Kilkanaście tygodni temu dkryłam sagę rodzinną autorstwa Charlotte Link, tchnięta dobrym przeczuciem kupiła od razu dwa tomy i niecierpliwie czekałam na styczeń, gdy ukazać miał się tom trzeci. Finał całej sagi. Niespokojne niebo zamówiłam tydzień temu, dopłaciłam za wysyłkę, żeby mieć w sobotę. Niestety, dpd wysłało mi mejla, że paczkę mi dostarczono, śnieg sypał po kolana więc zaistniała obawa, że kurier porzucił gdzieś paczkę, a ja znajdę ją dopiero po odwilży. Niestety okazało się, że można latami mieć bezproblemowe relacje z kurierami, a gdy bardzo człowiekowi zależy zawalą i okantują. Postanowiłam poczekać do weekendu, żeby móc się rozkoszować lekturą bez żadnych przerywników, prawie się udało. Weekend się skończył, a ja skończyłam iść przez XX wiek z Felicją, jest mi tak pusto i dziwnie.


