Po przeczytaniu Przysięgi kłamstwa ewidentnie miałam syndrom sztokholmski. To jest książka o bardzo patologicznej relacji i naprawdę daleko jej do ckliwych romansideł. Gdyby nie to, że zakończenie bardzo mnie zszokowało i chciałam wiedzieć co tam się wydarzyło, pewnie odpuściłabym tę serię. Drugi tom poszedł piorunem, ale może dlatego, że był weekend. Trzeci tom już nie pójdzie mi tak prędko, głównie dlatego, że albo dopadło mnie jakieś choróbsko, albo moja alergia wyjątkowo mocno zaatakowała.
W tym tomie poznajemy związek Li i
Adriana, więc wszyscy którzy byli ciekawi czy ich związek był tak samo dziwny
jak relacja z Winter będą usatysfakcjonowani. Lenoczka jest obiecującą tancerką.
Obsadzana w głównych rolach, budzi zazdrość w ekipie. Pewnego dnia jest świadkiem zbrodni, tak poznaje Adriana, który
momentalnie staje się jej cieniem. To Adrian z pierwszego tomu, surowy,
apodyktyczny. Dziewczyna jest sama na świecie, nie wychowywała się w pełnej
rodzinie, jedynie został jej przyjaciel z dzieciństwa, a jej dzieciństwo kryje
wiele tajemnic. Kiedy w jej życiu pojawia się Adrian jest pełna sprzecznych
uczuć, z jednej strony ekscytacja, ale z drugiej strach i brak zaufania.
Zwłaszcza, że mężczyzna traktuje ją przedmiotowo, steruje ją jak marionetką.
Ten tom się czyta jeszcze szybciej
niż pierwszy. Jako człowiek, który nie ogarnia relacji opartej na sadyzmie i masochizmie,
nie doceniam relacji Lii i Adriana, nie rozumiem dlaczego ona nie bierze nóg za
pas i nie ucieka od gościa, który tak ją traktuje. W tej książce możemy się
dowiedzieć, co działo się wcześniej, co samo w sobie jest niezłym zabiegiem
fabularnym. Akcja zdecydowanie przyspiesza bliżej końca, kiedy naprawdę dzieje
się bardzo wiele. Zaczęłam już trzeci tom, po to żeby mieć odfajkowaną całą
serię, bo tak lubię. Jednak nie sądzę, żebym stała się fanką autorki, chociaż
może jeszcze dam jedną szansę… zobaczymy. Ja wiem, że książki, opisywane są
jako mroczne, ale jak dla mnie to tutaj jest zbyt dziwnie, ale co ja wiem o
życiu : P

Ja również nie rozumiem toksycznych relacji. Czemu kobiety nie biorą nogi za pas i nie uciekają.
OdpowiedzUsuń