Zawód prywatnego detektywa jest fascynujący, rozdmuchała go popkultura i to już od wielu dekad, w końcu była Sherlock Holmes i Poirot, a teraz mamy mnóstwo seriali, książek których fabuła kręci się wokół ekscentrycznego obdarzonego intuicją detektywa, który tropi zbrodnie. Co w prawdziwym życiu robią detektywi? Czy robi tylko zdjęcia niewiernym małżonkom? Czy może spektakularnie szuka zaginionych, jak pewien znany detektyw(którego nazwiska wolę nie wymieniać). Wydawnictwo Luna oddaje do naszych rąk Spowiedź prywatnego detektywa, która nie jest wywiadem, czego szczerze mówiąc się spodziewałam, ale opowieścią o naturze ludzkiej z perspektywy tej profesji.
Dlaczego dojrzała, wykształcona Polka przekazuje obcemu mężczyźnie majątek życia – chociaż nigdy nie widziała go na żywo?Jak zaszantażować księdza proboszcza, który ma na drugim końcu Polski partnerkę i dwoje dzieci?Czemu mężczyźni, którzy padają ofiarą oszustek matrymonialnych, nie chcą zgłaszać tego policji?Co powoduje, że dziś tak łatwo jest ukraść komuś tożsamość?Jeden z najbardziej znanych prywatnych detektywów w Polsce po raz pierwszy zdradza kulisy swojej pracy. Opowiada o czasem niewiarygodnych, ale zawsze prawdziwych ludzkich dramatach. Wśród nich znajdują się: wielkie miłości i złamane serca, zdrady, oszustwa, zaginięcia, szantaże, porwania czy konflikty między bliskimi. Każda z opisanych tu historii stanowi dowód na to, jak bardzo pogubieni, zmęczeni, wypaleni, samotni i nieszczęśliwi bywają współcześni ludzie – oraz ile są gotowi poświęcić dla bliskości.To nie opowieść o kolejnym detektywie-celebrycie, tylko pierwsza taka książka w Polsce, opisująca szczegółowo misję człowieka z krwi i kości. Za Dariuszem Korganowskim stoi zespół byłych funkcjonariuszy policji, którzy niegdyś walczyli z mafią, handlem ludźmi i przemytem. Dziś tropią prawdę dla zwykłych ludzi, ale też biznesmenów, polityków, aktorów, influencerów, duchownych oraz lekarzy. Ich codzienność to osoby doprowadzone do granic wytrzymałości, to tajemnice, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego oraz dramatyczne decyzje podejmowane pod presją czasu i emocji.
Kiedy pojawił się ten
zawód? Bezdyskusyjnie pomogła transformacja ustrojowa, chaos prawny i wielu byłych
milicjantów którzy szukali nowej drogi. Książka zaczyna się od przypadków
raczej oszustów nastawionych na dojenie zdesperowanych ludzi. Dariusz
Korganowski, który opowiada o swojej pracy, był policjantem zajmującym się poważnymi
przestępcami. W końcu zajął się pracą detektywa, w czym przydaje mu się
doświadczenie ze służby, chociaż – wbrew temu co pokazują seriale – ma mniejsze
pole do działania, nie zakłada podsłuchów, przestrzega prawa, ale jednocześnie
tropi też oszustów, bo wiele osób woli pójść do detektywa niż zgłosić oficjalną
skargę na policję. Detektyw bywa utożsamiany jest też z terapeutą. Co
najbardziej motywuje ludzi? S*ks i pieniądze i one w pracy detektywa się
splatają. Pierwsza połowa książki to sprawy związane ze sprawami łóżkowymi w
szerokim tego słowa znaczeniu. Nie zawsze zlecającym jest małżonek mający
podejrzenia, czasami to oczywiście kochająca teściowa, która podejrzewa synową
o to co najgorsze. Jakie są wnioski z tego rozdziału? Zdrada ma krótkie nogi, a zdradzają wszyscy
bez względu na orientację, status, zawód, płeć. Druga część to oszustwa, z
naciskiem na matrymonialne. To przerażające, że są ludzie którzy tak wyzyskują
czyjeś pragnienie miłości, bliskości, ale z drugiej strony historie te
pokazują, że ludzie chcą wierzyć w te grubymi nićmi szyte bajery.
Ciekawe doznanie
zaglądanie od kuchni za kulisy tego osnutego tajemnicą zawodu. Na pewno praca
ta wymaga żelaznej psychiki, ogromu cierpliwości i potężnej inteligencji. Nie jest to praca tak spektakularna jak
pokazuje popkultura, a na pewno obciąża psychicznie, bo pokazuje nam życie i
ludzi od tej gorszej strony, gdzie ludzie oszukują, zdradzają, kłamią, mataczą.
Ciekawa książka i okazja do poznania tajników zawodu detektywa. Polecam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.