Miałam zrobić dłuższą przerwę w słuchaniu powieści Any Huang, ale tak się składa, że jej książki są idealne i do spacerów, i do krzątania się po domu. A wiadomo przed świętami, jest naprawdę niewiele czasu, żeby siąść spokojnie z książką w dłoni to zostaje takie zaginanie rzeczywistości. Poprzedni tom skończył się spektakularnym zerwaniem, ale w przedmowie do tomu pierwszego autorka obiecuje nam happy end. Nie trzeba był przenikliwym geniuszem, aby wiedzieć, i bez tej przedmowy, że się zejdą, ale pozostaje pytanie, jak do tego dojdzie.
ięć lat temu złamał jej serce. Teraz zrobi wszystko, by je odzyskać.Gdy Farrah przyszła na zwyczajne spotkanie biznesowe, nie spodziewała się, że to właśnie jego zobaczy.Blake'a Ryana.Jej pierwszą miłość.Jej pierwsze złamane serce.A teraz - pierwszego klienta w nowej pracy jako projektantka wnętrz.Minęło pięć lat, a ona wciąż pamięta ból tamtego dnia.Może szepcze piękne słowa, ale już nigdy mu nie uwierzy.Może jej ciało tęskni za jego dotykiem, ale serca nie odda mu nigdy więcej.Nigdy więcej. Przenigdy.Z zewnątrz wygląda, że Blake ma wszystko: pieniądze, urok, rosnące imperium pubów sportowych.Ale w środku wciąż nosi swoje demony - koszmary po stracie, której nie potrafi zapomnieć, i wspomnienie dziewczyny, którą zdradził.Kiedy los stawia Farrah znowu na jego drodze, Blake nie ma wątpliwości.To znak.Czas odzyskać miłość swojego życia.Bez względu na cenę.
Minęło pięć lat. Farrah
pracuje w firmie o której marzyła, u boku projektantki którą podziwiała zawsze.
Robi to co kocha i chociaż na gruncie prywatnym idzie jej gorzej, to w pracy
się spełnia. Właśnie skończyła prace przy prestiżowym hotelu i liczy, że
dostanie awans. Jednak okazuje się, że awansowany zostaje chrześniak szefowej,
nierób i bumelant, to przelewa czarę goryczy, Farrah z miejsca się zwalnia, ma
dosyć.
Blake odnosi sukcesy,
jego pomysł otworzenia knajp sportowych, okazał się strzałem w dziesiątkę, ma już
dużą sieć tych klubów, chociaż relacja z ojcem dalej jest fatalna, ale Blake
rzadko bywa w Teksasie, teraz planuje urządzić się w Nowym Jorku, gdzie otwiera
klub. Przyjaciel proponuje mu aby wynajął dekoratorkę wnętrz, aby urządziła mu
mieszkanie, umawia ich na spotkanie. Kiedy pojawia się Farrah tak ona jak i
Blake są wstrząśnięci. Blake się cieszy, bo od dawna chciał się do niej
odezwać, bo żałuje tego że z nią zerwał, ale Farrah jest wściekła, gdyby nie to
że rzuciła pracę i potrzebuje pieniędzy, a Blake proponuje jej duże
wynagrodzenie, z radością odrzuciłaby propozycję, ale nie może sobie na to
pozwolić. Zaczyna realizację tego zlecenia, chociaż oznacza to bycie blisko z
Blake`m, a to przypomina jej jak ją zranił. Czy Blake odważy się wyznać jej jak
było naprawdę? Czy Farrah mu wybaczy? Czy to wszystko może być takie proste?
Zwłaszcza, że Blake też nie wiedział wszystkiego.
Ten tom jest bardziej
dynamiczny. Dobrze, że autorka napisała ile lat minęło, bo zachowania bohaterów
o tym nie świadczą. Ciężko nam dostrzec, że to dorośli ludzie, dalej mają takie
myślenie, nic się nie zmienili. A jednak nie jest to jakaś pusta opowiastka,
Blake pod pozorami chłopaka sukcesu, pewnego siebie przystojniaka jest bardzo
porozbijanym człowiekiem i to książka o nim. Farrah zasadniczo w tej książce
nie ma, ona istnieje tylko w odniesieniu do Blake`a, reaguje na to co on robi i
mówi. Natomiast on prezentuje nam szereg różnych problemów, mamy oczywiście
problem z relacją z ojcem, to że Blake czuje się odrzucony, niewystarczający,
mamy też kwestię traumy związanej z wypadkiem, stratą dziecka o który ciągle
się obwinia. A to początek, bo wyjdą na jaw inne sekrety. Lektura jest
wciągająca, naprawdę dobrze mi się jej słuchało. Podobało mi się, że czyta
dwóch lektorów. Naprawdę polecam Waszej uwadze.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.