeciwko, ale jeśli te kursy przypominają książkę, to jestem przerażona, autor sugeruje, że najważniejszy jest szacunek, być może to tylko wrażenie, ale wydaje mi się, ze sam sobie przeczy.
Uczucia towarzyszące lekturze były zdecydowanie negatywne, bo nawet jeśli początkowo ten żart może bawić, summa summarum, robił się nudny i niesmaczny.
Być może dla Panów będzie to wyborna lekcja, napisana przystępnym językiem jakby rad udzielał dobry kumpel. Kumpel, który zadaje pracę domową, mająca na celu zdobywanie nowych umiejętności chociażby, aby móc zainteresować kobietę. Pozostawię to bez komentarza. Chociaż powinno być wspomniane, że na niektóre kobiety te sztuczki nie działają, ba! Wywrzeć mogą skutek odwrotny.


Za książkę dziękuję
Wydawnictwu facet sensus.pl
oraz Serwisowi Sztukater

niedziela, 26 czerwca 2011

"Ania z Wyspu Księcia Edwarda" - Lucy Maud Montgomery


Ostatni tom serii powieści o Ani Shirley wydany w pełnej, nie okrojonej wersji, w zgodzie z oryginalnym maszynopisem przekazanym przed laty kanadyjskiemu wydawcy przez autorkę. Do tej pory skrócona o około 100 stron książka dostępna była w sprzedaży (również w Polsce – Wydawnictwo Literackie, Kraków 2009) pod tytułem Spełnione marzenia. Usunięte z poprzednich edycji tytułu strony rzucają nowe światło na historię wielu bohaterów cyklu. To znakomita lektura dla młodych i nieco starszych czytelników.

Wychowałam się na Ani z Zielonego Wzgórza. Nie zliczę ile razy przeczytałam całą serię, od początku do końca i poszczególne części wyrwane, ot tak. Twórczość Montgomery wywarła wpływ na moje postrzeganie wielu spraw. Jestem zadeklarowaną fanką Ani i jej bliskich. Dlatego kiedy usłyszałam, że jest kolejna część, której towarzyszy nuta skandalu, przy pierwszej okazji ją nabyłam.
Zaczęłam czytać w drodze powrotnej w pociągu.
Przez to, że wiele oczekiwałam, niestety się zawiodłam, książka mnie rozczarowała. Spodziewałam się dalszych przygód Ani i Gilberta a w rzeczywistości ich prawie nie ma, osobiście występują kilka razy, w większości są wspomniani, czasami jakby na siłę.
Książka to zbiór opowieści o bliższych, lub dalszych sąsiadów Złotego Brzegu, opowiadania raz dłuższe, raz krótsze o różnej tematyce. Nie lubię opowiadań, ale te czytało się dobrze, czasami wręcz emocjonująco, nie są wstrząsające, jak można było sądzić po samobójstwie autorki po oddaniu maszynopisu. Ale to wina chyba różnicy czasowej, nas z XXI wieku nie szokuje to co szokowało prawie sto lat temu. Gdybym się nie spodziewała dalszych losów Ani, Gilberta i ich dzieci, zapewne byłabym zachwycona.
Dostałam za to solidną porcję wierszy autorstwa Ani i Waltera i krótkich rozmów, które miejscami są ciekawe, ale często Zuzanna niszczy atmosferę.
Co jest minusem… czytałam Anię w starym wydaniu z domowej biblioteczki, a tutaj zmieniono tłumaczenia imion, więc niekiedy miałam problem ze zorientowaniem się kto jest kto.

Książka nie jest chłamem, tylko nie oczekujcie po niej zbyt wiele! Montgomery pisze dobrze i czyta się przyjemnie jeśli nie podnieśliście poprzeczki oczekiwań.
No i plusem jest cena. 30 złotych za ponad 500 stron lektury. Jest dobrze

sobota, 25 czerwca 2011

"Żyjący z wilkami" - Shaun Ellis


Shaun Ellis to pierwszy człowiek, który został członkiem wilczego stada.
Na rok dołączył do watahy żyjących na wolności drapieżników, spał, jadł, polował i walczył jako jeden z nich. Bez odpowiedniego treningu nie wytrzymałby tego żaden człowiek, ale Ellis odpowiednio się przygotował - rok spędził w lasach Północnej Dakoty, ucząc się żyć jak zwierzę; wcześniej kilka lat mieszkał w rezerwacie w Idaho z Indianami z plemienia Nez Percé, którzy przekazali mu niejedną tajemnicę, dotyczącą wilków; jeszcze wcześniej przeszedł mordercze szkolenie podczas służby w oddziałach specjalnych armii brytyjskiej. Jednak wszelkie przygotowania nie zdałyby się na nic, gdyby Shaun Ellis nie nauczył się ufać przede wszystkim własnej intuicji.
Temat książki mnie zaintrygował. Opowieść o człowieku, który żył z wilkami. Wilki jawią mi się jako piękne, ale szalenie niebezpieczne zwierzęta. Z jednej strony byłam sceptyczna, bałam się przechwałek moralizatorstwa, z drugiej byłam zafascynowana. Zdecydowałam się!
I na samym początku się popłakałam… Książka zaczyna się od wspomnień z dzieciństwa, dzieciństwa na wsi w zgodzie z naturą i umiłowania przyrody, życia z nią w koegzystencji. Fragmenty przesycone są odwieczną mądrością, która dziś jest w zapomnieniu i brak jej poszanowania. Autor dzięki mądrości dziadków znalazł swoje miejsce w świecie przyrody. To doświadczenia dzieciństwa pchnęły go na taką a nie inną drogę. Trudne relacje z matką sprawiły, ze po śmierci dziadków, włóczył się po kraju. Różne były koleje jego losu, wszystko zdawało się być szkołą mającą go przygotować do wyzwania jego życia. Zbliżenia wilków i ludzi. Trafił do miejsca, gdzie wilki były w niewoli i miały bliższy kontakt z człowiekiem, postanowił się przyłączyć do tej watahy, coś niesamowitego, sposób w jaki to opisuje. Niesamowite, okazało się, że to za mało, postanowił wyjechać do Stanów i tak stopniowo podnosił poprzeczkę aż wyniósł się do lasu i dołączył do watahy dzikich wilków.
Czytało się błyskawicznie. Książka wciąga od pierwszej strony, wielokrotnie trzyma w napięciu, a także wzrusza, autor wprowadza nas w świat wilków i tłumaczy motywy ich zachowań, rozprawia się z mitami, pokazuje jak wiele go nauczyły, mimo że w rzeczywistości zniszczyły jego życie prywatne.
Jako właścicielka psa , dowiedziałam się ciekawych rzeczy o zachowaniu psów wynikających z ich pokrewieństwa z wilkami i w gruncie rzeczy podobnego zachowania stada.
Jest tam fragment o Polsce, gdy autor przybywa do Naszej Ojczyzny badać wilki i ich zachowania, milo pisze o Polakach, czyli nie jest z tym naszym wizerunkiem tak źle. Ciekawy rozdział!
Uwielbiam biografie, ta jest o tyle ciekawsza, że zabiera w podróż w dzikie ostępy, gdzie trzeba przypomnieć sobie swoją zwierzęcą naturę, do czego muszę się przyznać nie byłabym chyba zgodna.
Przy okazji język jest prosty, sam autor nie jest człowiekiem wykształconym, nie posiada połowy alfabetu przez nazwiskiem, nie wyznaje zasady, że im trudniejsze słowa, tym mądrzejszy przekaz, doszedł do wszystkiego sam, ciężką pracą, samozaparciem, obserwacją i wyrzeczeniem.
Brak mi słów jakimi mogłabym jeszcze polecić tą pozycje, moim zdaniem książka, temat bronią się same:)


Za ksiażkę ślicznie dziękuje Wydawnictwu

piątek, 24 czerwca 2011

Stosiki dwa i jeden szlaban

Dwa stosiki dziś, bo jeden w kadr by się nie zmieścił.
I szlaban na kupowanie, chyba że znowu znajdę się w Lublinie i będę MUSIAŁA coś kupić.

Pierwszy stosik recenzyjny z nalepką PRIORYTET

Od dołu
"Pokuta" - Olle Lonnaeus
"Hyper Verstum" - Cecilia Randall
"Córka Kata" - Olivier Potzsch
"Gdzie indziej" - Gabrielle Zevin Te cztery książki to prezent od miłej Pani z Ainmedia
"Tajemnica panny Hamilton" - Candace Camp
"Dogonić rozwiane marzenia" - Elizabeth Flock te książki dostałam od wydawnictwa Harlequin i już się ciesze na odprężający romans w cieniu czereśc=ni, literacki, ale zawsze ;)
"Siedem Złotych pytan" - Robert Maj - od wydawnictwa Nova Res, to ksiązka pod moje wykształcenie i zamiłowanie do kryminałów

I teraz paczka obfitości od Sztukatera, za którą listonosz mnie znienawidzi za dźwiganie cieżarów.
"Horyzonty poltyki"
"Pier Giorgio Frassati" - Luciana Frassati
"Synowie Rzeszy" Michael Reynolds
"Ludzie ze stali" - Michael Reynolds
"Krążownik spod Somosierry" - Karol Olgierd Borchardt
"Przez władzę do miłości praktyczny przewodnik" - Filip Maciejewicz
"Dziennik 1954" - Leopold Tyrmand
"Pomiędzy Chrystusem a Antychrystem" - Ks Robert Skrzypczak


Jak widać gatunkowo jest wszystko z dominacją Nauczycielki Życia czyli historii co mnie cieszy :) No i jak ja przeczytam Rodzice będą mili zajęcie.


