poniedziałek, 27 lipca 2015

"Do grobowej deski" - Rhys Bowen

Kolejna książka o przygodach nieustraszonej Molly Murphy. Molly za wszelką cenę pragnie zostać detektywem i utrzymać firmę swojego zmarłego pracodawcy. Nieustraszona Irlandka angażuje się tym razem w aż dwie sprawy. Jedna z nich dotyczy zaginionej Angielki z arystokratycznej rodziny, druga – kradzieży i oszustwa w szwalni. Wrażliwa na niesprawiedliwość społeczną Molly włącza się również w działania na rzecz poprawy warunków pracy szwaczek i spotyka mężczyznę, który będzie konkurował o jej względy z przystojnym kapitanem nowojorskiej policji Danielem Sulliwanem. Molly wielokrotnie znajdzie się w niebezpieczeństwie, ale odwaga i upór pomogą jej wyjść z niejednej opresji.


Ach!! Dawno nie miałam takiej fazy. Kryminały i kryminały. Tyle ze zbrodnią do czynienia nie miałam, od kiedy przestałam pracować w pewnym miejscu.  Zwykle potrzebuję odpoczynku od morderstw, tajemnic, w przypadku powieści Bowem gdyby kilkanaście powieści o Molly było już dostępnych – łyknęłabym jak bocian żabę. Ja już, teraz chciałabym wiedzieć! Za mną kolejna – błyskawiczna przygoda z rudą Irlandką, która za wszelką ceną chce zrealizować swoje marzenia. Nie chce powrotu do tego co było, stłamszenia i pokory, które były jej udziałem w Irlandii. Molly znowu w akcji; niepokorna  i szalona.

Dotychczasowe sukcesy Molly sprawiły, że coraz pewniej czuje się ona na drodze detektywistycznej kariery. Jednak nie chce ona kontynuować tego co robił Paddy, czyli zbieranie kompromitujących zdjęć do spraw rozwodowych, a chce realizować to o czym myślała od początku – czyli szukanie zaginionych bliskich, który z Europy przypłynęli do USA. Dostaje i przyjmuje dwa zlecenia jednocześnie. Jedno to, to wymarzone, ma pomóc rodzinie odnaleźć córkę, która uciekła z zamożnego domu, a druga sprawa dotyczyć ma niecnych spraw dziejących się w szwalni. Oczywiście Molly nie byłaby sobą, gdyby ograniczyła się wyłącznie do zlecenia, zaczyna działać na szeroką skalę i dzięki temu pozna kolejnego interesującego mężczyznę, zacznie walczyć o prawa kobiet i doprowadzi do szaleństwa Daniela – kpiąc sobie z zagrożeń.

Czy zaskoczę was, gdy powiem, że czytało mi się fantastycznie? Jedyną przerwą w czytaniu tej książki był wypad do kina! Kryminał jest wielowątkowy, ale uważam, że nacisk jest idealnie rozłożony, nie ma przesytu jakiegoś wątku, nie ma tak, że coś nas nudzi, dłuży się. Wszystko jest tak cudownie harmonijnie, idealnie retro. Według mnie te książki są doskonale wyważone, dostarczają mi idealnej porcji rozrywki, sprawiają, że przenoszę się do Nowego Jorku i żyję problemami mieszkańców. Właśnie te fantastycznie odmalowane realia, sprawiają, że książka rozkwita. W tej części autorka bierze na tapet kwestie pracownicze – trudne warunki zatrudnienia szwaczek, które nie mają innych perspektyw, więc pracują w nieludzkich warunkach. Emigrantkami nie są tylko Irlandki, ale również uciekinierzy z Rosji, czy też kobiety z Polski. Taki kulturowy, językowy misz-masz, a wszystkie kobiety mają przecież podobne marzenia.

Obecnie ta seria jest moim kryminalnym odcieniem roku, z zapartym tchem obserwuję poczynania, kibicuję jej i jej miłości oraz jej pragnieniom samorealizacji.
Gorąco was namawiam do zapoznania się z tymi książeczkami!
 

niedziela, 26 lipca 2015

z kamerą wśród zwierząt

Dla tych co nie mają FB, lub nie polajkowali mojego fanpejdża(hańba Wam!!)
Filmik, bowiem nakręciłam kilka filmików a tym razem padło na TAG.

