Czytałam ja sobie te romanse i miałam z jednej strony ochotę by odpocząć i w końcu się wyspać, ale z drugiej strony chciałam czytać dalej. No i w końcu przyszła kolej na najbardziej motylkową powieść z możliwych. Idealna w okolicy Walentynek, ale w sumie niezależnie od pory. To jest wspaniała książka, nie mogę sobie wybaczyć, że tak późno po nią sięgnęłam. Co za emocje, ogrom wzruszenia, bardzo nieprzewidywalna.

