Dzisiaj publikujemy ostatnie już fragmenty bestsellerowego kryminału szwedzkiego „Złudzenie” Thomasa Eriksona. Wszystkim, którzy czekają na pełny tekst książki przypominamy, że premiera już w przyszłym tygodniu.Fragmenty dostępne sąDla tych, którzy nie mogą doczekać się lektury „Złudzenia”, zdradzamy trochę informacji.Podczas wykładu dla kilkusetosobowej publiczności, trener rozwoju osobistego Alex King staje się świadkiem brutalnego zabójstwa jednego z widzów. Niebawem zostaje zaangażowany w śledztwo. Wraz z komisarzem Gabrielem Hellmarkiem i komisarz Niną Mander tropi okrutnego mordercę, który w ciągu zaledwie tygodnia zdążył zabić w Sztokholmie dwóch biznesmenów. Okazuje się, że obie ofiary padły ofiarą szantażu, nim zostały zamordowane.Równolegle poznajemy historię Fredrika Hellmarka, dziennikarza, brata komisarza Gabriela. Fredrik zmaga się ze zleceniem, które okazuje się śmiertelnie niebezpieczne. Sytuacja zaognia się, kiedy zleceniodawca grozi rodzinie Fredrika. Kim jest anonimowy zleceniodawca, który nie przebiera w środkach, byle tylko dostać zamówioną robotę na czas?”Złudzenie” to ambitny debiut, na dodatek ambitny pod wieloma względami. Imponująca jest zarówno objętość książki, jak również jej treść. Autor, tak jak główny bohater jest behawiorystą, ekspertem od ludzkich zachowań i znawcą teorii Karla Gustawa Junga, mówiącej o różnych typach osobowości. Sprowadza się ona do podziału sposobu komunikowania się ludzi na cztery typy oraz odpowiadające im kolory: czerwonym żółty, zielony i niebieski. Kiedy Alex King zostaje zaangażowany do śledztwa, wiele spraw zyskuje ostrość i głębię. King potrafi dostrzec rzeczy niewidzialne dla policjantów i przyczynia się do postępów w dochodzeniu. Nieoczekiwanie dla samego siebie nawiązuje też bliższą znajomość z inspektor Niną Mander ….” (www.boklogg.se)Poprzednie fragmenty znajdziecie:
piątek, 12 października 2012
Ante que "Złudzenie"
Poproszono mnie o zamieszczenie tej informacji. Jako że ta miłych rozmiarów cegiełka leży obok mego łóżka, i chyba jutro planuje iść ze mną do pracy, aby umilić mi okienko nie widzę powodów dla których miałabym tego nie wkleić. Mam nadzieję, że kogoś zainteresuje. :)
"Czas Honoru. Przed Burzą" - Jarosław Sokół
Rok 1943. W okupowanej Polsce nasila się bezwzględny terror. Jednocześnie napływ świetnie wyszkolonych w Anglii „cichociemnych” – specjalistów od dywersji i sabotażu umacnia polskie podziemie.
Czas honoru. Przed burzą opowiada losy czterech spośród nich: egzekutora Bronka Woyciechowskiego, fałszerza dokumentów Janka Markiewicza, oficera wywiadu Michała Konarskiego oraz jego starszego rata Władka, szefa komórki łączności z Londynem. Ich przeciwnikiem jest ambitny szef Gestapo, były as policji kryminalnej Lars Rainer. Walka wywiadów, działania partyzanckie, akcje dywersyjne tworzą okupacyjną codzienność bohaterów.
Powieść jest kontynuacją losów czterech cichociemnych z powieści Czas Honoru, stanowiąc jednocześnie odrębną całość. Akcja toczy się na tle prawdziwych wydarzeń z przełomowego roku wojny, takich jak masakra na Wołyniu czy powstanie w warszawskim getcie.
Kiepski pod względem książkowym ten tydzień jest. A w weekend do pracy, więc szału też nie będzie. Książką tego tygodnia jest bezsprzecznie „Czas Honoru. Przed Burzą” książkę zaczęłam czytać w ubiegłą niedzielę i wzięłam ja na drogę, ale z różnych przyczyn nie dane mi było jej poczytać. Toteż wieczorami podczytywałam ile mogłam nim morzył mnie sen. I nie mogłam się w książkę wczytać, wpaść po uszy, zaczytać się tak, że rzuciłabym wszystko i czytała. Sama nie wiem dlaczego.
Wierni widzowie serialu w niewielu punktach będą zaskoczeni. Akcja powieści
trzyma się głównego koryta serialowego odpowiednika, najwyżej rozlewa się dodatkowymi
wątkami, informacjami które uściślają charaktery i losy bohaterów(np. pominięte
w serialu zupełnie powstanie w getcie).
Książka niewątpliwie wzbogaca serial, są wątki które się różnią. Tak jak
pierwszy tom skończył się tam gdzie
pierwszy sezon serialu, tak książka również zaczyna się w podobnym miejscu.
Władek został odbity, Czesław zginął podczas akcji odbijania syna. O ile w
serialu mamy okres bezkrólewia Gestapo,
gdyż Keller leży ranny w szpitalu, tak tutaj akcja zaczyna się już po
śmierci tegoż, gdy do miasta przybywa nowy szef warszawskiego Gestapo, Lars
Rainer, którego w serialu świetnie grał Piotr Adamczyk.
Nie zauważyłam u siebie jakiejś patologicznej skłonności do czarnych
charakterów, ale Rainer i w książce i w serialu jest grzechu wart. Facet jest diabelnie inteligentny,
przenikliwy, nie jest politykiem, Trzecia Rzesza ochodzi go tyle co zeszłoroczna
zima, on jest policjantem, śledczym, on łapie ludzi łamiących prawo a używa do
tego całej swojej – nielichej – inteligencji. Akcja książki będzie się skupiała – od strony
niemieckiej na próbie zniszczenia polskiego podziemia i w książce, chociaż w
serialu bardziej, mamy wrażenie, że Lars ma ogromne szanse, jest
inteligentny(wiem, że się powtarzam), przewidujący, gdyby nie to że Halbe rzuca
mu kłody pod nogi Rainer bez trudu osiągnąłby cel. Nie tylko czytelnik docenia
przenikliwość szefa Gestapo, Larsa doceni Margaret, archiwistka Guzika, grana w
serialu przez Danutę Stenkę. Chłopcy tradycyjnie są niefrasobliwi. Zwłaszcza
Guzik.
Jak zwykle bardzo irytowała mnie Lena która nie może się zdecydować czego
chce, ma wieczne pretensje do Janka i naraża wszystkich na kłopoty. O ile w
serialu irytuje mnie okrutnie Wanda, po zmianie aktorki ze świetnej p.
Ostaszewskiej na tą drugą panią która budzi tylko moją irytację, przez co wątek
Bronka i Wandy budzi najwyżej moje sarkastyczne uwagi i nie umiem się w niego
zaangażować. Nie ukrywam, że najbardziej kibicuję Władkowi i Rudej.
Widzicie pewnie że możecie złapać mnie na niekonsekwencji. Z jednej strony
piszę, że nie mogłam się zapaść w lekturę, a z drugiej strony widać, jak
emocjonuję się losami bohaterów.
To prawda… miałam problemy w to aby przykleić się do książki, Ale gdy już czytałam całym sercem
towarzyszyłam bohaterom w wędrówkach po ich wojennych ścieżkach.
Polecam tą książkę nie tylko osobom, które stronią od telewizji i nie widzieli
serialu. Uważam, że ta książka będzie doskonałym uzupełnieniem serialu, nie
jest marnym dodatkiem, ale niezbędnym elementem do zrozumienia całości.
A jak ktoś nie widział serialu i nie ma zamiaru nadrabiać tego braku
polecam tom pierwszy i drugi, brak znajomości serialu w niczym nie przeszkadza.
Poprzednia część
"Czas Honoru" - Jarosław Sokół
Poprzednia część
"Czas Honoru" - Jarosław Sokół
czwartek, 11 października 2012
Va, pensiero, sull'ali dorate
Chyba mój najukochańszy utwór muzyki operowej.
Uwielbiam.
W listopadzie w Lublinie ma być wystawiana Nabucco. Myślałam, że Rodzice mi fundną wyjazd, bo niestety bycie wyrobnikiem edukacji nie jest zajęciem pozwalającym mi, w tej wczesnej fazie, na wyjazdy weekendowe, wprawdzie nie do Mediolanu, ale na Wschód też nie bardzo. Niestety Moi Najmilsi nie są wielbicielami Opery, uważają to za nieprzeciętne wycie, w związku z tym na urodziny pewnie dostanę jakiś bździągawy prezent typu buty, kurtka albo coś co zadowala kobietę w moim wieku, ale statystyczną. Ja czuję się w tym wypadku jak mężczyzna i wzgardzam przyodziewkiem(ba! nawet w papierach lekarskich mam wpisane, żem mężczyzna, więc co się dziwić).
Pozostaje mi tylko słuchać.
Przeczytajcie polski przekład tej pieśni, śpiewanej przez Chór Niewolników.
Wikipedia tak tłumaczy
Leć, myśli, na złotych skrzydłach;
Leć, odpoczywając na górach i pagórkach,tam, gdzie powietrze napełnione delikatnością i ciepłem ,
słodkim aromatem ojczystej ziemi!
Powitaj brzegi Jordanu,
zburzone wieże Syjonu.
O wspaniała utracona ojczyzno!
Drogie, fatalne wspomnienia!
Złota harfo dawnych proroków,
czemu milczysz wisząc na wierzbie?
Obudź pamięć w sercu,
opowiedz o minionych czasach!
