wtorek, 16 czerwca 2009

Chirurdzy miejsce pierwsze za fnał


Serial ukazujący realia pracy chirurgów w jednym z szpitali w Seattle. Główną bohaterką jest Meredith Grey, córka wybitnej lekarki, stażystka, właśnie rozpoczynająca staż.Wraz z nią pracę rozpoczyna kilkoro zdolnych studentów, z których tylko niewielu przetrwa koszmar, którym jest praca bez wytchnienia i snu, walka pełna współzawodnictwa i podporządkowamnie sie despotycznym przełożonym. W przypadku Meredith pojawia się kolejny problem gdy oriętuje się ona, że jej kochanek Derek jest równocześnie jej przełożonym. Prócz Meredith poznajemy także Izzie Stevens, George'a O'Malley'a, Christine Yang i Alex'a Karev'a. Wszyscy oni muszą słuchać poleceń zgryźliwej wrednej dr. Miranda Bailey, zwanej "Nazi". Meredith ukrywa przed przyjeciółmi prawdę o ciężko chorej matce, o której talencie wciąż krążą plotki po szpitalnych korytarzach. Izzie to prosta dziewczyna, która zarabiała na studia pracą modelki i nadal jest za uważana za "ładną buzię". george to chłopak z sąsiedztwa, który zazwyczaj mówi i robi to czego nie powinien w danej chwili, niezdara. Christine jest pełna energii i współzawodnictwa co nie przeszkadza jej w robieniu wszystkiego po swojemu. Pełen ambicji Alex maskuje swe klasowe pochodzenie pod maską arogancji.

I tu pełne zaskoczenie! Albowiem serial mnie tak w połowie sezonu znudził, ze zasypiałam na odcinkach aż dałam sobie spokój, nie ma Addison, nie ma Burke`a za to przewijają się znowu homowe relacje każdego z każdym, ponieważ za dużo takich numerów ostatnio było nudzić mnie zaczęło... czułam, ze, aby nie dopuścić do happy endu Mer-Der ergo wciąż ciągnąć ten serial z nieba zstąpi anioł ognisty i mieczem zabranym Michałowi(archaniołowi) rozdzieli nieszczęśliwą-szczęśliwą parę...
Podwójny odcinek... nie powiem, ze oczekiwałam go z wypiekami, że gryzłam palce, siwiałam etc. Nie pełny luz. No i w niedzielę wyłożyłam się wygodnie na łożu i zapuściłam.... Gdyby to była tylko Izzie, ją chyba już każdy spisał na straty, bo nie może omijać los podły, okrutny wciąż dream teamu a odchodzili ich bliscy, ukochani, ale drużyna marzeń trwa... w Kosciach zabrali Zack`a, w SPN nie ma Papy, w Housie zmienił się zespół, a tutaj podstawowa trójka plus Kapo, plus Szef, plus Boski niezmiennie, odeszły fakt najsympatyczniejsze postacie, Burke był taki... taki fajny Boski, jest Boski, jest facetem, w którego oczach chcesz utonąć i wpatrywać się w jego oczy magnetyzujące do końca świata za idealny, a Burke miał w sobie ikrę. Nie tyle, co Kapo, ale sporo.
Ad rem. Izzie była spisana na straty, zresztą dobrze jej tak po tym, co nam zaserwowała(nudno, sennopędne majaki z Dennym) to miałam dość jej i truskawkowej opalenizny.
Tymczasem trafia ten Bogu ducha winny NN, do którego pałam sympatią(za szybko!! Katarzyna), bo niechciany, niedostrzegany umrze głupio i bez czegoś dobrego. No i gdy zaczął pisać Meredith na dłoni ułamek sekundy i WIEDZIAŁAM. Pamiętam dosłownie mnie sparaliżowało. Znieruchomiałam i poczułam takie szarpane wołanie mojego poczucia sprawiedliwości w środku gdzieś, że to cholernie niesprawiedliwie, żeby ten piękny w mundurze Dżordżi,(czyli za mundurem panny sznurem) odchodził w ten sposób, gdzie każdy przeżywał sprawę Izzie. Zresztą, zawsze tak było każdy miał problemy a Bambi odbijał się jakby od ścian, głupi związek z Bi-Callie, jeszcze głupszy z Izzie.
Jeżu takiego finałowego szoku w tym sezonie serialowym nie było. (emocje podobne jedynie w SPN)
I dlatego właśnie te dwa seriale jak dla mnie mają I miejsce :)

poniedziałek, 15 czerwca 2009

Supernatural finał sezonu miejsce I ex aequo


Jeśli coś lub ktoś zabije Ci kogoś bliskiego sercu, czy jest inne wyjście niż zemsta?

Wcześnie osieroceni Dean i Sam wychowani zostali przez ojca, tak by potrafili dać sobie radę z każdym stworem żyjącym na ziemi. Tylko oni są w stanie pomóc ludziom niczego niespodziewającym się i najczęściej niewierzącym w siły nadprzyrodzone. Ale zło istnieje i stara się wyrządzić jak najwięcej szkód. Bracia, w trakcie poszukiwań zaginionego ojca, będą starali się zlikwidować tak dużo bestii jak to tylko będzie możliwe.

No i finał mnie zaskoczył, i wstrząsnął mną nieźle, a to niezły wyczyn, jako, ze większość seriali gdzieś w trakcie mnie znudziła, chętnie oglądałam tylko Bonesów i House`a, a tu proszę oni finałowo zawiedli. Tymczasem Supernatural, mój jakby nie było pierwszy serialowy nałóg, któremu nie umiałam być w trakcie sezonu wierna, bo albo oglądałam ze sporym opóźnieniem, albo nie wkładałam w oglądanie odpowiednio dużo serca(dużo serca za to włożyłam kolaborancko w oglądanie popisów Deana zza kulis, szalejącego z nogo-gitarą, co rozłożyło mnie i dostawałam głupawki)
Dobrze zrobiłam, że finałowo zostawiłam sobie dwa ostatnie odcinki. Nie wiem dlaczego gdzieś wcześniej mi nie zaczęło świtać, ze demon nie może być dobry i pomocny... bo dlaczego miałby być taki.... Demony z natury są podłe i nie ma wyjątków. Dean wiedział. A Sam i ja...oboje naiwni jak dzieci....

No i nadchodzi Lucyfer, czyli można spodziewać się wszystkiego.... wszystkiego co najgorsze oczywiście.
Wprawdzie bracia są razem... ale jak długo po tych cało-sezonowych nieporozumieniach, sekrecikach i tajemnicach Młodego i Boskiego?
Jak zwykle jako naiwne bardzo stworzenie miałam nadzieję, że zapobiegną tej Apokalipsie....
Jest szok i jest niepewnosć na miesiące wakacyjne.
Czyli tradycyjnie wysoki poziom.
Nic tylko powtórzyć 4 sezon

sobota, 13 czerwca 2009

Dziesiąty krąg - Jodi Picoult


W swojej trzynastej powieści Jodi Picoult sięga mistrzostwa fabularnego, snując historię o nadopiekuńczych rodzicach, walce z demonami przeszłości i emocjonalnych zagrożeniach, jakie niesie ze sobą każdy związek.

Daniel Stone, rysownik komiksów, jest niemal lustrzanym odbiciem głównego bohatera tworzonego przez siebie albumu: w młodości wandal i chuligan, obecnie kochający ojciec i domator. Kiedy jego czternastoletnia córka Trixie oskarża swojego byłego chłopaka o gwałt, Daniel przemienia się w ogarniętego morderczym szałem mściciela; w tej nowej, niespodziewanej sytuacji ojciec i córka muszą uczyć się siebie nawzajem. W tym samym czasie jego żona, Laura, zrywa z kochankiem i podejmuje próbę uratowania swojego małżeństwa. Kiedy Trixie ucieka na Alaskę, Laura i Daniel wyruszają na jej poszukiwanie; jest to bez mała podróż w głąb dantejskiego piekła.

Doprawdy trudno oderwać się od tej kroniki rodziny na krawędzi zagłady.

Faktycznie ciężko się oderwać. To już moja kolejna książka tej autorki, Mistrzyni Niespodzianki i wielkiego zaskoczenia. W domu pojawiła się jako prezent na Dzień Matki dla Rodzicielki(która nie zdążyła jej przeczytać jeszcze) A szkoda...
Po kilku stronach walczyłam zeswoim wrodzonym "nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" nie lubię, nie umiem wydawać wyroków, dlatego pasuję do tego prawach tak jak do baletu rosyjskiego.... ale siłą rzeczy ocena cisneła mi się przed umysł, pchała się uparcie jak kot na kolana.
Aż do samego końca nic nie było jasne, chociaż nie powiem chyba pierwszy raz sprawdził się mój scenariusz, chociaż też ciągle się zastanawiałam, czy autorka jak zwykle czymś mnie nie zaskoczy.
W ksiązce jest dodatkowy bonus.... komiks... wprawdzie nie jestem zapalona wielbicielką gatunku... ba! od czasuów szczenięcych gdy zaczytywałąm się w Kaczorze Donaldzie nie czytuje komiksów... w ten wpleciono jednak fabułę książki oraz wątki z "Boskiej Komedii" niestety...
Książka po części nawiązuje do dzieła Dantego, Laura, matka i jedna z głównych bohaterów jest specjalistką od "Piekła" Dantego, które często jest przywoływane....
I tym większą ochotę mam na przeczytanie "Boskiej..."

Tak jak i na kolejne książki Picoult... z każdą ksiażką coraz bardziej....

piątek, 12 czerwca 2009

Iker o transferze Krystyny


Casillas: Cristiano jest najlepszy

Jeden z najlepszych piłkarzy świata, Cristiano Ronaldo, jest o krok od oficjalnego transferu do Realu Madryt. Jak się okazuje, wielkim zwolennikiem Portugalczyka jest bramkarz Królewskich, Iker Casillas, który zapowiada tym samym wielki powrót Blancos. "Nie ma wątpliwości, że Cristiano Ronaldo jest najlepszy. Jestem przekonany, że kiedy klub potwierdzi ten transfer w sposób oficjalny, to Portugalczyk pomoże wrócić Realowi Madryt na szczyt", przyznał Hiszpan dla angielskiego dziennika Daily Star.

- Ronaldo będzie bardzo gorąco powitany przez cały zespół. Wolę grać razem z Kaką i Ronaldo w jednym zespole niż przeciwko nim. W następnym sezonie po prostu musimy coś wygrać, gdyż nasi kibice na to zasługują. Wraz z tymi dwoma transferami nasze szanse znacząco rosną. To są nowi Galácticos. Wiedzą, jak smakuje zwycięstwo w lidze i w Lidze Mistrzów - zakończył Iker.

Aż chce mi sie krzyknąć za Cezarem "Et tu brute"???
Cały piłkarski świat chyba, ma na ustach rekordowy transfer, Pereza... mi to spędzałoby również sen z powiek(gdyby nie fakt, ze sesja tak mnie wykończyłą, ze muszę odespać ;] ) od dawna powtarzam, iż jestem przeciwniczką transferu Krystyny do Realu...
Ale oczywiscie mnie nikt nigdy nie słucha, tylko później się jęczy..tak tak kurczę miałaś rację.
To wpadłam w manierę Boga i tutaj jestem pełna jak najgorszych przeczuć. Jako kibol oddany sercem i duszą, będę lojalna, ale co myślę na temat tego transferu to myślę(Boże daj bym się myliła)
Ale, że Ty Ikerze I Najsprawiedliwszy, Najwspanialszy i inny(jednym słowem P.T) złapałeś się na urok Krystyny, po co Wam Baba w szatni...
Tak zaczyna się bajka 10 facetów w szatni i Krysia...
Zdaję sobie sprawę, że Iker jest osobą niesamowicie uprzejmą, nie szasta ostrymi słowami i oby Te słowa wypłynęły pod wpływem klubowej lojalności, w którą muszę się uzbroić, po pachy a nawet po mój kulfonowaty nos...
Bo jak jeszcze moje Ikerątko się zakocha w Krystynie to już będzie koniec swiata, Armagedon, apokalipsa spełniona i ehhh szkoda gadać....


Ale Farsa oczywiscie już się czepła.... Perez pożyczył hajs od mafii dając pod zastaw swoje domy publiczne wraz z tymi uroczymi sklepikami, gdzie narkotyków do wyboru do koloru....
Echhhhhh...


I tak notka otwiera radosny czas wakacji xD

(Ikerątko miast marzyć o Krystynie niech się na Reprezentacyjnych meczach skupi, na figle -migle przyjdzie czas... Mam szaloną nadzieję, że jednak jakiś nagły zwrot akcji nie pozwoli na przejscie Krystyny)

czwartek, 11 czerwca 2009

Iberowie do boju!!


La selección española wylądowała wczoraj na lotnisku w Johannesburgu w republice Południowej Afryki i następnych kilka dni spędzi na przygotowaniach do pierwszego spotkania w ramach Pucharu Konfederacji z Nowa Zelandią, które odbędzie się w najbliższą niedzielę o godzinie 20:30.

Lot z azerskiego Baku trwał dziesięć godzin. Kilka dni temu Hiszpanie pokonali tam reprezentację Azerbejdżanu 6:0, a bramki zdobywali: Villa trzy oraz Riera, Güiza i Torres. Napastnik Valencii imponuje - w ostatnich dziewięciu meczach kadry zdobył dziesięć bramek.

W spotkaniu wystąpił Iker Casillas, nie grał natomiast Sergio Ramos, który narzeka na drobna kontuzję. Na prawej obronie zastąpił go Arbeloa.

Na lotnisku w Johannesburgu Casillas zapowiedział, że Hiszpanie przyjeżdżają na Puchar Konfederacji jako Mistrzowie Europy i jedni z faworytów turnieju, mając jednak szacunek dla wszystkich rywali. Wyraził także nadzieję, że kibice będą mieli sporo radości z poziomu gry podczas zawodów.

