Drugi trup z półki w tym roku okazał się romansem i to sportowym. Nie jestem jakąś fanatyczką wielbicielką tego gatunku, ale od czasu do czasu lubię po nie sięgać, bo są dla mnie taką miłą odskocznią. Ta książka była uroczo wydana i chociaż też nie jestem osobą, która zabiłaby za barwione brzegi, ale razem tworzyły super całość. A jednak coś mnie od tej książki odpychało, aż już się zezłościłam i uznałam, że musi ten trup zostać pochowany.
Ona jest prymuską z ambitnymi planami naukowymi.On chłopakiem, który myśli tylko o hokeju.Czy połączy ich coś więcej niż tylko gra?Summer Preston marzy o jednym – pragnie być psycholożką sportową.Gdy promotorka stawia jej ultimatum, dziewczyna musi zacząć współpracować z kapitanem drużyny hokejowej, co wywołuje w niej sprzeczne uczucia.Z jednej strony mogłaby dzięki temu zrealizować swoje życiowe plany, a z drugiej – wolałaby trzymać się jak najdalej od sportu, którego nienawidzi. Dodatkowo, gdy poznaje kapitana… cóż, powiedzmy, że jej wszystkie najgorsze przypuszczenia dotyczące hokeistów się potwierdzają.Aiden Crawford jest kapitanem uczelnianej drużyny hokejowej, ale jego lekkomyślny błąd zagraża sukcesowi całego zespołu. W ramach kary trener wyznacza go do wzięcia udziału w studenckim projekcie badawczym. To oczywiście ostatnia rzecz, na jaką Aiden ma ochotę, zwłaszcza że dziewczyna prowadząca projekt wygląda, jakby chciała używać jego łyżew jako broni.Summer nie może znieść beztroskiego podejścia Aidena do życia, a Aiden nie rozumie, jak w wieku dwudziestu lat można mieć tak szczegółowy plan na przyszłość. Ich kłótnie szybko zamieniają się jednak w coś, z czym oboje nie będą potrafili walczyć.Co wyniknie z tej kolizji osobowości… i serc?
Summer
marzy o karierze psycholożki sportowej, chociaż sama pochodzi z rodziny w
której sport uprawiało się wyczynowo, to ona obrażona na ojca. Ojciec Summer
był gwiazdą hokeja, ale został ojcem bardzo młodo co go przerosło, o ile matka
Summer była bardzo troskliwa, o tyle ojciec był nieobecny, ewentualnie stawiał żądania.
Dlatego Summer nienawidzi hokeja, a teraz jej promotorka, na ostatniej prostej
przed tym co kluczowe dla jej kariery zawodowej każe Summer zaangażować się we
współpracę właśnie z hokeistą. Tym szczęśliwcem jest gwiazda drużyny, kapitan
drużyny, który bierze odpowiedzialność za wszystkie wyskoki swojej drużyny.
Powiedzieć, że Aiden jest niezadowolony z tego pomysłu, to jak nic nie
powiedzieć. Oboje są bardzo na nie, ale wiedzą że nie mają wyjścia.
Ależ
przemęczyłam tę książkę. Sam pomysł nie jest nowy, ale w tym gatunku nie
szukamy odkrywczych wątków. W książkach z tego gatunku szukam emocji, chemii, bohaterów
do pokochania. Tutaj mamy tylko ładne wydanie, a sama książka jest niestety
płaska. Tak jakby autorce fantazji starczyło na wymyślenie wątku, ale już nie
na realizację. Jest erotyka, ale też nie czułam emocji między bohaterami, nie
czułam dramatyzmu. Może sam początek jeszcze dawał mi nadzieję, że coś się
rozkręci, ale z każdą stroną czytało mi się gorzej. Moja intuicja miała rację,
że odsuwała lekturę w czasie.

Dobrze znam to uczucie, kiedy ładne wydanie kusi, żeby dać szansę, a treść ostatecznie rozczarowuje. Skoro brakowało chemii i emocji, to faktycznie nie było sensu się dalej męczyć. Czasem lepiej pożegnać takiego trupa z półki niż czytać na siłę.
OdpowiedzUsuń