Mam coraz większy problem z bookstagramem, coraz bardziej zauważam akcje promocyjne, promowanie książek na odkrycia literackie, a książki te są przeciętne, ale ze sporym budżetem. Książka Lavender Kiss wyskakiwała na mnie z każdego kąta instagrama. Ponieważ miała fajną okładkę, która przykuwała wzrok, a dodatkowo opis sugerował, że w książce są wątki, które bardzo lubię. Nie kupiłam, a miałam na empikgo, to do spacerowania sobie puściłam. Lubię audiobooki w których mamy dwie perspektywy i dwóch lektorów, a tutaj mamy naprawdę spoko lektorów, miło się słucha.
Lavender jest córką
właścicieli firmy lotniczej, która jest w kryzysie. Niedawno ich samolot runął
do oceanu, co spowodowało kryzys wizerunkowy, a Lavender pracuje u rodziców w
dziale PR i ma z tym sporo pracy. Dodatkowo w jej prywatnym życiu ma kolejny kryzys,
jej partner jest bucem i pasożytem, wprawdzie jej przyjaciółka próbuje skłonić
ją by z nim zerwała, ale jej przyjaciel dla odmiany trzyma jego stronę. No i słuchajcie,
do jej faceta dzwoni jakiś typ, że ma zostawić Lavender, bo oto ona ma się
zaręczyć. Dziewczyna jest oszołomiona, ale od rodziców dowiaduje się, że to
prawda. Rodzice mają plany, chcą przejść na emeryturę, a firma w kryzysie ma
wejść w fuzję z Alexem Atwoodem, właścicielem konkurencyjnej firmy, a bonusem
ma być ślub Lavender z Alexandrem. Dziewczyna przyzwyczajona do posłuszeństwa,
nie lubi konfrontacji a przede wszystkim jest bardzo zaangażowana w rodzinny
biznes. Dlatego ona się zgadza. Alexander jest kolejnym mrukliwym bucem, ale
godzi się na warunki Lavender, na bezpieczeństwo pracowników jej firmy, na
białe małżeństwo. A zachowuje się on bardzo dziwnie, nawet nie chce podać jej
ręki, unika kontaktu. Machina ślubna rusza, Lavender zrywa z chłopakiem i
szykuje się do białego i zaaranżowanego małżeństwa, chociaż Alex przy bliższym
poznaniu zyskuje. Jako jedyny troszczy się o nią, chce zapewnić jej maksymalny
komfort, chociaż jej właśni rodzice mają wszystko w nosie.
Jak myślicie, co się
wydarzy? Jaka będzie tajemnica Alexa(naciągana), czy ona znajdzie drogę do jego
serca? Czy ten związek skończy się rozwodem? No i jaka będzie drama?
OMG, ale mam mieszane
uczucia, pomysł nie jest odkrywczy(ślub jako zabezpieczenie fuzji, dynastyczna
tradycja stara jak świat), ale przecież wielokrotnie był fajnie realizowany.
Czy chcę powiedzieć, że tu jest zrealizowany źle? Niekoniecznie. Ta książka
jest bardzo nierówna, są momenty, kiedy czytałam jednym tchem, ale były
fragmenty tak infantylne i kiepskie, że oczy mi wirowały w czaszce jak piłki w
bębnie maszyny losującej. Zacznijmy od tego ona jest tuż po dwudziestce, a
momentami jest infantylna jak gimnazjalistka, niby wykazuje się empatią,
dojrzałością, w obliczu problemów, a z drugiej strony większość jego zabiegów
zmierzających do zdobycia jej, to kupowanie tego co ona chciała. On jest pod
czterdziestkę, ale w sumie jest enigmą. Każda z postaci jest definiowana przez
pojedyncze cechy. Alex jest bogaty i dlatego to co robi jest romantyczne.
Bardzo mam mieszane
uczucia, Z jednej strony podobały mi się niektóre fragmenty, ale niektóre były
infantylne i po prostu źle napisane. No nic, na pewno dam autorce jeszcze jedną
szansę, ale będę unikała tak reklamowanych powieści.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.