- Hiszpanie często byli stawiani w roli faworytów turnieju, ale nie miało to wiele wspólnego z rzeczywistością. Teraz jest inaczej. Teraz, po raz pierwszy, my sami czujemy się faworytami i chcemy wygrać Puchar Konfederacji - zadeklarował bramkarz Realu Madryt i kapitan reprezentacji Hiszpanii.

Tuż po wylądowaniu cała ekipa udała się w pięciogodzinną podróż autostradą do Rustenburgo, gdzie Hiszpanie zagrają z Nową Zelandią.

Będzie po sesji, radośnie bądź, nie, ale na spokojnie bedę mogła śledzić poczynania moich Iberów.... mam nadzieję, że powtórzę pozytywne i ekstatyczne doznania z ubiegłego roku i dane mi będzie nie tylko wzruszać się na meczach wsiowego timu, ale także znowu poczuć tą ogromną radość kiedy Iberowie będą grali.
Trzymam oczywście kciuki z całego serca.
Mam zamiar sobie wytatuwać herb Realu na łopatce, na piersi zaś...lewej wytatuuję sobie serduszko z te quiero mucho Iker xD
Siostra popiera.
Pomysłodawczyni... Mama twierdzi, ze oszalałam.
Tymczasem koniec piłkarskiego ględzenia, trza wytrzeźwieć, wykacować się i zacząć się uczyć.

I namówić Tatę na wsiowy mecz na końcu świata :P


jak patrzę na to zdjecie to wszytko mi sie przypomina i od razu cieszę się jak głupia... tak bardzo, bardzo....
Mi mało do szczęścia wystarczy

wtorek, 9 czerwca 2009

Il Divo - najnowsze odkrycie


Il Divo to międzynarodowy projekt wokalny, który tworzy czterech śpiewaków: hiszpański baryton Carlos Marín (ur. 13 października 1968 roku w Rüsselsheim-Niemcy, dorastał w Madrycie), tenor Urs Toni Bühler (ur. 19 lipca 1971 roku w Willisau, w Szwajcarii), amerykański tenor David Miller (ur. 14 kwietnia 1973 roku w San Diego, wychowywany był w Littleton, w stanie Kolorado) i francuski tenor Sébastien Izambard (ur. 7 marca 1973). Wykorzystując swój talent oraz klasyczne techniki, prezentują popularne, romantyczne piosenki w symofoniczno-operowych interpretacjach.

Zespół nagrywał m.in. z takimi wykonawacami jak Céline Dion (przebój I Believe In You (Je Crois En Toi)), Toni Braxton (hiszpańską wersję jej hitu Unbreak My Heart - Regresa A Mí), Barbra Streisand. Kwartet wykonał w duecie z Toni Braxton hymn i pieśń "The Time of Our Lives" na rozpoczęcie oraz zakończenie mundialu - mistrzostw świata 2006 w piłce nożnej, czyli odpowiednio 9 czerwca i 9 lipca. Do tego utworu powstał teledysk, sceny z udziałem Il Divo kręcone było na stadionie w Cardiff, Braxton nagrywała swoje partie w Los Angeles.

Wczoraj łącząc się duchowo z Łodzią i opłakując moją absencję, dzięki niezawodnemu lastowi odkryłam genialny kwartet. Il Divo to czterej stosunkowo młodzi ludzie ( w porównaniu do chociażby Domingo, któremu już siedemdziesiątka kiwa) którzy są obdarowani przez los przecudnymi głosami i nie wykorzystują tego świecąc gołymi klatami, lub błyskając to nowym kolorem włosów czy milionami kolczyków w najdziwniejszych miejscach ciała... bo nie muszą, mają talent, głosy takie jakie spodziewam się usłyszeć w dzień Sądu Ostatecznego i śpiewają naprawdę dobre kawałki. Dla przykłądu wykonaniem "Caruso" nie ustępują Pavarottiemu, a znane dzięki Shrekowi Alleluja w ich wykonaniu wznosi człowieka na wyższe szczeble doznania....

Dzięki Bogu, że współczesny świat muzyki wydaje nie tylko Pawianów i "dziwki medialne(jak mawia dr House), ale też normalnych twórców....

poniedziałek, 8 czerwca 2009

"Zagubiona przeszłość" - Jodi Picoult


Delia Hopkins ma bajkowe życie. Mieszka w uroczym miasteczku w sielskim stanie New Hampshire. Ma małą córeczkę, przystojnego narzeczonego, ukochanego ojca oraz psa - tropowca, z którym pracuje przy poszukiwaniu zaginionych ludzi. Trwają przygotowania do ślubu. Ni stąd ni zowąd Delię zaczynają dręczyć wspomnienia, których nie potrafi wyjaśnić ani umiejscowić w czasie i przestrzeni. A potem nagle w jej domu zjawia się policjant, przynosząc nieoczekiwaną wiadomość, która rujnuje bezpieczny świat młodej kobiety.

Co czuje człowiek, dowiedziawszy się, że nie jest tym, za kogo się uważał? Jak pogodzić się z faktem, że kochany człowiek ukrywał prawdziwą tożsamość, a jakaś obca osoba może rościć sobie prawo do silnych więzi? Dlaczego na pozór słuszne decyzje są często krzywdzące dla innych? Jodi Picoult dotyka kolejnego trudnego tematu zaczerpniętego z życia, przedstawiając go z właściwą sobie przenikliwością, empatią i wrażliwością.

Oj zbierało mi się na płakanie. znowu. jak zwykle zresztą kiedy czytam jej ksiązki. O problemach o jakich nawet nie myślę. Bo przecież nikt nie myśli, ze ktoś komu ufamy bezgranicznie jest kimś innym. I k co robić gdy pamięć płata figle i wszystko co było pewne okazuje się kłamstwem....
Jej książek nie da się streścić, trzeba po prostu przeczytać....

piątek, 5 czerwca 2009

Tess -film `79- (roi się od spojlerów)


Tess to historia pewnej ubogiej rodziny, która dowiaduje się, że ich nazwisko ma szlacheckie korzenie. Postanawiają wysłać swoją córkę Tess do swojej rzekomej rodziny, która mieszka w okolicy. Okazuje się, że ludzie ci nazwisko kupili, a pokrewieństwo z d'Urberville'ami jest znikome. Tess poznaje swojego "kuzyna" Aleka, który ją uwodzi. Z tego krótkiego związku Tess rodzi się dziecko, które niedługo potem umiera. W jej wiosce ksiądz odmawia chrześcijańskiego pochówku dla jej dziecka. Dziewczyna w rozgoryczeniu opuszcza swoje strony rodzinne i znajduje pracę na farmie mlecznej. Odzyskuje ona spokój. Poznaje Angela i zakochują się w sobie. Młodzi biorą ślub. Tess jednak nie umie powiedzieć mężowi prawdy o swojej tajemnicy związanej z dzieckiem. W noc poślubną wyjawia mu ona swój sekret myśląc, że Angel jej wybaczy. Mężczyzna jest zdruzgotany. Opuszcza Tess i wyjeżdża do Brazylii. Przez długi czas Tess ciężko pracuje i tuła się po kraju. Jest smutna. Umiera jej ojciec,a tym samym matka z jej rodzeństwem nie ma środków na utrzymanie. Tess otrzymuje propozycję od "kuzyna" Aleka, aby została jego żoną. W zamian za to, on będzie utrzymywał jej rodzinę. Tess przez długi czas odrzuca tą myśl kierując się dumą. W końcu ulega. Jej mąż wraca z tułaczki i wybacza Tess. Jest jednak za późno. Jego żona popełniła bigamię i żyje w nieszczęśliwym związku. Po spotkaniu z Angelem jej rozpacz kumuluje się do tego stopnia, że morduje ona swojego męża i ucieka z Angelem. Nadziei jednak nie ma. Ostatnie chwile ukochani spędzają przy Stonehenge. To pradawne miejsce jest świadkiem upadku Tess, którą zabiera policja. Dziewczyna oddaje się w ręce sprawiedliwości bez oporu mówiąc: "Jestem gotowa"


Film wyreżyserowany przez Romana Polańskiego, jest w sumie wierną ekranizacją książki, owszem troszkę skrócono, aby i tak długi film nie ciągnął się w nieskończonosc.
Dobrze dobrano aktorów, Tess jest piękna a jednocześnie na twarzy jej odbija się naiwność. Na twarzy Aleca zaś widać od razu, ze to kanalia podła i wredna i dobrze, ze zrezygnowano z wątku jak przemienia sie w Bogobojnego głosiciela słowa Bożego bo byłby raczej niewiarygodny. Kanalia i tyle
Za to postać Angela... taka cherubinkowa uroda, chociaż i Angelowi mam sporo do zarzucenia, podłęj zdradzieckiej męskiej żmiji, co zostawił biedną Tessę tylko dlatego, że zakochał się w wiejskiej dziewuszce, czystej jak płatek przebiśniega i nie mógł znieść,
że rzeczywistość się troszkę różni od jego mrzonek.
Ładna jest scena w pensjonacie no i potem bieg Tess za ANgelem ich ucieczka aż wreszcie koniec. Szkoda, ze nie włączono do filmu obietnicy małżeństwa ANgela z siostrą Tess. Jest tylko wiadomość o smutnym końcu...nna tle mgły na łąkami.

"Mort" - Terry Pratchett


Czasem nawet śmierć potrzebuje wakacji - a na Świecie Dysku, jedynej Płaskiej Ziemi we wszystkich wszechświatach, kościsty strażnik klepsydry życia uświadamia sobie, że tylko jedno może dać mu chwilę wytchnienia : terminator. Wybiera więc sobie Morta - chłopca gorliwie pragnącego zdobyć wiedzę, której stanowczo posiadać nie powinien.

Wprawdzie Mort szybko opanowuje tajniki przechodzenia przez ściany, jednak nauka obiektywizmu to całkiem inna sprawa. Zwłaszcza kiedy życie, po które został wysłany, należy do pięknej, młodej księżniczki. W związku ze zmianą biegu losu rzeczywistość chwieje się w posadach. A że Śmierć wyruszył w podróż, by poznać rozkosze śmiertelnych, to właśnie Mort, z pomocą niezbyt kompletnego maga imieniem Cutwell oraz adoptowanej i pełnej entuzjazmu córki Śmierci, musi naprawić przyszły tor historii - zanim Dysk się przekręci...

Nawet nie wiem kiedy zdążyłam przeczytać, bawiąc się przy tym świetnie, czyta się błyskawicznie, lekko, miło i przyjemnie. A Śmierć tzreba poznać osobiście(chociaż brzmi to nieco makabrycznie) Śmierć jest bowiem bardzo sympatycznym panem, który też potrzebuje wakacji zapominając, że pańskie oko konia tuczy. Bynajmniej Pimpuś nie ucierpi na nieobecności Pana Śmierci, ale cały i tak lekko zakręcony Świat Dysku, moze się jeszcze bardziej zakręcić xD

środa, 3 czerwca 2009

Tessa d'Urberville: Historia kobiety czystej - cd,

Skończyłam... poryczałam się trochę, co stanowi dziwną odmianę po tym jak złorzeczyłam temu podłemu Angelowi. co za nietrafione imię BTW.Jaki podły facet.... świętszy od papieża. Fanatycy są najgorsi. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu jak mawiają i mają rację, sam nie był bez winy, więc nie umiał Jej wybaczyć. To było naprawdę okrutne odtrącić Ją gdy potrzebowała jego miłości, wybaczenia Gdyby upadła z premedytacją, z własnego wyboru, własnej żądzy. Ale jak można potępić kogoś tak naiwnego i niewinnego. Jak pod koniec już płakałam. List Tessy do Angela ten przedostatni jest jednym z pięknijszych fragmentów literatury jakie czytałam... Jutro oglądnę czekający na mnie od ubiegłych wakacji film Polańskiego... a książkę pewnie będę przeżywała parę łądnych dni.
Jaka niecodzienność ksiażka napisana przez mężczyznę, który tak surowo przedstawił mężczyzn w swojej książce... a może On był kobietą?
Tessa miała szczęście do facetów to pewne co jeden to gorszy, fircyk na początku, a potem idealista.... Judym niemalże drugi, którego rzeczywistość przerosła...

Tessa d'Urberville: Historia kobiety czystej - wrażenia z połówki


Thomas Hardy w swojej najgłośniejszej powieści zatytułowanej "Tessa d'Urberville" opisuje tragiczne dzieje dziewczyny pochodzącej ze zubożałego szlacheckiego rodu. Tessa, którą ojciec wysłał do bogatych krewnych, zostaje uwiedziona, a następnie porzucona przez próżnego młodego panicza. Wydaje się, że los biednej dziewczyny jest przesądzony. W XIX-wiecznym społeczeństwie panna z dzieckiem na angielskiej prowincji nie może liczyć na litość, zrozumienie, a tym bardziej na jakąkolwiek pomoc. Jednak w swoim niełatwym życiu Tessa raz jeszcze zazna krótkich chwil szczęścia.

Książka nabyta z trudem równo tydzień temu, musiała poczekać swoje i 200 stron zostało połknięte w pół dnia.
Nie byłabym sobą gdybym nie przeczytała opisu z tyłu.... no i fakt, że ten Fircyk zrobi jej dziecko była mi znana wcześniej... podlec jeden. Swoją drogą rodzinkę to ona ma niezłą. Matka-kochana jędza, toż córkę Ona by przehandlowała za sznurek błyskotek, Tatuś Obibok jeden... co za rodzina. No a Fircyk jak to facet, toż niczego dobrego po kanalii nie można było się spodziewać, a że ona naiwna dziewoja no to proste, ale nie to mnie wciągnęło. Najbardziej mnie motylkowo poruszyła historia z Angelem i jej miotanie się.... i jestem już na ich ślubie a ta Idiotka koronowana nie powiedziała mu prawdy i mój instynkt podpowiada mi, ze problemy z tego będą(nie wiem...może się mylę). Jak na razie czyta mi się super, wprawdzie wyklinam co rusz tego czy tamtego(po spowiedzi jakby klnę nawet pod nosem mniej) i mam nadzieję, że jednak będzie dobrze. tylko, że to dopiero połowa książki... perturbacje są więc pewne jak amen w przysłowiowym pacierzu. Bo to zawsze jest tak, że dobro z przeszłości może się nie ujawnić i nie zaważyć, ale męty z przeszłości wypłyną to pewne....
koniec pisania wracam do czytania...

poniedziałek, 1 czerwca 2009

Przygoda Fryzjera Damskiego - Eduardo Mendoza


Zwariowany antykryminał w stylu Tarantino!!!