Z racji zakończenia studiów a także rozpoczecia nowego etapu życia, nie moglam sobie odmówić wizyt w księgarni. Co rujnuje budżet :P


Od dołu
"Ciao Don Camillo" - prezent :)
"Jeden Dzień" - namawiałyście, namawiałyście i namówiłyście
"Woda dla sloni" - jw.
"Duma i uprzedzenie i gra pozorów" - bo poleciła osoba z której zdaniem się liczę
"Północ południe" - tom pierwszy wydana na skutek intensywnego lobbowania forum z którym jestem bardzo związana.
"Ania z Wyspy Księcia Edwarda" - no bo jak nie kupić?



Zabierzcie mi pieniądze i zamknijcie mnie gdzieś

wtorek, 21 czerwca 2011

Maszyna losująca wybrała


Prosiaczek ma już swojego właściciela, a raczej właścicielkę.

ELWIKA! Gratuluję serdecznie :) i proszę o adresik na mejla(kasiam203@interia.pl ) to jeszcze jutro wyślę

Reszcie dziękuję za miłe słowa i daję znać, że oglądając serial o Murdochu, nadal produkuję zakładki ;)

poniedziałek, 20 czerwca 2011

zakładkę oddam w dobre ręce


Zgodnie z Fejsbukową zapowiedzią puszczam w obieg zakładkę.

Dziś będzie do wzięcia zakładka z Prosiaczkiem.
Ciąg dalszy nastąpi.


Zapisywać się można do jutra do 19.
O 20 będzie losowanko, żebym w środę mogła wysłać :)




Włożono w nią dużo serca i mam nadzieję, że pozytywne emocje zmieszczą się do koperty :)

"Nie ma o czym mówić" - Marta Szarejko


Panie i panowie wysłuchani uważnie przez debiutującą w literaturze Martę Szarejko nie zdradzają tej najważniejszej tajemnicy – jak znaleźli się poza głównym nurtem życia? Opowiadają jednak o swoich własnych, sekretnych regułach - narzuconych przez głosy, które adresują swoje przesłania tylko do nich, albo przez opiekunów w schroniskach, gdzie bohaterowie znajdują namiastkę utraconego domu. Czy są wolni? Szczęśliwi? Przystosowani? Złaknieni powrotu do normalności? Trudno powiedzieć, jeśli się nie jest z ich świata. Lektura tej znakomitej, przekraczającej gatunkowe granice książki zmusza do jednego wniosku: nie wolno nam udawać, że tego świata nie ma lub że znajduje się gdzieś daleko.


Temat bezdomności w literaturze poruszany jest rzadko, przynajmniej ja się natknęłam na mało książek które poruszałyby jedynie problem bezdomności a nie posługiwałyby się bezdomnymi jako tłem, bo takich było wiele. Zazwyczaj bezdomni są filozofami z bramy, którzy w najmniej spodziewanym momencie rzucają złotą radą i odmieniają życie bohatera. Tymczasem ta malutka książeczka ma być poświęcona wyłącznie ludziom bezdomnym, takim od których na ulicy odwracamy wzrok, przechodzimy na drugą stronę ulicy, bo… bo są naszym wyrzutem sumienia? Pochodzę ze wsi u mnie bezdomnych nie ma, w pobliskim większym mieście pewnie są, ale częściej widuję tak zwanych żuli i pijaczków a może idę i się nie zastanawiam, wolę nie myśleć, nie wnikać. Tak też może być.
Zapewne wiele osób przeczytawszy opis z okładki odłoży książkę ze względu na tematykę, żeby nie uciekać w literaturę poruszającą temat od którego zazwyczaj odwracamy oczy. Czy słusznie? Nie nam osądzać, wybór lektury jest kwestią indywidualna i nie można zmuszać kogoś do czytania na konkretny temat.
Dla mnie plusem jest tematyka. Odwaga napisania w sposób osobowy o temacie, który nigdy nie ma twarzy, tu możemy pochylić się nad konkretnymi osobami, nie nad bezimienną grupą, wymienianą w statystykach w dzienniku, czy publikacjach społecznych, ludzie w tej książce mają imiona, są konkretni.
Przyznam Wam się szczerze, że nie jestem zwolenniczką nowoczesnej formy, urwane zdania, półsłówka, zdania wyrwane z kontekstu, wiem, że to jest modne, ale mnie nie przekonuje a cała książka jest złożona z opowiadań w takim stylu. Sama ksiażeczka jest cieniutka a jeszcze opowiadania czasami kilkulinijkowe sprawiają, że czytania jest jeszcze mniej. Forma, język czasami drażnią.

Ogólnie cieszę się, że mogłam przeczytać tą książkę po którą normalnie pewnie bym nie sięgnęła, szata graficzna i forma opowiadań, pewnie by mnie odepchnęły a w gruncie rzeczy warto, ale w sumie ocena jest kwestią indywidualną. Na pewno nie jest to ksiązka dla każdego i nadająca się do przeczytania w każdym czasie.


Za książkę dziękuję wydawnictwu AMEA

niedziela, 19 czerwca 2011

Tarta z czereśniami


Czereśnia obrodziła. Cieszę się ogromnie bo czereśnie uwielbiam i podjadanie prosto z drzewa dla mnie jest synonimem raju.
Jednak nawet ja nie mogę wszystkiego przejeść, kompot też się nudzi a placków z czereśniami jak na lekarstwo.
Na szczęście znalazłam przepis, na stronie WIniar, na tartę z czereśniami
Składniki:
1 Galaretka o smaku wiśniowym
500 g czereśni
Ciasto:
1 Cukier wanilinowy
200 g mąki pszennej
100 g masła
1 żółtko
2 łyżki zimnej wody
szczypta soli
tłuszcz do formy
Masa budyniowa:
1 Budyń śmietankowy bez cukru
450 ml mleka
4 łyżki cukru
1 łyżeczka mąki pszennej
100 g masła

Galaretkę rozprowadzić w 300 ml wrzącej wody. Schłodzić.
Ciasto: Z podanych składników zagnieść ciasto, zawinąć w folię i włożyć na 0,5 godziny do lodówki. Formę do tarty lub tortownicę (28 cm) posmarować masłem, wyłożyć do niej rozwałkowane ciasto, nakłuć w kilku miejscach widelcem. Wstawić do nagrzanego do 180ºC piekarnika. Piec 20 minut, ostudzić.
Masa budyniowa: Budyń ugotować z cukrem, mąką pszenną i masłem. Przestudzoną masę wyłożyć na ciasto.
Czereśnie wydrążyć i ułożyć na masie budyniowej, zalać cienką warstwą Galaretki, schłodzić.


Ciasto jest pyszne, troszkę na nie trzeba poczekać, ale jak ktoś lubi to się nie zawiedzie.
Sezon owocowy sie zaczął, wiec tarty będą się pojawiać. Mamm sentyment do tych ciast.

A! i najtrudniej było dostać wiśniową galaretkę ;)

Wakacyjna wymiana

Dostałam!!
I jestem zachwycona.
Zerkajcie i podziwiajcie :) Zajęta produkcją zakładek dla kogoś sama zostałam jak ten szewc bez butów. A tu proszę!!

Moja paczuszka pojdzie w tym tygodniu, musiałam coś dopracować.


A to paczunia dla mnie, którą stworzyła eltea



Dziękuję Nadawczyni za serce, która włozyła w paczuszkę.

Osobno dziękuję Sabince za pomysł i zorganizowanie wymianki :)

sobota, 18 czerwca 2011

"Podmorska wyspa" - Isabel Allende


· Najnowsza powieść chilijskiej pisarki, autorki takich bestsellerów jak Dom duchów, Portret w sepii, Córka fortuny, Opowieści Ewy Luny, Inés, pani mej duszy czy Suma naszych dni · Książki Allende zostały przetłumaczone na ponad 30 języków i sprzedane w ponad 56 milionach egzemplarzy

Historia Zarité, urodzonej na Santo Domingo pod koniec XVIII stulecia, która w wieku dziewiętnastu lat została sprzedana bogatemu właścicielowi ziemskiemu. Zawsze była niewolnicą. Wrodzona dobroć, silny charakter i uczciwość pomogły jej jednak przetrwać i spełnić największe w życiu marzenia.

Zarité stanowi cząstkę mikrokosmosu, w którym jak w zwierciadle odbija się rzeczywistość francuskiej kolonii. Kiedy ogarnięty pożogą wojenną kraj zostaje zrównany z ziemią, los rzuca Zarité daleko, do Nowego Orleanu, dokąd zabiera ją pan. Tam zaczyna nowe życie i staje się wolna. Po latach cierpienia i miłości, niewoli i swobody, uzależnienia od innych osiąga wewnętrzny spokój i utwierdza się w przekonaniu, że przyszła na świat pod szczęśliwą gwiazdą.

To moje pierwsze zetknięcie z autorką, ale na pewno nie ostatnie. Zapewne wiele z Was zna twórczość Isabel Allende i wszystkie moje zachwyty będą rzeczą oczywistą. A chciałabym powiedzieć, że od kiedy zobaczyłam książkę w jakiś sposób do mnie przemówiła, okładka, grubość, tytuł, wszystko kusiło i zapowiadało niezapomniane chwile.
Autorka opowiada historię z różnych perspektyw, jednak wszystko krąży wokół postaci niewolnicy Zarite, która jako mała dziewczynka trafia na plantację trzciny cukrowej. Jak zwykłam podkreślać nie chcę zdradzać szczegółów akcji, która jest dynamiczna i potrafi poruszyć. Jest to książka o życiu niewolników na Karaibach, ale nie tylko, chociaż bezsprzecznie możemy poczytać o pewnych aspektach o których nie dowiemy się chociażby z „Przeminęło z wiatrem”.
Dzięki tej książce można sobie uświadomić jak wielki postęp dokonał się w równouprawnieniu, jeszcze wciąż jest dużo do zmienienia, ale i tak!
Nie myślcie, że to książka wyłącznie o abolicjonizmie… absolutnie nie! To książka o miłości, przywiązaniu. Pięknym uczuciu, które rodzi się tam gdzie, wydawać by się mogło, brak już nawet wiary i nadziei.
„Podmorska wyspa” zawiera fragmenty pisane w pierwszej osobie, przez Zarite, z perspektywy czasu. Pokazuje siłę kobiety, której nie oszczędzono niczego, a mimo wszystko miała w sobie siłę by wciąż żyć, kochać.