Niech zabrzmi twój jęk,
tak gorzki, jak los Jerozolimy,
niech Bóg obudzi w tobie melodię,
która da nam siły cierpieć!
Uwielbiam...
Teraz przygotowuję się do weekendowych lekcji i słucham muzyki do "Jeziora łabędziego" i rozpływam się słuchając tej pięknej ścieżki, aż dusza ma wzlata ponad poziomy czytając o zasadach prawa pracy
środa, 10 października 2012
"Czarna kawa" - Agata Christie
Sir Claud Amory, światowej sławy naukowiec, opracowuje wzór na nowy, śmiercionośny materiał wybuchowy. Przekonany, że ktoś z domowników próbuje wykraść ten wzór, wzywa na pomoc Herkulesa Poirota. Niestety, słynny detektyw przybywa za późno: koperta ze wzorem ginie, a sir Claud zostaje otruty... Jedną z podejrzanych jest synowa zmarłego, młoda i piękna Lucia, z pochodzenia Włoszka. Czy ona okaże się drugą Lukrecją Borgią?
W ubiegłym tygodniu wysłuchałam kolejnego audiobooka do haftowania. Tym razem była to „Czarna kawa” sztuka napisana przez Agatę Christię, przerobiona na powieść. Audiobook zaskakująco szybko się skończył, zwykle książki Agaty nie są długie, ale ta starczyła na jedno popołudnie.
To kolejna
opowieść z Herkulesem Piorotem, tym razem nieco nietypowo, bowiem słynny detektyw
zostaje wezwany przed morderstwem, nie zostaje wezwany dlatego że ktoś dybie na
życie zleceniodawcy. Zleceniodawca Claud
Amory jest znanym naukowcem, który dokonał istotnego odkrycia, niestety
obawia się, że ktoś z domowników chce wykraść wzór, który w niepowołanych
rękach może zmienić losy historii, dlatego wzywa Belga. Niestety ułamki sekund
przed przybyciem Jajogłowca Amory pada martwy. Okoliczności w których
popełniono morderstwo znacząco zawężają krąg podejrzanych. To idealna okazja
dla czytelnika aby zabawić się w detektywa. Jako że pierwotnie książka była
sztuką, oznacza to, że mamy podsunięte, bardzo namacalnie, wyraźnie obrazy,
jakby stop-klatki z filmu. Widzimy wszystko przed oczami duszy swojej.
Powiem Wam szczerze, ze książka jest
dosyć bezbarwna, autorka Nas sprytnie zwodzi, ale czyni to zbyt jawnie co każe
nam oczywiście odrzucać tak oczywisty ślad. Opowieść jakich wiele. Moim zdaniem
nie pozostanie długo w mej pamięci, bo już po tygodniu niewiele pamiętam.
Oczywiści słuchało się dobrze, Agata Christie mimo wszystko zawsze trzyma
pewien poziom, ale naprawdę tym razem bez rewelacji.
Jest to zaiste bardzo lakoniczna opinia,
ale książka ze względu na objętość, formę nie daje pola do szerszej wypowiedzi.
Nie wycofuję się naturalnie z planu
poznania wszystkich opowieści z Herkulesem Poirotem
wtorek, 9 października 2012
"Monsunowe dni" - Laila El Omari
Egotyczny romans z wyższych sfer, z plantacjami herbaty w tle. Rok 1875, urzekające bujnym pięknem południe Indii. Po rozwodzie i głośnym skandalu Katrina mieszka pod dachem swego brata, z dala od cywilizacji i uciech życia towarzyskiego. Jedynym wybawieniem od monotonii wydaje się małżeństwo z rozsądku, zawarte z tajemniczym Aidanem. Wniesiony przez Katrinę posag pozwala Aidanowi nabyć plantację herbaty w żyznym regionie masywu górskiego Nilgiri. Ale to przede wszystkim Katrina zajmuje się plantacją, bowiem Aidan ustawicznie znika z domu, każdorazowo wyszukując jakiś pretekst dla uzasadnienia wyjazdu. Co tak naprawdę robi? Katrina uświadamia sobie coraz mocniej, że nie wie niemal nic o swoim mężu, choć zaczyna ją łączyć z nim coś więcej niż tylko głos rozsądku… Nowa książka autorki "Zapachu drzewa sandałowego".
Fejsbukowicze mający pecha posiadać mnie w znajomych wiedzą, że wyjazdy do Lublina to niestety test dla mojej silnej woli niekupowania książek. W sobotę byłam twarda. Wczoraj uległam. Udało mi się załatwić super ważną sprawę związaną ze studiami i pojechałam gdzieś na dziewicze dla mnie tereny miasta, aby nabyć dla Mamy mulinę(kupiłam przy okazji duży tamborek :D ) niestety w owym miejscu był sklep z książkami również(mulinę kupiłam i później zgubiłam) i Mama mnie podjudziła, że powinnam sobie kupić coś a conto studiów, pomyślnego załatwienia etc. No i łaziłam po tej biednie zaopatrzonej księgarni. Tak samo w Empiku w Stalowej Woli, bolą mnie księgarnie w których jest mniej książek niż u mnie w pokoju. Ale wypatrzyłam „Monsunowe dni”. „Zapach drzewa sandałowego” swego czasu bardzo mi się podobał i miałam „Monsunowe dni” na liście „muszę mieć”. I psia jego kość nabyłam. Zaczęłam czytać gdy jeżdżąc po całym Lublinie i sądząc po długości trasy pół województwa lubelskiego, dotarłam na Dworzec. Jak wspomniałam „Zapach drzewa sandałowego” urzekł mnie klimatem, ale nie spodziewałam się że książka tej autorki mnie zachwyci do tego stopnia, że zarwę noc po wyczerpującym wyjeździe.
Indie – wiek XIX Katrina po
upokarzającym rozwodzie(mąż zarzucił jej zdradę, wielokrotną oraz oskarżył ją,
że nie jest ojcem jej syna), wraca w hańbie do brata. Jest pariaską, drzwi
dobrych domów są dla niej zamknięte. Uznana została za ladacznicę, traktuje się
ją jak skażone powietrze. Ale każdy jej ruch jest śledzony, musi być świętsza
od papieża, ale i tak będzie na językach. Jest obciążeniemm dla brata i jego
rodziny, dodatkowo jej były mąż, który wyrzekł się syna, jako rzekomo owoców
zdrady, ożeniwszy się powtórnie nie ma dziedzica, jego żona nie może dać mu
dziecka, spadkobiercy, chce odebrać jej syna. Wszystko wskazuje na to, że sąd
przychyli się do jego żądania, przecież dziecka nie może wychowywać dziwka, a
za taką uznano przecież Katrinę.
Aidan, drugi syna barona,
pochodzi z doskonałej rodziny, ale jest tylko młodszym synem, gorszą partią,
jak wielu młodszych synów wybiera karierę w wojsku, niestety taki jej rodzaj,
że w oczach ojca uchodzi za próżniaka. Marzeniem Aidana jest plantacja herbaty,
niestety jego żołd nie wystarczają na realizację tego marzenia, a ojciec
odmawia sfinansowania tej zachcianki. Jedynym sposobem wydaje się poślubienie
panny z dużym posagiem. A brat Katriny, zdesperowany, podstawiony pod ścianą
przez sytuację siostry skłonny jest dużo zapłacić, aby ktoś pomógł jej odzyskać
reputację.
Mamy do czynienia z umową każda
ze stron coś zyskuje, ale też każda coś ryzykuje. Nie jest to bardzo oklepany
temat w literaturze, ale na pewno bardzo dobrze poprowadzony i świetnie
napisany.
Bohaterowie są żywi, mają wady i
zalety, chociaż nie ukrywam, że Katrina bywa irytująca, wstępuje w związek
małżeński z rozsądku, nie łudzi się że mąż ją kocha, ona także mimo wszystko,
po tych wszystkich świństwach ze strony byłego męża hołduje w skrytości serca
tej pierwszej miłości, a z drugiej strony wielokrotnie i niesprawiedliwie napada
na Aidana czyniąc mu awantury niewiadomo o co. Czytelnik sam czasami nie wie o
co ona się AŻ tak oburza, a co dopiero Bogu ducha winien Aidan. Aidan zaś moje
panie jest mężczyzną idealnym. Idealnym, czyli nieistniejącym, ba! Niemającym
prawa bytu, bo który facet pozna o czym kobieta myśli w każdej chwili. Aidan
czyta w myślach najwyraźniej, ale nie wykorzystuje tego przeciwko żonie.
Właśnie czy takie małżeństwo ma
prawo istnieć. Teoretycznie tak, żadna ze stron nie zakładała zaangażowania się
uczuciowego, tylko wymiana, Katrina miała dzięki tej transakcji zachować synka
i zyskać wolność której pragnęła,
oczywiście wszystko w granicach rozsądku, Aidan chociaż idealny kochanek, czuły
postępowy facet wielu rzeczy żonie zabrania i odmawia, ją to rani a on wymawia
się umową jaką zawarli przed ślubem. Nie byłoby zapewne żadnych spięć gdyby w
sercu każdego z nich nie pojawiło się pragnienie czegoś więcej…
Gdy pisałam o Aidanie jako
bohaterze idealnym przypomniał mi się „Jeździec miedziany”, jak pamiętacie,
może, uznałam że jest świetny. Ta książka jest jeszcze lepsza, nie ma tych wad
jakie często wymienia się przy okazji „Jeźdźca” chodzi mi o nadmiar erotyki,
tutaj autorka zaledwie w kliku niezwykle subtelnych słowach napomyka, ale ma tak
dobre pióro, większość rozmów Aidana i Katriny jest niesamowicie motylkowa, cud
miód. Tak ładnie napisanego romansu dawno nie czytałam, polecam każdemu
wielbicielowi tego gatunku. Tylko zaopatrzcie się w herbatę, gdyż akcja
powieści rozgrywa się wśród plantatorów herbaty i gdy opisywane są gatunki
odczuwa się potrzebę wychylenia filiżanki, albo dwóch, albo pięciu :P
To piękna ksiażka o miłości, nie
tylko o spełnionej bo będą tam losy różnych par, miłość nieszczęśliwa,
niezrozumienie w małżeństwie, kłamstwa i tajemnice. Także historia
pierwszoplanowa Katriny i Aidana nie jest taka różowa i słodka, wydaje mi się,
że mimo – stosunkowo – lekkiej formy można wiele wyczytać między wersami.