Nie, żebym była znowu bardzo dumna z jakości etc., etc. ale nie wstydzę się, więc udostępniam :)

I polecam wcześniejsze filmiki.
Nie wiem czy to dobry pomysł, nie wykluczam, że w końcu się wkurzę i pousuwam, ale nie wiem ;)

sobota, 25 lipca 2015

"Śmierć detektywa" - Rhys Bowen

Rezolutna Molly Murphy, która oczekuje od życia znacznie więcej, niż może otrzymać z racji swego urodzenia, już od kilku miesięcy przebywa w Nowym Jorku i ani myśli o powrocie do rodzinnej Irlandii. Marzy o pełnej samodzielności. Zachęcona wcześniejszym sukcesem dochodzeniowym, postanawia zostać detektywem. Żeby zaś poznać tajniki tej szczególnej i niedostępnej dla kobiet profesji, postanawia pobierać nauki u doświadczonego fachowca. Do tej roli idealnie nadaje się Paddy Riley, który wprawdzie zatrudnia Molly jako pomocnicę, ale do jej zawodowych ambicji odnosi się ze sporym sceptycyzmem. Nie wtajemnicza jej nawet w prowadzone przez siebie śledztwa, dotyczące głównie malwersacji i spraw rozwodowych. Sama Molly widzi się raczej w roli poszukiwaczki osób zaginionych.
Absolutnie się nie spodziewa, że czeka ją coś znacznie poważniejszego. Oto bowiem zostaje popełnione morderstwo, którego zagadkę będzie musiała rozwiązać sama, bez pomocy zawodowego detektywa. Prowadzący dochodzenie niesympatyczny sierżant Wolski zdecydowanie nie budzi zaufania Molly, z kolei swoich dwóch nowych przyjaciółek, wyzwolonych kobiet o oryginalnych imionach Sid i Gus, wolałaby nie narażać na niebezpieczeństwo. W jej życiu pojawi się także irlandzki dramaturg Ryan O’Hare – mężczyzna równie atrakcyjny jak zagadkowy, niestroniący od kontaktów z grupą anarchistów, której przewodzi osławiona Emma Goldman. Podążając tropem mordercy, Molly wkrótce się przekona, że sama może stać się jego ofiarą. Ten nierówny pojedynek zostanie zwieńczony spektakularnym i mrożącym krew w żyłach finałem: nasza bohaterka będzie świadkiem wydarzenia, które we wrześniu 1901 roku wstrząsnęło Ameryką.


Wybaczcie, że nie odpisałam jeszcze na komentarze, właśnie dotarłam do domu po całonocnym maratonie reżyserskich wersji Władcy Pierścieni –cudowne, mam nadzieję, że opiszę niebawem – w Lublinie było wyjątkowo przyjemnie, a w Galicji upał no i nieprzespane godziny dają o sobie znać. Mimo to chciałabym wam opowiedzieć o kryminale – czy ja nie jestem nudna?? Który zrobił na mnie duże wrażenie i obecnie jestem w kryminalnym cugu.  Rzadko zdarza mi się tak, że czytam jeden gatunek bez przerywników. Tym razem mam ochotę, aby przygoda z Molly Murphy trwała, pocieszam się, że seria obecnie liczy już kilkanaście tomów, więc pozostaje mi trzymać kciuki, żeby wydawano je w Polsce częściej, bo inaczej mogę nie dożyć finału – jak starsze panie końca Mody na sukces.

piątek, 24 lipca 2015

"Władca pierścieni. Powrót króla" - John Ronald Reuel Tolkien

Trzecia część cyklu "Władca pierścieni", którego wyimaginowany świat zmagań sił światła z siłami ciemności znalazł drogę do serc czytelników na całej bez mała ziemskiej planecie, w tym również w Polsce. W tej części, ostatniej z cyklu, autor opowiada o całkowicie odmiennych strategiach Gandalfa i Saurona, których starcie doprowadzi do ostatecznego rozstrzygnięcia końca wielkiej Ciemności. A przedtem jeszcze - z epickim rozmachem opowiedziane koleje wojny na Zachodzie.