Czytając książkę przeżywałam cały nawal uczuć, radość, gniew, wzruszenie, smutek, to wielowymiarowa książka. Opowieść o przełomie wieków i narodzinach nowej filozofii nowego sposobu postrzegania świata.
Absolutnie polecam!!


Za ksiażkę dziękuję wydawnicwtu MUZA

piątek, 17 czerwca 2011

"Kto nigdy nie żył" - 2006


Młody, charyzmatyczny ksiądz Jan na co dzień pomaga uzależnionej młodzieży. Metody jakie stosuje w swojej pracy duszpasterskiej i fakt, że jest bardzo zżyty ze środowiskiem narkomanów, nie odpowiadają jego przełożonym. Dlatego kiedy otrzymuje polecenie podjęcia studiów w Rzymie, jest pewien, że to próba oddzielenia go od wiernych. Przyczyna odsunięcia od pracy okazuje się jednak zupełnie inna... Badania krwi wykazały, że Jan jest nosicielem wirusa HIV. Wiadomość ta całkowicie odmienia jego życie. Młody ksiądz musi samotnie przejść hiobową próbę. Dlatego opuszcza parafię i zaszywa się w starym, spokojnym zakonie. Pretensje do Boga, zwątpienie w sens wiary i własną słabość próbuje zagłuszyć fizyczną pracą. Życie w izolacji nie przynosi mu jednak ukojenia, a brak tolerancji, którego doświadcza, sprawia że musi opuścić klasztor. Bez nadziei i bez celu, rusza w drogę, w której przypadkowo spotyka trójkę młodych ludzi. Podróż ta doprowadza go do dawnego znajomego, znanego muzyka, ojca jednego z narkomanów, którym kiedyś pomagał- Pawła. Jan musi skonfrontować się nie tylko z własną chorobą, ale i z ludźmi, których uczył siły i wiary, a później opuścił bez słowa.

Film chodził za mną długo. Minęło przecież pięć lat od premiery, a gdy zwiastuny leciały w kinie urzekła mnie muzyka. Sama zapowiedź mnie zaintrygowała.
Film to historia księdza pracującego z młodzieżą uzależnioną od narkotyków. Ksiądz Jan jest niesamowicie pozytywnym człowiekiem z silną wiarą, niemalże nie do zachwiania. Jednak cały jego świat się zmienia gdy okazuje się, że jest nosicielem wirusa HIV.
Zaznaczam, że bardzo lubię Zebrowskiego, uważam że jest dobrym aktorem oraz przystojnym mężczyzną, dlatego z wielką przyjemnościa oglądałam ten film. Umiejętności Michała Żebrowskiego przydały się do pokazania dramatu księdza, któremu zostaje jedynie wiara, wiara która też miewa swoje gorsze chwile.
Zarzuca się filmowi, że jest mało realistyczny, czy mało spójny, owszem miejscami realizm podupada, scenki się wleką, ale mnie bardziej interesowało ogólne przesłanie i otwarte zakończenie, które daje okazję do refleksji. Najlepiej refleksji wspomaganej muzyką z filmu, która jest fenomenalna.
Być może widziałam lepsze filmy, ale ten jest poruszający i jeden z nielicznych na którym się popłakałam, mimo ze nie minęło 10 minut od rozpoczęcia.
Na pewno oglądnę jeszcze raz, aby lepiej przyglądnąć się kilku kwestiom.

wtorek, 14 czerwca 2011

Nova Res informuje

Otrzymałam od wydawnictwa Nova Res wiadomość, którą chciałabym przekazać dalej.
Po pierwsze - konkurs na debiut(sama się zastanawiam)

Wydawnictwo Novae Res organizuje konkurs pt. „Literacki Debiut Roku”, który inicjowany jest w celu promowania polskich debiutantów w zakresie literatury pięknej. Głównym celem konkursu jest wyłonienie w danym roku kalendarzowym najlepszej powieści, która nie była dotychczas nigdzie publikowana w wersji drukowanej.
Literacki Debiut Roku ma być inicjatywą, dzięki której odnajdziemy i wypromujemy utalentowanych rodzimych debiutantów, których twórczość ma za zadanie odświeżyć polski rynek literacki” – mówi Wojciech Gustowski, redaktor naczelny Wydawnictwa Novae Res.
Konkurs składać się będzie z trzech części. Pierwsza z nich obejmować będzie zbiórkę zgłoszeń konkursowych oraz ich wstępną weryfikację przez Komisję Opiniującą, która wyłoni pięć utworów nominowanych do nagrody. W drugiej części walory literackie nominowanych przez Komisję Opiniującą utworów oceniać będzie Kapituła Konkursu, w której skład wchodzą:
Prof. dr hab. Jolanta Maćkiewicz
Dr Anna Ryłko-Kurpiewska
Prof. dr hab. Michał Błażejewski
Red. nacz. mgr Wojciech Gustowski
Red. mgr Krzysztof Szymański
Trzeci etap konkursu stanowi wyłonienie przez Kapitułę Konkursu trzech laureatów, którzy zajmą kolejno I, II i III miejsce w konkursie.
Na laureatów konkursu czekają bardzo atrakcyjne nagrody:
I miejsce – tytuł „Literacki Debiut Roku”, statuetka, laptop, eleganckie pióro, opublikowanie zwycięskiego utworu drukiem, jego dystrybucja oraz promocja przez Wydawnictwo Novae Res.
II miejsce – dyplom, elektroniczny czytnik książek, eleganckie pióro, zestaw 10 egzemplarzy książek.
III miejsce – dyplom, eleganckie pióro, zestaw 10 egzemplarzy książek.
Konkurs ma mieć charakter cykliczny i ustanawiany być co roku. Konkretne terminy będą podawane do publicznej wiadomości z odpowiednim wyprzedzeniem. Obecna edycja trwać będzie od 15 czerwca 2011 roku do 31 stycznia 2012 roku. Nadsyłanie zgłoszeń upływa dnia 31 października.
W obliczu spadku czytelnictwa w Polsce, przy ogromnym potencjale, jaki drzemie w polskich autorach, postanowiliśmy dać im szansę zaistnienia na rynku literackim. Mamy nadzieje, że konkurs spełni swoje zadanie i zbierze jak największą liczbę zgłoszeń polskiej prozy współczesnej. Zachęcamy wszystkich, którzy wierzą w swój talent do przystąpienia do konkursu „Literacki Debiut Roku” – mówi Wojciech Gustowski.
Zgłoszenia do konkursu dokonuje autor powieści lub osoba przez niego upoważniona, przesyłając do dnia 31 pażdziernika 2011 jej wersję elektroniczną (zapisaną w formacie doc lub rtf na płycie CD lub DVD), na adres:

Wydawnictwo Novae Res
al. Zwycięstwa 96/98
81-451 Gdynia
z dopiskiem: Literacki Debiut Roku

Wysłanie zgłoszenia do konkursu oznacza akceptację regulaminu.

Informacji związanych z konkursem udziela sekretariat wydawnictwa Novae Res pod adresem ldr@novaeres.pl.
Oficjalna strona konkursu: www.literackidebiutroku.pl



A po drugie spotkanie autorskie na które chętnie się wybrałabym, ale raczej nie dam rady :(

poniedziałek, 13 czerwca 2011

"Bornholm. Bornholm" - Hubert Klimko-Dobrzaniecki


Niemcy, początek drugiej wojny światowej. Horst Bartlik jest przeciętnym, niewyróżniającym się mężczyzną, który prowadzi spokojne, pozbawione wybuchów namiętności życie. Dwa wydarzenia zmieniają jego losy. Odkrycie, że nie kocha już swojej żony oraz wyjazd na wojnę. Skierowany do bazy na Bornholmie mężczyzna budzi się powoli do życia, odzyskuje dawną pewność siebie, męskość. Nie spodziewał się, że wojna przyniesie mu szansę na miłość.

Historia Bartlika przerywana jest opowieścią młodego mężczyzny. Jego jedyną słuchaczką jest pogrążona w śpiączce matka: bohaterka jego historii. Obiekt synowskiej miłości i nienawiści. Obu bohaterów łączy to samo, powtarzane wciąż na nowo i różnymi głosami pragnienie. I coś jeszcze.

Dwie narracje, dwie historie splecione niewidzialną nicią przypadku lub przeznaczenia. Bohaterowie najnowszej powieści Dobrzanieckiego znajdują się w stanie ciągłego napięcia. Walczą. Z instynktami, pragnieniami, emocjami. Walczą o zachowanie godności, o prawo do decydowania o swoim życiu.

"Bornholm, Bornholm" to poruszający i wzruszający obraz osamotnienia i wewnętrznej walki opowiedziany przez autora, który najważniejsze z prawd opowiada stylem balansującym na granicy powagi i żartu. Dobrzaniecki kreuje świat, który obserwujemy z uśmiechem lub grymasem niedowierzania. Jednak ostatecznie odpowiedzi na zadane pytania odnaleźć będziemy musieli sami.

Nieznany mi autor i tajemniczy tytuł. Nigdy nie byłam na Bornholmie, jedyne co czytałam na tent temat, to że oprocentowanie kredytów jest tam korzystniejsze. Ta książka nie opisuje jednak wycieczek kredytowych, ale jest wielowątkową opowieścią o. dwóch mężczyznach, którym w życiu nie wyszło.
Jeden z nich Niemiec, w czasie wojny dostaje przydział do oddziału stacjonującego na Bornholmie właśnie. Mężczyzna traktuje to jak wybawienie. Od lat tkwi w małżeństwie z kobietą zimną i oschłą tuz przed wybuchem wojny zaczyna go to uwierać i wydaje się że miarka się przebrała, że dojdzie do tragedii. Wojna staje się wybawieniem. Gdy wróci po wojnie do domu wszystko się zmieni, a wybory będą miały swoje konsekwencje.’
Drugi mężczyzna urodził się na wyspie. Wychowany przez toksyczną matkę. Spotykamy go gdy opowiada swoje życie leżącej w śpiączce matce. Opowiada swoje życie, swoją smutną, bolesną historię życia na którym piętno odcisnęła matka, która nie godziła się na odcięcie pępowiny.

