Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika Szwaja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika Szwaja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 stycznia 2015

"Zatoka trujących jabłuszek" - Monika Szwaja

ZATOKA TRUJĄCYCH JABŁUSZEK – istnieje naprawdę, w przeciwieństwie do Klubu Mało Używanych Dziewic, który ożył tylko na kartach książek Moniki Szwai. Jego „matki założycielki” zdobyły sobie wszakże taką sympatię Czytelników, jakby były najprawdziwsze w świecie. Czy to znaczy, że takie „dziewice” drzemią w wielu z nas? Że - podobnie jak one – wiemy, co w życiu jest najważniejsze i że niekoniecznie jest to zrobienie kariery za wszelką cenę? Że umiemy, a przynajmniej próbujemy dostrzegać piękno w świecie – takim, jaki jest? Że ciągnie nas do drugiego człowieka? Że staramy się po prostu być szczęśliwymi ludźmi?...


 No i będzie znowu czepianie się. Pierwszy raz w tym roku. Z mojej winy i głupoty. Idąc dziś do pracy, w kiosku rzuciła mi się w oczy książka „Zatoka trujących jabłuszek”, pierwszy i jedyny raz czytałam ją tuż po premierze, dużo mi z głowy wyleciało, a tak jakość ostatnio mam nawrót do staroci. I jednym okiem pracowałam, drugim zezowałam w książkę… Ani moja praca dziś nie wymagała aż takiego skupienia, ani książka nie wymaga znowu takiej uwagi, bo jest z gatunku lekkich i przyjemnych. Okazało się, że moje kiepskie wspomnienia z tej lektury nie były wynikiem wieku młodzieńczego i niezrozumienia tematu. Najwyraźniej  x lat temu byłam tak samo sceptyczna jeśli chodzi o ociekanie cudownością, jednorożce i mocny podział: czarno-białe.

środa, 17 grudnia 2014

"Klub Mało Używanych Dziewic" - Monika Szwaja

Podczas balu absolwentów cztery przyjaciółki z liceum dochodzą do wniosku że w ich życiu czegoś brakuje. Postanawiają to zmienić i dokonać czegoś pożytecznego. Zakładają więc klub ba wzór towarzystwa wzajemnej adoracji. Niewąsko zawiany kolega podrzuca nazwę. 
"Klub mało używanych dziewic" to - wbrew prowokującej nazwie - coś niemal tak niewinnego jak drużyna harcerska. Matki założycielki to interesujące kobiety, których celem nie jest złapanie wreszcie chłopa (nie da się ukryć, lata lecą), lecz, w pewnym sensie, poprawianie rzeczywistości. Mają w sobie coś z dzielnych pozytywistek, choć - broń Boże! - nie są w typie siłaczek padających na posterunku. Skuteczność - oto ich dewiza. Inteligencja i wdzięk pomagają im osiągnąć cele...


 Niedobrze jest wracać do książek, które dobrze się oceniło w szczenięcych latach, latach naiwności i specyficznego gustu. Gdyby nie przypadek nie sięgnęłabym znów po tę książkę. Nie mam jej na półce, czytałam pożyczoną, ale wydali w kieszonkowej wersji a ja chciałam sobie przypomnieć. I tak zaczęłam podczytywać, a że książka z gatunku lekkich i przyjemnych to poszło mi piorunem.

niedziela, 10 sierpnia 2014

"Romans na receptę" - Monika Szwaja

Eulalia jest reporterką telewizyjną; kocha góry i robienie o nich filmów. Ma pracę (zajmującą), dom (pół bliźniaka właściwie), samochód (niezły), dwoje dzieci (udanych), nawet przyjaciół. Właściwie to Eulalia ma wszystko poza stałym mężczyzną (kiedyś miała, ale jego stałość okazała się niezbyt stała). A że mimo wyraźnego postępu w umniejszaniu mężczyzny dzisiejsza kobieta wyzwolona nie zawsze radzi sobie bez onego i czasem nawet brakuje jej przyjemności z nim związanych, pani reporter zaczyna bystrzej spoglądać na otaczających ją panów... Okazuje się, że nie jest z nimi tak źle... ten i ów może by się nawet do czegoś nadawał.


Monikę Szwaję znam od ponad dekady, ta była drugą z kolei po którą sięgnęłam. Kupiła mi ją Mama, bo wiedziała, jak mi się podobała „Nudziara”. Od tamtego czasu wielokrotnie do niej wracałam.
Może to nie jest idealna książka dla osób w moim wieku, ale lubię ją czytać. To naprawdę doskonałe czytadło.

Eulalia, telewizyjna dziennikarka tuż przed pięćdziesiątką. Ma dwójkę dzieci, które właśnie zdały na studia. Sama jest po rozwodzie, bo mąż za granicą znalazł sobie lepszą panią. Eulalia wiedzie życie spokojne i poukładane, nie przelewa się jej finansowo, ale otoczona jest grupą przyjaciół i ma pracę, którą kocha. Podczas kręcenia filmu o górach jej drogi przecinają się z Gburem, facetem, który pokiereszowany przez życie ma alergię na telewizję. Gbur, kilka razy odtrącił przyjazne gesty Eulali, skutkiem czego zamiast sympatii, nawiązuje się pomiędzy nimi wrogość. Tymczasem w życiu Eulalii następują nieprzyjemne zmiany. Po pierwsze jej namolna bratowa jedzie do Londynu do męża i dziecko podrzuca szwagierce. Razem z bratanicą do domu Eulalii sprowadzają się jej rodzice. Matka, próbuje układać jej życie. Dzieci wracają z wakacji, przywożąc Eulalii przyjaciółkę, która w ciąży została wyrzucona z domu przez rodziców. Eulalię w przepełnionym domu powoli szlag trafia, a gdy jeszcze bratowa wróci z Anglii – dobrze na pewno nie będzie. A jeszcze klimakterium na karku.

Nie jest to traktat filozoficzny, nie jest to ambitna powiastka, ot historyjka o tym, że wystarczy patrzeć na świat z dystansem a wtedy widzi się ładniejsze rzeczy. Moim zdaniem jest to najlepsza powieść Autorki. Może dlatego, że jest w Niej tak dużo Jej samej! Nie ma sztuczności, jest tylko ciepło i humor i piękno Karkonoszy po których aż chce się pochodzić.
Lata mijają, a ja wciąż lubię Szwaję w tym wydaniu, za optymizm, nienachalny humor, ciepło bijące z każdej strony.

Gdy wracam do starszych książek autorki, żałuję że obecnie popadła w okropne moralizatorstwo i poniekąd snobstwo, łatwiej i surowiej ocenia ludzi, robi się z tej prozy współczesna Musierowicz, już nie ciepła i przyjazna, ale taka – od której raczej chce się uciec z krzykiem. Może te starsze książki nie są tak wyrafinowane, nie epatują wyższą kulturą, ale są swojskie i radosne. Może i przewidywalne, ale co z tego. Co z tego, że już na drugiej stronie, wiem jak powieść się skończy, jeśli mam podładować tylko akumulatory…?

W tym starszych książkach nie wszystko było tak idealne, czarno-białe, jak w tych współczesnych…

czwartek, 6 lutego 2014

"Powtórka z morderstwa" - Monika Szwaja

Powtórka z morderstwa" to kryminał czy raczej kryminałek jeśli weźmiemy pod uwagę, że jest trochę niepoważny (o ile morderstwo może być niepoważne!). Autorka twierdzi że wszystko zaczęło się od momentu, kiedy zobaczyła swojego telewizyjnego kolegę taszczącego przez studio wielkie pudło z reflektorami i zaczęła się zastanawiać, co by było gdyby kolega zamiast świateł znalazł w pudle nieboszczyka... W efekcie powstał zabawny kryminał, którego akcja toczy się w środowisku telewizyjnym i gdzie spotykają się postaci z wszystkich dotychczas wydanych książek Moniki Szwai.


 Lubię od czasu do czasu użyć komputera wyłącznie w celach rozrywkowych, ot na ten przykład pograć sobie w jakąś grę. Nawet wtedy jednak nie chcę marnować czasu, więc często gęsto zapuszczam audiobooka. Tak się złożyło, że dorwałam swego czasu powieść, której nie znałam, a której byłam bardzo ciekawa. Monika Szwaja napisała kryminał. Podobno z przymrużeniem oka.  Ta książka była wydana, gdy ja akurat przeżywałam wielki kryzys, związany z twórczością MS. I po prostu szkoda mi było i czasu i pieniędzy na książkę, która wedle wszelkiego prawdopodobieństwa miała mnie wkurzyć.