Dodatkowo książka jest ciekawym
studium nad losem kobiet w Imperium Brytyjskim, zobaczcie mamy kobietę, która
oskarżana nie ma jak się bronić, płaci za zachowanie ojca który nie chce dać
jej mężowi wiecej pieniędzy, zostaje nazwana dziwką i każdy może jej rzucić w
twarz taka obelgę, ona nie może się bronić, nawet rodzina jej męża nie będzie
dla niej łaskawsza, wśród wszystkich ludzi, przyjaciół, jedynie jej mąż znajduje
odwagę by bronić jej czci. Nieco lepszą pozycję mam wdowa, ale ta także musi
walczyć z teściami o dziecko. Kobieta musi być zwiewna, eteryczna, ale powinna
mieć hart ducha i siłę aby żyć na tym świecie w którym wymagano od niej by
godnie reprezentowała męża była idealną kochanką, wspaniałą matką, ale nawet
wypełnianie swoich obowiązków nie gwarantowało jej niczego, w każdej chwili
mogła się znudzić mężowi, który mógł ją odesłać łatwiej niż psa, obrzucając
uprzednio błotem i nie mogła się w żaden sposób bronić, kobieta była łatwą
ofiarą, jej słowo nie znaczyło nic, słowo mężczyzny było prawem. W książce jest
jedna sytuacja gdy mężczyzna zaleca się do kobiety, namawia ją aby została jego
kochanką, chociaż na jedną noc, ta odmawia, on ją obłapia, ta się wyrywa. Ta
kobieta nie może pójść do swojego męża poskarżyć się, bo mężczyzna zagroził
jej, że w takiej sytuacji opowie, że z własnej woli była jego kochanką i to
jemu uwierzą. Ona będzie zrujnowana i nawet jeśli mąż da wiarę jej słowom, jej
reputacja i kariera jej męża legną w gruzach.
Drogie Panie nie żyjemy w łatwych
czasach, ale mimo wszystko nie jest źle.
Powtórzę się, ale polecam
bardzo, bardzo : )
sobota, 6 października 2012
"Trzy kobiety w dobie ciemności. Edith Stein, Hannah Arendt, Simone Weil" - Sylvie Courtine-Denamy
Łączyło je żydowskie pochodzenie i doświadczenie nazizmu. Portrety wielkich filozofek XX wieku, które w ponurej dekadzie 1933-1943 miały odwagę przeciwstawić się złu. Edyty Stein, nawróconej zakonnicy, która zginęła w Auschwitz, Simone Weil, myślicielki chrześcijańskiej, i Hanny Arendt, uczennicy Heideggera i Jaspersa, która po dojściu Hitlera do władzy zwróciła się ku historii i polityce. Zmuszone do życia na wygnaniu, musiały nie tylko zrozumieć potworną rzeczywistość, ale także znaleźć sposób na pogodzenie się z nią. O ich dzieciństwie, mistrzach, stosunku do własnej kobiecości i żydowskości, o tym, co je łączy a co dzieli, o wojnie i zagładzie, a także o idei ludu wybranego.
Książkę przeczytałam już tydzień temu. Wzięłam ją pierwszego dnia w pracy, aby przed rozpoczęciem zajęć mieć coś do czytania, pod spadającymi liśćmi w parku. Spodziewałam się dobrej lektury. Nie spodziewałam się, że AŻż tak dobrej. Jak długo nie miałam ulubionej serii wydawniczej, tak obecnie „Sfery” są dla mnie absolutnym hitem sezonu, każda wciąga i daje do myślenia. Ta dodatkowo jest powieścią obowiązkową dla feministek, moim zdaniem pokazuje jak pokazać swoją wartość bez robienia z siebie idioty.
Ksiażka opowiada o trzech kobiet,
Żydówek(wg. Nomenklatury nazistowskiej), które były świetnymi naukowcami, ale
przyszło im żyć w nieciekawych czasach, jedna zginęła w Auschwitz i została
beatyfikowana a następnie kanonizowana
na świętą Kościoła Katolickiego. Dodatkowo, jak przeczytaliście były
kobietami, kobietami które postanowiły wybrać ścieżkę Nauki. Moi Mili to dziś
nie jest łatwe, a co dopiero osiem dekad temu. Musiały więc walczyć ze swoim
pochodzeniem i znosić lekceważenie oraz kłody rzucane im pod nogi bo dodatkowo
były kobietami.
W książce przedstawiono najpierw
ich życie u zarania, gdy były dziećmi, jakimi były córkami, poźniej jakimi
studentkami, żeby przejść do ich prac, poglądów na różne sprawy, od poglądu na własną kobiecość, pochodzenie,
wyznanie, aż po tematy transcendentne. Przyznam się, ze za uposledzoną umysłowo
się nie mam, nawet historię filozofii lubiłam, ale momentami mi się w głowie
gotowało.
Ta ksiażka to na pewno spore
wyzwanie intelektualne, wymaga skupienia i uwagi. Lubię myśleć, lubię rozważać,
tutaj mam okazje, chociaż tematy niektóre… są trudne i dla przeciętnego zjadacza
chleba to czarna magia.
Godne pochwały jest to że na
rynku wciąż pojawiają się książki wymagające myślenia, dla człowieka,
czytelnika, który chce nie tylko zapomnieć o otaczającym go świecie, ale także
chce się czegoś dowiedzieć, zaznać dumnie brzmiącej uczty intelektualnej.
Ponieważ książka dotyczy czasów
gdy Adolf Hitler doszedł do władzy znajdziemy na początku każdego rozdziału
krótkie kalendarium, okresu o którym w danej cześci jest mowa z omówieniem
sytuacji geopolitycznej co ułatwia orientację dla tych co historii nie znają na
pamięć.
Trudne życie kobiet w trudnych
czasach. Polecam. Naprawdę polecam, lektura trudna, wyczerpująca, dobrze ją
czytać w ratach, ale naprawdę warta poznania. Szczególnie uwiódł mnie cytat
jeden
Gdyby nam nie wybaczano, nie uwalniano z konsekwencji tego, co uczyniliśmy, nasza możliwość działania byłaby zamknięta w pojedynczym działaniu, z którego nie moglibyśmy się podźwignąć, na zawsze pozostawalibyśmy ofiarami tych konsekwencji, podobnie jak uczeń czarnoksiężnika, który nie znając zaklęcia nie może cofnąć czaru.
Hannah Arendt
piątek, 5 października 2012
"Tajemnica Noelle' - Diane Chamberlain
Czy istnieją granice wybaczenia?
Szanowna pani Anno, Trudno mi pisać o tym, co muszę pani przekazać, a przy tym zdaję sobie sprawę, że pani jeszcze trudniej będzie dać sobie z tym radę. Ogromnie mi przykro...
Niedokończony list to jedyny trop, który może odsłonić przed Tarą i Emerson przyczyny samobójstwa ich przyjaciółki, Noelle. Znały ją jako zaabsorbowaną swoim zajęciem, gotową do poświęceń położną, kobietę oddaną rodzinie i przyjaciołom, kochającą życie. Nie znały jednak całej prawdy…
Zagadkowy list, zdradzający istnienie bolesnej tajemnicy, stał się dla przyjaciółek zmarłej bodźcem do szukania prawdy o kobiecie o złożonej osobowości, która życie każdej z nich oraz losy trzeciej, nieznanej im osoby naznaczyła miłością i współczuciem, ale też zdradą i kłamstwem.
Wzięłam się do książki ktorą nabyłam za ostatnią wypłatę. Więc nie minął miesiąc od jej zakupu, ale ja lubię książki tej autorki, to moja trzecia(muszę nabyć „Kłamstwa”) i podtrzymuję swoje uczucia, nadal cenię autorkę za to w jaki sposób buduje napięcie, rozwija akcję.
Noelle, tytułowa bohaterka z
zawodu położna popełnia samobójstwo. Dziwne pradwa? Chociaż biorąc pod uwagę,
że tytuł brzmi „Tajemnica Noelle” to możemy przypuszczać, że treść książki
skupi się na odkrywaniu tajemnic o których zmarła nie chciała, lub nie zdążyła
powiedzieć. A tych tajemnic jest wiele.
Jednak każdy kolejny sekret okazuje się gorszy od poprzedniego. Z
ukrycia wychodzi prawda, mroczna i bardzo bolesna, może zburzyć spokój i
szczęście wielu osób. Ale jej odkrycie, wydobycie na światło dzienne wydaje się
być konieczne, dyktowane sumieniem, a gdy człowiek chce uciec, zmienić zdanie
okazuje się, że jest za późno.
Tak. Zdecydowanie książka trzyma
w napięciu, przyciąga jak magnes, nie można od lektury się oderwać. Całkiem tak
jak od „Spójrz mi w oczy”. Porównanie nie jest przypadkowe, bowiem obie książki
zahaczają o podobny problem, podobny, chociaż nie identyczny. Również w tej
książce znajdziemy wiele pytań, które wymagają od nas udzielenia odpowiedzi.
