Ostatnio stosunkowo rzadko ulegam namowom znajomych, by sięgnąć po jakąś książkę. Nie bez powodu. Kolejka tytułów do przeczytania jest dłuższa niż mój okres oczekiwania na emeryturę, a według platformy ZUSu, ten okres wynosi 123 lata. Jednak gdy Aga tak zaczęła się zachwycać książką Jak trafić do piekła, to poczułam zew, czułam, że muszę ją przeczytać i faktycznie szybko ją zamówiłam, byłam ciekawa tych wszystkich emocji, które zachwalała Aga. Pewnie książkę przeczytałabym w dwa dni, gdyby nie spacery do późna i napady senności. Nie mogłam się oderwać, nigdy nie byłam tak bliska, by odwołać wyjście.