Nadszedł ten dzień w miesiącu, kiedy wybierałam się na paznokcie i musiałam wybrać jakiegoś ebooka do czytania. Książkę Zaginiona z Titanika miałam od jakiegoś czasu na półce, chociaż gdy zaczęła się przewijać w nowościach byłam sceptyczna, w końcu ile można wałkować temat luksusowego statku. Jednak gdy zaczęłam czytać początek, coś do mnie przemówiło i finalnie nie mogłam się oderwać. Dla wielbicieli Molly Murphy i Downton Abbey to obowiązkowa pozycja.
Jej sekret zatonął wraz z Titanikiem.A przynajmniej tak jej się wydawało.Elinor Coombes, córka manchesterskiego „króla bawełny”, była pewna, że zaręczyny z urodziwym Frederikiem zapewnią jej miłość i szczęśliwe zakończenie. W końcu młody arystokrata wydawał się żywcem wyjęty z powieści, które czytała z wypiekami na twarzy. Ale za fasadą elegancji kryła się brutalna prawda: w jego świecie liczył się tylko jej posag, nie ona sama.W lordowskiej rezydencji Elinor szybko traci nie tylko złudzenia, lecz także kontakt z własnym dzieckiem, wychowywanym przez nianię na przyszłego dziedzica. Duszona konwenansami, ignorowana przez rodzinę męża, zaczyna marzyć o jednym: wolności.Rejs „Titanikiem” ma być jej chwilą wytchnienia. Wyjątkową szansą, by zaczerpnąć powietrza. Gdy „niezatapialny” gigant pogrąża się w lodowatych wodach Atlantyku, Elinor widzi w tragedii szansę na odcięcie się od życia, które ją więziło.Nowy Jork – głośny, chaotyczny, brutalnie szczery – daje jej swobodę, jakiej nigdy nie zaznała w Anglii. Tyle że nawet na drugim końcu świata tajemnice mają zwyczaj wypływać na powierzchnię… A przeszłość Elinor, choć głęboko zatopiona, wciąz może dojść do głosu.Frances Quinn, określana przez „The Guardian” jako „mistrzyni powieści historycznej” i doceniana przez „The Times” za emocjonalną głębię tworzy poruszającą, pełną emocji i napięcia opowieść o kobiecie, która znalazła odwagę, by wbrew wszystkiemu odzyskać swoje życie i zawalczyć o syna. To historia o sile macierzyństwa, poszukiwaniu wolności i o tym, że nawet katastrofa może stać się początkiem nowej drogi. Idealna dla fanów Lucindy Riley, Kate Morton, Kristin Hannah i Gill Paul.
Elinor
jest córką potentata bawełny, ale w świecie epoki edwardiańskiej nie ma przed
nią przyszłości w biznesie, chociaż ojciec sprzyja jej aspiracjom to wie, że
nie ma szans, aby biznes zaakceptował kobietę, nawet tak pełną inteligencji i
intuicji. Na balu arystokracji poznaje i zakochuje się w doskonale urodzonym
młodzieńcu. Prędko się w sobie zakochują, szybkie zaręczyny, ale na ślubie
Elinor podsłuchuje teściową, która opowiada o podstępie, który miał sprawić, że
wpadnie w ich sidła, a konkretnie jej posag. Odkrywa, że rodzina męża pogardza
nią i jej ojcem, którzy w ich oczach są nuworyszami. Ona ma się zgodzić na ślub
przypominający transakcję i życie pełne pozorów, by utrzymać dwór, który popada
w ruinę, bo jaśnie państwo gardzą racjonalnym gospodarowaniem, wszystkie
pomysły Elinor spotykają się z zimną pogardą. Ona ma ładnie wyglądać i urodzić
dziedzica, a narodziny synka sprawiają, że jest jeszcze bardziej nieszczęśliwa,
izolowana od dziecka, zmuszona patrzeć, jak wychowuje się jej dziecko na
takiego samego zimnego człowieka. Ojciec Elinor kupuje całej rodzinie Elinor
bilety na luksusowy statek. Ta podróż będzie katalizatorem zmian i okazją by
uciec od tego co ją dręczy.
Chociaż
zwykle na paznokciach czytam romanse, ale ta książka nim nie jest, chociaż
Elinor to młoda dziewczyna, która zaczytuje się w klasyce, marzy o miłości jak
z powieści, ale jej własny mąż pokazuje jej że wierzyła w bezpodstawną bajkę.
Prawdziwie kocha swojego synka i chce dla niego dzieciństwa jakie miała sama, z
kochającymi rodzicami, mamą która utuli i przegna strachy, a według rodziny
męża wychowuje go na mazgaja. Katastrofa słynnego statku jest dla niej okazją,
by podając się za swoją pokojówkę uciec od konwenansów i toksycznej rodziny
męża, ale czy można tak zniknąć? Nawet na początku XX wieku? W końcu świat jest
maleńki, czy nikt nie trafi na jej ślad? Wciągnęła mnie ta książka i perypetie
Elinor, podoba mi się jej transformacja z naiwnej dziewczyny, w kobietę która
dla dobra swojego dziecka zrobi wszystko. Podoba mi się to jaką fabułę tworzy
autorka, odmalowuje Nowy Jork początku wieku naprawdę barwnie i realistycznie.
Bardzo fajna lektura.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.