Bohaterowie dotychczasowych książek MS w jednym miejscu i Lalka i Wika i Agata de domo Czupik i Ewelina Paproszkowa. A na pierwszy plan wysuwa się wspominana we wcześniejszych powieściach wielbicielka szybkiej jazdy Ilonka Karambol.  Ci którzy czytali „Artystkę Wędrowną” zapewne wiedzą, jak szczeciński oddział TVP został niesamowicie uszczęśliwiony, dostał nową szefową, która porzuciła piękne Podkarpacie, na rzecz Ziem Odzyskanych. Nowa dyrektorka jest wredną babą, która jako szef jest wrzodem na miejscu gdzie plecy tracą szlachetne to i owo. Pewnego pięknego dnia wyprowadza swoich podwładnych z równowagi tak, że Ci spontanicznie postanawiają złożyć się na wynajęcie osiłków z jednej z postradzieckich republik i rozwiązać w ten sposób problem. O ironio Szefowa zostaje znaleziona martwa. Policja wszczyna śledztwo, które ma wyjaśnić okoliczności tego mordu. Niestety sprawca nie zostaje schwytany, a na dodatek szczecińska telewizja znowu staje się miejscem zbrodni.  Okazuje się, że w TVP pracują osoby, które minęły się z powołaniem, ale instynkt śledczy w nich silny i nie spoczną póki nie wyjaśnią tajemnicy, angażując w sprawę pół Szczecina. Znając sentyment autorki do Joanny Chmielewskiej, sądzę, że ta książka miała być w stylu polskiej królowej kryminałów. Czy się udało musieliby znawcy powiedzieć, Chmielewskiej czytałam „Lesia” i jego kontynuację, nie zachwyciłam się, toteż się nie znam.

Monika Szwaja leci schematem, te powieści są wyjęte jakby spod jednego szablonu, nie do końca kupuję wyjaśnienie, że zaczęła pisać tak późno, że nie ma czasu na szukanie swojego stylu. Pisanie w kółko jednej i tej samej historii, nie jest dla czytelnika dobre. Tutaj postanowiła wrzucić wątek kryminalny i to był strzał w dziesiątkę. Czarna komedia jest napisana w naprawdę interesujący sposób, wprawdzie elementy dodatkowe są tak szwajowate, że momentami uszami to wychodzi, bo i schemat miłosny i atmosfera telewizyjna i styl, język – wtórne, wtórne i odgrzewane. Ale pomysł na lekki kryminał, taką zabawę z gatunkiem naprawdę niezłe. Oderwane od realiów totalnie. Właściwie ja nie wiem, dlaczego Autorka na początku dziękuje za konsultacje specjalistom, skoro i tak sadzi błędy rzeczowe. Mniejsza o to.
Dlatego, z powodu tego oderwania uważam, ze to taka zabawa, figlowanie z gatunkiem. Skądinąd moim zdaniem udane, spełnia funkcję ludyczną całkiem sprawnie, zabawia czytelnika, nie wymaga myślenia ani o akcji, ani o problemach egzystencjalnych. Ot dobra powieść do puszczenia podczas sprzątania, zmywania, gotowania.  Kiedy chcemy dać istocie szarej odpocząć.

Powieść dla tych co umieją przymrużyć oko i umieją podchodzić do powieści z dystansem. Nie uważam tego czasu za stracony. 

czwartek, 16 stycznia 2014

"Anioł w kapeluszu" - Monika Szwaja

Czy anioły noszą kapelusze? Owszem, zdarza się. To te same anioły, które nie cierpią sztywnych mundurków. Są z natury bardzo pracowite, często zdarza im się ratować ludzi, których własny anioł stróż wybrał się właśnie na długie wakacje, a oni, pozostawieni sami sobie, popadają w depresje, zdarza im się próbować samobójstwa, uciekać z domu, tracić wolę życia.
Spotkamy w tej książce grono własnie takich osób, którym "rzeczywistość zwaliła się na głowę". Starszawa pani profesor, niezbyt młody biznesmen, studentka, dziecko... Niektórych bohaterów znamy z poprzednich powieści Moniki Szwai.
Czy ktoś z nich chadza w kapeluszu? Dowiemy się, czytając tę opowieść.



Przeziębienie, choroba od czasu do czasu są fajne. Oczwyiście nie będą fajne jutro, pojutrze i w niedzielę kiedy z chorym gardłem i charczącycmi płucami będę pracowała, ale dziś było cudownie. Ciepło w domu, gorąca herbata w kubku, a ja wreszcie dostałam wygraną książkę. „Anioła w kapeluszu” przyniósł mój ulubiony listonosz, a ja rzuciłam się na książkę zachłannie, ciekawa co Monika Szwaja wymyśliła nowego. Tym bardziej, że moje przygody z autorką to taka trochę sinusoida, ostatnio byliśmy na górze, więc czy czas na jazdę w dół?

Z dotychczas wydanych powieści Autorki nie znam jednej: „Powtórki z morderstwa”, czytałam wszystkie powieści i to w takiej kolejności w jakiej zostały wydane. Pozwalam sobie zauważyć, że Monika Szwaja odchodzi od książek romansowych, w stronę obyczajówek poruszających różne problemy społeczne do których wplata wątek romansowy.

Najnowsza powieść „Anioł w kapeluszu” to książka, która zaczyna się od przedstawienia nam bohaterów, którzy są na rozdrożu. Profesor Jaśmina Taranek, właśnie straciła męża. Co z tego, że jest profesorem psychologii, jak wiadomo szewc bez butów chodzi i Jaśmina nie umie poradzić sobie z nową rzeczywistością Jej życie pustoszeje, dzieci wyfruwają z gniazda, egzystencja staje się jałowa. Wraca wiec do rodzinnego Szczecina, przechodzi na emeryturę i chce po prostu trwać.

Jonasz, jest ofiarą wyścigu szczurów, jego rodzice – dorobkiewicze – zapełniają mu każdą sekudnę życia. Mamusia pieczołowicie dba o każdy szczegół jego życia, przyjaźnić chłopiec się może również tylko z tymi których mamusia zaaprobuje, a Rodzicielka ma wysokie wymagania. Chłopiec ma dwanaście lat a jest wyprany jak pracoholik po kilku latach w korporacji.

Miranda Wiesiołek, znana nam z przedostatniej książki Autorki, studentka polonistyki chcąca nieść kaganek oświaty, ale życie ją też kopnęło, depresja, utrata mężczyzny, który miał być miłością jej życia. Depresja, marazm. Nawet studia, kiedyś będące spełnieniem marzeń już jej nie cieszą. A mężczyzna, który ją kocha, dla niej nie jest nawet rozpatrywany jako ewentualny kandydat.

Mam gigantyczny problem z oceną tej książki. Bo Monika Szwaja wykorzystała chyba całe zapasy bajkowatości i wlała ją w tę powieść. Książka jest słodka, schematyczna, bohaterowie jednowymiarowi albo wspaniali – ziemskie anioły – albo źli do szpiku kości, najlepiej o wydumanych imionach.  Wszystkie chwyty, które Szwaja stosowała w poprzednich książkach znajdziecie i tu.

A z drugiej strony książka jest poruszająca, kilka razy oczy miałam mokre, nie wykluczam, że to dlatego, iż podczas choroby wzruszam się jeszcze łatwej. „Anioł w kapeluszu” dotyka problemów ważnych współcześnie. Przepracowanych dzieci, które nie mają oparcia w domu. Rodziców, którzy po odchowaniu dziecka, schodzą na boczny tor i stają się nikomu niepotrzebni. Młodych ludzi szukających miejsca w świecie, szukających sensu i miłości.

Człowiek bez drugiego człowieka nie istnieje, potrzebne nam jest ciepło, czyjejś obecności, świadomość, że mamy na kogo czekać, za kim tęsknić, o kogo się martwić. To o czym pisze Autorka jest, bezdyskusyjnie problemem, na który przymykamy oczy, lekceważymy go. Odbieramy dzieciom dzieciństwo, starszym godność i uważamy ze wszystko jest ok, bo jesteśmy młodzi, jesteśmy królami świata. Boże mój, czytając o Jaśminie myślałam o moich P.T. Rodzicach, jak wiele mi dali i jak wiele wciąż mi dają, dali mi wspaniałe dzieciństwo, a teraz dają mi swoją mądrość, wsparcie i nieustannie miłość. Nie wiem jakim trzeba być człowiekiem, żeby z tego zrezygnować. Nie rezygnuje się z miłości!

