Jedną z najbardziej wyczekiwanych premier tej wiosny była dla mnie książka The Broken Vows, czwarty tom serii The Windsors. Ta seria to odkrycie tego roku i swego czasu pochłonęłam trzy dostępne tomy jednym tchem i mam wrażenie, że zdecydowanie za długo czekałam na kolejny tom. Niestety miałam tak długą przerwę pomiędzy poprzednimi częściami, że niewiele pamiętałam co działo się ze starszymi braćmi Windsorami, ale nieszczególnie mi to przeszkadzało. Tak naprawdę nie trzeba znać szczegółów fabuły, najważniejsze to czytać w dobrej kolejności. Ta część jest najgrubsza i jakby mnie kto pytał najlepsza. Nie da się od niej oderwać, dlatego odpuściłam gotowanie obiadu, sprzątanie – wszystko. Czytałam do pierwszej w nocy.