Wasz Kasiek nie posiada
potomstwa, ale nie wyobraża sobie uczuć bohaterek dramatu, kiedy się próbowałam
w to wczuć, czułam jakby ktoś dał mi cios pięcią w brzuch(gdy był to jeszcze
brzuch , a nie podstawka pod książkę i kubek z herbatą : P )brak tchu i coś
niewyobrażalnie dławiącego, odbierającego oddech. Cenię autorów, którzy bez
względu na to że dana sytuacja jest fikcją potrafią wzbudzić w czytelniku tak
silne uczucia.
Nie tylko wątek głowny wart jest
uwagi. Problemy Tary z córką również są ciekawą częścią historii. Cały proces
żałoby, zagubienia, jakie przechodzi młoda dziewczyna, która owszem jest w
wieku zawodów sercowych, ale na pewno nie powinna poczuć miażdżącej siły
śmierci. Jasne dziewczyna przeżywa trudny okres, ale chyba już jestem tak stara
że wczuwam się w sytuację Matki, bo zachowanie Grace mnie strasznie wkurzało a
to jak zabiegała o względy chłopaka gwałciło moją kobiecą dumę. Nie wolno się
tak zachowywać!! Jeśli facet jest na tyle głupi, żeby zawinąć ogon i odejść,
jedyne co można zrobić to dać krzyżyk na drogę.
Na początku Noelle wydała mi się
sympatyczną kobietą, ale wraz z upływem akcji straciłam tą sympatię, ciekawe
czy Wy będziecie/macie tak samo.
Z dwóch przyjaciółek bardziej
polubiłam Tarę, może dlatego że kocham „Przeminęło z wiatrem”? To Tarze
kibicowałam z całego serca, może dlatego tak szybko straciłam sympatię do
Noelle.
Żeby było jasne, to że jakaś
postać wzbudziła moją irytację, nie znaczy że książka mi się nie podobała.
Przeciwnie, cieszę się że wraz z tym jak czas mnie posuwa ;] jak rośnie liczba
przeczytanych książek, wciąż są książki dla których zarywam noc, które
wzbudzają we mnie masę uczuć, sprzecznych niekiedy, ale zawsze żywych,
wrzących, jak woda na dobrą herbatę.
Wiem, że MUSZĘ kupić brakującą książkę
Chamberlain „Kłamstwa” pewnie poczekam na jakieś wolniejsze środki, niestety w
bliżej nieokreślonej przyszłości, albo aż któreś z prezentodawców się zlituje.
Ale wiem, że to tylko kwestia czasu..
Zacznijcie czytać a nie będziecie
mogli się oderwać, chociaż ja przez pierwsze kilka stron nie mogłam złapać blusa
i zastanawiałam się czy złapie rytm tej książki. Jak złapałam, to niezłego
szwunga!!
A i uważam okładkę za klimatyczną....
czwartek, 4 października 2012
"McDusia" - Małgorzata Musierowicz
Książka w sam raz pod choinkę! Długo wyczekiwana kolejna część „Jeżycjady” pozwala znów zajrzeć do przyjaznego domu Borejków, akurat w okresie świąt Bożego Narodzenia. Przybycie Magdusi, córki Kreski, powoduje piorunujące zmiany w spokojnym życiu rodziny, a z okazji ślubu Laury uruchamia działanie osławionego Fatum. Śmieszna, miła, ale i refleksyjna powieść Małgorzaty Musierowicz jak zwykle podnosi na duchu i krzepi, bawi do łez i uczy, skłania do zastanowienia nad sprawami wielkiej wagi. Premiera 3 października 2012 r. ! Na Jesień ;)
Na McDusię czekaliśmy długo, trzy lata od poprzedzającej ją Sprężyny. Wreszcie się doczekaliśmy, po wielu przekładankach premiery trzeciego października A.D 2012 pojawiła się. Przy pierwszej okazji udałam się do księgarni nabyć ten długo wyczekiwany tom Jeżycjady. I Wracałam autobusem który jedzie najdłużej, byle mieć jak najwięcej czasu na czytanie.
Autorka przenosi nas do roku
2009, za pasem Boże Narodzenie i ślub Laury i Adama. Do Poznania znów
przyjeżdża Magda, córka Kreski, ale dziewczyna ma chmurę na duszy, dodatkowo
przybywa ze smutną misją, ma posprzątać mieszkanie po zmarłym pradziadku. Akcja
kręci się wokół Magdy oraz zaaferowanej nupturientki, która jest spokojna jeśli
chodzi o jej ślub, ale cała rodzina obawia się, że słynne rodzinne fatum
zatryumfuje.
Mam mieszane uczucia. Chce się
zakrzyknąć nihil novi. Bo dylematy sercowe Ignasia(którego bardzo lubię) i
Józinka już były. Łusia sprzeczająca się z dziadkiem również. Gabrysia wiecznie
dobra i kochana. Także. Wydaje mi się, że pisząc Jeżycjadę Autorka przegapiła
znak Koniec. Bo owszem w poprzednim tomie mieliśmy piękną historię miłosną.
Teraz musimy wierzyć na słowo, że Laura i Adam są w siebie wpatrzeni. Chociaż
muszę być sprawiedliwa jest jedna scena zapierająca dech w piersiach.
Zresztą co tu dużo mówić, dla
pokolenia Jeżycjady to kolejny tom obok którego nie można przejść obojętnie.
Książkę się pochłania, może nie tak fenomenalnie jak Sprężynę, ale nie tak
słabo jak „Język trolli”
Milo wrócić do domu Borejków,
chociaż już zupełnie innych niż Ci z lat swojej świetności. Ja się wzruszyłam
mimo wszystko, sceny w mieszkaniu Dmuchawca przyprawiły mnie o łzy. Taki głupi
ze mnie człowieczek
Mam mieszane uczucia, najbardziej
razi mnie powtarzalność, brak świeżości. Slyszałam kiedyś zarzuty, że Autorce
najlepiej szło pisanie gdy była młoda i gdy miała dzieci w wieku swoich
bohaterów. Wiedziała o co chodzi, teraz najwyraźniej nie rozumie świata, który
stara się odtworzyć, ale bez zrozumienia.
W tej książce widać podobieństwa do
Noelki, są to jednak namiastki tamtej magii.
Dodatkowo jeśli jesteśmy przy
Noelce wciąż nie mogę wybaczyć Autorce jak porzuca ciekawych bohaterów. To nie
pasuje do Borejków, że Elka, stryj i ojciec Grzegorza tam nie zaglądają. Jakoś
to dziwnie się rozwinęło.
I wychodzi, że narzekam i
narzekam a książkę pochłonęłam w jeden wieczór. I wiem, ze kolejną część
przeczytam z ciekawością. Dając kolejną szansę tej serii. Tymczasem zaś może
wrócę do powtórek, chociaż ja cały rok zdejmuję któryś tom Jeżycjady z półki i
podczytuję, skutkiem tego rozsiane są te tomy po całym domu. Zawsze któryś jest
pod ręką.
Wiem, że fani Jeżycjady i tak
nabędą i przeczytają :P
||Ida sierpniowa|| || Opium w rosole|| || Brulion Bebe B.|| || Noelka|| || Pulpecja || ||Dziecko piątku||
||Nutria i Nerwus|| || Córka Robrojka|| ||Imieniny || ||Tygrys i Róża|| ||Kalamburka|| ||Język Trolli || ||Żaba||
||Czarna polewka|| || Sprężyna|| || McDusia|| ||Wnuczka do orzechów||
||Czarna polewka|| || Sprężyna|| || McDusia|| ||Wnuczka do orzechów||
środa, 3 października 2012
"Przyjaciele na zawsze" - Danielle Steel
Początkująca modelka, gwiazda futbolu, obiecujący lekarz... Młodzi Amerykanie w normalnym-nienormalnym labiryncie życia. Dwie dziewczynki i trzech chłopców – spotkali się w zerówce i stali się nierozłączni. Odnosili sukcesy w nauce, zdobywali sportowe laury. Porwani przez dorosłość, nie zawsze potrafili sprostać jej wyzwaniom. Przemoc, narkotyki, zawiść, głupota – czy Wielka Piątka ze szkoły z San Francisco stawi im czoło? Co się stanie z Gabbie, piękną jak mała księżniczka? Kogo pokocha Izzie? Z czym będzie się zmagać Andy? Autorka zabiera nas w podróż przez dziesięciolecia i przez Amerykę, której rytm wyznacza wyścig szczurów, a o prawdziwą miłość trzeba zawalczyć. Na szczęście u boku zawsze jest przyjaciel na zawsze!
Wprawdzie mam dwie inne książki w kolejce… ale dla tej ostatnią noc zarwałam. No i dowodzi to, że nie warto tkwić w stereotypach, można dużo stracić. Były czasy dawne, gdy chciałam spalić na stosie wszystkie książki pani Steel które przyniosła Mama z biblioteki, zaczytywała się w tych romansidłach, które moim zdaniem były przykładem degrengolady literatury, i jaki jest sens skoro już na początku wiadomo, że ona będzie z nim, niewiadome są tylko perturbacje po drodze oraz to ile i w jakich pozycjach będą uprawiali seks. Jednak kilka takich książek przeczytałam, miałam szczęście bo NAWET się mi podobały. A że ostatnio miałam potrzebę płytkiego romansidła sięgnęłam po książkę „Przyjaciele na zawsze” chociaż po opisie z okładki nie mogłam się dopatrzeć soczystego romansu w treści… No nic, zaczęłam czytać. Na początku tylko dobrze mi się czytało, a później musiałam wiedzieć jak to się skończy.