„Anioł w kapeluszu” to nie jest książka pozbawiona wad, jest przesłodzona, naiwna, może pensjonarska, czy zabawna – kwestia gustu, ale jest jak kubek gorącej herbaty z sokiem z malin, po tym jak zmarzliśmy i przemokło nam do butów, rozgrzewa i koi, przenosi nas do dobrego świata,  gdzie pachnie kurczakiem i gdy nadciągają czarne chmury można się przytulić do cudownego psa.  To enklawa dobra, z życzliwymi ludźmi, naiwna, nierealna ale – nie powiem – przyjemna.

wtorek, 5 listopada 2013

"Stateczna i postrzelona" - Monika Szwaja

Dwie kobiety o różnych temperamentach: stateczna i postrzelona. Jedna pracuje w muzeum i nie widzi szansy rozwoju zawodowego. Druga jest narzeczoną biznesmena, który ukrywa, że jest gangsterem, i w końcu ląduje za kratkami. Obie pragną rozpocząć nowe życie. Wyjeżdżają z rodzinnego miasta i wraz z przyjaciółmi zakładają gospodarstwo agroturystyczne. Nikt z nich nie ma pojęcia o gospodarzeniu. Ale od czego jest inteligencja... "Stateczna i postrzelona" to bardzo ciepła powieść Moniki Szwai pełna dowcipnie opisanych perypetii sercowych i rodzinnych.



Gdzieś mi mignęło w zapowiedziach, że Monika Szwaja napisała i wydała nową książkę. A moje przygody z autorką, to sinusoida, najpierw było super, później był dóóół i znowu wyszliśmy na plus. „Stateczna i postrzelona” była jedną z ostatnich książek przed owym dołem.  Ostatnim czasem wybrałam właśnie ją na „książkę do jedzenia”. Pozwólcie, że wyjaśnię kolejne dziwactwo. Otóż, wyłączywszy uroczyste okazje, gdy jadam z familią, muszę czytać przy jedzeniu. Rzadko zdarza się, że jemy wszyscy razem, więc normalnie jedząc sobie obiadek, kolacyjkę, bo śniadanie rzadko się udaje mi zjeść, podczytuję sobie książkę. Ale, to by było za proste, mam niezwykle silną wyobraźnię i natychmiast wizualizuję sobie to o czym przeczytam. Muszę wiedzieć, że podczas lektury nie grozi mi nic obrzydliwego, więc do jedzenia wybieram sprawdzone książki, które przy okazji sobie powtarzam :P I taką książką w początkach listopada była „Stateczna i postrzelona”, ostatnio była czytana gdzieś trzy lata temu(poznaję to po instrukcji wykonywania iniekcji, któreż to na mojej Mamie uprawiałam).


Książka kiedyś mnie uwiodła… teraz, nie wywołała silniejszych emocji. Nie wkurzyła mnie, nie zirytowała. To chyba In plus należy policzyć.

Mamy młodziutką, śliczną Emilkę, której konkubent okazuje się mafiosem. Spektakularna akcja szczecińskiej policji od której mogliby się uczyć żołnierze z SAS i zły mafijny człowiek zostaje zamknięty a biedna Emilka zostaje na bruku. Oczywiście będąc piękną jak marzenie nie pada na nią nawet cień podejrzenia. Prokurator, przesłuchuje ją chyba tylko dlatego, że mu się podoba, a nie chce jej proponować randki jednocześnie aresztując jej narzeczonego.  Zresztą prokurator nie jest bucem(jak Emilka myślała na początku – gdy aresztował jej mafijnego narzeczonego), okazuje się fajnym facetem, który oddaje jej wart potworne pieniądze samochód(ongiś sprezentowany przez  Lesława – czyli narzeczonego), nie dość tego, jeszcze załatwia jej miejsce na policyjnym parkingu, bo wiadomo – w Szczecinie hołota okropna, jak droższy samochód pojawi się na ulicy to złoczyńcy losy ciągną kto ma ukraść. Zostaje przeto Emilka na chodniku przed apartamentem i rozsypuje się totalnie, ale na szczęście, starcza jej rozsądku aby zawiadomić przyjaciółkę swą Ludwikę(zwaną Lulą) która to starsza od niej o dekadę(po rozumku nie widać). Lula przybywa z odsieczą, zabiera Emilię do siebie,  gdzie ją pociesza, karmi i wyciąga  z dołka, wysyłając do terapeuty(znanego z innych książek autorki, przystojnego, olśniewającego, cudownego etc. Grzegorza) ten to, odkrywa po pięciu sekundach, że Emilka jest nie tylko piękna, ale i genialna i każe jej pisać dziennik. CO jak wiadomo jest najlepszym sposobem terapeutycznym.
I zaczyna się powieść! Emilka zaczyna pisać dziennik, Lula, jako stara panna, jeszcze kustosz w muzeum(zapytacie gdzie ma kota, kot dopiero co zdechł), pisze od młodości dziennik tradycyjny. Zapewne gdy zaczynała pisać pierwszy dziennik ryła go na tabliczce, bo Lula jest stara jak Troja, wie wszystko, jest nudna, nieciekawa, ale bywa przydatna. Np. jako tło dla Emilki. No i przydaje się, autorce, bo dzięki niej akcja ruuuuuuuuuuusza. Otóż Lula wybiera się w Karkonosze(znający twórczość p. Moniki westchną, a gdzieżby indziej), do dworku w którym mieszka Rotmistrz z małżonką – Stanisławą, u których to Lula, w czasach młodości, z przyjaciółmi jeździła konno. I tu zastanawia mnie jakim cudem, mieszkająca w Szczecinie Lula, Wiktor z rodziną z Krakowa i Jaś z Wrocławia spiknęli się w okolicach Karpacza. Jeśli na tym etapie stawiacie takie pytania – PRZESTAŃCIE CZYTAĆ. Później realizm, będzie najwyżej magiczny ; ) W każdym razie przyjaciele, bodajże z liceum spotykają się co pięć lat i próbują cofnąć czas. Lula dodatkowo wciąż podkochuje się w Wiktorze i bodajże dla niego została historykiem sztuki, mało tego – zrobiła doktorat z tejże, ale praca w muzeum ją męczy(już wiem dlaczego mój doktorat  tak kuleje – po prostu brak mi właściwej motywacji). Na miejscu okazuje się, że Rotmistrz wziął i umarł o czym on sam mówi im z telewizora, bo przezornie, wcześniej przygotował taśmę. Poleca swoim ukochanym przyjaciołom, nie tak ukochanym, żeby ktoś uznał za stosowną ich obecność na pogrzebie, swoją małżonkę Stanisławę, która cienko przędzie i wybiera się powoli do domu spokojnej starości. Przewińmy taśmę, o kilka bardzo dowcipnych opisów etc. Staje na tym, że Emilka, która nie spędziła jeszcze w dworku 12 godzin, postanawia rzucić swoje żałosne życie w Szczecinie i zamieszkać z panią Stanisławą, zwaną już konsekwentnie babcią. Jest wzruszająco, zabawnie. Ach! Przesłodko.  Wszyscy mają pomyśleć o tym, żeby do babci się przeprowadzić, bo AKURAT wszyscy są na życiowym rozdrożu.

Oczywiście wszyscy się decydują, przyjeżdżają w Karkonosze, inwestują strasznie pieniądze we wspólny biznes(kto bogatemu zabroni), oczywiście, żadnych umów, spółek, wszyscy się kochamy i sobie ufamy. Zaroi się od wątków społecznych, umoralniających wywodów, były narzeczony Emilki wprowadzi wątek kryminalno-sensacyjni i będzie pretekstem do pojawienia się wielu nowych bohaterów, z których WSZYSCY z miejsca zakochają się w BOSKIEJ i GENIALNEJ Emilce.

Acha! Książka jest napisana w formie dziennika, przemiennie, raz opowiada Lula, raz Emilka. Spełnia to w pewien sposób swoja rolę bo daje pozory tego, że oglądamy dane wydarzenia z różnych punktów widzenia, ale po pierwsze, zwykle gdy opisuje coś Emilka, to Lula ewentualnie o tym nie wspomina. Bądź piszą o swoich wewnętrznych przeżyciach, no, ale kto szuka obiektywizmu i szerokiej perspektywy? Nie wyszedł ten zabieg autorce również dlatego, że nie potrafiła  nadać tym dwóm częścią, odrębnego stylu. I wpisy Emilki i Luli są na jedno kopyto, gdyby nie to że są podpisywane chyba nikt nie wpadłby na to, ze to pisały dwie osoby. A nie! Przepraszam, wpisy Emilki są okraszone nowomową(którą Lula błyskawicznie oswaja) dodatkowo dwudziestopięcioletnia Emilka z wyższym wykształceniem nie ma pojęcia o kulturze, zna się tylko na kwiatkach o WSZYSTKO musi pytać Lulę. Styl wypowiedzi Emilki, gdy autorka przypomina sobie, ze piszą dwie osoby, jest słitaśnie entuzjastyczny, przypomina raczej wypowiedzi infantylnej trzynastolatki. Lula dla odmiany jest nudna jak flaki z olejem i do bólu staropannowata. Wzdycha do Wiktora i jest zimna jak marmurowa statua.