Z pozoru nic nie łączy Niemca i mężczyznę żyjącego dwa pokolenia później. Tylko z pozoru. Ale nie chciałabym zdradzać zakończenia.
Książka to opowieść o życiu, takim jakie ono jest pełnym goryczy, ale z pięknymi przebłyskami. Wydaje mi się, że każdy może znaleźć w tych historiach część siebie. Niespełnione marzenia, rozpacz po stracie czegoś, czego bardzo pragnęliśmy. Nie jest to opowieść fatalistyczna, na pewno nie bije ślepy optymizm. Ja widziałam realizm. Tak jest, po prostu, nic się na to nie poradzi.

Notka o autorze napełniła mnie obawą, ze oto dostanę filozoficzny bełkot, nastroszony mądrymi wyrazami, które spowodują przerost formy nad trefią. Na szczęście się myliłam, bo język jest bardzo przystępny a książkę czyta się szybko i tak przyjemnie jak to jest tylko możliwe przy takiej tematyce. Mi się kojarzyło z książką Llosy „Raj tuż za rogiem”, może z powodu wyboru takiej a nie innej, przeplatanej formy. Chociaż „Raj tuż za rogiem” czytało mi się bardzo ciężko, a ta książka była o wiele przystępniejsza.

niedziela, 12 czerwca 2011

"Złote żniwa. Rzecz o tym, co się działo na obrzeżach zagłady Żydów" - Jan Tomasz Gross, Irena Grudzińska-Gross


Wstrząsająca historia ludzkiej chciwości.


Nowa książka autora Strachu.



Grupa polskich chłopów, a przed nimi stos ludzkich kości - porażające zdjęcie, które stało się pretekstem do napisania tej książki. Czego szukano w masowych grobach nieopodal byłego obozu w Treblince? Złotych zębów, biżuterii, pieniędzy?

Autorzy Złotych żniw zadają pytania dotyczące ludzkiej chciwości.
Od nas zależy, czy i jak na nie odpowiemy.



Złote żniwa to esej historyczny Jana Tomasza Grossa i Ireny Grudzińskiej-Gross. Wybitni polscy intelektualiści zajmują się przemilczanym aspektem stosunków polsko-żydowskich w czasie drugiej wojny światowej. Zaskakuje odwaga, z jaką autorzy podchodzą do zasadniczego tematu książki: roli chciwości Polaków i innych narodowości wobec Żydów podczas Zagłady.



Esej porusza tematy drażliwe i bolesne: przejmowania żydowskiego mienia przez Polaków, współudziału w tym procederze polskich środowisk prawniczych czy granatowej policji. Autorzy opisują przerażającą sytuację Żydów na polskich wsiach, pytają o rolę Kościoła katolickiego w kształtowaniu zachowań wiernych. Nie stronią od ostrych moralnych i historycznych ocen, wyrazistego, bezpośredniego języka i nie ukrywają swoich emocji. Czyni to z lektury tej książki głębokie intelektualne i moralne przeżycie.



Złote żniwa będą największym wydarzeniem książkowym 2011 roku.


Nie tak dawno wszędzie szemrano o „Złotych żniwach”, polskie społeczeństwo było oburzone, że ktoś podjął temat. Zaintrygowana sięgnęłam po książkę, oczekując, ze będę musiała ją chować przed Świętym Oficjum, bo będzie zawierało treści heretyckie.
A co dostałam?
Inspiracja do napisania książki i pewnego rodzaju motywem przewodnim jest zdjęcie. Fotografia z pozoru tak normalna, że mogłaby się znaleźć w rodzinnych albumach, nasiąknięta socrealizmem, rodem z podręcznika. Jednak jak z większością spraw, prawdę dostrzeżemy gdy się wpatrzymy. Bo oto owszem grupa ludzi, gdzieniegdzie mundur, ale na pierwszy rzut oka trudno dostrzec, złożone w centrum kości, ludzkie szczątki, nie budzące strachu, paniki w otaczających, wyluzowanych ludziach.
O co chodzi? O rabowanie żydowskiego. Pojęcie szerokie. Chodzi o rozkopywanie przyległych do obozów zagłady ziem, zagrabianie majątków, wyzyskiwanie.
Zapytałam siebie co nas tak oburza. Mniemam, że nie chodziło o krzywdę wyrządzoną narodowi żydowskiemu przez Polaków. Myślę, ze chodziło o to, że ktoś śmiał napisać o Nas, Narodzie sprawiedliwych wśród narodów swiata, coś złego. Coś zlego o narodzie In genere, nie o pojedynczych przypadkach, a o akcji na szerszą skalę. Ja słyszałam o latach wojny i traktowaniu Żydów od moich dziadków, jako małe dziecko, czy jako starsza panienka, więc wiedziałam, że nie zawsze było tak pięknie jak u Sendlerowej. Co nas oburza? Prawda? Biorąc pod uwagę, ze książka, jest oparta na wiarygodnych źródłach, nie możemy z tym polemizować. Z drugiej strony, czy możemy potępiać? W czasie wojny milczą prawa. I najłatwiej osądzić, potępić i żyć w przekonaniu, że gdyby spotkało to nas bylibyśmy kryształowi, i dziś nasze drzewo w Yad Vashem rosłoby piękne i wielkie. Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono.

Zarzuca się, że nie napisano o tych przejawach dobra. Zwykle nie mamy nie przeciwko subiektywizmowi, który dostrzega tylko nasze dobro. Nie czuję się współwinna za wyrządzenie krzywdy komukolwiek ponad czterdzieści lat przed moim urodzeniem. Ani ja, ani moi bliscy, nie podpalali stodoły, brat Babci wyszedł żywy z Auschwitz. Nie przepraszam, nie czuję się oburzona, bo mam absolutnie czyste sumienie. I nie rozumiem tego oburzenia.

A ja znowu wdaję się w pogawędkę zanim napisać więcej o książce. Skłąda się ze stosunkowo krótkich rozdziałów z których każdy porusza wybraną tematykę. Jest to ksiązka smutna, momentami przerażająca, opisy działają na wyobraźnię. Mi działało bardzo.
Ale nie żałuję, ze przeczytałam książkę, może warto sobie pewnie sprawy uzmysłowić.
Wybieram się do Majdanka, bo do Auschwitz sama na pewno nie pojadę, chociaż jak Mama opowiada mi wspomnienia z wycieczki do Majdanka, plus ta książka, to zastanawiam się czy na pewno chcę…
Ale z drugiej strony, jeśli nadejdzie dzien w ktorym nie bedzie wzbudzało we mnie TO oburzenia, zgrozy, przerażenia, to wtedy chyba będzie to znaczyło, że nie jestem już człowiekiem

sobota, 11 czerwca 2011

kilka słów o mnie

Dziękuję Klaudynie za zaproszenie mnie do zabawy. Pomysł jest świetny i mam nadzieję, ze jeszcze bardziej się wszyscy do siebie zbliżymy!(głupia klawiatura i głupia ja).

To kilka mało znanych faktów o mnie.

Jako dziecko uwielbiałam lody pistacjowe z Hortexu w plastikowych kubeczkach, wciąż ubóstwiam pistacje, ale smaku tych lodów nie mogę odnaleźć. Mam pamięć smakową, więc przysmaków z dzieciństwa za którymi tęsknię jest cała kopa. Ostatnio robiłam pączki i wyszły jak te babcine(zdanie całej rodziny) więc osiągnęłam nirwanę.

Jestem prokrastynatorem. Czyli odkładam wszystko na ostatnią chwilę. Będąc studentem jest to bardzo upierdliwe i męczące. Uczyć się zaczynałam o 23.59 gdy egzamin zaczyał się o ósmej rano. Przyznać muszę, ze mam intuicję i wiem kiedy zacząć intensywną pracę, żeby zdążyć dosłownie na ostatnią minutę. Przy okazji uczę się szybko, co nie zmienia jednak faktu, że w okresie sesji nie znałam pojęcia wieczoru przed egzaminem, kiedy tylko odpoczywam. Ja wtedy zabierałam się do pracy.

Jestem perfekcjonistką. Nigdy nie uważam, że umiem, bo takie twierdzenie według mnie oznacza, że umiem wszystko a mi zawsze brakowało jakichś drobiazgów do alfy i omegi. Jeśli biorę się do sprzątania sama z siebie, wszystko ma być dopucowane nie może być pyłka, ani Boże broń smugi na szybie. Ma być idealnie.

Jak na osobę, która często płacze na książkach i filmach, zadziwiająco mało płaczę nad sobą. Jeśli już płaczę to z bezsilności, lub „bo się uzbierało”. Uważam się za zbyt dumną, by płakać i jednocześnie za osobę w relatywnie dobrej sytuacji, żeby obrażać los i się użalać.

Jestem realistką, staram się nie wpadać, ani w pesymizm, ani w optymizm, najwłaściwszym dla mnie sposobem postrzegania życia jest stanie twardo na nogach i trzeźwa ocena sytuacji. Racjonalizuję, nie wierzę w miłość(poza książkami i filmami) za największą potęgę uznaję rozum. Co niestety często irytuje moich znajomych, którzy opowiadają się za sercem i uważają że z racjonalizmem przesadzam. Nie przesadzam :P Taka jestem po prostu.

