Oj rzutem na taśmę udało mi się skończyć tego trupa, chociaż nie było to łatwe, bo nie było mi z tą książką po drodze. Ostatnio mam wrażenie z niczym nie jest mi po drodze, chyba że mówimy o serialu i kołderce. Związek idealny. Wylosowałam książkę, którą kupiłam dawno, wydaje mi się, że gdzieś w 2020 roku. A jednak sprawdziłam – to było w połowie 2021 – jakby nie patrzeć długo. Długo nie kupowałam tej serii bo obawiałam się wtórności jednego z autorów, a później, gdzieś przeczytałam jakieś fragmenty(oczywiście o Lwowie) i przepadłam. Wylosowałam teraz Wilno i jakoś nie rzucam wszystkiego by tam jechać.