Główny bohater i zarazem narrator powieści, odznaczający się niepospolitym intelektem lump i - wedle jego własnej definicji - "element przestępczy", postanawia zerwać z dotychczasowym życiem i zacząć uczciwie zarabiać na chleb. Wyrusza do Barcelony, gdzie podejmuje pracę w obskurnym zakładzie fryzjerskim. Pewnego dnia spotyka tam piękną nieznajomą, która proponuje mu duże pieniądze w zamian za drobną przysługę: kradzież dokumentów kompromitujących miejscową elitę...

Tak rozpoczyna się powieść obfitująca w nieoczekiwane zwroty akcji, pościgi, śledztwa, przebieranki, gagi i szalone qui pro quo. Przez karty książki przewija się cała galeria dziwacznych postaci: nostalgiczna kochanka, jej głupkowaty mąż, jeszcze głupszy, bufonowaty prezydent Barcelony, nieuczciwy adwokat, potulny jak owieczka afrykański ochroniarz... Szalona, urągająca wszelkim zasadom logiki, intryga i absurdalny humor są jedynie sztafażem, za którym kryje się ostra krytyka świata polityki i biznesu - podejrzanych interesów i mafijnych układów.

Powieść Mendozy można też czytać jako swoisty antykryminał; autor bawi się literackimi konwencjami, przerysowując i doprowadzając do absurdu założenia gatunku. Jest to więc wyśmienita lektura nie tylko dla miłośników zawiłej intrygi i wartkiej akcji, lecz także dla czytelników gustujących w tropieniu literackich aluzji i świadomie podejmujących zaproponowaną przez pisarza grę. Zapewne ta właśnie możliwość wielowarstwowej lektury stała się źródłem zarówno komercyjnego, jak i literackiego sukcesu Mendozy; Przygoda fryzjera damskiego przez wiele miesięcy nie schodziła z pierwszych miejsc hiszpańskich list bestsellerów i została entuzjastycznie przyjęta przez krytykę.

Jakoś się nie dziwę braciom moim Hiszpanom, że pokochalią tą książkę. Idealnie nadaje się na leniwe ciepłe popołudnia w cieniu drzewek cytrynowych. Główny bohater ma szczęście zostać łagodnie mówiąc zwolnionym, mniej łagodnie jest wyrzucony z Szacownej instytucji dla chorych na umyśle(jak powinno się poprawnie politycznie mówić) czyli wychodzi z wariatkowa(jak mawia się u mnie na wsi ;) ). Wychodzi jak stoi, rzeczy mają mu dosłać. Priorytetem. Porblem jest taki, ze bohater nie ma gdzie pójsć, udaje się do Barcelony( wstrzymam się z komentarzem) tam bowiem kotwiczy jego siostra trudniąc się najstarszym zawodem świata(tak przynajmnie było ileś lat temu) okazuje się, że są zmiany! i to na lepsze! Siostra naszego pociesznego Lumpiszona bowiem wyszła za mąż i nawet stosunkowo nieźle jej się powodzi. Małżonek jej ma zakłąd fryzjerski(i pisze 20 tom swych filozoficznych rozpraw) i w tym zakładzie wszystko się zaczyna. Niesamowita komedia pomyłek, dziwnych zwrotów akcji. Mi jak żywo przypominało to nieco Chmielewską, ale przeniesioną so Słonecznej Hiszpani i do zapyziałej Barcelony ;] gdzie prezydent miasta przedstawia taki typ "inteligencji" jaki w moim mniemaniu jest właściwy barcelończykom(mój obiektywizm jest tylko pojęciem teoretycznym :P ) czyta się szybko, lekko. Wniosek jeden trzeba koniecznie siegnąć po kolejne pozycje barcelońskiego(niestety) pisarza....
I tu moja uwaga, czy w tym pięknym kraju mym nad Wisłą nie tłumaczy się porządnych madryckich twóców.... Zafon, Falcones, teraz Mendoza.
A niech mi niekt nie wyda ksiązki Ikera....
oplakatuję się i podejmę strajk!!

niedziela, 31 maja 2009

Anioły i Demony film 2009


Twórcy “Kodu Da Vinci” powracają na ekrany kin z długo oczekiwaną produkcją “Anioły i demony” nakręconą na podstawie bestsellerowej powieści Dana Browna pod tym samym tytułem. Widzowie ponownie zobaczą na ekranie Toma Hanksa w roli światowej sławy historyka i badacza symboli - profesora uniwersytetu Harvarda Roberta Langdona. Langdon trafia na trop wielowiekowego bractwa znanego pod nazwą Iluminaci – najbardziej wpływowej organizacji podziemnej w historii ludzkości - którego odwiecznym wrogiem jest Kościół Katolicki. Zegar na ustawionej przez Iluminatów bombie zaczyna już tykać. Mając na to niezbite dowody i chcąc zapobiec katastrofie Langdon udaje się do Rzymu, gdzie zagadkę pomaga mu rozwiązać Vittoria Vetra, piękna i tajemnicza włoska badaczka pracująca dla instytutu CERN. Rozpoczyna się zapierająca dech w piersiach podróż, wiodąca przez krypty wiecznego miasta, tajemnicze katakumby Watykanu, opuszczone katedry, aż do najbardziej tajemniczego na świecie grobowca. Langdon i Vetra będą podążać śladami liczącej sobie 400 lat organizacji Iluminatów, a ich działania mogą okazać się jedyną szansa Watykanu na przetrwanie.

Od dwóch tygodni gości owo dzieło na ekranach kin. Wreszcie wytelepałam chwilę...ba dwie godziny na oglądnięcie. jako, ze ostatnio oglądam głównie seriale to dwie godziny na jednym filmie to dla mnie sporo. A jeśli byłaby to taka szmira jak słynny "Kod" to chyba bym nie zniosła. O dziwo ksiązka od "Kodu" lepsza, ciekawsza była długo w cieniu swej słynnej, obraoburczej, herezyjnej siostry. Szkoda.... Książka jest świetnym materiałem na nieco makabryczny film, albowiem duszenie, topienie, przypalanie nie jest najlepszą receptą na miły, slodki rodzinnie spędzony czas.
Film ma atut muzykę Zimmera, którą już słuchajac "na sucho" wielbiłam, przy okazji oglądania było tylko lepiej, współgrała z akcją, wpasowywała się idealnie w przestronne marmurowe, pełne przepychu i majestatu wnętrza. Bajka
Sam film... Nie jest to idealnie odwzorowana książka o nie! zmieniono kilka spraw... oczywiście na niekorzyść... od początku do niemalże samego końca.... samo zakończenie w uroczo-cukierkowo-słodkiej nucie. Brakowało mi tylko powiewajacej w tle amerykańskiej flagi... ale widok na Watykan i Rzym opromienione Słońcem rodem z Hollywood jest niezłym substytutem ;)
Mimo, ze znałam treśc ksiązki w najważniejszych punltach(detale jednak wyleciały z łepetyny) film trzyma w napieciu, napiecie pewnie jest większe gdy się nie zna akcji... ale znając genialnych sceenarzystów, mozna się wszystkiego spodziewać. Zawsze!
Książka była dla mnie ciekawa ze względu na historię... która tutaj jest... hm bardzo technicznie upięta, począwszy od "wielkiej kastracji", aż po wszelkie inne ciekawostki, cieżko uwierzyc, że słynny profesor, mówi o swojej pasji... ja takim tonem mówię o prawie karnym... wtedy gdy muszę, po nieprzespanej nocy. Bez entuzjazmu, płomienia podniecenia, pasji w oczach... ten człowiek ma porywać studentów... No way...!!
Druga pomyłka... w książce na końcu bohater wdaje się w romans z Vittorią...tutaj... jedyne wytłumaczenie jej obecnosci to bateria do antymaterii, bo kobietka jest tępym jajogłowcem, poza znajomoscią łąciny i podawaniem komórki zdaje się, że tylko zawadza.
Wyprodukowanie diamentu Illuminatów przerosło twórców więc poczęstowano nas tylko piętnem ze skrzyżowanymi kluczami-symbolem Stolicy Apostolskiej, bez sensu... skoro celem Illuminatów nie była zemsta, tylko kult wiedzy... nie rozumiem tego.
Film nadrabia ładnymi zdjeciami aż mam ochotę pojechac do Rzymu i udać się na szlajanko po tych miejsach...
Końcówka jest makabryczna, czuję, ze czeka mnie spanie z muzyką... bo widok jest ekhm... mocny. Przy okazji preferotich zaoszczędzono nam makabry ile tylko sie dało, postawiono na mocny, bardzo mocny koniec....

Mimo tych ekhm pewnych rys, film jako całosć ogląda się całkiem dobrze, przerasta "Kod" o conajmniej klasę... ba! to zupełnie inne ligi. I nawet nie mam poczucia zmarnowania dwóch godzin ;)
(i zdecydowanie podoba mi się bardziej ten plakat niż postać Landona wmontowana koslawo miedzy anioły, czy też anioło-trup makabrycznie wygladajacy)

finał sezonu House MD miejsce II


Doktor Gregory House ma kiepskie podejście do pacjentów. Najchętniej nie miałby go wcale - nie lubi rozmawiać z pacjentami i unika tego za wszelką cenę. Jest leniwy, brutalnie szczery, niegrzeczny i uzależniony od środków przeciwbólowych. Dr House jest równocześnie znakomitym, światowej klasy diagnostą. Jego niekonwencjonalne podejście, bezbłędny instynkt i potrzeba rozwiązywania najbardziej skomplikowanych zagadek medycznych sprawia, że skierowane do niego zostają przypadki, z którymi inni lekarze nie mogą sobie poradzić. Do pomocy Dr House dobrał sobie grupę młodych lekarzy: neurologa Erica Foremana, immunologa Allison Cameron i internistę Roberta Chase'a, którym potrafi zlecić tak niekonwencjonalne zadania, jak nielegalne przeszukanie domu pacjenta.

I kolejny sezon za nami... nie skończył się z takim hukiem jak poprzedni, ale pozostawił widzów, wiernych fanów w zawieszeniu... co to będzie. Sezon miał swoje wzloty i upadki, scenarzyści odeszli już od zagadek medycznych nieco skupiając się na relacjach miedzy bohaterami, śmiem rzecz, że serial trochę na to traci.... i finał zostawił fanów poszczególnych shippów, raczej z niedosytem.. no fani Forteen i Chaserona sa happy, ale inne fanki(i fani) raczej patrzą z niepokojem w serialową przyszłość.Dlaczego Drugie miejsce? Otóż dlatego iż nie lubię takich zjawowo-duchowo-majakowych odcinków... lubię jasność owszem w ferworze dodaje to dramaturgi, ale jednak mnie irytuje... na pewno musze powtózyć sobie cały sezon, z racji zabiegania, zaganiania nie mam w pamieci grubszych zarysów odcinkó. Powtórka jest konieczna w celu odświeżenia sobie serialu.
W sumie odcinek finałowy był dobry... ten finał zaczął się juz w przedostatnim odcinku tu była kontynuacja, swietnie poprowadzona z nagłym, genialnym zwrotem akcji, nagłą iluminacją. I intrygujacym zakończeniem. Świetna byłą gra światłęm i kontrastem, ślub- kolory jasne, radosne sama radość i Psychiatryk, szarość, smutek, rezygnacja....

I weź czekaj do września...

sobota, 30 maja 2009

Andrea Bocelli


Andrea Bocelli (ur. 22 września 1958 roku w Lajatico (Toskania), we Włoszech) - śpiewak klasyczny (tenor), kompozytor i producent muzyczny.
Ukończył studia prawnicze w Pizie. W repertuarze posiada cztery kompletne opery (La bohème, Il trovatore, Werther oraz Tosca), albumy klasyczne jak i popowe. Bocelli urodził się z wrodzoną wadą wzroku - jaskrą, w wieku 12 lat doznał wylewu krwi do mózgu, kiedy grał w piłkę nożną, w wyniku czego utracił wzrok.


Są rzeczy, które kochasz od pierwszego wejrzenia, widoki, którymi się zachwycasz od razu, muzyka, którą wielbisz od pierwszej nuty. ludzie, do których czujesz sympatięod rzutu okiem na fotografię. tak mam w przypadku Andre`y Bocelliego... pokochałam jego muzykę, wielbię jego głos i czuję do niego sympatię.
Ostatnio czuję głębszą potrzebę słuchania muzyki poważnej... bardziej refleksyjne, pełnej majestatycznego piękna, ponadczasowego czaru.

może to jest faktycznie dobry pomysł na piosenkę do zagrania na pogrzebie... "Time to say goobye"...czas powiedzień dowidzenia

Finał sezonu- Bones-miejsce III


DR. TEMPERANCE BRENNAN (Emily Deschanel) jest utalentowanym antropologiem pracującym w Jeffersonian Institution, która w wolnych chwilach pisze powieści. Dr. Brennan bardzo często współpracuje z agentem FBI SEELEY'em BOOTHem (David Boreanaz), pomagając zidentyfikować zwłoki, kiedy standardowe metody są bezużyteczne.
Będąca nieco na bakier ze współczesnym światem (kompletny brak obeznania z pop kulturą czy niezrozumienie cytatów filmowych i slangu) często powtarza, że lepiej rozumie martwych niż żywych.
Razem z nią w śledztwach pomagają jej przyjaciele z Jeffersonian: ANGELA MONTENEGRO (Michaela Conlin), artysta-plastyk tworząca trójwymiarowe hologramy miejsc zbrodni i hipotetycznych jej przebiegów; ZACK ADDY (Eric Millegan), asystent Brennan, któremu wysokie IQ przeszkadza w ukończeniu kilku doktoratów. 'Wesołą gromadkę' zamyka DR. JACK HODGINS (T.J. Thyne), specjalizujący się w owadach i minerałach, wielki zwolennik teorii spiskowych.

