Och, jak dawno nie czytałam żadnego kryminału, nie wiem dlaczego. Na szczęście wyszła nowa powieść Anny Kańtoch, co było doskonałym katalizatorem zmiany. Chciałam skończyć tę książkę przed końcem kalendarzowej zimy, no i udało się, ale jak się zacznie czytać tę książkę nie sposób się oderwać, zwłaszcza że intryga jest naprawdę misterna. W sumie, mam nadzieję, że to nie będzie konie tej serii.