Jak już pisałam próżno szukać realizmu, wszystko jest jak polityka ZSRR niby proste a skomplikowane i niby skomplikowane a proste. Przypomina to wszystko operę mydlaną. Wszyscy są piękni, bogaci, zyskują natychmiast przyjaźń wszystkich życzliwych, a budzą zawiść u prymitywów, którzy wiadomo – skończą źle. Będziemy mieli dzieło polsko-niemieckie pojednanie. I w ogóle będzie słitaśnie.
Wierni czytelnicy autorki w ciemno rozpoznają jej styl, jej charakterystyczne zwroty, nabite nowomową, które mają najprawdopodobniej dowodzić że Monika Szwaja jest za pan brat ze współczesnością. No bo co kurczę blade. Tak te wtrącenia początkowo bawiły, w pierwszych książkach, teraz są oklepane, jak kosa przed żniwami.

Reasumując ten długawy wywód(mam strasznie dużo pracy, więc jak widać odwlekam :P ). Cieszę się, że autorka porzuciła te leciutkie zabawne historyjki, na jedno kopyto i przeniosła się do ogródka książek nieco poważniejszych. Wprawdzie tam też widać zgrzyty, ale nie dają tak po oczach.

Nie zirytowała mnie ta książka, podtrzymuję w sumie zdanie z czasu, gdym czytała ją po raz pierwszy(chociaż teraz jestem zawiedziona, ze reportażu o tej cudownej agroturystyce nie robiła Lala, ani Wiktoria). Ma irytujące miejsca, chwilami jest nudna, ale widzę że mogło  być gorzej. Mogło być też lepiej, no ale – różnie bywa ; ) Tytuł miał nawiązywać do „Rozważnej i romantycznej” jak gdzieś kiedyś przeczytałam, podobieństwa? Szyte tak grubymi nićmi, że może lepiej nie drążyć tematu.

Ciekawa jestem strasznie nowej książki autorki. Ale nie wiem czy odważę się kupić.


Bo wyszło mi strasznie szyderczo, a do tej książki lubię wracać, raz na jakiś czas. Chyba naprawdę muszę się brać do pracy. Ale może wcześniej by coś upiekł?

piątek, 11 maja 2012

"Zupa z ryby fugu" - Monika Szwaja



Ryba fugu jest bardzo smaczna, ale jeśli będziemy obchodzić się z nią nieostrożnie – możemy otruć siebie i współbiesiadników. Na śmierć. Podobnie z naszym życiem. Jest ono jak potrawa dla inteligentnych. Trzeba zawsze myśleć o tym, co robimy, jakie decyzje podejmujemy – choćby targały nami szekspirowskie zgoła emocje - inaczej może się tak zdarzyć, że ktoś (my sami?) zapłaci wysoką cenę za nasz brak rozwagi.









Kobieta chce mieć dziecko – czy to zbyt wielkie żądanie? Chce być matką – czy jest w tym coś złego? Wykorzystuje możliwości, które daje współczesna nauka – po to jest nauka! W pewnym momencie jednak schodzi z bezpiecznej ścieżki – emocje wzięły górę, rozum zasnął, obudziły się upiory. Kobieta podejmuje decyzje, nie licząc się z nikim. Ważne jest tylko osiągnięcie celu.









Młoda dziewczyna, studentka – rozsądna, inteligentna, zrównoważona – chce studiować na mało opłacalnym kierunku, dla własnej satysfakcji teraz i w przyszłości. Jest osamotniona w swoich dążeniach, rodzice widzieliby ją na bardziej praktycznych studiach, a w przyszłości w rodzinnym biznesie. Dziewczyna nie ma wsparcia z ich strony. Przyjaźń kolegów z uczelni nie wystarczy na mieszkanie, jedzenie, życie. Dziewczyna podchwytuje podsunięty jej pomysł na zarobienie pieniędzy i od razu wie, że podejmuje ryzyko. Nie wyobraża sobie jednak rozmiarów tego ryzyka.




Obie te młode kobiety przypominają trochę kucharza, który beztrosko bierze rybę fugu za ogon i w całości wrzuca ją do garnka z zupą. Ktoś będzie musiał zapłacić za ten brak refleksji... a cena może być wysoka.
 Skoro się ze Szwają przeprosiłam to już na całego. Wzięłam się za glośną, onegdaj na blogach „Zupę z ryby fugu”.

Książka porusza w charakterystyczny dla autorki sposób(ale słabiej stylistycznie niż „Matka wszystkich lalek”) tematy ważne i głośne. To już nie jest przyjemne romansidlo na popołudnie w ogródku.

Anita i Cyprian są swieżo po ślubie, rozkręcają biznes, oboje są zdolnymi architektami. Matka Cypriana, zaczyna nalegać w sprawie progenitury, nie przypuszcza, że synowa tak sobie weźmie to do serca. Najpierw będą spokojne próby, później leczenie, później In vitro, później Anita zostanie pchnięta do ostateczności w swej desperacji postanowi wynająć brzuch. I na własne oczy będziemy mogli zobaczyć dezaktualizację starożytnej zasady „Mater semper certa Est”. Bo która z nich jest matką? Ta co przez dziewięć miesięcy nosiła to dziecko, ale nie ma z nim wspólnego ani jednego gena, czy matką jest Anita? Do czego może doprowadzić kobieca desperacja.

Okazuje się, że kobieta zdesperowana, której zegar biologiczny glośno tyka a instynkt macierzyński się obudził, jest zdolna do każdej głupoty, tym bardziej, że Anita ma przyjaciółkę, quasi –przyjaciolkę raczej – Elizę, która niby z dobrego serca, podsuwa jej coraz odważniejsze pomysły, a tak naprawdę jest osobą wyrachowaną i egoistyczną do szpiku kości.  Myśli tylko o sobie,  wciąż tylko kombinuje jak komuś dokopać. Ale w białych rękawiczkach. Ale Anita chce mieć dziecko i wierzy przyjaciółce, jej słowa bierze za dobrą monetę. Wynajmuje więc matkę zastępczą na dziewięć miesięcy…

Książka nie skupia się tylko na problemie surogatek, to także pewna odpowiedź na dyskusję związaną z In vitro. Tutaj moim zdaniem autorka przejaskrawiła, aby skrytykować tych co potępiają In vitro, czyli katolików, wprowadza do książki katola-ortodoksa, który co rok robi swojej żonie dziecko i nie używa mózgu,  tylko ślepo przyjmuje to co mu Kościół mówi, sprawia wrażenie otumanionego przez sektę. I jest wrednym mężem…. Nie podobał mi się ten zabieg, bo nie podejrzewałam autorki o włączenie się w ta modną akcję ataków na Kościół. Ale ten wątek jest tylko naszkicowany, więc nie rzuca się AŻ tak w oczy.

Monika Szwaja w swej powieści potrafiła niesamowicie zagrać nam na emocjach, tu nie ma obojętności. Bohaterowie są żywi, irytują, budzą współczucie, momentami ma się ochotę strzelić ich przez pusty-jak się wydaje czerep- ale to dobrze, książka która budzi tak burzliwe emocje, bezsprzecznie zostanie zapamiętana, będzie w nas tkwiła, jeszcze długo po zakończeniu lektury

Chociaż Monika Szwaja dała się poznać, raczej jako pisarka lekkich powieści romansowych, to Wierznie mi, że ta książka jest zupełnie inna. Dobra i inna!

czwartek, 3 maja 2012

"Matka wszystkich lalek" - Monika Szwaja

Korrigany, małe bretońskie duszki, potrafią porządnie zamieszać w ludzkich losach. Może to jakiś korrigan postanowił zburzyć spokój Claire Autret z maleńkiej wyspy u brzegów Bretanii? Wysłał ją w polskie góry, aby tam spotkała dziwną i tragiczną postać Matki Wszystkich Lalek? Kazał jej przewartościować całe swoje dotychczasowe życie? Pamiętajmy jednak, że korrigany umieją też leczyć rany i naprawić to, co same zepsuły...
Był czas- nie taki odległy, bo wbrew pozorom nie mam stu lat, kiedy szalałam za książkami p. Szwai. Dzięki słuchowisku pokochałam Nudziarę, później „Zapiski stanu poważnego” i poleciało. Kupowałam wszystko. Do pewnego momentu, później poczułam się zmęczona, książka przewidywalna, zwroty te same. Jakbym czytała jedną książkę tylko imiona bohaterów inne. I gdy wyżyłam się ostatnio na „Gosposi” powiedziałam „never again”. Tylko krowa jednak nie zmienia poglądów…

 Koleżanka w poniedziałek, gdy odbierała mnie z księgarni i pytała co kupiłam i czy fajne, usłyszała odpowiedź, że zobaczę jak przeczytam. Zapytała następnie, jak kupuję ksiażki, dlaczego ta, a nie inna. Odpowiedziałam, że to intuicja, swego rodzaju chemia… Nie wiem czy to intuicja mola, kobiety, co po prostu to, że polecaliście tą książkę. A ja się w końcu złamałam. I chcę Wam polecić ze wszystkich sił. A do p. Szwai napisać list z przeprosinami, za podłe uprzedzenia…


 Ale od początku, bo to nie autobiografia, ani blogowe sypanie popiołu na głowę… Książka jest właściwie opisem dwóch historii. Dwie kobiety, ich losy dzieli jakieś sześćdziesiąt lat różnicy, zresztą różni ich wiele, ale fakty które je łączą sprawiają, że książka staje się piękną całością.

