Jestem lokalną patriotką, ale w takim sensie węższym. Najważniejsza dla mnie jest moja ukochana wioska, jeśli chodzi o Stalową Wolę to można o mnie powiedzieć wszystko, ale nie że jestem entuzjastką. Często wyrażałam Rodzicom swoją pretensję, że do końca życia w miejscu urodzenia nie mam wpisanej mojej wioseczki(tak jak oni), ale kiedy usłyszałam, że autor z pobliskiego Sandomierza napisał kryminał, który rozgrywa się w Stalowej Woli byłam bardzo ciekawa, kupiłam, ale wzięłam się za lekturę dopiero teraz. Kiedy polubiłam styl autora.