Przy powtórkach Władcy Pierścieni zawsze najdłużej mi schodzi z Powrotem króla, bynajmniej nie dlatego, że jest słaby, ale już na tym etapie mam przed oczami koniec, a ja nie chcę żegnać się ze Śródziemiem, nie chcę kończyć tej pięknej przygody. Tak było również i tym razem, dodatkowo doszło jeszcze nowe tłumaczenie, które jeszcze mnie ujęło. Jedno jest pewne – Tolkiena nigdy dość.

czwartek, 23 lipca 2015

"Pani McGinty nie żyje" - Agatha Christie

Dlaczego zginęła prosta kobieta sprzątająca ludziom po domach, pani McGinty? Czy rzeczywiście zabił ją jej lokator dla kilku funtów ukrytych pod podłogą?Do Herkulesa Poirot zgłasza się policjant, który nie wierzy w winę oskarżonego i skazanego Jamesa Bentleya. W Broadhinny, gdzie doszło do tragedii, wszyscy mieszkańcy to prawi ludzie, a na ołtarzu cudzej prawości niejeden już położył głowę – jak trzeźwo zauważa detektyw. Co więcej, tylko jego zastanawia, kogo przedstawiają fotografie ze starej gazety.„Pani McGinty nie żyje. Umarła, ale jak?Na kolanach, jak ja, o tak”.


Oszalałam na punkcie kryminałów. Ostatnio właściwie niczego innego nie czytam. Klasyczne kryminały, kryminały retro, są dla mnie całym światem, jeśli odrywam się do innej książki to jest to raczej tylko epizod.  Myślałam, że wszystkie najlepsze powieści z Poirotem mam już za sobą, że teraz to już będę doczytywała te kilka książek, które mi zostały. Mój Boże w jakim byłam błędzie!! Jedna z najlepszych powieści ukryła się przed moimi oczami, prawie ją przegapiłam. Hańba mi! Zaczęłam ją czytać, ale ponieważ rano musiałam wstać na pociąg roztropnie ją odłożyłam. A już się zaczęłam bać, już cudowna atmosfera grozy, mistrzowsko budowana przez Christie zaczęła mnie wciągać. Jak bagno.

"Wbrew sobie" - Katarzyna Kołczewska



Nie da się uratować nikogo siłą. Do przyjęcia pomocy też trzeba dojrzeć.

Ewelina pragnie tylko jednego – dziecka. Jest skupiona na sobie i własnych przejściach, egoistycznie manipuluje bliskimi, nie dostrzega problemów innych ludzi, liczy się tylko ona i jej sprawy. Zachowuje się jak rozkapryszony, rozpieszczony bachor.
Zraża do siebie kochającego i oddanego męża, matkę, która za wszelką cenę chce chronić córkę przed problemami i siostrę – tę, która poświęciła dla Eweliny najwięcej.
Kiedy ujawnienie skrywanej rodzinnej przeszłości i konsekwencje własnych zaskakujących decyzji zachwieją wiarą Eweliny w siebie i zburzą wygodne życie, zrozumie, jak bardzo musi się zmienić.
Ale czy nie będzie już za późno?




Miałam na dzisiejszy dzień plany. Stos książek, jedna do opisana, druga zaczęta i nawet zakładką założona, czytana, aż dostałam ebooka i przepadłam… Jak zaczęłam czytać, to wyłączyłam się ze świata. Obecnie klub Kobiety to czytają to już jest marka, z każdą przeczytaną książką przekonuję się, że mogę brać w ciemno. To są doskonałe książki. Książkę Wbrew sobie miałam już nawet w rękach i rozważałam jej kupno, ostatecznie przemówił rozsądek, że dodatkowa waga w plecaku w taki upał nie będzie pożądana. Jednak co się odwlecze – to nie uciecze. Cieszę się, że ją przeczytałam, chociaż jest taka mocna. Jak kieliszek czystej wódki, odsuwa wszystko inne na dalszy plan, zmienia ostrość i po prostu masakruje, zwala z nóg. To kolejna książka, którą – będę nalegać – musicie przeczytać.