Od roku jestem wierna fanką tego serialu. Po niespodziance, wielkim szoku właściwie, który zafundował nam finał sezonu III czekałam niecierpliwie na IV odsłonę przygód naukowca i mięśniaka. Sezon zaczął się nieźle, zabawnie, z humorem, również z głupim wyskokiem scenarzystów, bo zerwanie Angeli i Hodginsa uważam za nietrafione, tym bardziej, że finał obecnego sezonu może sugerować, że wracamy do punktu wyjścia... Nie wrócił niestety Zack, chociaż i pojawił się na jego miejsce nowy faworyt mój. Zack na króciutko się pojawia ze swoim geniuszem... i chyba faktycznie nie ma dla niego miejsca już wśród plejady młodych antropologów...
ale wracając do finałowego odcinka. Stoję na straży stanowiska, ze sezon powinien się skończyć przedostatnim odcinkiem, który był zabawny, ale i wstrząsajacy, dla dodania elementu oczekiwania i większej dramaturgi, możan było wrzucić ostatnią scenę z odcinka finałowego... jednakże scenarzyści, czy scenarzysta(łorewer) zafundowali nam sen wariata. Coś co niewiadomo czym jest... czy snem będącego w śpiączce Bootha czy fragmentem książki Bones... czy niczym...dostajemy wszystkich dotychczasowych bohaterów serialu.... od pary głównych bohaterów, poprzez załogę zezulców, wszystkich przewijających się asystentów(łącznie z Zackiem), CVaroline, brata Bootha, nie brakło nawet byłego męża Angeli...
Wszystko to rozpływa się w nicość po rozwiązaniu zagadki... wracami do sali szpitalnej gdzie Bones pisze, a Booth wybudza się ze śpiączki z brakiem pamieci...
Bardzo przeciętne...
Za całość IV sezonu, za Bootha, pomysł z dzieckiem Bones i pana Najdzela-Mura... tegoroczne Kości dostają złoty medal ;)

piątek, 29 maja 2009

Finał sezonu- Castle-spojlery miejsce IV


Niezwykle popularny autor powieści kryminalnych, Richard Castle (Nathan Fillion), nie przypadkiem jest przesłuchiwany w sprawie serii morderstw, które opisał wcześniej w swoich książkach. Rick zaciekawiony sprawą postanawia pomóc pani detektyw (Stana Katic) w rozwikłaniu tej misternej zagadki, jak i kolejnych, co wcale nie budzi jej zachwytu..

Serial oglądnęlam błyskawicznie, albowiem gdzieś w kwietniu go odkryłam. Zauroczył mnie. Głównym bihaterem. Rysiek Zamek jest przesympatyczną postacić, momentami irytujący, przezabawny facet o giga uroku osobistym. Z córką na karku, Szaloną Matką, walniętą Eks-żoną współpracuje z policją w osobie dedektyw Beckett, która go początkowo nie znosi... bo i gość momentami sam się o śmierć prosi. Każdy odcinek-osobna historia zabójstwa, dosyć ciekawe. Wplątuje się wątek prywatny... ciutkę zerżniety z Kości. I tak sie kończy sezon, własnie sprawą z matką głównej bohaterki. Rysio trafił na jakiś ślad, ze może to nie by ło przypadkowe morderstwo... no obaczymy... w przyszłym roku. Jak na koniec sezonu, koniec dosyć przeciętny. I jako koniec w stosunku do innych finałów tego sezonu serialowego, jak dla mnie plasuje się właśnie poza podium...
Dalsze miejsca....
wkrótce xD
(w kolejce oglądane Kosci, Supernatura, Hałs, oraz Chorurdzy) kolejnosć dowolna

wtorek, 26 maja 2009

jak z obrazka - Jodi Picoult


Wciągająca i błyskotliwa powieść psychologiczna o groźnej pułapce, jaką może stać się z pozoru idealne małżeństwo.


Młoda kobieta, którą policja znajduje błąkającą się po cmentarzu w Los Angeles, nie pamięta, jak się nazywa. Kiedy zgłasza się po nią mąż, Cassie Barrett dowiaduje się ze zdumieniem, że jest nie tylko uznanym antropologiem, ale też żoną Aleksa Riversa, jednego z najpopularniejszych hollywoodzkich gwiazdorów.

Stopniowo wraca jej pamięć: szalony romans w Tanzanii, ważne odkrycie naukowe, którego tam dokonała, kariera Aleksa, za którą zapłacił emocjonalnym rozchwianiem. Ale Cassie nie może się odnaleźć w swoim luksusowym życiu i na pozór doskonałym małżeństwie. Kiedy znajduje w łazience test ciążowy z pozytywnym wynikiem, nagle wracają do niej ponure wspomnienia. Cassie czuje, że musi natychmiast uciec przed swoją przeszłością i przed Aleksem.

Wciągająca i genialna. Jak to u tej autorki. Serio miałam się uczyć miałam nauki tyle, ze starczyłoby na dobry tydzień... a jak zaczęłam to nie mogłam skończyć. Czytasz i myślisz, myślisz jak Ty byś postąpiła, co zrobiła? Gdy kochasz za bardzo...
Do końca sesji, ani jednej Picoult...
Tylko, ze jej książki uzależniają...

niedziela, 24 maja 2009

co tam, jak tam


czytam genialną książkę, słucham dobrej muzyki.... sama tworzę.... ba! stworzyłam. Dzieuo "wybitnie naukowe"
tyle i nic się nie dzieje, a ja mam tak mało czasu...

piątek, 22 maja 2009

Autobiografia na czterech łapach czyli Historia jednej rodziny oraz psów, kotów, koni, jeży, żółwi, węży... i ich krewnych


Pełna anegdot, zwrotów akcji i zaskakujących zdarzeń rodzinna saga, w której zwierzęta i ludzie grają "równoprawne" role. Historia zaczyna się na Wołyniu, gdzie pradziadek autorki, hrabia Adam Halka Ledóchowski, zakochany od pierwszego wejrzenia w pięknej Tatarce, porywa ją i poślubia. Wbrew konwenansom, w imię romantycznej miłości i wspólnej pasji do koni żyją długo i szczęśliwie, dając początek dynastii ludzi mądrych, pełnych fantazji i wielkich miłośników zwierząt.

Zagłębiając się w rodzinną sagę Doroty Sumińskiej, poznajemy również pokolenia zwierzęcych towarzyszy rodziny. Ważni bohaterowie tej książki: krowa, wilczyca, kura, pies, kot, słoń, koń, jeż… i wiele innych – są najbliższymi przyjaciółmi, kochającymi i wspierającymi Dorotę Sumińską od dziecka. Zwierzęta towarzyszą jej na każdym kroku, przy wszystkich dolach i niedolach.

Autorka, opowiadając o swoich losach, dzieli się też przemyśleniami o namiętnościach, kolejach losu i trudnych wyborach, a ponieważ robi to z humorem i bezpretensjonalnością, książkę czyta się jak awanturniczy romans o życiu, miłości i pasji.

Książka opatrzona rodzinnymi zdjęciami, wśród których znajdą się również fotografie zwierzęcych "krewnych" rodziny.


Dorota Sumińska (ur. 1957) – doktor weterynarii z wieloletnią praktyką, psycholog zwierzęcy z zamiłowania, od kilku lat prowadząca popularne radiowe i telewizyjne programy o zwierzętach (m.in. w TVP1 "Zwierzowiec" – program będący kontynuacją "Zwierzyńca" oraz "Zwierzenia na cztery łapy" w I programie Polskiego Radia). Autorka poradników i książek o zwierzętach: "Szczęśliwy kot"," Szczęśliwy pies", "Do serca przytul psa" i "Trudne tematy".

[Wydawnictwo Literackie, 2008]

Co za genialna, fenomenalna książka. Dawno się tak nie upłakałam. Od małego było tak, ze najbardziej mnie wzruszała krzywda zwierząt... tutaj Pani Sumińska, którą osobiście bardzo lubię za Jej programy i audycje opisuje dzieje kilkudziesięciu Czworonogó, głowonogów.... po prostu zwierząt. Każda śmioerc któregokolwiek z "braci mniejszych" wywoływałą u mnie łzy... zaczęło się gdy zginął Wamp... potem wyłam już regularnie, książka została przeczytana w kilka godzin dosłownie a łez tylu to dawno nie wylałam....
Książkę niesamowicie szybko się czyta... ba połyka się wrecz. Nie jest nudna w ani jednym miejscu, przekazuje, przypomina najważniejsze prawdy...
I Idę utulić Kota, który ma mnie....

Baranek


Kolejna powieść autora znanego z bestsellerowych powieści humorystycznych, takich jak "Najgłupszy anioł" oraz "Brudna robota".

W swojej najnowszej powieści Moore sięga po wątki religijne, przedstawiając satyryczny obraz życia Jezusa i jego uczniów.

Narodziny Jezusa są dokładnie opisane, podobnie jak jego niezwykłe nauki, czyny i najwyższa ofiara w wieku trzydziestu trzech lat. Nikt jednak nie zna życia Syna Bożego w okresie młodości, owych zaginionych lat – nikt oprócz Biffa, najlepszego kolegi Mesjasza, który został wskrzeszony, by opowiedzieć tę historię – w bosko zabawnej, a jednak wzruszającej książce, przypominającej dzieła Vonneguta i Douglasa Adamsa. W istocie opowieść, jaką Biff ma do przekazania, jest prawdziwie cudowna, pełna niezwykłych wędrówek, magii, uzdrowień, kung-fu, ożywiania ciał, demonów i ostrych lasek. Nawet chytre sztuczki i głębokie oddanie kumpla Zbawcy mogą nie wystarczyć, by zepchnąć Joszuę ze ścieżki tragicznego przeznaczenia. Nie ma jednak nikogo, kto kocha Jezusa bardziej – może z wyjątkiem Marii z Magdali – a Biff nie ma zamiaru bez walki pozwolić, by jego niezwykły przyjaciel doznał cierpień i wniebowstąpienia.

Christopher Moore to najwybitniejszy współczesny satyryk amerykański, stawiany w jednym szeregu z Kurtem Vonnegutem, Douglasem Adamsem i Jonathanem Swiftem. Jego książki okupują najważniejsze listy bestsellerów, a sam autor otoczony w Stanach Zjednoczonych podobnym kultem, jak Monty Python w Wielkiej Brytanii. Proza Moore'a to nie tylko rozrywka na najwyższym poziomie, ale także zabawne (i niezwykle celne) obserwacje i komentarze społeczne, obyczajowe, religijne oraz polityczne.

Polecana na Hourm. Korzystając ze stypendialnego dopływu środków nabyłam... Nie załuję, momentami turlałam się ze śiechu... jako, ze okres walki na uczelni czytać mogłam nie tyle ile chciałam. ALe książa jest ciekawa, nie tylko zabawna, ale dająca okazję do przemyślenia pewnych podstawowych prawd, spraw. Dobrze napisana, czyta sie bardzo dobrze

niedziela, 17 maja 2009

Anioły i Demony soundtrack

Wielce zapowiadany hit wchodzi na ekrany. W najbliższym czasie się wprawdzie nie wybieram, ale przesłuchałam ścieżkę dźwiękowoą. Na "Kodzie" się zawiodłam i jedynie muzyka trzymała poziom. Nie wiem jaki jest najnowszy film, ale muzyka jak zwykle u Zimmera ma klasę. Nuta tajemnicy... będzie pasowała z chórem do klimatu filmu jeżeli bedzie wierny ksiazce... do książki z tego co pamiętam pasuje.... Wiadomo ZImmer naprawdę cenię jego twórczość bardzo. "Science and Religion" to chyba mój ulubiony kawałek. Bardzo klimatyczny...

piątek, 15 maja 2009

Chopin


po powrocie ze spaceru, bardzo miłego, odświeżajacego kontynuuję romans z Fryderykiem Chopinem i na nowo zauroczam sie jego muzyką, słucham sobie Nokturnów i targają mnie różne emocje, różne różniste, czuję tą tęsknotę, przestrzeń, pustkę i nadzieję, która została zawiedziona, to szukanie uparte i ciągłe szukanie....

wszystko co sama odczuwam...

wtorek, 12 maja 2009

Franciszek Józef I


Franciszek Józef I, cesarz Austrii, król Węgier i Czech, rządził blisko siedemdziesiąt lat – od 1848 roku do schyłku pierwszej wojny światowej. Władca ten budził skrajne opinie. Jego cechy osobiste, takie jak skromność, rzetelność, pracowitość i punktualność, przysporzyły mu popularności i sympatii, z drugiej strony jako władca absolutny dość często zawodził. Z czasem zepchnięto jego winy na plan dalszy i uczyniono go centralną postacią barwnej legendy o szczęśliwej monarchii.


Książka wciągająca, czytałąm z otwartym dziobek. Koniec...wzruszający. Owszem jak to biografia nie jest obiektywna, ale bardzo obiektyzmowi bliska. Burzy obraz w kilku zdaniach idealnej cesarzowej a konsekwentnie buduje obraz budzącego sympatię cesarza. Najeżona faktami, datami, nie dla tych co nie są miłośnikami historii. Kazdemy zdarzają się błędy, nikt nie jest idealny...
Dużo nowych faktów o Franciszku się dowiedziałam...

niedziela, 10 maja 2009

jest cudnie

noc przed kolosem, ale....