Moje przesłanie, nie warto się
uprzedzać do autora, mógł On napisać bilion słabych książek i wtedy macie prawo
rzucić takim chłamem o kant czego tam chcecie, ale jeśli się uprzedzicie,
możecie przegapić tą kolejną, perełkę,
która wyciśnie z Was łzy, przykuje Waszą uwagę i zapewnie miłe chwile spędzone
na lekturze.
„Przyjaciele na zawsze” to zapis
losów piątki przyjaciół, ich wspólna droga zaczyna się pierwszego dnia w
szkole, zadzierzgnięta wtedy nić porozumienia, trwa przez lata nauki. Są
nierozłączni, chociaż życie każdego z nich nie jest usłane różami, chociaż cała
piątka różni się od siebie, czasami tak diametralnie, że czytelnik zastanawia
się co łączy odpowiedzialną i poukładaną Izzie z Gabby- różową gwiazdeczką.
Jaki wspólny mianownik ma ambitny Andy i mięśniak Billie. Okazuje się, że
przyjaźń chadza różnymi ścieżkami. Trzech chłopaków i dwie dziewczyny są ze
sobą, wbrew kłodom rzucanym im przez los, mają problemy w szkole, w rodzinach,
w życiu osobistym, nic nie jest w stanie rozluźnić ich przyjaźni. Wreszcie
kończą szkołę i idą do college`ów, każde w swoją stronę, dopada ich życie,
jeszcze brutalniejsze, które tak mało wspólnego ma z tym które sobie wymarzyli.
Nic nowego prawda? Życiowe przeszkody nadal nic im nie robią, rozbijają się o
ich przyjaźń, jak burzliwe fale sztormu o latarnię morską. Co jednak rozproszy przyjaciół? Co zada im
cios? Czy znajdą swoje miejsce w dorosłości? Przeczytajcie.
Książka jest lekką lekturą,
idealną na ulewny wieczór. Autorka która zasłynęła raczej z romansideł,
pokazał, że tematy obyczajowe również ją interesują, oczywiście kwestią
dyskusyjną jest czy potrafi sobie z nimi poradzić, moim zdaniem średnio. Steel
szkicuje wiele problemów, ale tylko szkicuje, nie potrafi oddać głębi,
relacjonuje je w telegraficznym skrócie i wyczuwa się, że to jednak w wątkach
romansowych się spełnia. To może przeszkadzać, jeśli szukamy książki która
będzie receptą na problemy dojrzewania i wkraczania w dorosłość.
Osobiście spędziłam świetny
wieczór i kawałek nocy na lekturze, dosłownie nie mogłam się oderwać. Jest to
książka inna od tych które do tej pory czytałam, a które wyszły spod pióra tej
autorki.
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona
tą książką, przyznam się, że nie miałam jakichś ogromnych oczekiwań, ale i tak
byłam miło zdziwiona, że tak dobrze się bawiłam, że mogłam się wzruszyć i tak
zaangażować w losy bohaterów.
Polecam i apeluję, nie
uprzedzajcie się!
Jakie to cudowne uczucie,
zaczytać się do późna!
wtorek, 2 października 2012
Nałóg goni nałóg.
W ubiegłym tygodniu zakończyłam stawianie krzyżyków, teraz muszę kontury zrobić, z koralików zrezygnuję, bo nie wiem czy ten obrazem oprawię(powód jest prosty, u Nas każdy skrawek wolnej ściany jest przykryty książkami, nie ma gdzie wieszać, ładniejszych haftów Mamy a co dopiero moich paskudztw), myślę aby wszyć tą Madame na torbę, którą zamiaruję uszyć, byłaby doskonała do noszenia książek, teczek i notatek do pracy. Tylko, że chyba do szycia czegoś tak solidnego nie mam kompetencji.
Całkiem możliwe, że komuś podaruję ten obrazek, ale tu się pojawia problem oprawy. Zwykle daję nieoprawione, albowiem ramkę łacniej ktoś dobierze jeśli wie w jakim stylu ma pokój w którym chce obrazek zawiesić.
W każdym razie zaczęłam kolejny haft, większy, ale w tej samej tematyce. Bawię się w Vivaldiego igły i kanwy i tworzę swoje cztery pory roku.
Obrazek jest większy i bardziej pracochłonny, nie widać, ale haftowany jest czterema kolorami. Zdążyłam już przesłuchać przy haftowaniu audiobook "Czarna kawa", teraz słucham "Rodziny Curie" i "Śmierci w chmurach", ale z naciskiem na "Rodzinę Curie" bo na tą książkę miałam ochotę od sześciu lat....
Ostrzegam Was!!! Igiełkowanie wciąga.... I tak z nałogu czytelniczego wpadłam w hafciarski.... moje oczy błagają o litość, w końcu stracą do mnie cierpliwość i pójdą w siną dal.... ehhh
A tak zapytam, co sądzicie o nagłówku? może być?
Całkiem możliwe, że komuś podaruję ten obrazek, ale tu się pojawia problem oprawy. Zwykle daję nieoprawione, albowiem ramkę łacniej ktoś dobierze jeśli wie w jakim stylu ma pokój w którym chce obrazek zawiesić.
W każdym razie zaczęłam kolejny haft, większy, ale w tej samej tematyce. Bawię się w Vivaldiego igły i kanwy i tworzę swoje cztery pory roku.
Obrazek jest większy i bardziej pracochłonny, nie widać, ale haftowany jest czterema kolorami. Zdążyłam już przesłuchać przy haftowaniu audiobook "Czarna kawa", teraz słucham "Rodziny Curie" i "Śmierci w chmurach", ale z naciskiem na "Rodzinę Curie" bo na tą książkę miałam ochotę od sześciu lat....
Ostrzegam Was!!! Igiełkowanie wciąga.... I tak z nałogu czytelniczego wpadłam w hafciarski.... moje oczy błagają o litość, w końcu stracą do mnie cierpliwość i pójdą w siną dal.... ehhh
A tak zapytam, co sądzicie o nagłówku? może być?
"Kot wśród gołębi" - Agata Christie
W pawilonie sportowym ekskluzywnej szkoły dla dziewcząt zostaje zamordowana nauczycielka gimnastyki. Wkrótce potem w tym samym miejscu ginie następna osoba. Ktoś najwyraźniej szuka czegoś w szafkach ze sprzętem sportowym. Sprawą zajmuje się wywiad wojskowy, podejrzewa się bowiem, że tym czymś, czego poszukuje zbrodniarz, są klejnoty szejka pewnego islamskiego państwa, który zginął w podejrzanych okolicznościach. A jego kuzynka i niedoszła małżonka jest uczennicą szkoły w Meadowbank... Klejnoty odnajduje czternastoletnia Julia i bardzo rozsądnie zwraca się o pomoc do Herkulesa Poirota. Tymczasem pada następny trup, a księżniczka Shaista zostaje porwana...
Ludzie mnie pytają. Dziewczyno, czytasz, haftujesz, spotykasz się z ludźmi, pracujesz i robisz jeszcze sto różnych innych rzecz. Pytanie – kiedy??! – już odpowiadam. Opanowałam sztukę robienia kilku rzeczy jednocześnie. Dlatego coraz bardziej doceniam robótki ręczne w trakcie słuchania audiobooków. Dziś opowiem Wam o kolejnej książce Christie, którą słuchałam kończąc jedną robótkę i zaczynając kolejną. Już widzę, ze moja aktualna będzie BARDZO pracochłonna i wielu książek zdążę wysłuchać.
Przedostatnio słuchałam książki
pod tytułem „Kot wsród gołębi”. Jak widzicie nadal lecę listą książek z
Herkulesem Poirotem w roli głównej. Dobrze mi idzie, zabawa jest przednia.
Chociaż przy tej książce zaczynałam się obawiać czy ktoś się nie „walnął” przy
wpisywaniu tego tytułu na listę książek z Belgiem w roli głównej. A to dlatego,
że zanim pojawi się Jajogłowiec, czas mija, mija i nikt nie myśli o wzywaniu
zadufanego w sobie detektywa. Inna
sprawa, że nim padnie trup też mija sporo czasu, czy ten czas się dłuży? Nie!
Słuchałam z zainteresowaniem leniwie snutej opowieści, bo cała opowieść jest taka niespieszna, mimo
emocji, wątpliwości, nie wyczuwa się tej szybkiej akcji, która czytelnikowi
przyspiesza oddech. Dla niektórych to pewnie będzie wada. Dla mnie to akurat
zaleta, że nie dostaję zapalenia zojdek od samego czytania, tylko mogę się
rozkoszować lekturą i próbować odgadnąć kto właściwie zabił.
Akcja powieści zaczyna się w
fikcyjnym kraju w którym panują nastroje rewolucyjne. Szejk postanawia ujść z
tego kraju, aby ratować swoje życie, ma zamiar uciec samolotem ze swoim
przyjacielem i pilotem, przed lotem daje mu klejnoty, majątek rodzinny, aby ten
go gdzieś ukrył, w razie lotniczej katastrofy której się obawia nie chce by klejnoty
znajdowały się przy nich. Pilot idzie do pokoju hotelowego swojej siostry, mam
zamiar powierzyć jej drogocenne kamienie, ale jej nie zastaje. Wie że jest
śledzony, wie że po wyjściu z pokoju siostry, pomieszczenie zostanie dokładnie
przeszukane. Ma niewiele czasu na myślenie, rewolucja to może kwestia dni, a
może godzin…
Okazało się, ze rewolucja była
kwestią chwil, szejk wraz z pilotem giną w katastrofie samolotu, tuż po wybuchu
rewolucji. Kraj ogarnia chaos.