wtorek, 21 lipca 2015

"Gra tajemnic" - The Imitation Game



Stosunkowo rzadko udaje mi się namówić Mamę na wspólne oglądanie filmu, a to napisy przeszkadzają, a to tematyka nie taka. Zwykle każda z nas ogląda to co chce, tym razem jednak mając do wyboru, jakże ciekawe Rozmowy w toku, zaproponowałam, a Matecznik litościwie się zgodziła, Grę tajemnic, film na który miałam ochotę od dawna, nawet wczoraj miałam sama oglądać, ale rozsądnie poszłam spać, pomna porannego wyjazdu. Zarówno obsada, jak i tematyka były obiecujące. Lubię takie kryptologię, tematyka Enigmy mnie interesuje, jako Polki dumnej z matematycznych osiągnięć polskich naukowców. Pełne dobrych oczekiwań, dooobra Mama była sceptyczna, zasiadłyśmy przed ekranem.

Historia niezwykle utalentowanego Alana Turinga, brytyjskiego matematyka, który w kluczowym momencie II wojny światowej złamał niemiecki kod Enigma. Zespół najbardziej utalentowanych ludzi na świecie pracuje pod okiem genialnego Alana Turinga nad złamaniem skomplikowanego kodu, którym posługują się naziści. Ich niesamowite dokonania, oparte częściowo na pracy polskich naukowców, pozwalają położyć kres najbardziej okrutnej wojnie w historii dużo wcześniej, niż wydawało się to możliwe. Po tych wydarzeniach Turing w blasku chwały przystępuje do badań, których efektem będzie największa rewolucja naszych czasów – powstanie komputera. Mimo niesamowitych zasług, ekscentryczny geniusz wpadnie w poważne kłopoty, które doprowadzą do nieoczekiwanego zwrotu w tej fascynującej historii.(źródło opisu i plakatu filmweb)

Film podbił nas obie – co stosunkowo rzadko się zdarza- ja się oczywiście popłakałam, ale troszeczkę. Na uwagę zasługuje fantastyczna obsada, nawet Keira nie irytuje, z radością obserwowałam prokuratora z The Good Wife czyli Matthew Goode`a, oczywiście o wspaniałej kreacji Benedicta Cumberbatcha, który był po prostu fantastyczny, odrobinę szalony, ekscentryczny, a jednocześnie zagubiony i cierpiący. Nieznana historia złamania kodu Enigmy – co przypomnę zostało zapoczątkowane przez Polaków, oczywiście nie wszystko jest zgodnie z prawdą historyczną, ale wiadomo, że to specyficzna tematyka, niełatwa do przekazania laikom.

Oczywiście film jest sztampowy, pewną nowością jest to, że film toczy się nie w dwóch, ale w trzech płaszczyznach czasowych; w latach szkolnych – gdy Alan zakochuje się w koledze ze szkoły, w czasie wojny gdy próbuje złamać szyfr Enigmy oraz w latach pięćdziesiątych, gdy włamanie do jego mieszkania, ściąga nań uwagę policji. Jest schematyczny bo mamy oczywiście wyalienowanego geniusza, awykonalne zadanie, konflikt z drużyną oraz sukces, który jest wynikiem zażegnania problemu wśród kolegów. Tak, nie ma znowu niczego odkrywczego, ale film ma to coś.

Gra tajemnic to naprawdę świetnie nakręcona, poruszająca historia tragedii człowieka. Nie sposób nie współczuć bohaterowi, a ostatnie kadry, po prostu poruszają.
Gorąco polecam!!

#82 stos - taki wakacyjny

To nie wszystko, może być hejt. Nie wszystkie są na zdjęciu, bo książki leciały... nie dokończę metafory, bo po ostatnich wichurach byłoby to chamskie. Brakuje tu kilku dobrych książek. Zwykle tych, które już przeczytałam i nie znaczy to, że zrobiłam z nich ognisko - gorzej dałam je niczym w otchłań Góry Przeznaczenia, na niekończący się stos Mamy. Jak kiedyś usłyszycie głośne łuuuuuubudu, będzie to znaczyło, że stos Mamy nie wytrzymał jeszcze jednej książki i runął.
Po grzbietach już widać co czytałam, a co nie. Nie będę przedłużała. Pokażę :P










poniedziałek, 20 lipca 2015

"Morderstwo w zaułku" - Agata Christie



Herkules Poirot jest bohaterem wszystkich czterech opowiadań tomu.

Morderstwo w zaułku – mało wiarygodne samobójstwo, a może jednak morderstwo?