A może tylko mi się zdaje
Bo wiosna idzie sobie parkiem
A z wiosną idą wszystkie drzewa
Między Limanową a Tymbarkiema


na razie fruwają motyle, tyle tego, tamtego też tyle...



no b maj dookoła maj ;)

sobota, 9 maja 2009

służba nie drużba


Czas minął jak z bicza czasło :P
Dopiero był październik i do terminu oddania pracy było jeszcze łohohoho. za to teraz czasu jest coraz mniej i na dodatek ten czas bardzo goni.
więc wchodzę w coraz ściślejszy kontakt z Konstytucją Hiszpanii, oraz fachową literaturą, za rozrywkę mając li i jedynie biografię Franciszka Józefa, która daje mi komfort psychiczny i swoją racjonalnoscią daje mózgowi szansę na powrót z wymiaru pracy do wymiaru rzeczywistości.

Wbrew wszystkiemy... napisanie obiektywnej wyważonej biografii graniczy z cudem...

Na KPK dyskutowałam od filmie "Generał-Nil" i już wiem dlaczego nie czytam recenzji filmów w gazetach bo to co piszą gryzipiórki nie ma nic wspólnego z rzeczywistością... twarda walka o wierszówkę....

piątek, 8 maja 2009

you can fly if you feel free












Believe in me
and you will see
That I'm your star
Shining on your way
The darkest room
The deepest night
And I will give you light

Forever there, to hold your hand
Even in the end
The darkest room
The deepest night
And I will give u light

Chorus:
It's no matter where you are
Forever I will be your star
Believe in me and you will see
That you can fly if you feel free

Believe in me
and you will see
That I'm your star
Shining on your way
The darkest room
The deepest night
And I will give you light

Forever there, to hold your hand
Even in the end
The darkest room
The deepest night
And I will give u light

Chorus:
It's no matter where you are
Forever I will be your star
Believe in me and you will see
That you can fly if you feel free



Gdyby tylko pewne rzeczy były prostsze a ja inna mniej dumna i racjonalna.
Wtedy wszystko byłoby inaczej ;)

poniedziałek, 4 maja 2009

mam nowe zaznaczniki, a nie mam ołówka

dziś korzystając z tego, że byłam objuczona skorzystałam z dobrodziejstwa siostry zmotoryzowanej, która mnie zabrała przy okazji, no i wpadłyśmy do sklepu Karfur ;)
Nabyłam tam nie licząc zapasu żarła na tydzień cały zaznaczniki urocze bez których obejśc się nie mogę....

niestety dręczy mnie troska, albowiem zgubiłam mój ukochany automatyczny ołówke, którego używam już 2.5 i nie wiem co za diabeł ogonem nakrył.

czytam sobie powoli... ksiązkę muszę wolniej jeszcze czytać bo kociokwik mam i miast na kompie siedzieć muszę strategie ułożyć całą.....
a na pocieszenie
moje ulubione reklamy




za dwa miesiące będę tańczyła boso w rosie przy świetle księżyca i spała do południa :P

sobota, 2 maja 2009

Przypadek Adolfa H

Głośno było o tej ksiązce w kręgach gdzie się obracam nie mogłam jej dostać u siebie w księgarni toteż użyłam allegro. Oczywiście musiała swoje odleżeć, zostać przeczytana przez Mamę nim znalazłam czas dla niej.

Na wstępie zaznaczam jestem rozkochana w historii, ale nigdy nie lubiłam gdybania. To całe co by było gdyby mnie irytuje, jest nieracjonalne, nie ma pokrycia w faktach jest stratą czasu, strzępieniem języka po próżnicy. Nie licuje z pozą historyka, który powinien skupiać się na faktach.
Ale alternatywna historia Hitlera? Co by było gdyby... nie powiem jest ciekawa. Bardzo lubię autora, czytałam kilka jego książek i chociaż moją ulubioną jest "Dziecko Noego" to i ta, tak odmienna książka mi się spodobała. SPojrzeć na hItlera jak na normalnego człowieka przejśc z nim ścieżkę od początku. Pamiętam, ze jakie małe dziecko pytałam rodziców czy mogę się modlić za Hitlera.... dziś juz rozumiem miny rodziców....
Książkę czyta się błyskawicznie nawet nie wiem kiedy przeleciało te prawie 500 stron.
Jedna osoba jedna droga, która w pewnym momencie się rozdziela nieodwołalnie. Jedna osoba jeden mózg, jedna psychika a wynik tak krańcowo różny w obu przypadkach.
Ciekawa pozycja do przeczytania i przemyślenia...


Maj jest Śłoneczny ciepły mimo wiatru a ja muszę siedzieć i powinnam się uczyć....

niedziela, 26 kwietnia 2009

W imię miłości

Książka autorki, którą znam. Która pisze o sprawach trudnych i bolesnych. I taka też jest i ta książka, książka która nie zapowiada happy endu, bo w takiej sytuacji być go nie może. Książka o tragedi, życiowych wyborach i o zyciowych sytuacjach, które nasze życie obracają w perzynę
Jako zastępca prokuratora Nina Frost prowadzi postępowania w najtrudniejszych sprawach dotyczących przemocy wobec dzieci. Nieraz przeżywa frustrację, gdy sprawcom udaje się wykorzystać luki prawne i uniknąć kary. Wie z doświadczenia, że aby skutecznie poruszać się po tym polu minowym, musi okazywać współczucie ofiarom, zaciekle walczyć o sprawiedliwość, ale jednocześnie zachowywać dystans.

Kiedy jednak Nina i jej mąż odkrywają, że ich pięcioletni syn, Nathaniel, padł ofiarą molestowania seksualnego, o żadnym dystansie nie może być już mowy. Nagle bariera między życiem zawodowym a prywatnym całkowicie znika to, co do tej pory wydawało się proste i oczywiste, ulega całkowitemu przewartościowaniu. Nina zdaje sobie sprawę, że w sądach trudno będzie uzyskać zadośćuczynienie za krzywdę, jaka spotkała Nathaniela. Ogarnięta rozpaczą i niepohamowanym gniewem, rozpętuje wojnę, w której może stracić wszystko, co dla niej najcenniejsze.

środa, 22 kwietnia 2009

Bach-moja miłość


Nie od dziś lubię muzykę poważną a z muzyki poważnej czcią niemalżę dażę niemieckich muzyków.
Niemiecka muzyka klasyczna to jest to! przestrzenie, podniosłość i coś na kształt katharsis dla mnie różni się od frywolnej muzyki włoskiej..
zresztą co ja mówię, muzykę niemiecką od włoskiej się odróżnia na słuch, tak jak odróżnia się Bacha od Mozarta.... instynktownie.
jako, ze wczoraj był Cud w Madrycie to teraz słucham sobie Mszy w h-moll.
coś niesamowitego. ten nastrój.
Czytste klasyczne piękno przed którym każdy chyba musi chylić czoło...

wtorek, 21 kwietnia 2009

Optymista w Andaluzji

Z przerwą na coś innego skończyłam "Jeżdżąc po cytrynach.Optymista w Andaluzji" książka jest niesamowicie ciepła, czułam niemalże promienie hiszpańskiego słońca na skórze, niemalze wszystko widziałam, czułam i udzielała mi się pogoda ducha autora. Książka, nie rości do miana podręcznika wyższej filozofii prosta opowieść o ucieczce od cywilizacji i spotkaniach... w książce jest dużo spotkań, poznajemy wielu ludzi, którzy wnoszą wiele ciekawych postaw.
Czytało się fenomenalnie, az sama mam ochotę rzucić wszystko w cholerę i zrobić jak autor....

poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Padre Iker

Nie mogłam się powstrzymac...tak na dobry początek tygodnia


Padre Iker xD


To tak w przerwie między pisaniem, arcy genialnej pracy i nauką....
odkryłam nowego wokalistę... Axel się zwie, więcej napiszę, jak dłużej posłucham, jak na początek słucha się dobrze :)

niedziela, 19 kwietnia 2009

muzyka nie z dzisiejszego dnia


Słucham muzyki, ogólnie dużo, bo gdy wstaję, jadę autobusem, gdy idę na przystanek i na nim stoję. Gdy łaże po mieście, po wsi, idę i wracam z meczu.

Do niedawna dominowała stale muzyka hiszpańska. DO zeszłego tygodnia... złapała mnie faza na polską poezję śpiewaną i muzykę epoki młodości moich rodziców, czyli Czerwone Gitary.
I kurczę to są brzmienia.
Uwielbiam głos Grzegorza Turnaua, sposób w jaki nim operuje, modeluje to jest wyższa szkoła magii.
Dody pokolenie moich wnuków nie będzie pamiętać, bo prawdopodobnie już niedługo rozpłynie się ona w niepamięci, ale takich artystów, nie błaznów, ale prawdziwych artystów, będzie się słuchało z taką samo przyjemnością jak teraz i lat temu xx nawet za lat dwadzieścia...


dziękuję ;)

sobota, 18 kwietnia 2009

Generał Nil


Jako historyk pasjonat nie mogłam nie pójść na ten film. Ba nawet szarpnęłam się na premierę... Tydzień wczesniej przeczytałam artykuł o genereale Fieldorfa w Focusie Historii, artykuł mnie zainteresował a po oglądnięciu zwiastunów(święta i dużo TV xD ) zdecydowałąm się pójść. Bo film zapowiadał się interesująco
Historia generała Augusta Emila Fieldorfa (pseudonim „Nil”), który, jako dowódca Dywersji AK kierował najważniejszymi akcjami w okupowanej w czasie II Wojny Światowej Warszawie. Dowodził m.in. zamachem na kata Warszawy, generała SS Franza Kutscherę. Niemcy bali się go jak ognia.

Generał August Emil Fieldorf, pseudonim „Nil”, był dowódcą Kierownictwa Dywersji AK oraz zastępcą dowódcy Armii Krajowej podczas okupacji niemieckiej, stał także na czele organizacji NIE, przygotowanej do czynnego sprzeciwu wobec powojennego okupanta sowieckiego. Po wojnie i zesłaniu na Syberię, Fieldorf zmuszony jest podjąć grę z Urzędem Bezpieczeństwa. W filmie ukazano brawurowe sceny słynnej akcji AK, w której zlikwidowano dowódcę SS – Franza Kutscherę, jak również z wielką dozą realizmu pokazano okrutne metody przesłuchań i wymuszania zeznań na więźniach Urzędu Bezpieczeństwa.


Noto teraz moje wrażenia.
Film zaczyna się sceną przedstawiającą groźną Syberię, połącie ośnieżonego lasu, i jadący pociąg, w pociągu męzczyzna. Oczywiście nie jeden. Wielu mężczyzn. Z późniejszej akcji dowiadujemy się, że pociąg wiezie do Polski powracających z Syberii zesłańców. Wśród nich jest właśnie starszy, wyniszczony mężczyzna. Nazywany przez pewnego chlopca "WUjkiem Walentym" okazuje się, że to gen Fieldorf "Nil" reżyser poprzez retrospekcje pokazuje nam m.in przygotowanie do zamachu na Kata Warszawy i sam zamach. I przyczepie się do tych terospekcji. Moim zdaniem są zrobione na totalne odwal się... zdaję sobie sprawę, że nie wiem, że są to takie przebłyski wspomnień generała, ale jak na mój gust można było się bardziej przyłożyć. Sama scena "planowania" jeżeli tak można nazwać narysowanie kilku kresek... nie wiem jak dokładnie wygląda planowanie egzekucji SSmana, ale jeżeli tak łątwo to szło to dziwię się, że nie wybiliśmy w Polsce całego SS. Historia została bardzo po macoszemu potraktowana, chyba z założenia jest to jednak film, dla tych co minimalnie chociaż znają realia wojenne i tuż powojenne.
Potem losy bohatera pokazane są już po wojnie, próba odnalezienia się w POlsce pod rządami komunistów. Niektóe sceny są szalenie przejmujące. Np scena tuż przed wyprowadzeniem na egzekucję Generała. Czy Obraz świadka zeznajacego po "delikatnej perswazji"
Nie podobałą mi się Anna Cieślak, bop moim zdaniem jest drewniana i sztuczna jak PCV,a le to moje zdanie prywatne jest...
Muzyka świetnie uzupełniała to co siędzieje na ekranie, tak, ze się aż popłakałam. Głupia idiotka.

Póście na film polecam. Jak najbardziej, nie jest to moze coś za co dostaje się Oskara, ale bądź co bądź to kawałek historii Naszej.

środa, 15 kwietnia 2009

Exegi monumentum aere perennius


Stawiłem sobie pomnik trwalszy niż ze spiży.
Od królewskich piramid sięgający wyżej;
Ani go deszcz trawiący, ani Akwilony
Nie pożyją bezsilne, ni lat niezliczony
Szereg, ni czas lecący w wieczności otchłanie.
Nie wszystek umrę, wiele ze mnie tu zostanie
Poza grobem. Potomną sławą zawsze młody,
Róść ja dopóty będę, dopóki na schody
Kapitolu z westalką cichą kapłan kroczy.
Gdzie z szumem się Aufidus rozhukany toczy,
Gdzie Daunus w suchym kraju rządził polne ludy,
Tam o mnie mówić będą, że ja, niski wprzódy,
Na wyżyny się wzbiłem i żem przeniósł pierwszy
Do narodu Italów rytm eolskich wierszy.
Melpomeno, weź chlubę, co z zasługi rośnie,
I delfickim wawrzynem wieńcz mi skroń radośnie.

Wolałam orginał łąciński. No i i czytałam pierwszy raz ten wiersz w innym przekładznie,a jak pierwszy raz przeczytam coś i mi przypadnie do gustu to potem inna wresja mnie kłuje. ostro...