Zacznijmy nie-chronologicznie. Mamy Claire, dziewczynę z Bretanii, pół-Polkę(matka Polka, Ojciec Bretończyk), dziewczyna ma prawie wszystko, poukładane życie, plany na przyszłość, kochającą rodzinę – to nie do końca, gdyż jej matka wyszła za jej ojca z wyrachowania a pewne porażki na starcie życia uczyniły ją zgorzkniałym i trudnym człowiekiem, trudnym dla rodziny, a przede wszystkim dla siebie. Claire ma siostrę, babcię i gruchanta, czyli chłopaczynę co durzy się w niej od „zawsze”. Droga jest prosta, aż po horyzont. Jednak proste rzeczy lubią się gmatwać. I tak się dzieje, Claire, która szybko staje się Klarą dowiaduje się, że Tatuś, którego kochała, nie jest jej biologicznym tatusiem, bo mamusia zagrała wielu osobom na nosie. Jej biologiczny ojciec jest umierający i chce przed śmiercią zobaczyć córkę. Mieszka w Polsce w urokliwej wisoce w Karkonoszach. Claire jedzie i nie spodziewa się jak wiele się zmieni.

 Drugą kobietą, w sumie dziewczyną jest Elżunia. Jest wojna, czas niepokoju, tajemnic. Jednak mimo delikatnych, niepokojących sygnałów dziewczynka jest szczęśliwa, ma pełną i kochającą rodzinę, czwórkę dziadków. Jest tak szczęśliwa jak mogą być małe dziewczynki. Nie przypuszcza, że jej spokój runie, że w ciągu wielu następnych lat będzie odczuwała skutki tej wojny i będzie się miotała jak ryba w sieci.

Nie chciałabym Wam streszczać historii Elżbiety, ponieważ warto w nią się wczytać samemu, przeżyć te bolesne iluminacje, wzbudzić w sobie pokłady empatii, co zresztą w tym przypadku nie będzie trudne. 

Książkę przeczytałam w jeden dzień(a jednak wczoraj troszkę w tej pracy bylam). Nie mogłam się oderwać, za oknem szalała burza a ja zostałam porwana w piękne, pachnące słońcem Karkonosze.

Autorka w piękny i ciepły sposób snuje swoją opowieść, tak operuje zdaniem, że czytając o radosnych chwilach mamy przed oczyma słońce przeświecające przez chmury, a strony są w nastroju jasnym i ciepłym, Gdy przenosimy się do mniej pogodnej części opowieści, wszystko staje się zimne, stalowe, sterylne. Nie jest to klasyczny romans o tym jak oni się kochają i jak próbują się ze sobą zejść. To opowieść o różnych kolejach ludzkiego życia, o tym jak wszystko jest ulotne i jak mimo podobnej sytuacji na starcie można w trakcie tego życia trafić do różnych dziwnych miejsc. Na co najlepszym przykładem jest tytułowa Matka wszystkich lalek.

 Dajcie się namówić na tą książkę a nie pożałujecie, uśmiechniecie się, zachichoczecie a nawet niejedna łezka popłynie

niedziela, 18 lipca 2010

"Gosposia prawie do wszystkiego" - Monika Szwaja


Świat otwiera przed nami nieograniczone możliwości - do takiego wniosku dochodzi bohaterka książki i ma rację. Aby jednak z nich skorzystać, trzeba być otwartym na ten świat, nie bać się zmian ani wyzwań, nie zasklepiać w utartych zwyczajach i poglądach. Trzeba iść do ludzi, nie zastanawiając się, co nam to da i czy aby ktoś nie zrobi nam krzywdy. No risk, no fun! Czy prawie-doktorantka, literaturoznawczyni, może z własnej woli zostać gosposią pracującą "po domach"? I to nie w Ameryce, ale u nas, w Polsce? Czy można mieć radość z pracy? Czy można pokochać kogoś o pięćdziesiąt lat starszego od siebie? Albo o pięćdziesiąt lat młodszego? Czy trzeba tkwić w związku z osobą, która uczyniła nam krzywdę? Zakres naszej wolności jest szerszy niż czasami chcemy to przyznać. Książka ta nie powstałaby, gdyby nie kilkoro moich Czytelników, których spotkałam na trasie autorskiej lub w Internecie. Oni poszerzyli moją wiedzę i podarowali mi wiele radości. Chciałabym te wartości przekazać dalej.

Jak leżysz w upalnym słońcu od czasu do czasu chce ci się zwlec aby opłukać się w wodzie, należy zadbać o odpowiednią lekturę. No chyba, ze dysponujesz trójką do tysiąca(i znajdziesz kogoś komu chce się pisać).
Dziś lektura była niezbędna… Wybór padł na książkę Szwaji(kolejną) wyniesioną z biblioteki(dzięki Bogu!!). te 340 stron przeleciały niepostrzeżenie a moja irytacja zalewała mnie równocześnie z falami upalnych promieni słonecznych(jak umrę na raka skóry dzisiejszy dzień się przyczyni).
Będąc onegdaj w księgarni polecano mi Szwaję, resztkami zdrowego rozsądku się obroniłam i dobrze zrobiłam, gdybym kupiła „Gosposię” byłabym się załamała.
Gdzieś czytałam, że Pani Monika dosyć późno zaczęła swoją przygodę z pisarstwem i nie ma czasu szukać własnego stylu. A skoro ktoś ma coś robić źle to lepiej niech nie robi. Tak mawia Tata(mój) i dla mnie to jest rada. Ja domyślam się, ze możliwe, że jednak ta „pisarka” ma swoje wierne grono czytelników, które mnie zlinczuję, ale nie poradzę nic, że czytając kolejną!!(nie czytałam tylko dwóch ze wszystkich wydanych) książkę, mam wrażenie, że czytam wciąż to samo, zmieniają się imiona, ale tak… w sumie to samo, te same zainteresowania, podobne sytuacje, oraz jedna wielka bajka.
Mało tego drażni mnie słownictwo, drażni mnie, że jestem zalewana kolokwializmami, po 4 książce przyswoiłam sobie. Tak! Pani Monika jest obyta z mową współczesnego człowieka, Mam, ja to wręcz przyswajam(jak to rzekł Hades w kreskówce „Herkules”).
Bohaterowie powieści obracają się w kręgach raczej „ę” i „ą”, raczej nie spotykam osób, które rzucają „wypasami”.


Oderwana od rzeczywistości bajka. Lekka i bez przesłania. Bo świat ma dla nas nieograniczone możliwości. He He jasne, jeśli mamy na koncie 75 tysięcy i pełny osprzęt. Pan Szwaja chce wbić w nas na siłę swoją filozofię życiową, z dobrodziejstwem inwentarza, ot chociażby ze swymi pasjami. Ja mówię. NIE. I o ile zastanawiałam się nad zakupem „Zupy z ryb fugu” to jednak będę czekała na bibliotekę. Szkoda mi pieniędzy na takie książki!

czwartek, 3 września 2009

Zatoka Trujących Jabłuszek - Monika Szwaja


Zatoka Trujących Jabłuszek istnieje naprawdę, w przeciwieństwie do Klubu Mało Używanych Dziewic, który ożył tylko na kartach książek Moniki Szwai. Jego "matki założycielki" zdobyły sobie wszakże taką sympatię Czytelników, jakby były najprawdziwsze w świecie. Czy to znaczy, że takie "dziewice" drzemią w wielu z nas? Że - podobnie jak one - wiemy, co w życiu jest najważniejsze i że niekoniecznie jest to zrobienie kariery za wszelką cenę... Że umiemy, a przynajmniej próbujemy dostrzegać piękno w świecie - takim, jaki jest... Że ciągnie nas do drugiego człowieka... Że staramy się po prostu być szczęśliwymi ludźmi...

[Sol, 2008]


Książka połknięta w jedno popołudnie… cud, że się nie udławiłam… jakiś czas temu obiecałam sobie, że koniec ze Szwają. Był czas gdy lubiłam czytać jej książki, i Nudziara czy zapiski bardzo mi się podobały, ale wyrosłam. Poza tym irytuje mnie styl autorki, która do każdej książki wciska na siłę chyba postacie z innych książek swojego autorstwa dla jakiej przyczyny? Nie wiem. Przeczytałam poprzednie części „sagi o Dziewicach” i tylko dlatego chwyciłam tą książkę gdy pokazała mi Ją Moja Ulubiona Bibliotekarka. Chciałam wiedzieć co będzie dalej i dlatego odłożyłam Buddenbroków i zabrałam się za to.
Książka powstała chyba po to, aby zrealizować obietnicę o kolejnej części, oraz załatać dziurę w budżecie. Bo całość nie trzyma się kupy. Autorka chyba nie wie na jakim świecie żyje a jednocześnie chce uchodzić za szalenie nowoczesną stąd „czasowe” powiedzonka chociażby. Na świecie żyję już parę ładnych lat obracam się w różnych sferach ale tak jak ta książka raziła mnie sztucznością to przechodziło już ludzkie pojęcie….
Może ktoś będzie miał ochotę przeczytać to nie będę zdradzać fabuły. Ja nie polecam, na biblionetce oceniłam ją na 2,5 góra!!

