Niedawno wybił się serial Gambit królowej już miałam oglądać, ale okazało się, że jest książka a że wolę od książki zacząć i upolowałam ją szybko to kolejność była przesądzona. Leżała sobie książka czekając aż się nad nią zlituję. Trochę się bałam tematyki szachów. One towarzyszyły mi od najmłodszych lat, ba nawet wcześniej, bo mój Tata jako absztyfikant podobno pasjami grywał w szachy z dziadkiem. W domu plątały się figury szachowe, a Tata wychodził do sąsiada i grywali sobie cierpliwie w królewską grę. Kilkukrotnie obiecywałam sobie, że ogarnę o co w tym chodzi, ale po lekturze książki wiem, że na pewne rzeczy jest się za głupią.
