Lubię książki Any Huang, chociaż uważam że są bardzo nierówne. Niektóre nie dają się oderwać nawet na chwilę, inne są nużące. Gdybyśmy znów się spotkali miałam na półce od dawna, ale jakoś się nie złożyło żeby się za nią zabrać. Kiedy skończyłam romans Keeland, uznałam, że skoro Huang jest w wersji audio to znak i będę mogła słuchać spacerując z psiakami, a także jeżdżąc autem. Wystarczająco lekki, żeby głównie skupiać się na drodze.
Wystarczy rok, by obcy stali się całym swoim światem…Farrah Lin jest pewna jednego - podczas swojego rocznego pobytu w Szanghaju zakocha się po raz pierwszy. Problem w tym, że jej wybranek to chłopak nowej przyjaciółki.A nie ma nic gorszego niż uczucie do kogoś, kogo nie można mieć… przynajmniej tak jej się wydaje. Bo jeśli to naprawdę miłość, dlaczego jej myśli wciąż uciekają do kogoś innego - aroganckiego blondyna, sportowca z ego większym niż stadion i uśmiechem, który rozbraja jego dołeczki w policzkach?Blake Ryan - były gwiazdor futbolu uniwersyteckiego, który zaszokował wszystkich rezygnacją po trzecim mistrzostwie kraju. Zamiast konfrontacji z własną legendą wybiera ucieczkę: do Szanghaju, do prostego życia.Bez futbolu. Bez zobowiązań. Bez miłości.Tylko że pewna piękna brunetka nie daje mu spokoju - ani w głowie, ani w sercu.To, co zaczyna się od niewinnego zauroczenia, przeradza się w coś o wiele głębszego. Farrah i Blake dają się porwać magii Szanghaju… i sobie nawzajem. Lecz czas nie jest po ich stronie - mają tylko rok, a los zdaje się spiskować przeciwko nim.Czy ich uczucie przetrwa próbę? A może od początku nie było im pisane…
Farrah zaczęła wymianę w Szanghaju
i marzy o tym, żeby projektować wnętrze, liczy że egzotyczna podróż będzie dla
niej inspiracją dla nowych projektów i pozwoli jej wygrać wymarzony staż.
Dziewczyna chciałaby się zakochać, jak również chciałaby stracić cnotę, bo do
tej pory nigdy nie zaszła tak daleko. Prędko znajduje paczkę przyjaciół,
różnych charakterologicznie, ale tworzących barwną mieszankę. Na wymianie jest
także Blake, były futbolista z Teksasu, który niedawno rzucił futbol, zerwał z
dziewczyną z młodości i szuka pomysłu na dorosłość. Farrah dosyć szybko
kategoryzuje Blake`a jako niezbyt bystrego mięśniaka. Dosyć szybko okazuje się,
że oboje źle się ocenili i częściej zaczynają spędzać razem czas. Jakkolwiek
Farrah szybko zaczyna dostrzegać jego walory, ale Blake gdy dowiaduje się, że
dziewczyna jest przed pierwszym razem, to woli trzymać się od niej z daleka. Jednak
krok po kroku zmieniają zdanie i zbliżają się do siebie, więc dlaczego książka
zaczyna się od burzliwego zerwania?
Ta książka jest z tych
przeciętnych. To klasyczna młodzieżówka, która naprawdę jest adresowana dla
osób młodszych ode mnie o połowę. Owszem, są wiadome opisy, ale bez szału,
chociaż wiadomo, że Blake jest cudowny, leczy Farrah z każdego kompleksu, a
także jej problemów z mężczyznami. Jest wrażliwy, troskliwy i dodatkowo ma
problemy z ojcem, który jest wściekły, że chłopak rzucił futbol, bo przecież
miał realizować plan ojca i spełniać jego marzenia. A matka chłopaka marzy, aby
Blake wrócił do domu i wrócił do dziewczyny. Nikt go nie wspiera, tylko Farrah
uważa, że najważniejsze to znaleźć coś co się kocha i to robić. Jednak wraz z
końcem wymiany Blake zrywa z Farrah, co sprawia że dziewczyna jest bardzo
podłamana. Blake też nie tryska szczęście.
No szału nie było, ale po kilku
książkach przerwy na pewno wrócę do tej dylogii, bo jestem ciekawa co będzie
dalej. A to znaczy, że źle nie było.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.