Mam słabą formę fobii socjalnej. Swoją nieśmiałość chowam pod płaczkiem niesamowitego gadulstwa i chorego poczucia humoru. W głębi serca strasznie przeżywam spotkania z nowymi osobami. Nienawidzę oficjalnych rozmów via mejl i telefon. Okropnie to przeżywam, przymierzam się do tego zawsze długie chwile stresując się nielitościwie.
Najlepiej mi w moim pokoju, otoczona książkami zasłuchana w muzykę. Opatulona kocykiem(lub pierzynką- w zimie). Jednak jestem uzależniona od ludzi i nie mogę długo wytrzymać, bez znajomych, bez rozmów, żarcików. Jestem mimo wszystko zwierzęciem stadnym.
Uwielbiam Bacha. Dla mnie jego organowa twórczość, jest dowodem na istnienie Boga, który wpierw natchnął kogoś i spisał Biblię a później wybrał Bacha, żeby nam przypomniał, że są na tym świecie rzeczy, wielkie i genialne. Lubię muzykę poważną In tenere, ale Bacha bałwochwalczo wielbię.

Kocham Hiszpanię i wszystko co z nią związane. Na trzecim roku studiów pisałam pracę o organizacji terytorialnej Hiszpanii. Zaczęłam się uczyć hiszpańskiego, słucham hiszpańskiej muzyki i czytam hiszpańskich autorów.

Mam spisany testament i wybrane cytaty na nagrobek.

90% mojego pokoju to książki. Reszta to łóżko, przejście, okno i drzwi, jest również biurko(zawalone książkami) i komputer. Tu żyję, pracuję i wegetuję :P

Poza książkami nałogowo zajmuję się moją Melą, którą kocham nad życie, robótkami ręcznymi(uwielbiam), oglądaniem seriali a teraz ostatnio moimi kwiatkami – Juliuszem i Fiskusem.

Mimo wszystko jestem strasznie zakompleksiona, niepewna siebie. Może dużo gadam, ale w istocie jestem taką zahukaną, ztrzaśniętą w sobie istotką :P

Płacze na meczach. Zarówno ze smutku jak i z radości.

I jak widać mogę gadać bez końca.


Do zabawy chcę zaprosić Natalię

piątek, 10 czerwca 2011

"Stosunki międzymiastowe" - Going the Distance 2010


Erin (Drew Barrymore) i Garrett spędzili razem lato w Nowym Jorku. Po romantycznych wakacjach każde z nich musi wrócić do swojego normalnego życia. Nie są jednak pewni czy chcą zakończyć tę znajomość? Pielęgnując związek niezliczoną ilością smsów i seksownych nocnych telefonów zacieśniają stosunki międzymiastowe.


Po stresach obrony potrzebowałam filmu, który mogę spokojnie oglądnąć. Na odstresowanie. Na dysku zalegał od wielu miesięcy film „Stosunki międzymiastowe” jednak z powodu negatywnej recenzji znajomej oraz wrodzonego sceptycyzmu do komedii romantycznej miałam ważniejsze sprawy niż oglądniecie go. Aż bach! Wczoraj przyszedł ten czas. Nie wiedziałam o czym to, nastawiłam się na bardzo, bardzo niewiele i zaczęłam oglądać.
On początkowo wzbudzi niechęć każdej kobiety i rozbawione zrozumienie męskiej części widowni. Ona ładniutka, ale taka… bo ja wiem dziecinna. Początek… nie wróży za dobrze seks który miał być przygodą na jedną noc… ale znajomość się rozwija. I rozwija się tak sympatycznie, bez konfetti lecącego na parę, ale z prawdziwą przyjaźnią, bliskością i świadomością nadchodzącego rozstania.
Wiadomo ze komedia romantyczna nie może skończyć się źle, ale oglądało mi się bardzo przyjemnie, muzyka, humor wszystko było wyważone.
Nie jest to odkrycie roku, ale miły film na odpoczynek przez TV

A i bardzo przypadł mi do gustu główny bohater. Nie ma twarzy amanta, super-seksownego gościa, jest taki... sympatyczny




PS. Dziękuję za gratulacje :)
Wciąż się oswajam

środa, 8 czerwca 2011

niedziela, 5 czerwca 2011

"Spójrz na mnie" - Yrsa Sigurdardóttir


- kolejna książka islandzkiej autorki z prawniczką Thorą Gudmundsdottir w roli głównej
- kryminał ze sporą domieszką horroru
- zbrodnia, którą bada Thora jest wyjątkowo odrażająca i ponura i tacy są też bohaterowie opowieści: małżeństwo, którego dom nawiedzany jest regularnie przez ducha, spiker radiowy, terapeuci, rodzice ofiar pożaru


Pensjonariusz oddziału psychiatrycznego skazany za pedofilię zleca Thorze wniesienie rewizji od wyroku. Skazanym jest chłopiec z zespołem Downa. Został uznany winnym wzniecenia pożaru i spowodowania śmierci czworga podopiecznych ośrodka rehabilitacyjnego. Czy chory na autyzm lub padaczkę chłopak albo głuchoniema i niewidoma nastolatka mogli komuś aż tak zajść za skórę, by pragnąc zemsty odważył się popełnić odrażającą zbrodnię?


I z czym wiąże się tytuł?

Nie jestem miłośniczką i znawczynią kryminałów. Między tą książką a mną była jakaś chemia, miałam skończyć ją jutro, ale tradycyjne zostawiłam wszystko, żeby dowiedzieć się „KTO”.
Ale od początku, opis książki zarysowuje fabułę, nie wspomniano jak bardzo książka trzyma w napięciu na samym początku. Zasypana śniegiem Islandia, złoczyńca czai się gdzieś w mroku? Czy może siedzi zamknięty w zakładzie a ktoś w jakimś celu chce żeby jednak wyszedł na wolność?
Jestem tak strachliwa że bałam się czytać wieczorem, ale w tym zapewne będę odosobniona.
Natomiast im dalej w treść tym głębiej wpadałam, snułam hipotezy i domysły. Czy nie tego wymaga się od kryminału? Poza zaskakującym zakończeniem, które również jest obecne w tej książce?

Na pewno sięgnę jeszcze po książki tej autorki, która tak przykuwa uwagę i świetnie konstruuje historię, że mogłam tylko gwizdać z zaskoczenia, gdy hipoteza za hipotezą rozsypywały się.

Jak napisałam, nie jestem znawczą gatunku, być może wszystko to już było, może zaskoczenia by nie było, gdybym znała się na kryminałach. Jak dla mnie totalnego żółtodzioba z zaledwie kilkunastoma kryminałami na koncie to był zimny powiew nowości.
Z kwestii technicznych, język jest bardzo przystępny, dobrze i szybko się czyta, pewną trudność sprawiają nazwy własny, ale wiadomo – urok języka. Opisy działają na wyobraźnie, ale na wyobraźnię, autorka nie katuje czytelnika drobiazgowymi strasznościami.

Ja ze swej strony serdecznie polecam i cieszę się, ze to kolejna udana książka początku czerwca, mam nadzieję, ze będzie tak dalej.

A za książkami tej autorki rozglądnę się od razu po obronie, tylko nie wiem jak przeliteruję nazwisko autorki w księgarni :P

Wczytałam się do tego stopnia, ze zapomniałam, że siedzę na słońcu i nie wiem jak usnę na tym wszystkim opalonym :P


Za książke dziękuję wydawnictwu MUZA

sobota, 4 czerwca 2011

muzyka, muzyka

Zaczynam chodzić po scianach a w neospasminie jest etanol więc nie mogę przesadzać.
Więc wspomnieniami wracam do Liceum. Boże najlepsze 3 lata mojego życia.
A teraz tylko wspomnienia wracające same, lub przywoływane muzyką.
No i....


Wpadam w doła to słucham SKA-P jest cudowny, energetyczny...




muzyka jest najlepszym przywoływaczem wspomnień. :)

piątek, 3 czerwca 2011

"Ksiądz Rafał. Niespokojne czasy" - Maciej Grabski


Kontynuacja przygód księdza Rafała Nowiny, nieszablonowego proboszcza wplątanego w walkę o sukcesję po zmarłym biskupie Jakubie. Staje się on powiernikiem sporej sumy pieniędzy, którą biskup zostawił gródeckiej parafii. Rafał nie byłby jednak sobą, gdyby nie wymyślił oryginalnego sposobu przechowywania tych pieniędzy i zarządzania nimi. Budzi to w Gródku - i nie tylko - sporą sensację.

We wsi buzują emocje związane zarówno z wybuchem „Solidarności”, jak i z życiem osobistym mieszkańców. Ujawniają się skrywane związki i sekrety, na scenę wkracza tajemnicza matka Marianowej, lokalna uzdrowicielka. W obliczu nadchodzących niespokojnych czasów siostra Rafała, lekarka Maja, usiłuje uchronić przed służbą wojskową młodzieńców z wioski, co owocuje dramatycznym zwrotem akcji. Proboszcz nadal dokonuje niezwykłych rzeczy wśród swoich parafian, wpływając na przemianę ich poglądów i podejścia do życia, nie potrafi sobie jednak ułożyć relacji z własną rodziną. A wszystko to dzieje się
w obliczu nadchodzącego stanu wojennego.