Według Wydawnictw

Czarna Owca (16) Dom Wydawniczy Rebis (12) Replika (2) Wydawnictwo Psychoskok (2) Wydawnictwo Agora (26) Wydawnictwo Aktywa (2) Wydawnictwo Albatros (26) Wydawnictwo Bellona (6) Wydawnictwo Bukowy Las (5) Wydawnictwo Czarna Owca (24) Wydawnictwo Czarne (68) Wydawnictwo Czerwone i Czarne (1) Wydawnictwo Czwarta Strona (47) Wydawnictwo Czytelnik (3) Wydawnictwo Dobra Literatura (1) Wydawnictwo Dolnośląskie (14) Wydawnictwo Dowody na Istnienie (7) Wydawnictwo Dragon (4) Wydawnictwo Edipresse Książki (16) Wydawnictwo Erica (1) Wydawnictwo Esprit (2) Wydawnictwo Feeria (1) Wydawnictwo Filia (37) Wydawnictwo Franciszkanów "Bratni Zew" (1) Wydawnictwo Hachette (2) Wydawnictwo Harper Collins (16) Wydawnictwo Insignis (18) Wydawnictwo Iskry (12) Wydawnictwo J. Przeworskiego (1) Wydawnictwo Jaguar (17) Wydawnictwo JanKa (2) Wydawnictwo Kobiece (92) Wydawnictwo Książnica (21) Wydawnictwo Kwiaty Orientu (2) Wydawnictwo Lira (21) Wydawnictwo Literackie (58) Wydawnictwo MAG (1) Wydawnictwo Manufaktura Tekstów (1) Wydawnictwo Marginesy (110) Wydawnictwo Media Rodzina (18) Wydawnictwo Mg (30) Wydawnictwo Muza (70) Wydawnictwo Młodzieżówka (1) Wydawnictwo Nasza Księgarnia (4) Wydawnictwo Noir Sur Blanc (9) Wydawnictwo Nova Res (10) Wydawnictwo Nowa Proza (1) Wydawnictwo Otwarte (43) Wydawnictwo PWN (3) Wydawnictwo Pascal (31) Wydawnictwo Planeta (1) Wydawnictwo Poradnia K (6) Wydawnictwo Poznańskie (45) Wydawnictwo Prozami (1) Wydawnictwo Prószyński (96) Wydawnictwo Replika (41) Wydawnictwo SQN (16) Wydawnictwo Sic! (3) Wydawnictwo Smak Słowa (3) Wydawnictwo Sonia Draga (5) Wydawnictwo Szara Godzina (9) Wydawnictwo Szelest (1) Wydawnictwo Szósty Zmysł (7) Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego (10) Wydawnictwo Uroboros (7) Wydawnictwo Vesper (2) Wydawnictwo W.A.B (69) Wydawnictwo WAM (6) Wydawnictwo WM (1) Wydawnictwo WasPos (3) Wydawnictwo Wielka litera (5) Wydawnictwo YA (3) Wydawnictwo Young (10) Wydawnictwo Znak (176) Wydawnictwo Zwierciadło (4) Wydawnictwo Zysk i s-ka (88) Wydawnictwo superNOWA (3) Wydawnictwo Świat Książki (36) Wydawnictwo Święty Wojciech (2) wydawnictwo Stara Szkoła (3)

Categories

2016 przeczytane (259) 2019 czytam (263) 2020 (216) 2020 trup (6) 2021 (155) 2021trup (21) 2022 lektury (137) 2023 czytam (137) 2023 trup (31) 2025 lektury (172) 52 filmy w 2014 (22) 52 filmy w 2015 (6) Angielski ogród (8) Cmentarz Zapomnianych Książek (2) Euro 2012 (4) Mundial RPA (1) Real Madryt (3) akcje (27) amor vincit omnia (10) audiobook (16) autobiografia (16) biografia (124) bolly (9) candy (2) czytam przeleżałe trupy z półek (280) czytane 2018 (244) dzienniki (5) fantastyka (20) felietony (6) historia (80) kkd (4) klasyka (48) klasyka literatury popularnej (24) kolorowe czytanie (4) komedia (1) koty (5) kryminał (166) kucharzę (53) listy (1) literatura na peryferiach (4) muzycznie (47) naturalnie (2) nie samą książką (141) oglądnęłam (189) ogrodowo (5) oscarowe wyzwanie (2) pachnące (129) planowanie i zagospodarowanie(niekoniecznie przestrzenne) (8) plany (7) podaj cegłę (14) podróże (10) podróże w czasie (15) podsumowanie (96) podsumowanie 2015 (12) podsumowanie 2016 (11) podsumowanie 2017 (14) podsumowanie 2018 (12) poezja (8) prawdziwe historie (47) projekt - nobliści (5) prywatne (75) prywatnie (9) przeczytane w 2010 (1) przeczytane w 2011 (1) przeczytałam (3085) przeczytałam 2015 (243) recenzja książki (2051) recenzyjne (1698) religia i duchowość (35) reportaż (102) retro (6) robótki (24) roczne podsumowanie (7) romans (350) saga rodzinna (57) seriale (33) sportowo (27) stosik (102) test (1) top10 (12) turystycznie (1) village candle (12) w 2017 przeczytałam (226) woski (126) wymiana (8) wyzwanie - Agatha Christie (54) wyzwanie Picoult/Sparks (2) wyzwanie czytelnicze (69) wyzwanie filmowe (31) wyzwanie w centymetrach (1) yankee candle (94) z półki 2015 (3) zakupy (1) zapowiedź (11) łańcuszek (20)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wg. Autorów ( w trakcie tworzenia)