Jestem dzis w podłym nastroju bardzo

poniedziałek, 13 kwietnia 2009

Sissi

Jak większość pierwszy raz z postacią Cesarzowej zetknęłam się oglądając jako dziecko trylogię z Romy Schneider,jakieś dwa lata temu oglądnęlam pierwszy raz "Zbuntowaną Cesarzową" przepaść ogromna, a jeszcze większa jeśli się dwa filmy porówna do znanych historykom faktów, była piękna, hipnotyzująca wręcz i nieszczęśliwa. Przez całe życie egoistycznie uciekała od.. życia, obowiązków. Często bywa porównywana do Diany., czy też raczej Diana do niej. Są pewne analogie nie da się ukryć, ale istnieje wiele rozbiezności.
Ciezko oceniac Elżbietę Bawarską, bo cięzko wczuć się w sytuację kobiety, któa ma wszystko a dusi się etykietą.
W każdym razie ucieczka wydaje się najmniej dobrym wyjściem. Uciec jest zawsze najłątwiej, a przecież to nie było novum. Kobiety w tamtych czasach były wydawane za mąż bez własnej zgody musiały znosić sw2oich męzów, którzy niekoniecznie dbali o nie, a jest wiele historycznych dowodów, że Franiciszek kochał Sisi. Prawdziwie...
Dlatego im dłuzej o tym myślę tym mniej współczuję Sissi, o wiele gorzej miałą jej młodsza siostra Zofia, która została wydana z mąż wbrew własnej woli, bo mężczyzna, którego kcohała był z innej warstwy społęcznej. I ona nie uciekała, musiała znosić swój los, rodzić i wychować dwójkę jego dzieci, znosić to, że mąż zrobił z jej przyjaciółki-dwórki kochankę aż w końcu zamknął żonę w szpitalu dla dewiantów.
Uciec jest zawsze najłatwiej, najłatwiej jest się skarżyć.
Chociaż faktem jest, że nad ich rodziną wisiała chyba jakaś klątwa, gdy patrzę na zdjęcia wszystkich sióstr i kojarzę fakty historyczne to mi ich najzwyczajniej żal, każda jedna zrobiła świetną partię i każda jedna była nieszczęśliwa...

A film jest moim zdaniem porazką. Aktorka zupełnie nie pasuje do roli Sisi, która była piękną, dystyngowaną kobietą, zaś w tym filmie wygląda po prostu wulgarnie. Prawda historyczna jest nagięta do ostatecznych granic. Wycięto resztę dzieci cesarskiej pary... no jasne... Sissi miała być idealną kobietą, którą uwierał dwór, zaś matka, która opuszczała swoje dzieci na pół roku troszkę nie pasowała do schematu., Nie było nawet Marii Waleri, ukochanej córki cesarzowje. A wątek Rudolfa stracił na usunięciu Gizeli z którą podobno miał doskonały kontakt. Jest wspomniana tylko zmarła we wczesnym dziedziństwiedziewczynka, ale chyba nawet bez podawania imienia.
Wprowadzono zaś Ryszarda jakiegoś niewiadomo skąd wziętego ukochanego Sissi o którym historycy nic nie wspominają. Romans Cesarza z aktorką też nie jest niczym potwierdzony i leży li i jedynie w sferze domysłów.
I chyba najbardziej bliska prawdy jest scena śmierci....najbardziej poruszająca, bo resztę wątków potraktowano strasznie pomacoszemu. Może i lepiej.... bo skoro wątek małżeństwa Rudolfa(jego żonę widać przez jakieś 10 sekund), jego romanse, sprawę z Marią Vesterą, mieliby potraktować tak jak resztą wątków, to lepiej, że sie nie wgłębiali....

sobota, 11 kwietnia 2009

Ona i Upiór

Historia stara jak świat, On, Ona i Ten Trzeci. Historia równie stara Piękna Księżniczka, lalusiowaty Książe i Bestia. A należy dodać, księżniczka, jest oczywiście piękna, dobra, utalentowana, ale z jakichś powodów mniej wyposażona w dobra doczesnego materialnego świata.
I o tym jest film Upiór w Operze. Nie każdemu może się podobać, albowiem to mniej film bardziej miusical w schemacie opery. Mi odpowiada scieżka dźwiękowa absolutnie i jestem zasłuchana, ale Mama już się kręci i jęczy i przywołuje zdanie swego śp Szefa, że jak słyszał takie wycie "to jakby mu jaja w imadło wkręcali" nie każdy lubi taką muzykę więc ok.
Film kostiumowo jest bardzo ładny, błyskotki, barokowy przepych wnętrz z końca XIX wieku.
Jednak treść.... mnie było żal tego upiora. Naporawdę! Miałam nadzieję, że Ona pójdzie po rozum do głowy i weźmie sobie tego tajemniczego oszpeconego Upiora a nie zarośniętego Lalusia. Po prostu.
Wtedy rozkwitnęlaby a nie... jej życie później musiało być szare, ponure jak sceneria współczesności w ten sposób nakręcona.
Ale chociaż raz w filmie-bajce jest pokazane jak jest naprawdę, kochamy to co pięknel, błyszczące, nie liczy się tak naprawdę wnętrze, chociaż temu gorąco zaprzeczamy. I tak Ona wybrała piękne(chyba bardziej umownie) wice hrabiego a nie genialnego, wrażliwego Upiora, który miał piękne głębokie oczy i który kochał ją wiernie i pomógł jej wyjść z cienia, wrednawej rudej primadonny. Nie byłaby tym kim się stała gdyby nie jej Anioł Muzyki.
Do końca miałam nadzieję, że Ona się opamięta, niestety lajf is brutal....

piątek, 10 kwietnia 2009

Slumdog


Wszyscy się zachwycali tylko oczywiście Kation nie wiedział o co banan, najpierw miała dostać film od kolegi, ale nie wyszło, więc skoro tylko o 8 km zaczęli grać w kinie bardzo się zxmotywowała i oglądnęła(nie do końca w kinie, ale ciii)

Film jest specyficzny, nie jest to lubiane przeze mnie Bolly, nie jest to do końca Hollywood. Film realistyczny. Bijący po oczach faktem, że nie każdy ma własne łóżko, kochających rodziców, którzy chronią przed złem swoją miłością, radami i wsparciem. Pokazuje, że jest świat brutalny, zły ppierwotny gdzie toczy się walka rodem z dżungli, że silni zgniatają i podporządkowują sobie tych silnych, torszkę mniej. Na ludzi słabych w takim świecie nie ma miejsca.
Ale nawet w takim świecie liczy się prawdziwa miłosć, marzenia i nadzieja, która jak wiadomo zawieść nie może i jak to zostało powiedziane w innym filmie made in India, zawsze jest szczęśliwe zakończenie. Jeżeli zakończenie nie jest szczęśliwe to znaczy, że to jeszcze nie koniec.

I jestem zasłuchana w muzyce z tego filmu zwłaszcza w Jai Ho do rytmu której troszkę się gibię(troszkę, bo to jednak Wielki Piątek i nie wypada szaleć jakby się chciało"

środa, 8 kwietnia 2009

Katedra w Barcelonie



"Katedra w Barcelonie" to napisana z wielkim rozmachem powieść historyczna, fascynująca panorama średniowiecza, przedstawiająca blaski i cienie feudalnej Katalonii. W magicznej scenerii Barcelony rozgrywa się historia wielkich namiętności, tragicznych miłości, zdrad, spisków i zemsty. Jej fabuła nasuwa porównanie ze słynnymi Filarami Ziemi Kena Folletta, do czego zresztą autor przyznaje się bez ogródek.
Akcja książki toczy się w XIV wieku, w dobie religijnych niepokojów, nietolerancji i wojen. Stolica Księstwa Katalonii, Barcelona, panuje na szlakach handlowych i rozrasta się ku morzu. Mieszkańcy skromnej, ubogiej dzielnicy Ribera, postanawiają własnymi rękami wybudować najwspanialszą i największą na świecie katedrę maryjną - słynny kościół Santa María del Mar
Historia budowy splata się z losami Arnaua Estanyola, syna uciekajacego przed okrutnym panem pańszczyźnianego chłopa. Z przymierajacego głodem zbiega Arnau przemieni się w zamoznego patrycjusza, człowieka prawego i szanowanego. Tragarza portowego, żołnierza, bankiera, a potem konsula morskiego. Żadne pieniadze, honory i zaszczyty nie uchronią go jednak przed niebezpiecznym spiskiem i długimi rekami inkwizycji...



Oj długo za mną ta książka chodziła. Na trochę o niej zapomniałam, az pewnego złego dołowatego dnia dorwałam ją w księgarni na pociechę. Stała samotna, jakby na mnie czekała.
Nie zabrałam się do niej od razu. O nie...l coś mnie odciągało, to to, to tamto. aż wreszciue mogłam się przenieść do średniowiecznej Katalonii. Nie jest to kraina sielankowa. O nie! Po przeczytaniu książki, a nawet w trakcie dziękowałam Bogu,. że rzucił mnie akurat w ten okres historii w którym,, żyję, że nie jestem towarem, przedmiotem niższej wartości. Reproduktorem. Pionkiem. Źe mój Ojciec nie jest popychadłem, ze mimo kryzysu żyję względnie stabilnie.
Główny bohater wzbudza sympatię, owszem upada, ale umie się podniesc, jest dobrym człowiekiem. Owszem autor popada w zbytnią schematyczność, są albo dobrzy, albo źli dychotomiczny podział. I tyle A przeciez każdy jest mieszanką. Dobra i zła. Różnią się tylko proporcje.
Powtarzam. Książka szalenie mi się podobała, jak to ja zaraziłam nią już kilka osób i też wrażenia podobne.
Pomaga spojrzeć na pewne sprawy zupełnie inaczej

wtorek, 7 kwietnia 2009

Dostałam tą książkę jakiś czas temu. Najpierw przeczytałam coś innego. Potem miałam kociokwik. Wreszcie się do niej zabrałam...
Wczoraj się już wciągnęłam. Moije marzenie rzucić wszystko w pierony i nabyć ziemię w Hiszpanii, tylko, że nie wszystko wygląda tak różowo.
Na poczatku... co bedzie dalej...dowiem się ;)

Mając 17 lat Chris Steward porzucił grupę Genesis i bębny i rozpoczął karierę jako postrzygacz owiec i wędrujący pisarz. Nie żałował tego. Gdyby stał się wielką gwiazdą rocka, pewnie nigdy nie przeniósłby się do odległej górskiej fermy w Andaluzji. Ani nie byłoby wielkiej przyjaźni z pomocnym sąsiadem Domingo. Ani nie obserwowałby rosnącej tam i baraszkującej Chloe... ani nie napisałby tej książki.

Zdaje się, że przeznaczenie czasem wie, ku czemu zmierza.

Jeżdżąc po cytrynach jest rzadkim przypadkiem: zabawna, wieloznaczna książka, która oczarowuje już od pierwszych stron... i sprawia, że prowadzenie gospodarstwa w Hiszpanio wydaje się być jedynie słuszną decyzją. Chris przenosi nas do Alpuharry, niezwykłej krainy na południe od Grenady, gdzie stajemy się świadkami serii zabawnych przygód i wpadek z udziałem wieśniaków i pasterzy, podróżników spod znaku New Age i byłych hippisów. Jednakże głównym bohaterem jest tutaj ferma, którą Chris i Anna kupili, El Valero - skrawek gór porośnięty oliwkowymi, migdałowymi i cytrynowymi gajami - położona po złej stronie rzeki, bez drogi dojazdowej, bez wody, bez elektryczności.

The Da Vinci Code (soundtrack)


Z okazji rozpoczecia feryjów świątecznych(praktycznie ostatnioch przed feriami ćwiczeń) mogłam sobie pozwolić na luxus wylegiwania się przed TV i oglądnięcia Koduc Da Vinci. Wprawdzie film oglądałam jakieś trzy lata gdy był hitem, hitów...książkę czytałam lat temu wiecej gdy była również hitem, hitów i hitem herezji.
Film, kto widział ten wie... jest ekhmmm
troszkę tam jest niedociągnięć... całkiem sporo... książka oczywiście byłą lepsza. film jest no baaardzo przeciętnyToteż ja nie o filmie. Muzyka jest świetna. Oczywiście mój uweielbiany Zimmer.
Ten utwór jest chyba moim ulubionym

kwintesencja tego co u Hansa Zimmera kocham najbardziej... to uczucie, które u mnie wywołuje, podniosłości, tryumfu, wewnętrznej radości. Wręcz eudajmonii.
To tak przy okazji Świąt... :)
kolejny utwór, który mi się bardzo podoba Kyrie for the Magdalene jest bardzo Wielkanocno- świąteczny

niedziela, 5 kwietnia 2009









Bo jak śmierć potężna jest miłość,
a zazdrość jej nieprzejednana jak szeol
Żar jej to żar ognia, płomień Pański
Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości
Nie zatopią jej rzeki

piątek, 3 kwietnia 2009

Loreena McKennitt

Kocham jej piosenki. Miłość to stosunkowo świeża, ale intensywna. Bo ja ostatnio mam sporo miłości. Świeżych...
Loreena śpiewa muzykę celtycką. Niesamowicie klimatyczną. Poznałam jej twórczość na zlocie forum, dzięki forumowej-koleżance i zakochałam się.... teraz uskuteczniam tą miłość słuchając do upadłego(na przemian z Alexem i innymi celtami)
Jej muzyka jest klimatyczna, czuć irlandzkie przestrzenie, te klify, zielone wzgóza, tajemnice, i moc uczucia.

Magia.
w czystej postaci.

Bo człowiek czasami głupieje ;)
Nawet najrozsądniejsza, relistyczna kobieta ;)))

niedziela, 29 marca 2009

zmiany


Gościa co wpadł na pomysł zmiany czasu i tym samym skrócenia mojego snu, skróciłabym najchętniej o głowę.
Zbrał mi moje ukochane chwile bezzsenne przed snem i tuż przed wstaniem, bo teraz przez kilka dni będę tak niewyspana, że będę padała jak kawka i zrywała się na głos budzika.
Cholerny sadysta....
A kiedy jak nie przed snem mam się oddawać mojej nowej pasji?
Muzyce Celtyckiej.
Nowe odkrycia Beltaine
troszkę starsze. Loreena McKennitt
I jest pozytywnie.