W marcu zakochałam się w Księdzu Rafale. Przeznaczenie kazało poczekać dłuższą chwilę na drugą część. Ale mam. Ba ku mojej rozpaczy przeczytałam. Dlaczego rozpaczy? Bo to koniec wizyty w Gródku a Autor nie zapowiada kontynuacji. A ja do Gródka chciałabym wrócić. Chciałabym zobaczyć plebanię, spotkać tych ludzi i posłuchać legendarnej gry na organach.
Akcja drugiego tomu rozpoczyna się tuż po tych zamykających tom pierwszy, umarł biskup Jakub, wielki orędownik Gródka, szykują się roszady w kurii a chyba każdy z Nas wie, że zmiany na górze zwykle nic dobrego nie niosą dla tych niżej. A jeśli przynoszą zmiany to tylko na gorsze. Także kraj wkracza w niespokojny okres. Może i wielka polityka omija Gródek, ale zawierucha czasu, historii mimo wszystko nie oszczędzi tego raju na ziemi. Bo mimo wszystko to jest raj. Cudownie się czyta, dla mnie wielkim plusem jest to, że i ksiądz i organista kochają Bacha. Tych którzy kochają Bacha, kocham i ja.
I zastanawiałam się, jak to się dzieje, ze „Pensjonat Sosnówka” wywarł na mnie negatywne wrażenie przez swoją bajkowość a tą książką się zachwycam? „Niespokojne czasy” są tak bajkowe z księdzem, który mówi d zwierząt, ze znachorką, ale nie kołatała mi po głowie myśl, co za bujdy. Autor tak fenomenalnie to opisał, ze śmiałam się ze śmiejącymi a roniłam łzy z tymi co płakali.
Akcja nie jest prowadzona tak spokojnie, niespiesznie jak część pierwsza, mamy dużo wątków, więcej dramatycznych chwil. Normalne życie na wsi, wyznaczone rytmem pór roku którego nikt się nie musi uczyć bo ma to we krwi, są pewne zasady, niepisane ale złamanie których grozi ostracyzmem. Rafał mimo, że w Gródku zagrzał miejsce, jest „swój” mimo wszystko jest mieszczuchem, który wciąż się musi uczyć, np. tego kiedy ma zostać na przyjęciu poślubnym, a kiedy ma wyjść :P
Masa sytuacji zabawnych, dramatycznych i rozpaczliwych, tworzących niesamowicie klimatyczną całość.
Ja Wszystkim i Każdemu z osobna polecam.


Za książkę dziękuję wydawnictwu ZNAK

środa, 1 czerwca 2011

"Piraci z Karaibów. Na nieznanych wodach" - Pirates of the Caribbean: On Stranger Tides 2011


Ekscentryczny i nieustraszony pirat, Jack Sparrow (Johnny Depp), wraz z kapitanem Barbossą (Geoffrey Rush) wyruszają w poszukiwaniu Fontanny Młodości. Kiedy o celu ich wyprawy dowiaduje się Czarnobrody (Ian McShane), wyrusza za nimi wraz ze swoją córką - Angelicą (Penélope Cruz).

Z Natalią(za co Jej ogrooooooomnie dziękuję) poszłam na Piratków
Nie wiem czy chetni jesteście na wrażenia z czwartej części POTC "Na nieznanych wodach" bardzo świeże bo dwie godziny po seansie. Moje pierwsze spotkanie również z 3D bo nie miałam okazji ani chęci na coś innego, wcześniej w tej technice
Widziałam wszystkie trzy części przygód Sparrowa, byłam zadowolona i zachwycona muzyką, zawsze wychodziłam ubawiona. Tym razem... Było kilka ciekawych efektów, ale moim zdaniem za mało, zeby powalić na kolana. Poza małpką na końcu, nic mnie nie wgniotło w fotel, nie przyprawiło o zawał. Owszem zdjęcia są przepiękne, momentami zapierały dech w piersiach. Muzyka, zacna ale kompozytor o tym nazwisku nie mógł - moim zdaniem stworzyć złej muzyki. Chociaż 80% to marka poprzednich części.
Co do akcji... gdzie ona się podziała? Siedzisz oczy bolą od okularów i w sumie malo się dzieje. Jack jest Jackiem, ale to juz widziałam, ten chód, nonszalancję, mimikę wszystko gdzieś już było. Ponieważ sporo jest wątkó otwrtych mniemam, ze V część też będzie. Pewnie też pójdę. Mam bardzo mieszane uczucia. Film nie rozbawił mnie tak jak poprzednie części.
Wątek syreny i księdza. Ksiądz miły oku, wątek przewidywalny. Więc moje "wiedziałam" było oczywiste.

I pół filmu myślałam skąd znam Czarnobrodego Ha! Waleran A mówiłam, ze widzę go w sutannie a nie mogłam powiązać.

(plakat z filmweb)

Według Wydawnictw

Czarna Owca (16) Dom Wydawniczy Rebis (12) Replika (2) Wydawnictwo Psychoskok (2) Wydawnictwo Agora (26) Wydawnictwo Aktywa (2) Wydawnictwo Albatros (25) Wydawnictwo Bellona (6) Wydawnictwo Bukowy Las (5) Wydawnictwo Czarna Owca (24) Wydawnictwo Czarne (67) Wydawnictwo Czerwone i Czarne (1) Wydawnictwo Czwarta Strona (46) Wydawnictwo Czytelnik (3) Wydawnictwo Dobra Literatura (1) Wydawnictwo Dolnośląskie (14) Wydawnictwo Dowody na Istnienie (7) Wydawnictwo Dragon (4) Wydawnictwo Edipresse Książki (16) Wydawnictwo Erica (1) Wydawnictwo Esprit (2) Wydawnictwo Feeria (1) Wydawnictwo Filia (37) Wydawnictwo Franciszkanów "Bratni Zew" (1) Wydawnictwo Hachette (2) Wydawnictwo Harper Collins (16) Wydawnictwo Insignis (18) Wydawnictwo Iskry (12) Wydawnictwo J. Przeworskiego (1) Wydawnictwo Jaguar (17) Wydawnictwo JanKa (2) Wydawnictwo Kobiece (92) Wydawnictwo Książnica (21) Wydawnictwo Kwiaty Orientu (2) Wydawnictwo Lira (20) Wydawnictwo Literackie (58) Wydawnictwo MAG (1) Wydawnictwo Manufaktura Tekstów (1) Wydawnictwo Marginesy (109) Wydawnictwo Media Rodzina (18) Wydawnictwo Mg (30) Wydawnictwo Muza (70) Wydawnictwo Młodzieżówka (1) Wydawnictwo Nasza Księgarnia (4) Wydawnictwo Noir Sur Blanc (9) Wydawnictwo Nova Res (10) Wydawnictwo Nowa Proza (1) Wydawnictwo Otwarte (43) Wydawnictwo PWN (3) Wydawnictwo Pascal (31) Wydawnictwo Planeta (1) Wydawnictwo Poradnia K (6) Wydawnictwo Poznańskie (45) Wydawnictwo Prozami (1) Wydawnictwo Prószyński (95) Wydawnictwo Replika (41) Wydawnictwo SQN (16) Wydawnictwo Sic! (3) Wydawnictwo Smak Słowa (3) Wydawnictwo Sonia Draga (5) Wydawnictwo Szara Godzina (9) Wydawnictwo Szelest (1) Wydawnictwo Szósty Zmysł (7) Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego (10) Wydawnictwo Uroboros (7) Wydawnictwo Vesper (2) Wydawnictwo W.A.B (68) Wydawnictwo WAM (6) Wydawnictwo WM (1) Wydawnictwo WasPos (3) Wydawnictwo Wielka litera (5) Wydawnictwo YA (3) Wydawnictwo Young (10) Wydawnictwo Znak (176) Wydawnictwo Zwierciadło (4) Wydawnictwo Zysk i s-ka (88) Wydawnictwo superNOWA (3) Wydawnictwo Świat Książki (36) Wydawnictwo Święty Wojciech (2) wydawnictwo Stara Szkoła (3)

Categories

2016 przeczytane (259) 2019 czytam (263) 2020 (216) 2020 trup (6) 2021 (155) 2021trup (21) 2022 lektury (137) 2023 czytam (137) 2023 trup (31) 2025 lektury (172) 52 filmy w 2014 (22) 52 filmy w 2015 (6) Angielski ogród (8) Cmentarz Zapomnianych Książek (2) Euro 2012 (4) Mundial RPA (1) Real Madryt (3) akcje (27) amor vincit omnia (10) audiobook (16) autobiografia (16) biografia (124) bolly (9) candy (2) czytam przeleżałe trupy z półek (279) czytane 2018 (244) dzienniki (5) fantastyka (20) felietony (6) historia (80) kkd (4) klasyka (48) klasyka literatury popularnej (24) kolorowe czytanie (4) komedia (1) koty (5) kryminał (166) kucharzę (53) listy (1) literatura na peryferiach (4) muzycznie (47) naturalnie (2) nie samą książką (141) oglądnęłam (189) ogrodowo (5) oscarowe wyzwanie (2) pachnące (129) planowanie i zagospodarowanie(niekoniecznie przestrzenne) (8) plany (7) podaj cegłę (14) podróże (10) podróże w czasie (15) podsumowanie (96) podsumowanie 2015 (12) podsumowanie 2016 (11) podsumowanie 2017 (14) podsumowanie 2018 (12) poezja (8) prawdziwe historie (47) projekt - nobliści (5) prywatne (75) prywatnie (9) przeczytane w 2010 (1) przeczytane w 2011 (1) przeczytałam (3072) przeczytałam 2015 (243) recenzja książki (2038) recenzyjne (1698) religia i duchowość (35) reportaż (101) retro (6) robótki (24) roczne podsumowanie (7) romans (344) saga rodzinna (57) seriale (33) sportowo (27) stosik (102) test (1) top10 (12) turystycznie (1) village candle (12) w 2017 przeczytałam (226) woski (126) wymiana (8) wyzwanie - Agatha Christie (54) wyzwanie Picoult/Sparks (2) wyzwanie czytelnicze (69) wyzwanie filmowe (31) wyzwanie w centymetrach (1) yankee candle (94) z półki 2015 (3) zakupy (1) zapowiedź (11) łańcuszek (20)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wg. Autorów ( w trakcie tworzenia)

