Po bestsellerowym "Najbardziej lubił wtorki" – książce o codziennym życiu papieża Jana Pawła II, arcybiskup Mieczysław Mokrzycki opowiada Brygidzie Grysiak o tym, co działo się w papieskich apartamentach, kiedy nie było w nich gości, a przy stole zasiadali sami domownicy. Dwa ważne momenty w roku: Boże Narodzenie i Wielkanoc, były czasem, kiedy w Watykanie pojawiał się mały kawałek Polski – z jej świątecznymi zwyczajami, śpiewami, opowieściami. Ta książka to opowieść o tym, jak Jan Paweł II przygotowywał się do tych dni. Czy odwiedzał go św. Mikołaj? Jakie potrawy pojawiały się na świątecznym stole? Obok opowieści lekkich, anegdotycznych, pojawiają się też sprawy poważne. Świadkowie ostatniego Wielkiego Tygodnia Jana Pawła II w przejmujący sposób opowiadają o tym, co działo się w papieskich apartamentach w ostatnim tygodniu życia Papieża. Wstrząsające relacje o bólu, cierpieniu, ale przede wszystkim o wielkiej cierpliwości, z jaką Jan Paweł II podchodził do tego, co działo się w tym czasie wokół niego, w zupełnie nowym świetle pokazuje czas, który dla wszystkich wierzących był szczególny. Swoim życiem napisał najpiękniejszą encyklikę – mówi abp Mokrzycki. Żadna inna encyklika nie przyprowadziła do Boga tylu ludzi.
Przypadek rządzi światem. Wczoraj
gdy wróciłam z chałup, była dopiero północ, jakoś tak niezręcznie kłaść się
spać o tej porze. Jako, że Święta w
pełni postanowiłąm wygrzebać coś ze stosu przy łóżku co ubogaciłoby mnie i
nawiązało do tematyki, a na rozpoczęcie kryminału było za późno(„Tajemnica
gwiazdkowego puddingu”), a inne książki leżały zagrzebane za głęboko(„Wyznania”
św. Augustyna). Padło na książkę z Ojcem św. Janem Pawłem II. Po śmierci
Papieża Polaka nastąpił wysyp- biografii, przeróżnych kwiatków, wszystko co
wiązało się z Janem Pawłem II schodziło na pniu. Później chwila przerwy i
beatyfikacja znów pobudziła rynek. Zdziwiła mnie ta premiera, do kanonizacji
jeszcze trochę czasu, nie wiedziałam z jakiej okazji wydaje się książkę o
Papieżu, wszak rynek się nasycił. Nie czytałam opisów więc nie wiedziałam czego
się spodziewać, kolejnych świadectw? Kwiatków? Bo tak krótka książeczka nie
mogła rościć sobie pretensji do bycia biografią. Kasiek był bardzo sceptyczny
Zaczął jednak czytać.
Pół godziny później zalewał się
łzami. Dawno nie udało mi się tak trafić z lekturą. Książka jest idealna na
Boże Narodzenie, na Adwent, na Wielki Post i na Wielkanoc. I chociaż zwykle nie
zaczytuję się książkami o Janie Pawle II bo jeśli mam już coś przeczytać, wolę
sięgnąć po Jego encyklikę, niż po kolejną książkę z serii humor z Papieżem w
tle, to ta książka, „Miejsce dla każdego”, jest wyjątkowa.
Zapewne gdybym zaczęła ją czytać
w innym czasie mogłaby mnie tak nie poruszyć. Bo książka ta opowiada
o stosunku
Jana Pawła II do świąt. O tym jak się przygotowywał do poszczególnych dni w
roku liturgicznym, głównie chodzi o Boże Narodzenie i Wielkanoc, ale opisane,
czy też wspomniane są dni związane z przygotowanie do tych dwóch
najważniejszych świąt, a więc ósmy grudnia, Środa Popielcowa. To opis
poszczególnych przedmiotów, zachowań, rytuałów, które składały się na
świętowanie w Watykanie. Najobszerniej i na czasie zostały opisane święta Bożego
Narodzenia.
Książka to wyjaśnienie znaczenia
choinki, szopki, to opis roli jaką odgrywało dla Jana Pawła II wspólne
kolędowanie. To nie jest kolejna książka w której chodzi o pochwalenie się, że
znało się Papieża, to raczej podzielenie się tą atmosferą która panowała w
Watykanie. W świecie gdzie liczą się tylko zakupy, kosztowne prezenty i
rodzinna impreza, jakoś zatraca się właściwy sens Bożego Narodzenia.
Ta książka przypomina, że w tych
szczególnych dniach chodzi o coś innego o miłość i uwagę, o oczekiwanie i
radość.
Według mnie nie da się przecenić
tej książki, tak jak nie da się jej dobrze opowiedzieć, moim zdaniem trzeba
sięgnąć i poczytać. Ja już mam co najmniej kilka osób, którym planuję zrobić
spóźniony prezent właśnie z niej, lub poczekać do przyszłego roku. Bo ta książka rozrzewnia, roztkliwia i
wzrusza do łez. Przypomina o sensie Świąt o godnym ich przeżywaniu.
Warto sobie o tym przypomnieć.
Prześwietna byłą to lektura.