Niewiarygodna kradzież – kto chciał skompromitować lorda, kradnąc dokumenty państwowe?

Lustro nieboszczyka – kto zabił ekscentrycznego arystokratę?

Trójkąt na Rodos – czemu służą wieloramienne trójkąty wielomałżeńskie?

Wnioski są dwa. Pierwszy: nie ma faktów oczywistych. Drugi: każdy fakt może zyskać nową interpretację. A drwina z „małych szarych komórek” Herkulesa Poirot nikomu nie ujdzie na sucho.




Musi być równowaga, po smutku spowodowanym biografią… bo biografie wywołują u mnie smutek, musiałam dla równowagi sięgnąć po niezawodną Christie, zresztą ostatnio powtarzałam też „Orient Express”(ta książka się nie starzeje, za każdym czytaniem jest tak samo cudowna). Sięgnęłam po coś co lubię mniej- opowiadania. Ja od podstawówki nie lubię nowelek. Byłam zawsze dziwakiem, bo znajomi z klasy cieszyli się, że oto coś krótkiego, a mnie wkurzało to zawsze. Po pierwsze polskie nowele są smutne, one zostawiają nas z takim weltschmerzem, że głowa mała, bo nie powiecie mi, że Antek, Janko Muzykant, Nasza szkapa, Siłaczka to coś co czyta się dla r o z r y w k i . Po drugie, są krótkie, nim zdążę się zżyć z bohaterami – bach i koniec. U Christie jest inaczej i dla niej robię wyjątek. Padło na Morderstwo w zaułku. Jedna z ostatnich książek, które miałam doczytać. Nim skończy się przygoda z Poirotem.

niedziela, 19 lipca 2015

"Tuwim. Wylękniony bluźnierca" - Mariusz Urbanek



Nazywano go księciem poetów, debiut porównywano do debiutu Adama Mickiewicza, a dzieło jego życia "Kwiaty polskie" zestawiano z "Panem Tadeuszem". Napisał wiele wierszy i piosenek, które przeszły do legendy: "Miłość ci wszystko wybaczy" śpiewaną przez Hankę Ordonównę, "Grande Valse Brillante" w wykonaniu Ewy Demarczyk, Wspomnienie z muzyką Czesława Niemena. Jego Ptasie radio i Lokomotywa do dziś nie mają sobie równych w polskiej literaturze dziecięcej, Bal w Operze wciąż na nowo i z tą samą precyzją opisuje rzeczywistość Polski. A muzycy punkowi odkryli Tuwima anarchistę i alterglobalistę.
Książka Mariusza Urbanka opisuje meandry losu i kulisy twórczości Juliana Tuwima - poety, tekściarza kabaretowego, tłumacza, bibliofila, kolekcjonera, badacza i popularyzatora dziejów kultury.







Dobrze jest pracować. Dobrze jest rozmawiać z ludźmi z pracy. Gdyby nie rozmowa na przerwie, nie usłyszałabym gorącej zachęty do przeczytania książki Mariusza Urbanka „Tuwim. Wylękniony bluźnierca”. Na szczęście działo się to niedługo przed Dniem Dziecka, więc wyżebrałam, taki prezent. Ha! Widzicie, jak sięgam po książki z półki, to nie jest tak, że czekają latami. Początek czerwca, a mamy połowę lipca – piorunem mi to idzie!! Tuwima kojarzyłam z wierszyków dziecięcych, zabawnych, rytmicznych, których nauka była zabawą, a nie katorgą. Nawet nie wiedziałam, że Julian wielkim poetą był. Chociaż słyszałam oczywiście o Kwiatach polskich.  Tylko, że ja nie lubię poezji. Naprawdę, maturalne wymogi, skutecznie stłumiły moje ciągoty do wierszy. Uznaję tylko Słowackiego, dosłownie kilka wierszy Mickiewicza a teraz też Juliana Tuwima. Za co dziękuję Mariuszowi Urbankowi.