Agata Christie (51) Edyta Świętek (38) Jodi Picoult (24) Lucy Maud Montgomery (21) Joanne Kathleen Rowling (19) Małgorzata Musierowicz (18) Colleen Hoover (17) Agatha Christie (16) Diane Chamberlain (16) Szymon Hołownia (16) Agnieszka Lingas-Łoniewska (15) Katarzyna Michalak (15) John Ronald Reuel Tolkien (13) Jojo Moyes (12) Agata Czykierda-Grabowska (11) Camilla Läckberg (11) Emily Giffin (11) Katarzyna Bonda (11) Barbara Wysoczańska (10) Bernard Cornwell (10) Monika Szwaja (10) Regina Brett (9) Ali Hazelwood (8) Amy Harmon (8) Ałbena Grabowska (8) Ałbena Grabowska-Grzyb (8) Elżbieta Cherezińska (8) George R.R. Martin (8) Jane Austen (8) Mariusz Urbanek (8) Monika A. Oleksa (8) Robert Galbraith (8) Abby Jimenez (7) Ada Tulińska (7) Anna Kańtoch (7) Diana Gabaldon (7) Elizabeth Gaskell (7) Elżbieta Rodzeń (7) Jacek Dehnel (7) Małgorzata Gutowska - Adamczyk (7) Jerzy Bralczyk (6) Jürgen Thorwald (6) Katarzyna Kwiatkowska (6) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (6) Mariusz Szczygieł (6) Richard Paul Evans (6) Beata Majewska (5) Charles Dickens (5) Charlotte Brontë (5) Giovannino Guareschi (5) Katarzyna Archimowicz (5) Kiera Cass (5) Lisa Genova (5) Magdalena Grzebałkowska (5) Wiesław Myśliwski (5) Yrsa Sigurdardóttir (5) Anna Herbich (4) Astrid Lindgren (4) Barbara O`Neal (4) Bianca Iosivoni (4) Cecelia Ahern (4) Corinne Michaels (4) Dorota Gąsiorowska (4) Edward Rutherfurd (4) Elisabet Benavent (4) Ella Maise (4) Evžen Boček (4) Federico Moccia (4) Gabriela Gargaś (4) Igor Sokołowski (4) Magdalena Kordel (4) Marek Rybarczyk (4) Marta Kisiel (4) Mhairi McFarlane (4) Trygve Gulbranssen (4) Adam Kay (3) Agata Sawicka (3) Agnieszka Pajączkowska (3) Agnieszka Wojdowicz (3) Alina Białowąs (3) Andrzej Sapkowski (3) Aneta Jadowska (3) Anna J. Szepielak (3) Anna Kamińska (3) Anna Sakowicz (3) Antonina Kozłowska (3) Barbara Sęk (3) Carlos Ruiz Zafón (3) Cezary Łazarewicz (3) Charlotte Link (3) Dagmara Leszkowicz-Zaluska (3) Daisy Goodwin (3) Demet Altınyeleklioğlu (3) Denise Grover Swank (3) Dominika Smoleń (3) Elisabeth Herrmann (3) Eliza Orzeszkowa (3) Elizabeth Cooke (3) Elizabeth Haran (3) Francine Rivers (3) Gard Sveen (3) Hanna Cygler (3) Iwona J. Walczak (3) Jean-Jacques Sempé (3) John Boyne (3) Katherine Webb (3) Mag­da­lena Knedler (3) Marcin Wilk (3) Maria Ulatowska (3) Małgorzata Warda (3) Mitch Albom (3) Paullina Simons (3) René Goscinny (3) Richard Phillips Feynman (3) Roma Ligocka (3) Stephenie Meyer (3) Wilkie Collins (3) Adrianna Michalewska (2) Agata Puścikowska (2) Agnieszka Krakowiak-Kondracka (2) Alek Rogoziński (2) Aleksander Dumas(ojciec) (2) Aleksandra Szarłat (2) Aleksandra Zaprutko-Janicka (2) Alexa Lavenda (2) Alice Lugen (2) Amy Hatvany (2) Andrew Morton (2) Andrzej Andrusiewicz (2) Andrzej Markowski (2) Angelika Kuźniak (2) Anna Fincer-Ogonowska (2) Anna Langer (2) Anna Rohóczanka (2) Anna Wolf (2) Anne Brontë (2) Anne Jacobs (2) Anne Tyler (2) Anthony McCarten (2) Beata Pawlikowska (2) Beth Reekles (2) Bill Bryson (2) Bogdan Lach (2) Bogna Ziembicka (2) Bolesław Prus (2) Carrie Elks (2) Christina Baker-Kline (2) Clive Staples Lewis (2) Colin Campbell (2) Consilia Maria Lakotta (2) Dan Brown (2) Daniel Silva (2) Danuta Awolusi (2) David Levithan (2) Debbie Macomber (2) Diana Palmer (2) Dinah Jefferies (2) Dominika Buczak (2) Donald Spoto (2) Dorota Terakowska (2) Elena Armas (2) Elżbieta Jodko-Kula (2) Emilia Kiereś (2) Erin Morgenstern (2) Eva García Sáenz de Urturi (2) Ewa Bauer (2) Ewa Stachniak (2) Ewa Winnicka (2) Ewelina Dobosz (2) Ewelina Dyda (2) Gavin Extence (2) Grzegorz Strzelczyk (2) Helen Fielding (2) Henning Mankell (2) Jacek Hugo-Bader (2) Jan Miodek (2) Jaume Cabré (2) Jean des Cars (2) Jerzy Niemczuk (2) Julian Tuwim (2) Justyna Wydra (2) Józef Witko (2) Kamil Janicki (2) Kard. Jorge Mario Bergolio (2) Katarina Mazetti (2) Katarzyna Kołczewska (2) Kristina Sabaliauskaitė (2) Krzysztof Ziemiec (2) Linda Green (2) Lisa Scottoline (2) Louisa May Alcott (2) Magda Gessler (2) Marcin Mastalerz (2) Marcin Prokop (2) Margaret Mitchell (2) Maria Dąbrowska (2) Maria Kruger (2) Małgorzata Hayles (2) Michał Heller (2) Papież Franciszek (2) Rachel Hauck (2) Terry Pratchett (2) Victoria Twead (2) Walter R. Brooks (2) A. Scott Berg (1) Abby Johnson (1) Adam Higginbotham (1) Adam Leszczyński (1) Adam Mickiewicz (1) Adam Szustak OP (1) Adam Węgłowski (1) Adam Zamoyski (1) Adriana Rak (1) Adrianna Trzepiota (1) Agata Jakóbczak (1) Agata Napiórska (1) Agata Passen (1) Agata Polte (1) Agata Pruchniewska (1) Agata Suchocka (1) Agnieszka Dydycz (1) Agnieszka Kaluga (1) Agnieszka Krawczyk (1) Agnieszka Litorowicz-Siegert (1) Agnieszka Markowska (1) Agnieszka Meyer (1) Agnieszka Nabrdalik (1) Agnieszka Olejnik (1) Agnieszka Przybysz (1) Agnieszka Siepielska (1) Agnieszka Wolny-Hamkało (1) Aileen Orr (1) Alberto S. Santos (1) Aleksander Jażwiński (1) Aleksander Makowski (1) Aleksandra Borowiec (1) Aleksandra Julia Kotela (1) Aleksandra Kardaś (1) Aleksandra Klich (1) Aleksandra Skrzypietz (1) Aleksandra Tyl (1) Aleksandra Wójcik (1) Aleksandra Zbroja (1) Alessio Puleo (1) Alex Bellos (1) Alex North (1) Alfredo Relaño (1) Alice Hoffman (1) Allison Pataki (1) Aly Cha (1) Alyson Richman (1) Amor Towles (1) Amy Medling (1) Andrea Wulf (1) Andreas Baumgarten (1) Andrzej Chwalba (1) Andrzej Fedorowicz (1) Andrzej Grembowicz (1) Andrzej Kępiński (1) Andrzej Pilipiuk (1) Andrzej Rzepliński (1) Andrzej Zając (1) Andrzej Zawistowski (1) Andrzej Zoll (1) Andrzej Łapiński (1) André Aciman (1) Andrés Ibáñez (1) Andy Jones (1) Angele Lieby (1) Angie Thomas (1) Anika Stelmasik (1) Ann Brashares (1) Ann Wroe (1) Anna Arno (1) Anna Bailey (1) Anna Bellon (1) Anna Bikont (1) Anna Brzezińska (1) Anna Dan (1) Anna Dembowska (1) Anna Dutkiewicz (1) Anna Dymna (1) Anna Gavalda (1) Anna Janko (1) Anna Jean Mayhew (1) Anna Kaszuba-Dębska (1) Anna Klara Majewska (1) Anna Klejzerowicz (1) Anna Kołodziejska (1) Anna Krystyna Bikont (1) Anna Laura Rucińska (1) Anna Lewicka (1) Anna Mateja (1) Anna Mieszkowska (1) Anna Moczulska (1) Anna Nejman (1) Anna Piwkowska (1) Anna Przedpełska-Trzeciakowska (1) Anna Płowiec (1) Anna Sulińska (1) Anna Szafrańska (1) Anna Szczęsna (1) Anna Todd (1) Anna Tomiak (1) Anna Trojanowska (1) Anna Wolff-Powęska (1) Anna Zamojska (1) Anna Śnieżka (1) Annabel Pitcher (1) Anne B. Ragde (1) Anne O'Brien (1) Anne-France Dautheville (1) Annejet van der Zijl (1) Annette Christie (1) Annette Hess (1) Annie Barrows (1) Annie Proulx (1) Anton Czechow (1) Antoni Słonimski (1) Antonina Żabińska (1) Arael Zurli (1) Arkadiusz Stempin (1) Arkadiusz Szaraniec (1) Arne Lynch (1) Arrowood Brothers (1) Arthur Conan Doyle (1) Artur Rolak (1) Atul Gawande (1) Audrey Carlan (1) Augusta Docher (1) Ava Dellaira (1) Ayaan Hirsi Ali (1) Banana Yoshimoto (1) Barack Obama (1) Barbara Gaweł (1) Barbara Mutch (1) Barbara Seidler (1) Barbara