Nawet bardzo.
Gdyby nie koło jutro.
I w czwartek...
i ta cała motylkowo-badziewna otoczka... ;)

czwartek, 26 marca 2009

Alex Ubago








Nowa płyta Alexa o której już pisałam, wspominałam właściwie, okazała się bardzo przypadającą mi do gustu muzyką, wprawdzie miała swoje spore vacacio legis, z racji tego, że byłam opętana szantami, ale teraz repeta do Alex....
I tak słucham nowej płyty.
Klimatyczna, wprawdzie nie ma poiosenki co dorównywałaby A Gritos de Esperanza, ale moje dwie fwaorytki "Calle de ilusion" i "me arrepiento" bardzo przypadły mi do ucha...
zwłaszcza na obecny stan myśli moich...
kosamto
cukierkowo
motylkowych


(gdy tylko zapomnę jaki mam zapierdziel)

sobota, 14 marca 2009

nowa płyta Alexa

Jak się zwiedziałam Alex Ubago wydał nową płytę wygląda tak
Nosi tytuł Calle Ilusión
a na płycie znajdują się następujące utwory:
1. Amarrado A Ti
2. Me Arrepiento
3. Amsterdam
4. 20 Horas De Nada
5. Calle Ilusion
6. Ciudad Desierta
7. No Estas Sola
8. Demasiado Amor
9. Mil Horas
10. Cerca De Mi
11. Como Si Fuera El Ultimo
12. Walking Away

Jako, że Alexa kocham miłością prawdziwą nie spocznę póki nie dostanę w swe łapska tej płyty.
Wrażeniami na pewno się podzielę

wtorek, 10 marca 2009

Alex

Zamiast pracowicie robić ściągę, siedzę i śpiewam.
Śpiewam słuchając naturalnie Alexa Ubago, którego kocham miłością wielką i płomienną.
Na pozegnanie piosenka

Albowiem porzucam Alexa, zmieniam na klimatyczne brzmienia i idę robić obiad i robić ściągę.
Służba nie drużba... :|

Według Wydawnictw

Czarna Owca (16) Dom Wydawniczy Rebis (12) Replika (2) Wydawnictwo Psychoskok (2) Wydawnictwo Agora (25) Wydawnictwo Aktywa (2) Wydawnictwo Albatros (24) Wydawnictwo Bellona (6) Wydawnictwo Bukowy Las (5) Wydawnictwo Czarna Owca (24) Wydawnictwo Czarne (65) Wydawnictwo Czerwone i Czarne (1) Wydawnictwo Czwarta Strona (45) Wydawnictwo Czytelnik (3) Wydawnictwo Dobra Literatura (1) Wydawnictwo Dolnośląskie (13) Wydawnictwo Dowody na Istnienie (7) Wydawnictwo Dragon (4) Wydawnictwo Edipresse Książki (16) Wydawnictwo Erica (1) Wydawnictwo Esprit (2) Wydawnictwo Feeria (1) Wydawnictwo Filia (36) Wydawnictwo Franciszkanów "Bratni Zew" (1) Wydawnictwo Hachette (2) Wydawnictwo Harper Collins (16) Wydawnictwo Insignis (18) Wydawnictwo Iskry (12) Wydawnictwo J. Przeworskiego (1) Wydawnictwo Jaguar (17) Wydawnictwo JanKa (2) Wydawnictwo Kobiece (92) Wydawnictwo Książnica (21) Wydawnictwo Kwiaty Orientu (2) Wydawnictwo Lira (20) Wydawnictwo Literackie (57) Wydawnictwo MAG (1) Wydawnictwo Manufaktura Tekstów (1) Wydawnictwo Marginesy (109) Wydawnictwo Media Rodzina (18) Wydawnictwo Mg (30) Wydawnictwo Muza (70) Wydawnictwo Młodzieżówka (1) Wydawnictwo Nasza Księgarnia (4) Wydawnictwo Noir Sur Blanc (9) Wydawnictwo Nova Res (10) Wydawnictwo Nowa Proza (1) Wydawnictwo Otwarte (43) Wydawnictwo PWN (3) Wydawnictwo Pascal (31) Wydawnictwo Planeta (1) Wydawnictwo Poradnia K (6) Wydawnictwo Poznańskie (45) Wydawnictwo Prozami (1) Wydawnictwo Prószyński (95) Wydawnictwo Replika (41) Wydawnictwo SQN (16) Wydawnictwo Sic! (3) Wydawnictwo Smak Słowa (3) Wydawnictwo Sonia Draga (5) Wydawnictwo Szara Godzina (9) Wydawnictwo Szelest (1) Wydawnictwo Szósty Zmysł (7) Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego (10) Wydawnictwo Uroboros (7) Wydawnictwo Vesper (2) Wydawnictwo W.A.B (67) Wydawnictwo WAM (6) Wydawnictwo WM (1) Wydawnictwo WasPos (3) Wydawnictwo Wielka litera (5) Wydawnictwo YA (3) Wydawnictwo Young (10) Wydawnictwo Znak (176) Wydawnictwo Zwierciadło (4) Wydawnictwo Zysk i s-ka (86) Wydawnictwo superNOWA (3) Wydawnictwo Świat Książki (34) Wydawnictwo Święty Wojciech (2) wydawnictwo Stara Szkoła (3)

Categories

2016 przeczytane (259) 2019 czytam (263) 2020 (216) 2020 trup (6) 2021 (155) 2021trup (21) 2022 lektury (137) 2023 czytam (137) 2023 trup (31) 2025 lektury (172) 52 filmy w 2014 (22) 52 filmy w 2015 (6) Angielski ogród (8) Cmentarz Zapomnianych Książek (2) Euro 2012 (4) Mundial RPA (1) Real Madryt (3) akcje (27) amor vincit omnia (10) audiobook (16) autobiografia (16) biografia (122) bolly (9) candy (2) czytam przeleżałe trupy z półek (273) czytane 2018 (244) dzienniki (5) fantastyka (20) felietony (6) historia (80) kkd (4) klasyka (48) klasyka literatury popularnej (24) kolorowe czytanie (4) komedia (1) koty (5) kryminał (164) kucharzę (53) listy (1) literatura na peryferiach (4) muzycznie (47) naturalnie (2) nie samą książką (141) oglądnęłam (189) ogrodowo (5) oscarowe wyzwanie (2) pachnące (129) planowanie i zagospodarowanie(niekoniecznie przestrzenne) (8) plany (7) podaj cegłę (14) podróże (10) podróże w czasie (15) podsumowanie (96) podsumowanie 2015 (12) podsumowanie 2016 (11) podsumowanie 2017 (14) podsumowanie 2018 (12) poezja (8) prawdziwe historie (47) projekt - nobliści (5) prywatne (75) prywatnie (9) przeczytane w 2010 (1) przeczytane w 2011 (1) przeczytałam (3054) przeczytałam 2015 (243) recenzja książki (2022) recenzyjne (1695) religia i duchowość (35) reportaż (99) retro (6) robótki (24) roczne podsumowanie (7) romans (336) saga rodzinna (57) seriale (33) sportowo (27) stosik (102) test (1) top10 (12) turystycznie (1) village candle (12) w 2017 przeczytałam (226) woski (126) wymiana (8) wyzwanie - Agatha Christie (54) wyzwanie Picoult/Sparks (2) wyzwanie czytelnicze (69) wyzwanie filmowe (31) wyzwanie w centymetrach (1) yankee candle (94) z półki 2015 (3) zakupy (1) zapowiedź (11) łańcuszek (20)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wg. Autorów ( w trakcie tworzenia)