Tymczasem w Anglii w prestiżowej
szkole Meadowbank rozpoczyna się trymestr, nowe
nauczycielki, nowe uczennice. Sama śmietanka i błękitna krew. Jedno niepokojące
zdarzenie może zwiastować problemy, ale czy ktoś by się spodziewał, że w
niedługim czasie w pawilonie sportowym zostaną znalezione zwłoki nauczycielki
gimnastyki? Co się stało tej nocy, dlaczego pawilon sportowy?
Mówi się, że w swoich powieściach Agata Christie podaje
czytelnikowi wszystkie e informacje potrzebne do rozwiązania zagadki. To jest
jedna z tych książek w której moim zdaniem(poprawcie mnie jeśli się mylę) nie
ma szans na wskazanie sprawcy, nie chodzi mi o pewne zawiłości, ale czytelnik
po prostu nie ma dostępu do wszystkich przesłanek, na podstawie których
Herkules Poirot znajduje sprawcę. To że morderstwo ma związek z klejnotami jest
proste, ba! Nawet miejsce ukrycia kamieni jest do odkrycia, w sumie wpadłam na
to dużo wcześniej, ale to tak banalne, że nie przynosi mi to zaszczytu. Ale
zgadnąć kto zabił? Zwłaszcza, że trup nauczycielki gimnastyki nie będzie
jedynym…..
To nie takie proste.
Podejmujecie wyzwanie? ; )
poniedziałek, 1 października 2012
wrześniowe podsumowanie
Zaczęła się piękna jesień. Jesień
jaką lubię. Pora roku wymarzona do zagrzebania się z książką, pysznym gorącym
earl Greyem lub herbatką od której ostatnio jestem uzależniona, w sumie jest to
napój herbaciany z Ekolandu, albo biedronkowy odpowiednik(równie pyszny), bo
tego z ekolandu wiecznie w sklepach nie ma. Napój jest wieloowocowy,
multiwitamina, oprócz wielu witamin, może zawierać całą tablicę Mendelejewa.
Nic mnie to nie obchodzi. Do czytania sprawdza się idealnie!
Miałam dwa założenia na miesiąc
wrzesień. Miałam przeczytać przynajmniej 2 książki z Herkulesem Poirotem w roli
głównej. I dwie przeczytałam, dodatkowo dwie przesłuchałam, z czego recenzja
jednej(już w sumie dwóch) czeka. Audiobooki ruleees!!! Haftuję sobie kolejną porę roku i dziś
zdołałam przesłuchać auiobooka „Czarna kawa”.
Miałam przeczytać co najmniej 17
książek. Przeczytałam we wrześniu 18, bo dwie recenzje z wrześniowych recenzji
ukażą się w październiku.
To był bardzo udany miesiąc i książkowo
i prywatnie : ).
Książkowo było to miesiąc tak
udany, że nie wiem czy będę umiała wybrać książkę najlepszą i najsłabszą.
Stosunkowo słabą był „Wielki Gatsby”. Jeśli chodzi o najlepszą… niech będzie „Jeździec miedziany” bo siedział
mi w głowie. Chociaż to wybór chwili. „Spójrz mi w oczy” zasługuje na osobną
kategorię
Książek przybyło do mnie ZA
wiele! W tym miesiącu z konieczności się to zmieni.
Tak zastanawiam się czy do
statystyk wrzucać liczbę przeczytanych stron. Myślicie, że ma to sens?
W związku z haftami wrzesień to
rekordowy miesiąc pod względem audiobooków. Trzy!! Do tej pory rekord to był
dwa. Idzie ku lepszemu. A obrazka przybywa. Kolejnego. Bo Madame Butterfly
krzyżykowo zakończona :D Ale jeśli
chodzi o oczy to czuję, że nie idzie ku lepszemu :P
Jeśli chodzi o plany na ten
miesiąc. Będę chciała nabyć na pewno „McDusię” i „Podróż do miasta świateł”. Te
książki chcę przeczytać, nie obiecuję, że je kupię już w październiku. Muszę pozbyć się troszkę
nieprzeczytanych książek z półek i zamienić je na te które znam i mam nadzieję
kocham : P
Co do przeczytanych książek…. Praca
i studia. Wszystko weekendowo. Czyli 15 książek powinno być ok.
Teraz właśnie deszcze bębni o
dach… zaraz przyjdzie moje rozdarte dziecko i będzie przekonane, że moje łóżko
oddane mi zostało w chwilowe posiadanie…. Nic trzeba zrobić sobie herbatkę i
termofor : ) postanowiłam, ze twarda będę nie mientka i do połowy października
wytrzymam spanie pod kocem :P a później – witaj pierzynko…
Ściskam Was jesiennie i wracam do
świetnej książki, którą miałam przeczytać w ramach wyzwania Trójka e-Pik, ale
nie zdążyłam a „Trzy kobiety w dobie ciemności” świetne są!!!
"Brzydka miłość" - Jacek Getner
„Brzydka miłość” to zbiór krótkich opowiadań autorstwa Jacka Getnera, scenarzysty (“Klan”, “Daleko od noszy”, “Malanowski i partnerzy") i pisarza.
Myli się osoba, która sądzi, że przez cały weekend intensywnie czytałam książki i teraz zasypię Was zbiorczo recenzjami. Książki czytałam, ale to były podręczniki, zasypać, zasypię :P Ale nie będzie ich znowu wiele. Od razu lojalnie uprzedzam, że na weekendach na których pracuję moja aktywność blogowa będzie niska. Dlaczego? Bo jestem tak wymięta, że po tylu godzinach gadania nie mogę zebrać myśli :P
Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o książce
która przeleżała u mnie sporo, czas -
kiedy było o niej głośno
przeleżała wysoko na półce, nad moim łóżkiem. To ze w akcie zemsty nie spadła
mi na głowę to jakiś cud. Co mnie nie mogło przekonać do tej książki, może
nawet jakoś odpychało, uprzedzanie – z którym walczę – do opowiadań, Objętość, nie lubię książek cienkich, ledwo
człowiek się wczyta, już musi kończyć. I proszę Państwa książka jest z szaty
graficznej podobna do książki telefonicznej. Nie widziałam jej w żadnym z
miejsc w którym się zaopatruję w książki, a jeśli tam była, mogłam ją przeoczyć. Bo nie rzuca
się w oczy zupełnie. Ale szukałam czegoś na półce i akurat książka mi w ręce
wpadła. Toteż w piątkowy wieczór wzięłam się za lekturę. I się zaczęło.
Jedne moje obawy się spełniły,
drugie nie. Książka zdecydowanie za szybko się skończyło, ale moje uprzedzenia
dotyczące opowiadań okazały się kolejny raz urojeniami szaleńca. Jeśli ktoś ma
dobre pióro, potrafi opowiedzieć sprawnie dobrą historię, nie musi tego czynić
przez 2000 stron, wystarczy kilka, kilkadziesiąt trafnie dobranych stron,
lepszych przecież jest niż dwieście stron, które nic nie wnoszą, nie wywołują
żadnych emocji.
Jacek Getner w zbiorku opowiadań „Brzydka
miłość” wydał trzydzieści opowiadań.
Opowiadań, które wzbudzają naprawdę najróżniejsze emocje, od wzruszenia – po irytację.
Nie irytuje opowiadanie, styl, czy autor, ale bohater. A moim skromnym zdaniem
książka powinna wzbudzać w czytelniku wszystkie uczucia, wyłączywszy znudzenie.
Autor przedstawia różne historia,
nie tylko ckliwe i przewidywalne, ale różne, potrafi przy tym człowieka tak
zaskoczyć, że chwilę zbiera się myśli. Postacie są odmalowane z
zegarmistrzowską precyzją. P. Getner ma w piórze coś takiego, że potrafi
pokazać czytelnikowi dokładnie to co ma zobaczyć.
Nie sugerujcie się tytułem, to
nie jest kolejny zbiorek romansowych opowiadań dla pensjonarek, to nie jest
lekka lektura, ona raczej zmusi Was do refleksji, zmonopolizuje Wasze myśli.
Nie obiecujcie sobie, ze będziecie czytać, dajmy na to jedno opowiadanko
dziennie. Nie dacie rady się powstrzymać!
piątek, 28 września 2012
"Anna German o sobie" - Mariola Pryzwan
Mariola Pryzwan - autorka biografii Haliny Poświatowskiej, Zbigniewa Cybulskiego i Władysława Broniewskiego - wydaje już drugą książkę poświęconą Annie German, jednej z najwybitniejszych gwiazd polskiej estrady. Pozycja wychodzi równo 30 lat po śmierci popularnej wokalistki. Zawiera 164 fotografie, pochodzące głównie z rodzinnego archiwum, a także prywatne listy i dokumenty.
Mariola Pryzwan losami piosenkarki interesuje się od dawna, jest też wielbicielką jej talentu. Książka "Tańcząca Eurydyka" zawierała wspomnienia znajomych, przyjaciół i krewnych artystki. Tym razem biografka postanowiła oddać głos samej Annie German. Pozbierała jej wypowiedzi z audycji radiowych, prasy polskiej, rosyjskiej i włoskiej. Zadanie nie było łatwe, ponieważ gwiazda nie lubiła udzielać wywiadów.
Dzięki lekturze publikacji "Anna German o sobie" poznamy wiele szczegółów z ciekawego życia piosenkarki. Przeczytamy o dzieciństwie spędzonym w środkowej Azji, o studiach geologicznych na Uniwersytecie Wrocławskim, o współpracy z teatrem studenckim Kalambur, o sukcesach na festiwalach w Opolu, Sopocie, San Remo i Ostendzie. Dowiemy się sporo na temat pobytu Anny German we Włoszech, na temat jej tragicznego wypadku samochodowego, długotrwałej rehabilitacji oraz heroicznej walki o powrót na estradę. Zobaczymy Annę German nie tylko jako wielokrotnie nagradzaną wokalistkę, ale również jako wrażliwego, ciepłego i dobrego człowieka. Przeczytamy, o czym marzyła, co myślała o szczęściu, jak pięknie mówiła o swojej babci, matce i synku...