Agata Christie (51) Edyta Świętek (39) Jodi Picoult (24) Lucy Maud Montgomery (21) Joanne Kathleen Rowling (19) Małgorzata Musierowicz (18) Colleen Hoover (17) Agatha Christie (16) Diane Chamberlain (16) Szymon Hołownia (16) Agnieszka Lingas-Łoniewska (15) Katarzyna Michalak (15) John Ronald Reuel Tolkien (13) Jojo Moyes (12) Agata Czykierda-Grabowska (11) Camilla Läckberg (11) Emily Giffin (11) Katarzyna Bonda (11) Barbara Wysoczańska (10) Bernard Cornwell (10) Monika Szwaja (10) Regina Brett (9) Ali Hazelwood (8) Amy Harmon (8) Ałbena Grabowska (8) Ałbena Grabowska-Grzyb (8) Elżbieta Cherezińska (8) George R.R. Martin (8) Jane Austen (8) Mariusz Urbanek (8) Monika A. Oleksa (8) Robert Galbraith (8) Abby Jimenez (7) Ada Tulińska (7) Anna Kańtoch (7) Diana Gabaldon (7) Elizabeth Gaskell (7) Elżbieta Rodzeń (7) Jacek Dehnel (7) Małgorzata Gutowska - Adamczyk (7) Jerzy Bralczyk (6) Jürgen Thorwald (6) Katarzyna Kwiatkowska (6) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (6) Mariusz Szczygieł (6) Richard Paul Evans (6) Beata Majewska (5) Charles Dickens (5) Charlotte Brontë (5) Giovannino Guareschi (5) Katarzyna Archimowicz (5) Kiera Cass (5) Lisa Genova (5) Magdalena Grzebałkowska (5) Wiesław Myśliwski (5) Yrsa Sigurdardóttir (5) Anna Herbich (4) Astrid Lindgren (4) Barbara O`Neal (4) Bianca Iosivoni (4) Cecelia Ahern (4) Corinne Michaels (4) Dorota Gąsiorowska (4) Edward Rutherfurd (4) Elisabet Benavent (4) Ella Maise (4) Evžen Boček (4) Federico Moccia (4) Gabriela Gargaś (4) Igor Sokołowski (4) Magdalena Kordel (4) Marek Rybarczyk (4) Marta Kisiel (4) Mhairi McFarlane (4) Trygve Gulbranssen (4) Adam Kay (3) Agata Sawicka (3) Agnieszka Pajączkowska (3) Agnieszka Wojdowicz (3) Alina Białowąs (3) Andrzej Sapkowski (3) Aneta Jadowska (3) Anna J. Szepielak (3) Anna Kamińska (3) Anna Sakowicz (3) Antonina Kozłowska (3) Barbara Sęk (3) Carlos Ruiz Zafón (3) Cezary Łazarewicz (3) Charlotte Link (3) Dagmara Leszkowicz-Zaluska (3) Daisy Goodwin (3) Demet Altınyeleklioğlu (3) Denise Grover Swank (3) Dominika Smoleń (3) Elisabeth Herrmann (3) Eliza Orzeszkowa (3) Elizabeth Cooke (3) Elizabeth Haran (3) Francine Rivers (3) Gard Sveen (3) Hanna Cygler (3) Iwona J. Walczak (3) Jean-Jacques Sempé (3) John Boyne (3) Katherine Webb (3) Mag­da­lena Knedler (3) Marcin Wilk (3) Maria Ulatowska (3) Małgorzata Warda (3) Mitch Albom (3) Paullina Simons (3) René Goscinny (3) Richard Phillips Feynman (3) Roma Ligocka (3) Stephenie Meyer (3) Wilkie Collins (3) Adrianna Michalewska (2) Agata Puścikowska (2) Agnieszka Krakowiak-Kondracka (2) Alek Rogoziński (2) Aleksander Dumas(ojciec) (2) Aleksandra Szarłat (2) Aleksandra Zaprutko-Janicka (2) Alexa Lavenda (2) Alice Lugen (2) Amy Hatvany (2) Andrew Morton (2) Andrzej Andrusiewicz (2) Andrzej Markowski (2) Angelika Kuźniak (2) Anna Fincer-Ogonowska (2) Anna Langer (2) Anna Rohóczanka (2) Anna Wolf (2) Anne Brontë (2) Anne Jacobs (2) Anne Tyler (2) Anthony McCarten (2) Beata Pawlikowska (2) Beth Reekles (2) Bill Bryson (2) Bogdan Lach (2) Bogna Ziembicka (2) Bolesław Prus (2) Carrie Elks (2) Christina Baker-Kline (2) Clive Staples Lewis (2) Colin Campbell (2) Consilia Maria Lakotta (2) Dan Brown (2) Daniel Silva (2) Danuta Awolusi (2) David Levithan (2) Debbie Macomber (2) Diana Palmer (2) Dinah Jefferies (2) Dominika Buczak (2) Donald Spoto (2) Dorota Terakowska (2) Elena Armas (2) Elżbieta Jodko-Kula (2) Emilia Kiereś (2) Erin Morgenstern (2) Eva García Sáenz de Urturi (2) Ewa Bauer (2) Ewa Stachniak (2) Ewa Winnicka (2) Ewelina Dobosz (2) Ewelina Dyda (2) Gavin Extence (2) Grzegorz Strzelczyk (2) Helen Fielding (2) Henning Mankell (2) Jacek Hugo-Bader (2) Jan Miodek (2) Jaume Cabré (2) Jean des Cars (2) Jerzy Niemczuk (2) Julian Tuwim (2) Justyna Wydra (2) Józef Witko (2) Kamil Janicki (2) Kard. Jorge Mario Bergolio (2) Katarina Mazetti (2) Katarzyna Kołczewska (2) Kristina Sabaliauskaitė (2) Krzysztof Ziemiec (2) Linda Green (2) Lisa Scottoline (2) Louisa May Alcott (2) Magda Gessler (2) Marcin Mastalerz (2) Marcin Prokop (2) Margaret Mitchell (2) Maria Dąbrowska (2) Maria Kruger (2) Małgorzata Hayles (2) Michał Heller (2) Papież Franciszek (2) Rachel Hauck (2) Terry Pratchett (2) Victoria Twead (2) Walter R. Brooks (2) A. Scott Berg (1) Abby Johnson (1) Adam Higginbotham (1) Adam Leszczyński (1) Adam Mickiewicz (1) Adam Szustak OP (1) Adam Węgłowski (1) Adam Zamoyski (1) Adriana Rak (1) Adrianna Trzepiota (1) Agata Jakóbczak (1) Agata Napiórska (1) Agata Passen (1) Agata Polte (1) Agata Pruchniewska (1) Agata Suchocka (1) Agnieszka Dydycz (1) Agnieszka Kaluga (1) Agnieszka Krawczyk (1) Agnieszka Litorowicz-Siegert (1) Agnieszka Markowska (1) Agnieszka Meyer (1) Agnieszka Nabrdalik (1) Agnieszka Olejnik (1) Agnieszka Przybysz (1) Agnieszka Siepielska (1) Agnieszka Wolny-Hamkało (1) Aileen Orr (1) Alberto S. Santos (1) Aleksander Jażwiński (1) Aleksander Makowski (1) Aleksandra Borowiec (1) Aleksandra Julia Kotela (1) Aleksandra Kardaś (1) Aleksandra Klich (1) Aleksandra Skrzypietz (1) Aleksandra Tyl (1) Aleksandra Wójcik (1) Aleksandra Zbroja (1) Alessio Puleo (1) Alex Bellos (1) Alex North (1) Alfredo Relaño (1) Alice Hoffman (1) Allison Pataki (1) Aly Cha (1) Alyson Richman (1) Amor Towles (1) Amy Medling (1) Andrea Wulf (1) Andreas Baumgarten (1) Andrzej Chwalba (1) Andrzej Fedorowicz (1) Andrzej Grembowicz (1) Andrzej Kępiński (1) Andrzej Pilipiuk (1) Andrzej Rzepliński (1) Andrzej Zając (1) Andrzej Zawistowski (1) Andrzej Zoll (1) Andrzej Łapiński (1) André Aciman (1) Andrés Ibáñez (1) Andy Jones (1) Angele Lieby (1) Angie Thomas (1) Anika Stelmasik (1) Ann Brashares (1) Ann Wroe (1) Anna Arno (1) Anna Bailey (1) Anna Bellon (1) Anna Bikont (1) Anna Brzezińska (1) Anna Dan (1) Anna Dembowska (1) Anna Dutkiewicz (1) Anna Dymna (1) Anna Gavalda (1) Anna Janko (1) Anna Jean Mayhew (1) Anna Kaszuba-Dębska (1) Anna Klara Majewska (1) Anna Klejzerowicz (1) Anna Kołodziejska (1) Anna Krystyna Bikont (1) Anna Laura Rucińska (1) Anna Lewicka (1) Anna Mateja (1) Anna Mieszkowska (1) Anna Moczulska (1) Anna Nejman (1) Anna Piwkowska (1) Anna Przedpełska-Trzeciakowska (1) Anna Płowiec (1) Anna Sulińska (1) Anna Szafrańska (1) Anna Szczęsna (1) Anna Todd (1) Anna Tomiak (1) Anna Trojanowska (1) Anna Wolff-Powęska (1) Anna Zamojska (1) Anna Śnieżka (1) Annabel Pitcher (1) Anne B. Ragde (1) Anne O'Brien (1) Anne-France Dautheville (1) Annejet van der Zijl (1) Annette Christie (1) Annette Hess (1) Annie Barrows (1) Annie Proulx (1) Anton Czechow (1) Antoni Słonimski (1) Antonina Żabińska (1) Arael Zurli (1) Arkadiusz Stempin (1) Arkadiusz Szaraniec (1) Arne Lynch (1) Arrowood Brothers (1) Arthur Conan Doyle (1) Artur Rolak (1) Atul Gawande (1) Audrey Carlan (1) Augusta Docher (1) Ava Dellaira (1) Ayaan Hirsi Ali (1) Banana Yoshimoto (1) Barack Obama (1) Barbara Gaweł (1) Barbara Mutch (1) Barbara Seidler (1) Barbara