"Biblioteka pana Lemoncella" - Chris Grabenstein



Kye Keeley, klasowy wesołek, uwielbia wszelkie gry planszowe i słowne, a nade wszystko – gry wideo.
Przypadkiem dowiaduje się, że za budowę nowej miejskiej biblioteki odpowiada jego idol, Luigi Lemoncello, najsławniejszy i najbardziej twórczy autor gier na świecie.
Kyle jako jedno z dwunastu dzieci wygrywa szansę spędzenia nocy w bibliotece, jako gość pana Lemoncella, zabawiającego zaproszonych zagadkami i grami. Rano okazuje się, że drzwi są zamknięte na klucz, a tajnej drogi ucieczki z biblioteki strzeże wiele ukrytych tropów i zagadek, które trzeba odgadnąć!




Już od dawna nie łapię się na literaturę młodzieżową, jeszcze dłużej nie jestem odbiorcą literatury dziecięcej. Nie poradzę jednak nic na to, że od czasu do czasu, zwłaszcza w chwilach czytelniczego marazmu sięgam po perełki literatury dla osób sporo ode mnie młodszych. Ojejku, no każdy z nas ma w sobie dziecko. Biblioteka pana Lemoncella zapowiadała się fajnie, a ja dodatkowo lubię Charliego i fabrykę czekolady, taka futurystyczna, kolorowa bajka, nie-bajka. Czy dla mola książkowego może być coś lepszego niż książkowa odmiana Willego Wonki? Mole kochają książki o książkach, więc nie baczcie na to, że książka jest adresowana głównie dla dzieci. Można odpakować czekoladę i dać się porwać przygodzie. Dla najmłodszych będzie to dłuższa podróż, dla starszych lektura na popołudnie i wieczór.

piątek, 17 lipca 2015

"Detektyw w krainie cudów. Powieść kryminalna i narodziny nowoczesności (1841-1941)" - Tadeusz Cegielski


Rzecz o detektywach XIX i XX wieku, pasjonująca wędrówka po dziejach literatury i kultury.
Książka profesora Tadeusza Cegielskiego opowiada o tym, jak w nierozerwalny sposób sprzęgły się losy nowoczesnej cywilizacji oraz kultury popularnej. Detektyw w krainie cudów mówi o literaturze, która nie tylko świat odwzorowywała, ale i wręcz kształtowała, oraz o słynnych pisarzach i znanych wydawcach. Jak się okazuje, bohaterowie kryminałów, choć obdarzeni tylko symbolicznym życiem, potrafili wpływać
na życie rzeczywiste.




Rzadko czytam opracowania. Od prawie dziesięciu lat, gdy szczęśliwie zdałam maturę i mogłam sobie pozwolić na luksus posiadania własnego zdania i interpretowania po swojemu, opracowania klasyki literatury jakie mam w domu pokryła warstwa kurzu, bądź wywędrowały w kąty odległe, czekając aż moja Siostrzenica urośnie i będzie katowana słynnym co poeta miał na myśli.  Przez całą dekadę unikałam opracowań, może nawet nie unikałam – bo to zakłada jakąś aktywność skoncentrowaną na nie-czytaniu, po prostu mnie nie ciągnęło. Zrobiłam wyjątek, dla opracowania o intrygach kryminalnych Christie. Dziś również zabieram was w krainę zbrodni, dzięki książce naprawdę wyjątkowej. Na początku bałam się, że autor będzie pisał o wszystkim, prócz tego co mnie interesuje, na szczęście obawa prędko pierzchła…

czwartek, 16 lipca 2015

"Prawo panny Murphy" - Rhys Bowen



Rudowłosa Molly Murphy z wioski Ballykillin w irlandzkim hrabstwie Mayo nie należy do dziewcząt grzecznych i uległych. Na zbyt nachalne zaloty panicza reaguje w sposób tak gwałtowny, że musi się ratować ucieczką do Liverpoolu. Na tym jednak nie kończy się jej tułaczka.

Nieoczekiwany zwrot okoliczności sprawia, że Molly – pod fałszywym nazwiskiem – trafia na pokład statku Majestic płynącego do Nowego Świata. Ale kiedy dociera na Ellis Island, nie może jeszcze cieszyć się pełną wolnością. Okazuje się bowiem, że nocą zamordowano jednego z pasażerów, a kobieta, której nazwisko przybrała Molly, mogła mieć motyw, by nastawać na jego życie. Co gorsza, o dokonanie zbrodni podejrzewa się pewnego sympatycznego młodzieńca, który zdaniem panny Murphy jest całkowicie niewinny. Ażeby go uratować przed odesłaniem z powrotem do Irlandii, dzielna dziewczyna rozpoczyna własne śledztwo, raz po raz wchodząc w drogę przystojnemu kapitanowi policji, Danielowi Sullivanowi.

