Subskrypcja Legimi daje mi tę możliwość sięgnięcia po wiele książek, gdy tylko najdzie mnie ochota. A że znajoma z pracy z którą, prócz prozy codzienności, dzielę także sympatię do gatunku powieści z pogranicza porno. Książka The Priest miała frapujący opis, chociaż nieco ocierała się o bluźnierstwo, ale wiadomo, że od tego gatunku próżno oczekiwać realizmu. Ma być czysta rozrywka. Lektura poszła szybko i mogę się zabrać za poważniejszy gatunek, a drugi tom z serii będę miała w odwodzie.
Nie chciał zgrzeszyć myślą, mową ani tym bardziej uczynkiem. Był dobrym księdzem, opiekunem i powiernikiem parafii. Ona zmieniła wszystko.Różaniec w dłoni i oczy zwrócone ku Bogu: Tyler Bell to przykładny, ceniony w parafii ksiądz. Odkąd los postawił go na ścieżce wiary, niesie pomoc zagubionym. Zawsze myśli o tych, którzy potrzebują duchowej opieki.Nie wahał się więc pomóc jej.Do konfesjonału zbliżyła się targana wyrzutami sumienia. Choć niewierząca, Poppy poszukiwała rozgrzeszenia, duchowego wsparcia... Ojciec Bell zaczął się zastanawiać, czy Bóg wystawia go na próbę.Seksowny głos i czerwona szminka — zobaczył niewiele więcej, ale od razu jej zapragnął. Sądził, że będzie w stanie trwać przy Panu, odrzucając wszelkie pokusy. Ale odrzucenie pokusy w przypadku Poppy wydaje się równie wielkim grzechem, jak poddanie się jej. Tyler chce trzymać się swojej wiary, o którą walczył przez długie lata. Jednak jak można wyrzec się czegoś, czego pragnie się całym sobą?Jedyna w swoim rodzaju Sierra Simone powieścią „Priest” rozpoczyna przepełnioną pokusami trylogię Zakazany owoc. Ta lektura to czysta, grzeszna przyjemność!
Tylor
Bell jest księdzem w małej parafii św. Małgorzaty. Był rozrywkowym studentem,
umiał się bawić i zabawiać z kobietami, do czasu kiedy usłyszał głos powołania.
Na pewno w tej decyzji utwierdziła go śmierć siostry, która odebrała sobie
życie ponieważ okazało się, że była wykorzystywana przez księdza w parafii, to
bardzo zachwiało jego rodziną a Tylor chciał być innym księdzem, wspierającym,
prawdziwym sługą bożym. I dobrze mu idzie, chociaż nie ma wielu wiernych w
kościele, to angażuje parafian w wiele aktywności, stara się pomagać każdemu.
Nie ma żadnych pokus, do czasu aż do konfesjonału przychodzi obłędnie seksowna kobieta
i chce spowiadać się z grzechów cielesności, chociaż jej nie widzi, sam głos
wystarczy by obudzić jego męskie potrzeby. Stara się walczyć z pokusą, ale
wydaje się być na przegranej pozycji.
To
typowa książka dla rozrywki, chociaż niektóry fragmenty są gorszące, nawet jak
się zna gatunek. Na pewno wiele osób uważałoby, że należy wciągnąć ją na indeks
ksiąg zakazanych a autorkę wtrącić do otchłani. Moim zdaniem niektóre
opisy były zbyt obrazoburcze, a
tłumaczenie mogłoby być lepsze. Drażniło mnie użycie słowa pokutnik, zamiast
penitent, zresztą kilka takich potknięć pokazało, że osoba która tłumaczyła,
nie jest obeznana w terminologii kościelnej, no ale cóż… rzadko tematyka
kościelna jest łączona z tym gatunkiem. Naprawdę niezły odmóżdżacz, ale cieszę
się że pobrałam z półki a nie musiałam kupować. Niech żyją ebooki!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.