Wiosna tego roku powitała nas premierą trzeciego tomu z serii Wiek miłości, wiek nienawiści przyznam, że wyczekiwałam tej premiery intensywnie, bo chociaż w poprzednich widziałam pewne wady to jednak dałam się wciągnąć bez końca. Trochę inaczej nastawiłam się przed lekturą tej książki Byłam pewna, że dziewczyna z opisu jest małym dzieckiem, że nie zna swojej tożsamości, bo trafiła w szpony nazistowskich służb. Tymczasem tutaj mamy bezpośrednią kontynuację losów bohaterów, tyle że po kilkunastu latach. Lata czterdzieste i trzydzieste, wiadomo, że będzie się działo wiele, ale jak to będzie opisane?