W poszukiwaniu zabójcy odwiedza najbardziej zakazane dzielnice, ciasne robotnicze mieszkania, przestronne pałace bogaczy, a nawet przybytek, którego nazwy przyzwoita dziewczyna nawet nie powinna wymawiać.

Poznaje przy okazji prawa rządzące pełnym imigrantów Nowym Jorkiem A.D. 1901.




Człowiek rodzi się głupi i jeszcze głupszy umiera. Przynajmniej tak mogę powiedzieć o sobie Otóż na półce zalegał pierwszy tom serii kryminalnej o Molly Murphy. Ponieważ idzie do mnie tom czwarty, a ja bujam się na arosie, aby nabyć dwa brakujące, stwierdziłam, że roztropnie będzie przeczytać tom pierwszy, może mi się nie spodoba i przymus psychiczny zaopatrzenia się w dwa kolejne mi odpadnie. Po przesympatycznej książce dla młodszych czytelników wzięłam się za Prawo panny Murphy ignorując moszczące się na nogach pięć kilo kota, późną porę – jednym słowem wszystko zanurzyłam się w retro historię – jak kadłub Titanica po przełamaniu się na pół. Zgadnijcie co się stało z moim pragnieniem nie-nabycia dwóch tomów.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wg. Autorów ( w trakcie tworzenia)

