Tydzień temu w sobotę wylosowałam sobie kolejnego trupa z półki. Znowu reportaż, znowu Wschód. Tym razem padło na książkę Na ciężkim kacu. Nowa Rosja Putina i duchy przeszłości. Tytuł jest dosłownym tłumaczeniem książki, brytyjskiego dziennikarza, którego fascynacja Wschodem, na przekór modzie i typowym dążeniom pchnęła do Rosji. Ciekawie jest czytać taką książkę z brytyjskiej perspektywy, bez polskiej martyrologii, bez odnoszenia się do relacji Rosja-Polska, dziwne, nowe i dziwne. Czytałam tę książkę tydzień, ale ona jest trudna, musiałam robić przerwy, żeby to sobie przetrawić wszystko. A w obecnych czasach, będę do tego wracać częściej.