Jak już wiecie bardzo lubię
biografie. Nie przepadam zbytnio(co do zasady) za biografiami ludzi bardzo
współczesnych, którzy żyją, tworzą wciąć(chociaż wiecie że mam tu
wyjątki). Niekoniecznie książka ma
opowiadać dzieje osoby, która umarła wiele wieków temu, ale zbyt wielu cele
brytów teraz wydaje książki, które są tylko czczą gadaniną, ludzie ci nie mają
co powiedzieć i o nich nie ma co opowiadać, podsycają w ten sposób chyba swoją
megalomanię, dolewają oliwy do tego ognia popularności, jakby bojąc się, że
jeśli w danym tygodniu nie będzie o nich głośno – znikną.
O Annie German słyszałam dużo od
mojej Mamy, która jest fanką i często przychodzi do mnie marudząc, żebym puściła
coś Anny German, dlatego gdy zobaczyłam tą książkę w zapowiedziach pomyślałam o
Mamie. Dlatego ta książka tyle czekała na przeczytanie. Porwała mi ją Mama i
długo nie chciała oddać, czytała, a później tylko sobie przeglądała.
Wreszcie dorwałam się ja. Czy
wspominałam, że lubię książki ładnie wydane, szyte i porządne, które czytam bez
lęku o to że rozlecą się w mych dłoniach jak kilkusetletni manuskrypt? No to
uwielbiam. Od samego początku książka zachwyciła mnie wizualnie, masa zdjęć,
ładne wydanie. No, ale dużo rzeczy zapakowanych jest w ładne opakowanie a w
środku okazuje się, że bida z nędzą.
Zaczynam czytać, a tu zonk.
Spodziewałam się biografi, takiej wiecie – tradycyjnej – urodziła się, jako
dziecko lubiła, itp. A nie wiem dlaczego nie zwróciłam uwagi na tytuł. Dlaczego
on mi nie dał do myślenia. „Anna German o sobie”. Anna German nie lubiła mówić
o sobie, autoka postanowiła więc z wywiadów które piosenkarka-geolog udzieliła
opowiedzieć o osobie Anny German.
Książka jest podzielona na
części, które dotyczą wybranych aspektów życia piosenkarki, dowiemy się
dlaczego poszła, na takie, a nie inne studia, jak podobało jej turne po
Włoszech, ja sama dowiedziałam się dużo
o Jej wypadku, nigdy nie myślałam że był tak poważny.
Chyba pierwszy raz spotkałam się
z takim sposobem napisania biografii i musze powiedzieć, że bardzo mi się to
podobało, nie jest to wyrywanie zdań z kontekstu, tak modne teraz, aby kogoś
ośmieszyć, czy zdyskredytować, to danie ostatniej szansy na opowiedzenie swojej
historii, osobie, która nie ma szans sama się wypowiedzieć.
Autorka wykonała ogromną pracę,
zebrała tyle zdjęć, tyle wywiadów, przeglądnęła i wybrała te najciekawsze,
przedstawiające Annę German w pełnym świetle.
Polecam bardzo gorąco, a od
wczoraj słucham prawie tylko tego
czwartek, 27 września 2012
"Słonie mają dobrą pamięć" - Agata Christie
Oboje znaleziono nad urwiskiem, zastrzelonych. Policja nie mogła stwierdzić, czy to żona zabiła męża, a potem siebie, czy też mąż zastrzelił najpierw żonę, a siebie potem. zbadano kule i tak dalej, sama pani wie, ale sprawa okazała się bardzo trudna. Policja uważała, że było to podwójne samobójstwo.
Moja przygoda z audiobookami zaczęła się od powieści Christie. Próbowałam do haftu posłuchać kontynuacji Trylogii Sienkiewicza, ale coś nie mogłam się wciągnąć. Sięgnęłam więc po kolejną książkę mojej – ostatnio- ulubionej autorki. Książka chodziła za mną, co i rusz w księgarni się na nią natykałam, ale ciągle coś innego wygrywało. Raz tylko wygrał zdrowy rozsądek. Zaczęłam wiec słuchać kryminału „Słonie mają dobra pamięć”. Ja haftowałam, Mama się plątała po domu, nie widziałam, że słucha, do czasu aż zaczęła mnie rugać za każdą przerwę w czytaniu. Nigdy nie pomyślałabym, że Mamę wciągną książki w wersji audio. Moi Drodzy, nie jest ważny wiek, trzeba spróbować!! A jest duża szansa, że ta forma czytania książek, podczas wykonywania innych czynności przy których czytać się nie da – wciągnie i Was.
Ta książka jest
jedną z ostatnich z Herkulesem Piorotem, miałam już kilka mniej entuzjastycznych przygód z powieściami
z tego okresu, więc nie ukrywam, że podeszłam sceptycznie. Tyle że haftowałam,
a wtedy i tak nie czytam, bo mam tylko dwie ręce i dwie gałki oczowe. Więc
pomyślałam – wszystko jedno. Niespodziewanie szybko się w opowieść wciągnęłam,
wprawdzie wstęp jest przydługi, chociaż w porównaniu z obecnie słuchanym „Kotem
wśród gołębi” to pikuś.
Na samym
początku poznajemy panią Olivier, która jest autorką popularnych kryminałów,
wiekowa matrona, miewa problemy z pamięcią. Wybiera się na spotkanie literackie
i tam dopada ją pewien ekspansywny babsztyl, który zaczyna zadawać jej niedyskretne
pytania. Zaczyna się od pytania o chrzestną córkę pisarki. Bez zbytnich wstępów
nowopoznana wścibska baba zaczyna pytać o tragiczna historię rodziców
Celii(chrzestnej córki), których wiele lat temu znaleziono zastrzelonych,
policja uznała, że było to podwójne samobójstwo, ale to wyjaśnienie nie
wystarcza tej „milutkiej” Pani Olivier wytrącona z równowagi tą rozmową czym
prędzej ewakuuje się z tego przyjęcia i jedzie odwiedzić swego przyjaciela,
Herkulesa Poirot. Rozmawiając z nim, od słowa, do słowa układają wstępny plan
rozwiązania zbrodni sprzed ponad dekady. Ale przecież wiemy, że to nie
pierwszyzna dla jajogłowego Belga.
Uwaga!! W
powieści znajdują się delikatne spojlery do innych książek Christie z udziałem
zadufanego detektywa, do „Pięciu małych świnek” i z tego co pamiętam „Wigilii
Wszystkich Świętych”. Być może o czymś zapomniałam.
Historia jest
naprawdę ciekawa, w pewnym momencie człowiek ma wrażenie, że jak odpuści sobie
tą historię przed poznaniem rozwiązania to się udusi. Z Mamą dyskutowałyśmy,
spekulowałyśmy, chociaż jeśli mam być szczera w pewnym momencie, fakt że
dopiero pod koniec, rozwiązanie jest do odgadnięcia. Niemniej jednak scena w
którym Herkules podaje swoje rozwiązanie i pokazuje po jakich ścieżkach
dedukcji chodził, warta jest czekania. Jak zwykle.
Agaty Christie przecież
nie trzeba polecać.
Nie pamiętam kto
czytał tego audiobooka, jest On dosyć stary, wyprodukowany przez Związek
Niewidomych, ale naprawdę świetnie zrobiony, lektor stara się oddać charakter
rozmówców, atmosferę powieści. Naprawdę polecam!
A co haftowałam ktoś zapyta. Ano dłubałam dalej Madame Butterfly z postu stosikowego. Na około godzinę 14 miałam większą połowę
Teraz jest już skończona, ale efekt obfotografowany będzie jutro jak przyniosę aparat :P
Teraz gromadzę audiobooki na Panią Jesień wczoraj kupiłam już po moteczku mulinek na aktualny hafcik. Mam nadzieje, że z tym się wyrobię do końca jesieni.
Tzn. Madame Letnia jest skończona, jeśli chodzi o krzyżyki, została jeszcze wykończeniówka, ale nad tym muszę pomyśleć :P
środa, 26 września 2012
"Spójrz mi w oczy" - Lisa Scottoline
A gdyby okazało się, że twoje dziecko należy do kogoś innego?
Pewnego dnia Ellen Gleeson znajduje w skrzynce pocztowej ulotkę „Czy widziałeś to dziecko?”. Początkowo nie zwraca na nią większej uwagi i zamierza ją nawet wyrzucić, ale coś nie daje jej spokoju, zmusza, by spojrzeć na nią jeszcze raz. Widok mrozi jej krew w żyłach. Chłopiec z ulotki wygląda dokładnie tak samo jak jej adoptowany synek, Will.
