Po mocnym końcu Nocy trzydziestej od razu odpaliłam w aplikacji trzeci tom. Nie dało się inaczej. Katarzyna Puzyńska, jak chce to umie czytelnika trzymać za pysk i to bez litości. Połknęłam tę książkę w niecałe dwa dni. Czy koniec wzbudza w nas chęć natychmiastowego rozpoczęcia kolejnego tomu? No ja wiem, że tego tomu nie ma, więc nie przegryzłam sobie żył, chociaż gdyby ów tom był dostępny, pewnie jechałabym nabyć. Jednak moim zdaniem ten tom jest słabszy niż poprzednie. Więc nie mam wielkiego bólu d, że muszę czekać czas nieokreślony.
Syn podkomisarz Michaliny Murawskiej ma poważne kłopoty. Policjantka postanawia wysłać go do malowniczego Lipowa, które wydaje się idealnym miejscem na przeczekanie. Odbywa się tam właśnie coroczny zlot czytelników książek miejscowej pisarki. Już na początku imprezy dzieje się coś niepokojącego. Na leśnej drodze uczestników zatrzymuje tajemniczy autostopowicz. Czeka zawsze w tym samym miejscu, a w samochodach zostawia mroczną wiadomość.Następnego ranka goście biorą udział w grze terenowej. Dobrze rozpoczętą kryminalną zabawę przerywa prawdziwe zabójstwo. Zostaje zamordowany jeden z wolontariuszy. Murawska rozpoczyna prywatne śledztwo. Wspierają ją prokurator Grzegorz Hala i podkomisarz Kaja Dalke. Dalke pochodzi z Lipowa i wiele wskazuje na to, że pozostawiła tu jakieś tajemnice.W Zalesiu również dużo się dzieje. Komisarz Iwo Wilkowski próbuje odnaleźć porwanego chłopca, a dziennikarka śledcza Oliwia Bacewicz przyjmuje zaproszenie początkującej youtuberki, która odkryła zamurowane pomieszczenie w pewnym starym domu. Szybko okazuje się, że nie są tam same…Jak wiążą się tajemnicze wydarzenia z Lipowa i Zalesia? Kto zginie następny?Las papierowy to kontynuacja Nic takiego i Nocy trzydziestej. „Zalesie” to seria łącząca elementy thrillera, klasycznego kryminału i powieści z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. To również powrót do ukochanego przez rzesze Czytelniczek i Czytelników Lipowa.
Od
wydarzeń z Nocy trzydziestej minęło pół roku. Michalina nic już nie
myśli o facecie, który zginął praktycznie w jej mieszkaniu. Bardziej przeżywa
rewelacje, które wyznał jej syn. Okazało się, ze młody ukrywając swoją
orientację i zabiegając o aprobatę grupy chuliganów, pobił jakiegoś człowieka.
Aby zniknąć z okolicy Sebastian zaszywa się w Lipowie, czyli w rodzinnych
stronach Kaji. No i tam zaczynamy kolejny tom. Akurat czas jest prawie
rzeczywisty, bo zaczyna się zlot fanów powieści, nie Puzyńsiej, ale Malwiny
Górskiej. No i wracają inni bohaterowie Lipowa, z czego wiodącą rolę będzie
miał Łukasz, syn Emilki i Daniela. Na zlocie dochodzi do morderstwa, a głównym
podejrzanym jest właśnie Sebastian. A że na zlocie przemawiać miał Grzegorz, to
cała trójka angażuje się na pełnej, aby rozwikłać sprawę i uwolnić od zarzutów
Sebastiana. Kim jest denat, kto jest podejrzany co się naprawdę stało. No i co
się dzieje z Iwem, który zaangażował się w sprawę rzeźni. Tym razem będzie
mniej wątków obyczajowych. Sprawy prywatne będą raczej relacjonowane w formie relacji.
Tak dowiemy się, że relacja Grzegorza z pewnym technikiem się rozwinęła(zatem
jak ktoś ma alergię na wątki homo, nawet w szczątkowej formie, to już całkiem
będzie zdegustowany, ale cóż… to jest problem homofobii, bo akurat wątek
Grzesia jest świetny i na tej relacji bardzo traci).
Finał
trzeciego tomu z jednej strony znowu jest cliffhangerem, ale z drugiej, autorka
znowu dryfuje w stronę dziwnych wątków, zbytniego mieszania, kombinowania.
Dlatego podobał mi się tom pierwszy i drugi. Zwłaszcza w tomie pierwszym
mieliśmy dużo tych wątków prywatnych, ja dzięki temu bardzo polubiłam Grzesia i
bardzo mu kibicuję. W tomie drugim tej prywatny było mniej, ale i tak
kibicowałam tej jego nowej relacji. A w tym tomie mamy tak naprawdę dużo zamieszania.
Idzie to w niepokojącą stronę. Jeszcze szybciej niż w Lipowie. Tomu czwartego
nie kupię, jeśli nadal będę miała subskrypcję na empikgo to najpierw sprawdzę
co i jak.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.