Bardzo czekałam na drugi tom
książki Bourbon Boys, bo pierwszy mnie bardzo wciągnął, chociaż był bardzo
porno. Fakt, że okładka jest straszna kojarzy mi się z jakimiś starszymi
książkami dla dorosłych, aż się boję okładki trzeciego tomu. Ten tom był
zapowiadany jako historia Lexa, a on bardzo przypadł mi do gustu w pierwszym
tomie. Pogubiony wdowiec, ojciec dwóch córek, który skupia się na wychowaniu
dzieci, tylko czasami rusza w tango, zaliczyć przygody na jedną noc.
Uwielbiam Franciszka
Józefa, kupuję książki na temat Habsburgów, czytam co się da. Oczywiście,
zaczęło się kiedyś od Sisi(błędnie w tej książce zapisywanej jako Sissi),
finalnie uznałam Elżbietę za wredną egoistkę i całą sympatię przelałam na Najjaśniejszego
Pana. Akurat w poniedziałek będzie kolejna rocznica urodzin cesarza, co zbiegło
się z zakochaniem w Elżbiecie. Książka leżała dosyć długo, ale stosikowe
losowanie, ślepy los wskazał biografię, niejako dla odmiany. Ewidentnie książka
naukowa, z wstępem tłumaczącym, dlaczego autor uważa, że kolejna książka jest
potrzebna, chociaż o Franciszku Józefie napisano już tomy, a jego nazwisko jest
symbolem epoki, imperium któremu oddał życie, nie przetrwało pełnych dwóch lat
po jego śmierci.
Felicia Kingsley to moje odkrycie z tego roku. Czytam wszystkie jej książki, które są
na polskim rynku, więc kiedy Karola mi powiedziała, że wychodzi nowa, to
zamówiłam od razu i przebierałam nóżkami w oczekiwaniu na premierę. Zaczęłam
czytać i na początku miałam takie mieszane uczucia, trochę mnie to zahamowało i
dopiero środa czwartek to moment kiedy wsiąkłam całkowicie. Komu podobała się Godzina
pąsowej róży, albo Małgosia kontra Małgosia, w tej książce znajdzie
wersję bardziej spicy.
Reportaż Wszyscy tak
jeżdżą, zainteresował mnie od kiedy zobaczyłam zapowiedź. Byłam wtedy
świeżo po kupnie auta, no i co za tym idzie świeżo po powrocie za kierownicę i
wtedy zaczęła się moja permanentna zgroza nad tym co dzieje się na drogach.
Otóż od kiedy zaczęłam prowadzić samochód, a nie jeździć w szlachetnej roli
pasażera(byłam w tym świetna), myślę o dwóch rzeczach, po pierwsze: marzę o
kierowcy służbowym, a po drugie dlaczego prawo o ruchu drogowym jest traktowane
jako zbiór luźnych, za to niewiążących sugestii. No i niejako w odpowiedzi na
ogrom moich frasunków związanych z sytuacją wyszła ta książka. Tyle, że musiała
swoje odczekać, aż dostała się do słoika z trupami.
Niestety, te upały nie sprzyjają
lekturom takim bardziej ambitnym. Dlatego sięgnęłam po gatunek od którego miałam
chwilę przerwy, a gdy zapowiadali nową serię Elsie Silver. W tym roku na
początku zaczytywałam się jej książkami i ogólnie kowbojskimi powieściami(swoją
drogą zaczynam ten serial na Netflixie, ale póki co nie ma chemii). Ta seria
zazębia się z poprzednią serią autorki, a ja już chyba wiem, że nie będę czekać
na kolejne tomy.
Jak
już wspomniałam z koleżanką z pracy lubimy czytać porno romanse i wymieniamy
się polecanymi książkami. Wprawdzie koleżance znudziła się praca i buja na el quarto,
to niby ma więcej czasu na czytanie, ale czyta podejrzanie mało książek z moich
polecajek, ale polecała mi gorąco serię Bourbon boys no i piłowała
koparę, żebym czytała, no i w końcu się zabrałam i poszło piorunem. Ja nie wiem
jak wytrzymam do dwunastego sierpnia do premiery tomu drugiego. Wciąga, chociaż
nie oszukujmy się jest po/arno. Robi się parno bardzo szybko.
Jeśli
chodzi o Emily Henry czytałam tylko jedną książkę Book lover i nie
powiem czytało mi się dobrze, ale nie urwało mi niczego, pozostałe książki
autorki odłożyłam na kiedyś. Dlatego, gdy dostałam propozycję współpracy w temacie
tej książki to chwilę się wahałam. Jednak chyba najbardziej ujął mnie nie opis,
a tytuł. Chyba moja tęsknota za wspaniałym, cudownym życiem ewidentnie
we mnie rezonowała. Okładki książek tej autorki pasują na leniwe wylegiwanie
się na słońcu i dokładnie w takim anturażu wciągnęła mnie ta książka.
Mam coraz większy problem
z bookstagramem, coraz bardziej zauważam akcje promocyjne, promowanie książek
na odkrycia literackie, a książki te są przeciętne, ale ze sporym budżetem.
Książka Lavender Kiss wyskakiwała na mnie z każdego kąta instagrama.
Ponieważ miała fajną okładkę, która przykuwała wzrok, a dodatkowo opis
sugerował, że w książce są wątki, które bardzo lubię. Nie kupiłam, a miałam na
empikgo, to do spacerowania sobie puściłam. Lubię audiobooki w których mamy
dwie perspektywy i dwóch lektorów, a tutaj mamy naprawdę spoko lektorów, miło
się słucha.
Kiedy skończyłam słuchać
kryminału Katarzyny Puzyńskiej, z automatu na słuchawki wskoczyła książka Tamtej
nocy w Vegas, zaczynałam ją kilka razy, ale ja nie przepadam za książkami
polskich autorek, które z jakiegoś powodu, dla kaprysu umieszczają akcję w
Stanach. Ta książka w sumie mogłaby rozgrywać się w Polsce, no dobra u nas pewne
zabiegi fabularne byłyby niemożliwe, chyba że bohaterowie wzięliby udział w
programie typu ślub od pierwszego wejrzenia czy innym takim. Pomimo mojego
sceptycyzmu książka wciągnęła mnie bardzo no i będę oszukiwać, będę szukała
innych książek autorki.
Po
mocnym końcu Nocy trzydziestej od razu odpaliłam w aplikacji trzeci tom.
Nie dało się inaczej. Katarzyna Puzyńska, jak chce to umie czytelnika trzymać
za pysk i to bez litości. Połknęłam tę książkę w niecałe dwa dni. Czy koniec wzbudza
w nas chęć natychmiastowego rozpoczęcia kolejnego tomu? No ja wiem, że tego
tomu nie ma, więc nie przegryzłam sobie żył, chociaż gdyby ów tom był dostępny,
pewnie jechałabym nabyć. Jednak moim zdaniem ten tom jest słabszy niż
poprzednie. Więc nie mam wielkiego bólu d, że muszę czekać czas nieokreślony.