Agata Christie (38) Agnieszka Lingas-Łoniewska (10) Aleksandra Szarłat (2) Alex Bellos (1) Alice Hoffman (1) Alina Białowąs (2) Aly Cha (1) Alyson Richman (1) Amy Hatvany (1) Andrzej Kępiński (1) Andrzej Markowski (1) Angele Lieby (1) Angelika Kuźniak (1) Ann Brashares (1) Anna Bikont (1) Anna J. Szepielak (1) Anna Jean Mayhew (1) Annabel Pitcher (1) Anne Brontë (2) Anne Tyler (1) Arthur Conan Doyle (1) Astrid Lindgren (1) Barbara Mutch (1) Barbara O`Neal (4) Becky Wade (1) Bill Bryson (1) Bożena Keff (1) Brenda Reid (1) Brigitte Hamann (1) Brygida Grysiak (1) Carla Montero (1) Carlos Ruiz Zafón (1) Cat Patrick (1) Cecilia Samartin (1) Cesarina Vighy (1) Chandra Hoffman (1) Charles Dickens (2) Charles Frazier (1) Charlotte Brontë (4) Cheryl Strayed (1) Chris Columbus (1) Christian Jacq (1) Chufo Llorens (1) Clive Staples Lewis (2) Colin Campbell (1) Conor Grennan (1) Consilia Maria Lakotta (2) Dan Brown (1) Daniel Silva (2) Danielle Steel (1) Danuta Awolusi (1) Debbie Macomber (2) Denis Brian (1) Dennis Lehane (1) Diane Chamberlain (8) Doda Około-Kułak (1) Dodie Smith (1) Donald Spoto (2) Dorota Combrzyńska-Nogala (1) Dorota Terakowska (2) Dörthe Binkert (1) Elizabeth Gaskell (4) Elżbieta Cherezińska (1) Emilia Sokolik (1) Emily Jane Brontë (1) Emma Donoghue (1) Eric Lomax (1) Erin Morgenstern (1) Eva Weaver (1) Ewa Bauer (2) Ewa Stachniak (2) Federico Moccia (4) Fern Britton (1) Fern Michaels (1) Francine Rivers (3) Francis Scott Fitzgerald (1) Gavin Extence (1) Georgia Bockoven (1) Giovannino Guareschi (5) Grażyna Jeromin-Gałuszka (1) Greg King (1) Grzegorz Sokołowski (1) Grzegorz Strzelczyk (1) Hanna Cygler (1) Helena Mniszkówna (1) Helga Hoškova-Weissowá (1) Hellmut Andics (1) Horacio Verbitsky (1) Håkan Nesser (1) Ibn Warraq (1) Izabela Jung (1) J.J. Renert (1) Jadwiga Czajkowska (1) Jan Miodek (1) Jan Paweł II (1) Jane Austen (4) Janina Fedorowicz (1) Jaume Collel (1) Jean-Jacques Sempé (1) Jean-Paul Roux (1) Jeannette Kalyta (1) Jennifer Kaufman (1) Jennifer Teege (1) Jerzy Bralczyk (1) Jerzy Sosnowski (1) Jill Barnett (1) Joanna Konopińska (1) Joanna Szczęsna (1) Joanne Harris (1) Joanne Kathleen Rowling (7) Jodi Picoult (21) John Boyne (1) John Curran (1) John Green (1) John Grogan (1) John Ronald Reuel Tolkien (6) Jolanta Kwiatkowska (1) Jordi Pons Salas (1) Julia Alvarez (1) Julia Child (1) Julia P. Gelardi (1) Julie Orringer (1) Józef Witko (2) Jürgen Thorwald (2) Ka Hancock (1) Kamil Janicki (1) Kard. Jorge Mario Bergolio (2) Karen Mack (1) Karolina Lanckorońska (1) Katarina Mazetti (2) Katarzyna Archimowicz (2) Katarzyna Kwiatkowska (3) Katarzyna Michalak (14) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (4) Kate Lord Brown (1) Kerstin Ekman (1) Krzysztof Ziemiec (2) ks. Jan Twardowski (1) Leah Fleming (1) Lena Najdecka (1) Lily Koppel (1) Lisa Genova (3) Lisa Kleypas (1) Lisa Scottoline (1) Louisa May Alcott (1) Lucy Ferriss (1) Lucy Maud Montgomery (8) Lucyna Olejniczak (1) M.L. Stedman (1) Maciej Stuhr (1) Magdalena Kordel (4) Marc Llewellyn (1) Marcin Prokop (2) Marek Aureliusz (1) Marek Rybarczyk (1) Margaret Dilloway (1) Maria Dąbrowska (2) Maria Sveland (1) Maria Ulatowska (3) Marilyn Brant (1) Marina Stepnova (1) Martin Sixsmith (1) Matthew Quick (1) Małgorzata Gutowska - Adamczyk (1) Małgorzata Hayles (1) Małgorzata Maj (1) Małgorzata Szejnert (1) Małgorzata Tusk (1) Małgorzata Warda (2) Małgorzata Łukowiak (1) Melchior Wańkowicz (1) Melissa Hill (1) Meredith Goldstein (1) Mhairi McFarlane (2) Michał Heller (1) Mieczysław Mokrzycki (1) Mike Carson (1) Mira Suchodolska (1) Miriam Karmel (1) Mitch Albom (3) Monika A. Oleksa (3) Monika Szwaja (10) Nadine Gordimer (1) Natasha Walker (1) Ned Vizzini (1) Olle Lönnaeus (1) Papież Franciszek (2) Patrick Ness (1) Patrick Pesnot (1) Paul Arden (1) Paullina Simons (3) Penny Jordan (1) Peter Heller (1) Peter Kreeft (1) Platon (1) Pola Kinski (1) Priscille Sibley (1) Rachel Hauck (2) Rebecca Johns (1) Regina Brett (4) René Goscinny (1) Richard Paul Evans (6) Richard Phillips Feynman (1) Robert J. Woźniak (1) Roma Ligocka (3) Ryszard Legutko (1) Sally Bedell Smith (1) Sam Pivnik (1) Samantha Hayes (1) Samantha van Leer (1) Sarita Mandanna (1) Seré Prince Halverson (1) Shelley Emling (1) Stanisław Zakościelny (1) Stephanie Evanovich (1) Stephenie Meyer (1) Sue Eckstein (1) Sue Woolmans (1) Sylwia Chutnik (1) Szymon Hołownia (9) Szymon Sokolik (1) Terry Pratchett (1) Trygve Gulbranssen (2) Tullio Avoledo (1) Victoria Twead (2) Walter R. Brooks (2) Wiesław Myśliwski (2) Wilkie Collins (1) Yrsa Sigurdardóttir (5) Zośka Papużanka (1) Łukasz Maciejewski (1)

Pogoda w mojej okolicy