Agata Christie (51) Edyta Świętek (38) Jodi Picoult (24) Lucy Maud Montgomery (21) Joanne Kathleen Rowling (19) Małgorzata Musierowicz (18) Colleen Hoover (17) Agatha Christie (16) Diane Chamberlain (16) Szymon Hołownia (16) Agnieszka Lingas-Łoniewska (15) Katarzyna Michalak (15) John Ronald Reuel Tolkien (13) Jojo Moyes (12) Agata Czykierda-Grabowska (11) Camilla Läckberg (11) Emily Giffin (11) Katarzyna Bonda (11) Barbara Wysoczańska (10) Bernard Cornwell (10) Monika Szwaja (10) Regina Brett (9) Ali Hazelwood (8) Amy Harmon (8) Ałbena Grabowska (8) Ałbena Grabowska-Grzyb (8) Elżbieta Cherezińska (8) George R.R. Martin (8) Jane Austen (8) Mariusz Urbanek (8) Monika A. Oleksa (8) Robert Galbraith (8) Abby Jimenez (7) Ada Tulińska (7) Anna Kańtoch (7) Diana Gabaldon (7) Elizabeth Gaskell (7) Elżbieta Rodzeń (7) Jacek Dehnel (7) Małgorzata Gutowska - Adamczyk (7) Jerzy Bralczyk (6) Jürgen Thorwald (6) Katarzyna Kwiatkowska (6) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (6) Mariusz Szczygieł (6) Richard Paul Evans (6) Beata Majewska (5) Charles Dickens (5) Charlotte Brontë (5) Giovannino Guareschi (5) Katarzyna Archimowicz (5) Kiera Cass (5) Lisa Genova (5) Magdalena Grzebałkowska (5) Wiesław Myśliwski (5) Yrsa Sigurdardóttir (5) Anna Herbich (4) Astrid Lindgren (4) Barbara O`Neal (4) Bianca Iosivoni (4) Cecelia Ahern (4) Corinne Michaels (4) Dorota Gąsiorowska (4) Edward Rutherfurd (4) Elisabet Benavent (4) Ella Maise (4) Evžen Boček (4) Federico Moccia (4) Gabriela Gargaś (4) Igor Sokołowski (4) Magdalena Kordel (4) Marek Rybarczyk (4) Marta Kisiel (4) Mhairi McFarlane (4) Trygve Gulbranssen (4) Adam Kay (3) Agata Sawicka (3) Agnieszka Pajączkowska (3) Agnieszka Wojdowicz (3) Alina Białowąs (3) Andrzej Sapkowski (3) Aneta Jadowska (3) Anna J. Szepielak (3) Anna Kamińska (3) Anna Sakowicz (3) Antonina Kozłowska (3) Barbara Sęk (3) Carlos Ruiz Zafón (3) Charlotte Link (3) Dagmara Leszkowicz-Zaluska (3) Daisy Goodwin (3) Demet Altınyeleklioğlu (3) Denise Grover Swank (3) Dominika Smoleń (3) Elisabeth Herrmann (3) Eliza Orzeszkowa (3) Elizabeth Cooke (3) Elizabeth Haran (3) Francine Rivers (3) Gard Sveen (3) Hanna Cygler (3) Iwona J. Walczak (3) Jean-Jacques Sempé (3) John Boyne (3) Katherine Webb (3) Mag­da­lena Knedler (3) Marcin Wilk (3) Maria Ulatowska (3) Małgorzata Warda (3) Mitch Albom (3) Paullina Simons (3) René Goscinny (3) Richard Phillips Feynman (3) Roma Ligocka (3) Stephenie Meyer (3) Wilkie Collins (3) Adrianna Michalewska (2) Agata Puścikowska (2) Agnieszka Krakowiak-Kondracka (2) Alek Rogoziński (2) Aleksander Dumas(ojciec) (2) Aleksandra Szarłat (2) Aleksandra Zaprutko-Janicka (2) Alexa Lavenda (2) Alice Lugen (2) Amy Hatvany (2) Andrew Morton (2) Andrzej Andrusiewicz (2) Andrzej Markowski (2) Angelika Kuźniak (2) Anna Fincer-Ogonowska (2) Anna Langer (2) Anna Rohóczanka (2) Anna Wolf (2) Anne Brontë (2) Anne Jacobs (2) Anne Tyler (2) Anthony McCarten (2) Beata Pawlikowska (2) Beth Reekles (2) Bill Bryson (2) Bogdan Lach (2) Bogna Ziembicka (2) Bolesław Prus (2) Carrie Elks (2) Cezary Łazarewicz (2) Christina Baker-Kline (2) Clive Staples Lewis (2) Colin Campbell (2) Consilia Maria Lakotta (2) Dan Brown (2) Daniel Silva (2) Danuta Awolusi (2) David Levithan (2) Debbie Macomber (2) Diana Palmer (2) Dinah Jefferies (2) Dominika Buczak (2) Donald Spoto (2) Dorota Terakowska (2) Elena Armas (2) Elżbieta Jodko-Kula (2) Emilia Kiereś (2) Erin Morgenstern (2) Eva García Sáenz de Urturi (2) Ewa Bauer (2) Ewa Stachniak (2) Ewa Winnicka (2) Ewelina Dobosz (2) Ewelina Dyda (2) Gavin Extence (2) Grzegorz Strzelczyk (2) Helen Fielding (2) Henning Mankell (2) Jacek Hugo-Bader (2) Jan Miodek (2) Jaume Cabré (2) Jean des Cars (2) Jerzy Niemczuk (2) Julian Tuwim (2) Justyna Wydra (2) Józef Witko (2) Kamil Janicki (2) Kard. Jorge Mario Bergolio (2) Katarina Mazetti (2) Katarzyna Kołczewska (2) Kristina Sabaliauskaitė (2) Krzysztof Ziemiec (2) Linda Green (2) Lisa Scottoline (2) Louisa May Alcott (2) Magda Gessler (2) Marcin Mastalerz (2) Marcin Prokop (2) Margaret Mitchell (2) Maria Dąbrowska (2) Maria Kruger (2) Małgorzata Hayles (2) Michał Heller (2) Papież Franciszek (2) Rachel Hauck (2) Terry Pratchett (2) Victoria Twead (2) Walter R. Brooks (2) A. Scott Berg (1) Abby Johnson (1) Adam Higginbotham (1) Adam Leszczyński (1) Adam Mickiewicz (1) Adam Szustak OP (1) Adam Węgłowski (1) Adam Zamoyski (1) Adriana Rak (1) Adrianna Trzepiota (1) Agata Jakóbczak (1) Agata Napiórska (1) Agata Passen (1) Agata Polte (1) Agata Pruchniewska (1) Agata Suchocka (1) Agnieszka Dydycz (1) Agnieszka Kaluga (1) Agnieszka Krawczyk (1) Agnieszka Litorowicz-Siegert (1) Agnieszka Markowska (1) Agnieszka Meyer (1) Agnieszka Nabrdalik (1) Agnieszka Olejnik (1) Agnieszka Przybysz (1) Agnieszka Siepielska (1) Agnieszka Wolny-Hamkało (1) Aileen Orr (1) Alberto S. Santos (1) Aleksander Jażwiński (1) Aleksander Makowski (1) Aleksandra Borowiec (1) Aleksandra Julia Kotela (1) Aleksandra Kardaś (1) Aleksandra Klich (1) Aleksandra Skrzypietz (1) Aleksandra Tyl (1) Aleksandra Wójcik (1) Aleksandra Zbroja (1) Alessio Puleo (1) Alex Bellos (1) Alex North (1) Alfredo Relaño (1) Alice Hoffman (1) Allison Pataki (1) Aly Cha (1) Alyson Richman (1) Amor Towles (1) Amy Medling (1) Andrea Wulf (1) Andreas Baumgarten (1) Andrzej Chwalba (1) Andrzej Fedorowicz (1) Andrzej Grembowicz (1) Andrzej Kępiński (1) Andrzej Pilipiuk (1) Andrzej Rzepliński (1) Andrzej Zając (1) Andrzej Zawistowski (1) Andrzej Zoll (1) Andrzej Łapiński (1) André Aciman (1) Andrés Ibáñez (1) Andy Jones (1) Angele Lieby (1) Angie Thomas (1) Anika Stelmasik (1) Ann Brashares (1) Ann Wroe (1) Anna Arno (1) Anna Bailey (1) Anna Bellon (1) Anna Bikont (1) Anna Brzezińska (1) Anna Dan (1) Anna Dembowska (1) Anna Dutkiewicz (1) Anna Dymna (1) Anna Gavalda (1) Anna Janko (1) Anna Jean Mayhew (1) Anna Kaszuba-Dębska (1) Anna Klara Majewska (1) Anna Klejzerowicz (1) Anna Kołodziejska (1) Anna Krystyna Bikont (1) Anna Laura Rucińska (1) Anna Lewicka (1) Anna Mateja (1) Anna Mieszkowska (1) Anna Moczulska (1) Anna Nejman (1) Anna Piwkowska (1) Anna Przedpełska-Trzeciakowska (1) Anna Płowiec (1) Anna Sulińska (1) Anna Szafrańska (1) Anna Szczęsna (1) Anna Todd (1) Anna Tomiak (1) Anna Trojanowska (1) Anna Wolff-Powęska (1) Anna Zamojska (1) Anna Śnieżka (1) Annabel Pitcher (1) Anne B. Ragde (1) Anne O'Brien (1) Anne-France Dautheville (1) Annejet van der Zijl (1) Annette Christie (1) Annette Hess (1) Annie Barrows (1) Annie Proulx (1) Anton Czechow (1) Antoni Słonimski (1) Antonina Żabińska (1) Arael Zurli (1) Arkadiusz Stempin (1) Arkadiusz Szaraniec (1) Arne Lynch (1) Arrowood Brothers (1) Arthur Conan Doyle (1) Artur Rolak (1) Atul Gawande (1) Audrey Carlan (1) Augusta Docher (1) Ava Dellaira (1) Ayaan Hirsi Ali (1) Banana Yoshimoto (1) Barack Obama (1) Barbara Gaweł (1) Barbara Mutch (1) Barbara Seidler (1) Barbara Taylor Bradford (1) Barbara Wachowicz (1) Barry Gifford (1) Bartek Dobroch (1) Bartosz Brożek (1) Beata Biały (1) Beata Kost (1) Becky Wade (1) Bellamy Creek (1) Ben Judah (1) Benjamin Balin (1) Bernadette McDonald (1) Biblioteka Słów (1) Bill Clinton (1) Blaža Popović (1) Boel Westin (1) Bożena Fabiani (1) Bożena Gałczyńska - Szurek (1) Bożena Keff (1) Bratni Zew (1) Brenda Reid (1) Brigitte Hamann (1) Brooke McAlary (1) Bryan Cairns (1) Brygida Grysiak (1) Camilla En (1) Camille Perri (1) Carla Montero (1) Carlo Maria Martini (1) Carmen Santos (1) Carole Matthews (1) Carolyn V. Murray (1) Carrie Snyder (1) Casey McQuiston (1) Cat Patrick (1) Catherine Banner (1) Catherine Isaac (1) Catherine Lowell (1) Catherine Mayer (1) Catherine Whitlock (1) Cecil Scott Forester (1) Cecilia Samartin (1) Celeste Ng (1) Cesarina Vighy (1) Chandra Hoffman (1) Charles Belfoure (1) Charles Bock (1) Charles Frazier (1) Charlotte Browne (1) Charlotte Gordon (1) Charlotte Lucas (1) Cheryl Strayed (1) Chesley McLaren (1) Chris Cander (1) Chris Columbus (1) Chris Fabry (1) Chris Grabenstein (1) Chris Niedenthal (1) Christer Mjåset (1) Christian Jacq (1) Christine Breen (1) Christopher Kelly (1) Christopher W. Gortner (1) Chufo Llorens (1) Claire Guest (1) Claire North (1) Clara Sanchez (1) Claude Quétel (1) Colin O`Brien (1) Colleen Faulkner (1) Colleen McCullough (1) Colson Whitehead (1) Conor Grennan (1) Consolation Duet (1) Corban Addison (1) Craig Storti (1) Cristina Caboni (1) Cristina Morato (1) Cristina Sánchez-Andrade (1) Cyceron (1) Damian K. Markowski (1) Dan Abnett (1) Daniel Defoe (1) Daniela Lamas (1) Danielle Steel (1) Danuta Pytlak (1) Daphne du Maurier (1) Dario Fo (1) Dariusz Janiszewski (1) Darynda Jones (1) David Ebershoff (1) David Hunter (1) David Icke (1) David Mccullough (1) David Mitchell (1) Davis Bunn (1) Dawid Krawczyk (1) Dawid Ratajczak (1) Dawn Barker (1) Debora MacKenzie (1) Deborah Feldman (1) Delia Owens (1) Denis Brian (1) Denis Diderot (1) Denise Hildreth Jones (1) Dennis Lehane (1) Dhonielle Clayton (1) Dianne Freeman (1) Doda Około-Kułak (1) Dodie Smith (1) Dominik Dán (1) Dominik Szczepański (1) Dorota Combrzyńska-Nogala (1) Dorota Golińska (1) Dorota Masłowska (1) Dorota Ponińska (1) Dorota Sumińska (1) Dorota Świątkowska (1) Dorothea Johnson (1) Dorothy Rowe (1) Douglas Adams (1) Douglas Smith (1) Dörthe Binkert (1) E. Lockhart (1) E. O. Chirovici (1) E.T.A. Hoffman (1) Eco Redonum (1) Ed Young (1) Edith Wharton (1) Edward Brooke-Hitching (1) Edward Carey (1) Egon Caesar Conte Corti (1) Eileen Goudge (1) Elena Ferrante (1) Elizabeth Adler (1) Elizabeth Chadwick (1) Elizabeth Craft (1) Elizabeth Kolbert (1) Elizabeth Letts (1) Elizabeth O'Roark (1) Elizabeth O`Roark (1) Elizabeth von Arnim (1) Ellen Alpsten (1) Ellis Peters (1) Elvira Baryakina (1) Elyse Douglas (1) Elżbieta Wichrowska (1) Emil Zola (1) Emilia Sokolik (1) Emilia Szelest (1) Emily Jane Brontë (1) Emma Dmochowska (1) Emma Donoghue (1) Emma Lord (1) Emmanuel Macron (1) Enola Holme (1) Eowyn Ivey (1) Eric Lomax (1) Esther Singer Kreitman (1) Eugen Ruge (1) Eugène Ionesco (1) Eva Weaver (1) Evie Dunmore (1) Ewa Bagłaj (1) Ewa Curie (1) Ewa K. Czaczkowska (1) Ewa Madeyska (1) Ewa Pirce (1) Ewa Popławska (1) Ewa Wolkanowska-Kołodziej (1) Ewa Wróbel (1) Ewa Zdunek (1) Ewa Żarska (1) Ewald Arenz (1) Ewelina Karpacz-Oboładze (1) Fabien Grolleau (1) Fern Britton (1) Fern Michaels (1) Florian Illies (1) Francis Hackett (1) Francis Scott Fitzgerald (1) Francoise Giroud (1) Gabriella Contestabile (1) Gabrielle Zevin (1) Gail Honeyman (1) Gardner Raymond Dozois (1) Garrard Conley (1) Garri Kasparow (1) Gary Susman (1) Gary W. Small (1) Gena Showalter (1) Genevieve von Petzinger (1) George Orwell (1) Georgia Bockoven (1) Gigi Buffon (1) Glenys Carl (1) Grażyna Jeromin-Gałuszka (1) Greg King (1) Gregg Olsen (1) Grzegorz Sokołowski (1) Harper Lee (1) Helen Rappaport (1) Helena Mniszkówna (1) Helga Hoškova-Weissowá (1) Hellmut Andics (1) Henryk Sienkiewicz (1) Holly Peterson (1) Horacio Verbitsky (1) Håkan Nesser (1) Ibn Warraq (1) Ismet Prcić (1) Izabela Jung (1) Izabela Sowa (1) Izabella Frączyk (1) J.J. Renert (1) Jacek Lusiński (1) Jadwiga Czajkowska (1) Jakub Puchalski (1) Jan Paweł II (1) Jan Wróbel (1) Jan Łoziński (1) Janina Fedorowicz (1) Jaroslav Hašek (1) Jaume Collel (1) Jean-Christophe Brisard (1) Jean-Paul Roux (1) Jeannette Kalyta (1) Jennifer Kaufman (1) Jennifer Teege (1) Jennifer Worth (1) Jerzy Sosnowski (1) Jewgienij Wodołazkin (1) Jill Barnett (1) Jill Mansell (1) Joanna Konopińska (1) Joanna Marat (1) Joanna Szczęsna (1) Joanne Harris (1) John Borrell (1) John Carlin (1) John Curran (1) John Green (1) John Grogan (1) John Seeney (1) Jolanta Król (1) Jolanta Kwiatkowska (1) Jon Ronson (1) Jonathan Littell (1) Jordi Pons Salas (1) Joyce Maynard (1) Julia Alvarez (1) Julia Child (1) Julia P. Gelardi (1) Julie Lawson Timmer (1) Julie Orringer (1) Justin Go (1) Justin Peacock (1) Ka Hancock (1) Karen Dionne (1) Karen Karbo (1) Karen Mack (1) Karolina Frankowska (1) Karolina Lanckorońska (1) Kate Lord Brown (1) Kathryn Taylor (1) Keith Lowe (1) Kerstin Ekman (1) Krzysztof Sadło (1) Laila El Omari (1) Laurens van der Post (1) Leah Fleming (1) Lena Najdecka (1) Leslie Carroll (1) Levi Henriksen (1) Lily Koppel (1) Lisa Kleypas (1) Liv Tyler (1) Louise Walters (1) Lucy Ferriss (1) Lucyna Olejniczak (1) Ludwig Winder (1) Ludwik Stomma (1) M.L. Stedman (1) Maciej Karpiński (1) Maciej Stuhr (1) Magdalena Kulus (1) Magdalena Tulli (1) Maja Łozińska (1) Mandy Hale (1) Marc Llewellyn (1) Marcin Górka (1) Marcin Zaremba (1) Marek Aureliusz (1) Marek Grechuta (1) Marek Ławrynowicz (1) Margaret Dilloway (1) Maria Krüger (1) Maria Sveland (1) Marilyn Brant (1) Marina Stepnova (1) Mariola Pryzwan (1) Marion Zimmer Bradley (1) Mariusz Wilka (1) Mariusz Ziomecki (1) Martha Grimes (1) Martin Sixsmith (1) Matthew Quick (1) Małgorzata Halber (1) Małgorzata Maj (1) Małgorzata Szejnert (1) Małgorzata Tusk (1) Małgorzata Łukowiak (1) Melchior Wańkowicz (1) Melissa Hill (1) Meredith Goldstein (1) Mieczysław Mokrzycki (1) Mike Carson (1) Mira Suchodolska (1) Miriam Karmel (1) Nadine Gordimer (1) Natasha Walker (1) Ned Vizzini (1) Olle Lönnaeus (1) Patrick Ness (1) Patrick Pesnot (1) Paul Arden (1) Penny Jordan (1) Peter Heller (1) Peter Kreeft (1) Platon (1) Pola Kinski (1) Priscille Sibley (1) Rebecca Johns (1) Robert J. Woźniak (1) Ryszard Legutko (1) Sally Bedell Smith (1) Sam Pivnik (1) Samantha Hayes (1) Samantha van Leer (1) Sarita Mandanna (1) Seré Prince Halverson (1) Shelley Emling (1) Stanisław Zakościelny (1) Stephanie Evanovich (1) Sue Eckstein (1) Sue Woolmans (1) Sylwia Chutnik (1) Szymon Sokolik (1) Tullio Avoledo (1) Zośka Papużanka (1) dr Stefanie Green (1) ks. Jan Twardowski (1) Éric-Emmanuel Schmitt (1) Łukasz Maciejewski (1) Łukasz Orbitowski (1)

Pogoda w mojej okolicy