Taylor Bradford (1) Barbara Wachowicz (1) Barry Gifford (1) Bartek Dobroch (1) Bartosz Brożek (1) Beata Biały (1) Beata Kost (1) Becky Wade (1) Bellamy Creek (1) Ben Judah (1) Benjamin Balin (1) Bernadette McDonald (1) Biblioteka Słów (1) Bill Clinton (1) Blaža Popović (1) Boel Westin (1) Bożena Fabiani (1) Bożena Gałczyńska - Szurek (1) Bożena Keff (1) Bratni Zew (1) Brenda Reid (1) Brigitte Hamann (1) Brooke McAlary (1) Bryan Cairns (1) Brygida Grysiak (1) Camilla En (1) Camille Perri (1) Carla Montero (1) Carlo Maria Martini (1) Carmen Santos (1) Carole Matthews (1) Carolyn V. Murray (1) Carrie Snyder (1) Casey McQuiston (1) Cat Patrick (1) Catherine Banner (1) Catherine Isaac (1) Catherine Lowell (1) Catherine Mayer (1) Catherine Whitlock (1) Cecil Scott Forester (1) Cecilia Samartin (1) Celeste Ng (1) Cesarina Vighy (1) Chandra Hoffman (1) Charles Belfoure (1) Charles Bock (1) Charles Frazier (1) Charlotte Browne (1) Charlotte Gordon (1) Charlotte Lucas (1) Cheryl Strayed (1) Chesley McLaren (1) Chris Cander (1) Chris Columbus (1) Chris Fabry (1) Chris Grabenstein (1) Chris Niedenthal (1) Christer Mjåset (1) Christian Jacq (1) Christine Breen (1) Christopher Kelly (1) Christopher W. Gortner (1) Chufo Llorens (1) Claire Guest (1) Claire North (1) Clara Sanchez (1) Claude Quétel (1) Colin O`Brien (1) Colleen Faulkner (1) Colleen McCullough (1) Colson Whitehead (1) Conor Grennan (1) Consolation Duet (1) Corban Addison (1) Craig Storti (1) Cristina Caboni (1) Cristina Morato (1) Cristina Sánchez-Andrade (1) Cyceron (1) Damian K. Markowski (1) Dan Abnett (1) Daniel Defoe (1) Daniela Lamas (1) Danielle Steel (1) Danuta Pytlak (1) Daphne du Maurier (1) Dario Fo (1) Dariusz Janiszewski (1) Darynda Jones (1) David Ebershoff (1) David Hunter (1) David Icke (1) David Mccullough (1) David Mitchell (1) Davis Bunn (1) Dawid Krawczyk (1) Dawid Ratajczak (1) Dawn Barker (1) Debora MacKenzie (1) Deborah Feldman (1) Delia Owens (1) Denis Brian (1) Denis Diderot (1) Denise Hildreth Jones (1) Dennis Lehane (1) Dhonielle Clayton (1) Dianne Freeman (1) Doda Około-Kułak (1) Dodie Smith (1) Dominik Dán (1) Dominik Szczepański (1) Dorota Combrzyńska-Nogala (1) Dorota Golińska (1) Dorota Masłowska (1) Dorota Ponińska (1) Dorota Sumińska (1) Dorota Świątkowska (1) Dorothea Johnson (1) Dorothy Rowe (1) Douglas Adams (1) Douglas Smith (1) Dörthe Binkert (1) E. Lockhart (1) E. O. Chirovici (1) E.T.A. Hoffman (1) Eco Redonum (1) Ed Young (1) Edith Wharton (1) Edward Brooke-Hitching (1) Edward Carey (1) Egon Caesar Conte Corti (1) Eileen Goudge (1) Elena Ferrante (1) Elizabeth Adler (1) Elizabeth Chadwick (1) Elizabeth Craft (1) Elizabeth Kolbert (1) Elizabeth Letts (1) Elizabeth O'Roark (1) Elizabeth O`Roark (1) Elizabeth von Arnim (1) Ellen Alpsten (1) Ellis Peters (1) Elvira Baryakina (1) Elyse Douglas (1) Elżbieta Wichrowska (1) Emil Zola (1) Emilia Sokolik (1) Emilia Szelest (1) Emily Jane Brontë (1) Emma Dmochowska (1) Emma Donoghue (1) Emma Lord (1) Emmanuel Macron (1) Enola Holme (1) Eowyn Ivey (1) Eric Lomax (1) Esther Singer Kreitman (1) Eugen Ruge (1) Eugène Ionesco (1) Eva Weaver (1) Evie Dunmore (1) Ewa Bagłaj (1) Ewa Curie (1) Ewa K. Czaczkowska (1) Ewa Madeyska (1) Ewa Pirce (1) Ewa Popławska (1) Ewa Wolkanowska-Kołodziej (1) Ewa Wróbel (1) Ewa Zdunek (1) Ewa Żarska (1) Ewald Arenz (1) Ewelina Karpacz-Oboładze (1) Fabien Grolleau (1) Fern Britton (1) Fern Michaels (1) Florian Illies (1) Francis Hackett (1) Francis Scott Fitzgerald (1) Francoise Giroud (1) Gabriella Contestabile (1) Gabrielle Zevin (1) Gail Honeyman (1) Gardner Raymond Dozois (1) Garrard Conley (1) Garri Kasparow (1) Gary Susman (1) Gary W. Small (1) Gena Showalter (1) Genevieve von Petzinger (1) George Orwell (1) Georgia Bockoven (1) Gigi Buffon (1) Glenys Carl (1) Grażyna Jeromin-Gałuszka (1) Greg King (1) Gregg Olsen (1) Grzegorz Sokołowski (1) Harper Lee (1) Helen Rappaport (1) Helena Mniszkówna (1) Helga Hoškova-Weissowá (1) Hellmut Andics (1) Henryk Sienkiewicz (1) Holly Peterson (1) Horacio Verbitsky (1) Håkan Nesser (1) Ibn Warraq (1) Ismet Prcić (1) Izabela Jung (1) Izabela Sowa (1) Izabella Frączyk (1) J.J. Renert (1) Jacek Lusiński (1) Jadwiga Czajkowska (1) Jakub Puchalski (1) Jan Paweł II (1) Jan Wróbel (1) Jan Łoziński (1) Janina Fedorowicz (1) Jaroslav Hašek (1) Jaume Collel (1) Jean-Christophe Brisard (1) Jean-Paul Roux (1) Jeannette Kalyta (1) Jennifer Kaufman (1) Jennifer Teege (1) Jennifer Worth (1) Jerzy Sosnowski (1) Jewgienij Wodołazkin (1) Jill Barnett (1) Jill Mansell (1) Joanna Konopińska (1) Joanna Marat (1) Joanna Szczęsna (1) Joanne Harris (1) John Borrell (1) John Carlin (1) John Curran (1) John Green (1) John Grogan (1) John Seeney (1) Jolanta Król (1) Jolanta Kwiatkowska (1) Jon Ronson (1) Jonathan Littell (1) Jordi Pons Salas (1) Joyce Maynard (1) Julia Alvarez (1) Julia Child (1) Julia P. Gelardi (1) Julie Lawson Timmer (1) Julie Orringer (1) Justin Go (1) Justin Peacock (1) Ka Hancock (1) Karen Dionne (1) Karen Karbo (1) Karen Mack (1) Karolina Frankowska (1) Karolina Lanckorońska (1) Kate Lord Brown (1) Kathryn Taylor (1) Keith Lowe (1) Kerstin Ekman (1) Krzysztof Sadło (1) Laila El Omari (1) Laurens van der Post (1) Leah Fleming (1) Lena Najdecka (1) Leslie Carroll (1) Levi Henriksen (1) Lily Koppel (1) Lisa Kleypas (1) Liv Tyler (1) Louise Walters (1) Lucy Ferriss (1) Lucyna Olejniczak (1) Ludwig Winder (1) Ludwik Stomma (1) M.L. Stedman (1) Maciej Karpiński (1) Maciej Stuhr (1) Magdalena Kulus (1) Magdalena Tulli (1) Maja Łozińska (1) Mandy Hale (1) Marc Llewellyn (1) Marcin Górka (1) Marcin Zaremba (1) Marek Aureliusz (1) Marek Grechuta (1) Marek Ławrynowicz (1) Margaret Dilloway (1) Maria Krüger (1) Maria Sveland (1) Marilyn Brant (1) Marina Stepnova (1) Mariola Pryzwan (1) Marion Zimmer Bradley (1) Mariusz Wilka (1) Mariusz Ziomecki (1) Martha Grimes (1) Martin Sixsmith (1) Matthew Quick (1) Małgorzata Halber (1) Małgorzata Maj (1) Małgorzata Szejnert (1) Małgorzata Tusk (1) Małgorzata Łukowiak (1) Melchior Wańkowicz (1) Melissa Hill (1) Meredith Goldstein (1) Mieczysław Mokrzycki (1) Mike Carson (1) Mira Suchodolska (1) Miriam Karmel (1) Nadine Gordimer (1) Natasha Walker (1) Ned Vizzini (1) Olle Lönnaeus (1) Patrick Ness (1) Patrick Pesnot (1) Paul Arden (1) Penny Jordan (1) Peter Heller (1) Peter Kreeft (1) Platon (1) Pola Kinski (1) Priscille Sibley (1) Rebecca Johns (1) Robert J. Woźniak (1) Ryszard Legutko (1) Sally Bedell Smith (1) Sam Pivnik (1) Samantha Hayes (1) Samantha van Leer (1) Sarita Mandanna (1) Seré Prince Halverson (1) Shelley Emling (1) Stanisław Zakościelny (1) Stephanie Evanovich (1) Sue Eckstein (1) Sue Woolmans (1) Sylwia Chutnik (1) Szymon Sokolik (1) Tullio Avoledo (1) Zośka Papużanka (1) dr Stefanie Green (1) ks. Jan Twardowski (1) Éric-Emmanuel Schmitt (1) Łukasz Maciejewski (1) Łukasz Orbitowski (1)

Pogoda w mojej okolicy