Taylor Bradford (1) Barbara Wachowicz (1) Barry Gifford (1) Bartek Dobroch (1) Bartosz Brożek (1) Beata Biały (1) Beata Kost (1) Becky Wade (1) Bellamy Creek (1) Ben Judah (1) Benjamin Balin (1) Bernadette McDonald (1) Biblioteka Słów (1) Bill Clinton (1) Blaža Popović (1) Boel Westin (1) Bożena Fabiani (1) Bożena Gałczyńska - Szurek (1) Bożena Keff (1) Bratni Zew (1) Brenda Reid (1) Brigitte Hamann (1) Brooke McAlary (1) Bryan Cairns (1) Brygida Grysiak (1) Camilla En (1) Camille Perri (1) Carla Montero (1) Carlo Maria Martini (1) Carmen Santos (1) Carole Matthews (1) Carolyn V. Murray (1) Carrie Snyder (1) Casey McQuiston (1) Cat Patrick (1) Catherine Banner (1) Catherine Isaac (1) Catherine Lowell (1) Catherine Mayer (1) Catherine Whitlock (1) Cecil Scott Forester (1) Cecilia Samartin (1) Celeste Ng (1) Cesarina Vighy (1) Chandra Hoffman (1) Charles Belfoure (1) Charles Bock (1) Charles Frazier (1) Charlotte Browne (1) Charlotte Gordon (1) Charlotte Lucas (1) Cheryl Strayed (1) Chesley McLaren (1) Chris Cander (1) Chris Columbus (1) Chris Fabry (1) Chris Grabenstein (1) Chris Niedenthal (1) Christer Mjåset (1) Christian Jacq (1) Christine Breen (1) Christopher Kelly (1) Christopher W. Gortner (1) Chufo Llorens (1) Claire Guest (1) Claire North (1) Clara Sanchez (1) Claude Quétel (1) Colin O`Brien (1) Colleen Faulkner (1) Colleen McCullough (1) Colson Whitehead (1) Conor Grennan (1) Consolation Duet (1) Corban Addison (1) Craig Storti (1) Cristina Caboni (1) Cristina Morato (1) Cristina Sánchez-Andrade (1) Cyceron (1) Damian K. Markowski (1) Dan Abnett (1) Daniel Defoe (1) Daniela Lamas (1) Danielle Steel (1) Danuta Pytlak (1) Daphne du Maurier (1) Dario Fo (1) Dariusz Janiszewski (1) Darynda Jones (1) David Ebershoff (1) David Hunter (1) David Icke (1) David Mccullough (1) David Mitchell (1) Davis Bunn (1) Dawid Krawczyk (1) Dawid Ratajczak (1) Dawn Barker (1) Debora MacKenzie (1) Deborah Feldman (1) Delia Owens (1) Denis Brian (1) Denis Diderot (1) Denise Hildreth Jones (1) Dennis Lehane (1) Dhonielle Clayton (1) Dianne Freeman (1) Doda Około-Kułak (1) Dodie Smith (1) Dominik Dán (1) Dominik Szczepański (1) Dorota Combrzyńska-Nogala (1) Dorota Golińska (1) Dorota Masłowska (1) Dorota Ponińska (1) Dorota Sumińska (1) Dorota Świątkowska (1) Dorothea Johnson (1) Dorothy Rowe (1) Douglas Adams (1) Douglas Smith (1) Dörthe Binkert (1) E. Lockhart (1) E. O. Chirovici (1) E.T.A. Hoffman (1) Eco Redonum (1) Ed Young (1) Edith Wharton (1) Edward Brooke-Hitching (1) Edward Carey (1) Egon Caesar Conte Corti (1) Eileen Goudge (1) Elena Ferrante (1) Elizabeth Adler (1) Elizabeth Chadwick (1) Elizabeth Craft (1) Elizabeth Kolbert (1) Elizabeth Letts (1) Elizabeth O'Roark (1) Elizabeth O`Roark (1) Elizabeth von Arnim (1) Ellen Alpsten (1) Ellis Peters (1) Elvira Baryakina (1) Elyse Douglas (1) Elżbieta Wichrowska (1) Emil Zola (1) Emilia Sokolik (1) Emilia Szelest (1) Emily Jane Brontë (1) Emma Dmochowska (1) Emma Donoghue (1) Emma Lord (1) Emmanuel Macron (1) Enola Holme (1) Eowyn Ivey (1) Eric Lomax (1) Esther Singer Kreitman (1) Eugen Ruge (1) Eugène Ionesco (1) Eva Weaver (1) Evie Dunmore (1) Ewa Bagłaj (1) Ewa Curie (1) Ewa K. Czaczkowska (1) Ewa Madeyska (1) Ewa Pirce (1) Ewa Popławska (1) Ewa Wolkanowska-Kołodziej (1) Ewa Wróbel (1) Ewa Zdunek (1) Ewa Żarska (1) Ewald Arenz (1) Ewelina Karpacz-Oboładze (1) Fabien Grolleau (1) Fern Britton (1) Fern Michaels (1) Florian Illies (1) Francis Hackett (1) Francis Scott Fitzgerald (1) Francoise Giroud (1) Gabriella Contestabile (1) Gabrielle Zevin (1) Gail Honeyman (1) Gardner Raymond Dozois (1) Garrard Conley (1) Garri Kasparow (1) Gary Susman (1) Gary W. Small (1) Gena Showalter (1) Genevieve von Petzinger (1) George Orwell (1) Georgia Bockoven (1) Gigi Buffon (1) Glenys Carl (1) Grażyna Jeromin-Gałuszka (1) Greg King (1) Gregg Olsen (1) Grzegorz Sokołowski (1) Harper Lee (1) Helen Rappaport (1) Helena Mniszkówna (1) Helga Hoškova-Weissowá (1) Hellmut Andics (1) Henryk Sienkiewicz (1) Holly Peterson (1) Horacio Verbitsky (1) Håkan Nesser (1) Ibn Warraq (1) Ismet Prcić (1) Izabela Jung (1) Izabela Sowa (1) Izabella Frączyk (1) J.J. Renert (1) Jacek Lusiński (1) Jadwiga Czajkowska (1) Jakub Puchalski (1) Jan Paweł II (1) Jan Wróbel (1) Jan Łoziński (1) Janina Fedorowicz (1) Jaroslav Hašek (1) Jaume Collel (1) Jean-Christophe Brisard (1) Jean-Paul Roux (1) Jeannette Kalyta (1) Jennifer Kaufman (1) Jennifer Teege (1) Jennifer Worth (1) Jerzy Sosnowski (1) Jewgienij Wodołazkin (1) Jill Barnett (1) Jill Mansell (1) Joanna Konopińska (1) Joanna Marat (1) Joanna Szczęsna (1) Joanne Harris (1) John Borrell (1) John Carlin (1) John Curran (1) John Green (1) John Grogan (1) John Seeney (1) Jolanta Król (1) Jolanta Kwiatkowska (1) Jon Ronson (1) Jonathan Littell (1) Jordi Pons Salas (1) Joyce Maynard (1) Julia Alvarez (1) Julia Child (1) Julia P. Gelardi (1) Julie Lawson Timmer (1) Julie Orringer (1) Justin Go (1) Justin Peacock (1) Ka Hancock (1) Karen Dionne (1) Karen Karbo (1) Karen Mack (1) Karolina Frankowska (1) Karolina Lanckorońska (1) Kate Lord Brown (1) Kathryn Taylor (1) Keith Lowe (1) Kerstin Ekman (1) Krzysztof Sadło (1) Laila El Omari (1) Laurens van der Post (1) Leah Fleming (1) Lena Najdecka (1) Leslie Carroll (1) Levi Henriksen (1) Lily Koppel (1) Lisa Kleypas (1) Liv Tyler (1) Louise Walters (1) Lucy Ferriss (1) Lucyna Olejniczak (1) Ludwig Winder (1) Ludwik Stomma (1) M.L. Stedman (1) Maciej Karpiński (1) Maciej Stuhr (1) Magdalena Kulus (1) Magdalena Tulli (1) Maja Łozińska (1) Mandy Hale (1) Marc Llewellyn (1) Marcin Górka (1) Marcin Zaremba (1) Marek Aureliusz (1) Marek Grechuta (1) Marek Ławrynowicz (1) Margaret Dilloway (1) Maria Krüger (1) Maria Sveland (1) Marilyn Brant (1) Marina Stepnova (1) Mariola Pryzwan (1) Marion Zimmer Bradley (1) Mariusz Wilka (1) Mariusz Ziomecki (1) Martha Grimes (1) Martin Sixsmith (1) Matthew Quick (1) Małgorzata Halber (1) Małgorzata Maj (1) Małgorzata Szejnert (1) Małgorzata Tusk (1) Małgorzata Łukowiak (1) Melchior Wańkowicz (1) Melissa Hill (1) Meredith Goldstein (1) Mieczysław Mokrzycki (1) Mike Carson (1) Mira Suchodolska (1) Miriam Karmel (1) Nadine Gordimer (1) Natasha Walker (1) Ned Vizzini (1) Olle Lönnaeus (1) Patrick Ness (1) Patrick Pesnot (1) Paul Arden (1) Penny Jordan (1) Peter Heller (1) Peter Kreeft (1) Platon (1) Pola Kinski (1) Priscille Sibley (1) Rebecca Johns (1) Robert J. Woźniak (1) Ryszard Legutko (1) Sally Bedell Smith (1) Sam Pivnik (1) Samantha Hayes (1) Samantha van Leer (1) Sarita Mandanna (1) Seré Prince Halverson (1) Shelley Emling (1) Stanisław Zakościelny (1) Stephanie Evanovich (1) Sue Eckstein (1) Sue Woolmans (1) Sylwia Chutnik (1) Szymon Sokolik (1) Tullio Avoledo (1) Zośka Papużanka (1) dr Stefanie Green (1) ks. Jan Twardowski (1) Éric-Emmanuel Schmitt (1) Łukasz Maciejewski (1) Łukasz Orbitowski (1)

Pogoda w mojej okolicy