Rozum podpowiada jej, żeby zignorować całą sprawę, skoro adopcja została przeprowadzona całkowicie legalnie. Ale Ellen jest dziennikarką i nie potrafi przestać myśleć o tym zdjęciu. Musi odkryć prawdę, choć wciąż nie potrafi sobie odpowiedzieć na pytanie, co zrobi, jeśli okaże się, że Will to rzeczywiście uprowadzony chłopiec? Odda go jego biologicznym rodzicom czy spróbuje przy sobie zatrzymać? Ellen podejmuje bolesną decyzję o podjęciu prywatnego śledztwa i krok po kroku zaczyna odkrywać kolejne tropy, które na zawsze powinny pozostać tajemnicą. A kiedy niebezpiecznie zbliża się do prawdy, okazuje się, że stawką może być jej życie – i życie synka, którego tak bardzo kocha…
Choćbyście bardzo chcieli, nie zdołacie się oprzeć tej historii! Jodi Picoult
Świetna książka! Nora Roberts
Historie Scottoline są pełne autentycznych emocji, a bohaterowie budzą sympatię i współczucie. To jedna z moich ulubionych autorek. Janet Evanovich
Znakomita powieść – emocjonująca fabuła, silna bohaterka i niespodziewane zwroty akcji. Trudno się oderwać. Tess Gerritsen
Ciężko mi przypomnieć sobie co skłoniło mnie do sprowadzenia tej książki do domu. Szata graficzna wskazywała, ze będzie to opowieść pełna grozy. Ale chyba pchnął mnie do tego mój ulubiony odcień niebieskiego. A swoją drogą, książka po prostu hipnotyzowała, przyciągała wzrok. Ciężko przejść obok niej obojętnie.
Wczoraj –
nieopatrznie rozpoczęłam lekturę i nagle, od początku przestała liczyć się
gotująca na gazie woda, grabiejące dłonie, czy miałczący kot. Najważniejsza
była książka spoczywająca na moich kolanach, która z każdym zdaniem wciągała
mnie, niczym ruchome piaski zbłąkanego wędrowca. Niestety Morfeusz okazał się
silniejszy, wczoraj nie doczytałam, ale dziś w każdej wolnej chwili czytałam i
przed chwilą doczytałam ostatnie zdanie.
Ellen Gleeson,
samotnie wychowuje adoptowanego synka, godzi obowiązki matki i pani domu z
pracą zawodową, jest dziennikarką, jej troski i marzenia nie różnią się od tych
jakie mają setki tysięcy innych matek i kobiet, do pewnego niepozornego dnia,
kiedy znajduje ulotkę z informacjami na temat zaginionych dzieci i rozpoznaje w
twarzy jednego z nich, twarz swojego synka Willa. Najpierw myśli, że to jakieś
przywidzenie, błąd komputera, ale twarz chłopca z ulotni nie daje jej spokoju,
zaczyna drążyć. Na początku stawia na szali spokój swego ducha, później pracę,
nie wie że w końcu stawką będzie jej życie, jej i jej synka, bo sytuacja z dnia
na dzień robi się coraz bardziej tajemnicza i groźna.
Wcześniejsza książka
lisy Scottoline również mnie poruszyła i wciągnęła, pamiętam, gdy ją czytałam
był zimny marzec, ale uczucia jakie mną targały podczas tej lektury… ciężko
opisać, moim zdaniem można tą książkę porównać do najlepszych książek Picoult,
jej rekomendacja na okładce nie jest przypadkowa. Autorka zadaje czytelnikowi
wiele pytań, czytelnik może przeklinać Ellen za to, ze nie zostawi tej sprawy,
nie wyrzuci ulotki tylko drąży. Wiadomo, że wynik poszukiwań może być
niekorzystny, wtedy żadne wyjść nie
będzie dobre a nie pozostanie zwalenie winy na nieświadomość. Z drugiej strony,
czy słusznie by postąpiła, gdyby posłuchała rad tych których o nią poprosiła?
To już jest pozostawione naszemu osądowi.
Wydaje mi się,
że nikt komu przypadły do gustu książki Jodi Picoult nie będzie zawiedziony
książką „Spójrz mi w oczy”, znajdziemy tu w doskonałych proporcjach: dramatyzm,
kontrowersyjny dylemat, miłość, dużo napięcia i dramatyzmu i zaskakujące
zakończenie.
Chociaż uważam, że tytuł nie do końca pasuje do książki.
Polecam
zastanowienie się nad postawą Ellen, czy według Was postąpiła jak dobra matka,
czy może powinna była wyrzucić ulotkę z pamięci. Czy Wasze zdanie byłoby takie
samo, gdy zmieniono zakończenie?
Polecam,
naprawdę z czystym sercem, szczerze i gorąco. Warto!!
wtorek, 25 września 2012
"Zaproszenie na morderstwo" - Carmen Posadas
Grupka przyjaciół na jachcie, tajemnicze morderstwo, wszyscy są podejrzani, bo każdy z nich miał motyw… Sytuacja jak z klasycznym kryminale, gdyby nie fakt, że być może zamordowana Olivia sama to wszystko ukartowała! Czy rzeczywiście można być aż tak perfidną osobą i dać się zabić, żeby dokonać zemsty na nielubianych znajomych? Zagadkę spróbuje wyjaśnić Agata, siostra Olivii, wielbicielka powieści detektywistycznych. Ale czy przypadkiem i ona nie jest nieświadomym niczego elementem wyrafinowanej gry swojej siostry? I czy wskazanie mordercy to na pewno właściwe zakończenie?
Kryminały ostatnio bardzo, bardzo polubiłam. Oczywiście jestem wyznawcą Jedynej Królowej kryminału jaką jest Agata Christie. Ale nie samą Agatą żyje człowiek. Tytuł i opis książki „Zaproszenie na morderstwo” brzmiał intrygującą, książka prosiła się wręcz „weź mnie i czytaj”, aby zagłuszyć ten głos włożyłam ją „chwilowo” pod sam sufit. Ale w końcu nadeszła jej chwila.
Olivia, kolejny
raz się rozwodzi, traci nie tylko męża, to akurat średnio ją obchodzi, ale
traci swoją pozycję i pieniądze,
postanawia zaprosić swoich „bliskich” a ponieważ wrogów trzeba bardzo
blisko trzymać, na uroczyste świętowanie rozwodu na luksusowym jachcie.
Kości zostały
rzucone, zaproszenia dostarczone, każda
z osób czytających zaproszenie przypomina sobie swoje najgorsze chwile z
Olivią, ale mimo wszystko każda z nich korzysta z zaproszenia i zjawia się w
oznaczonym dniu na jachcie. I puszczone zostaje im nagranie w którym Olivia
przedstawia swój plan, mianowicie to, że któraś z osób obecnych na jachcie
będzie chciała ją zabić. Faktycznie Olivia pewnego dnia zostaje znaleziona bez
tchu. Policja stwierdza, że to nieszczęśliwy wypadek. Siostra Olivii – Agata, również
obecna na jachcie, wszczyna swoje prywatne śledztwo, aby wyjaśnić okoliczności
śmierci siostry. Co odkryje?
„Zaproszenie na
morderstwo” nawiązuje do trzech powieści Agaty Christie, niestety ja czytałam
tylko jedną „Dziesięciu murzynków”. Nawiązania same rzucają się w oczy, co nieco odbiera przyjemność czytania, zwłaszcza
jeśli książkę ma się świeżo w pamięci, a przed oczami geniusz Agaty, ale należy
się wyzbyć skojarzeń, przestać porównywać i można czerpać inspiracje – jak dokopać
nielubianym osobom, nawet po śmierci.
Książka ma swoje
mocniejsze i słabsze momenty, były chwile, że zmuszałam się do lektury, po to,
aby za chwilę dać się porwać stylowi Autorki, któremu nie mam nic do
zarzucenia, podobał mi się język, to że każdy bohater jest rozpoznawalny,
charakterystyczny.
Mimo iż nie
uznaję tej książki za mistrzostwo świata, nie jest to też książka która męczy i
czyta się ją z zaciśniętymi zębami. Książkę nazwałabym po prostu przeciętną.
poniedziałek, 24 września 2012
Stos i haft krzyżykowy
(po kliknięciu zdjęcie się powiększy i tytuły powinny być czytelne :) )
Pierwszy stos jest recenzyjny.
"Dziedzictwo", "Cranford" "Jak szybko i skutecznie rzucić palenie" były już recenzowane. "Chleby, bułki i bułeczki, rezydują w kuchni bo eksperymentuję z przepisami. Chlebki pita wyszły wyborne xD
Dwa pozostałe stosy to efekt ostatniej wypłaty. Kolejne tomy Wielkich Biografii oraz Agaty. Klaudynę zyskałam dzięki Endze. "Jeździec miedziany" i "Tatiana i Aleksander" były już recenzowane. Agata Christie... Na "Niemego świadka" namówiła mnie niedobra Cat. Królów przeklętych wreszcie znalazłam I tom. A kieszonkowe wydanie Segala... chciałam przeczytać "Doktorów", ale szkoda mi było prawie pieciu dych na normalne wydanie.
No i z boku moja duma i radość. Hiszpański stosik :D Trzy książki które pozwolą mi nie nudzić się w deszcz :D
Stan pracy na "przed chwilą" wbrew pozorom nie wydarłam go psu memu z gardła, ale zdjęłam z tamborka.
Jak widać ledwo 1/4 jest zrobiona. Haftuję muliną Anchor nr 131, trzema nitkami, półkrzyżykiem, na cholernie drobnej kanwie, którą uwielbiam za efekt gobelinu.
Aktualnie pracuję nad tym fragmentem zaśmiewając się przy pierwszym sezonie serialu wszech czasów, czyli "Przyjaciele" na tapecie, do tej pory oglądałam Once Upon A Time, ale miałam z lektorem, a nie lubię haftować przy serialach z literkami :P Więc albo serial z lektorem, albo audiobooki, przy tym hafcie(i nordick Walkingu) słuchałam Wielkiego Gatsbiego. Na dziś wieczór mam "Słonie mają dobrą pamięć", gdyby nie fakt, że Agatha Christie to napisała, byłabym przekonana, że to moja biografia. Ale nic posłuchamy - zobaczymy :)
Jak widzicie zmieniłam tło bloga, na jesienne i ciepłe, myślę o zmianie nagłówka... już mam zdjęcie na dysku, ale chyba bez obróbki się nie obejdzie... a będzie ciężko bo mam beznadziejny rozkład światła w mieszkaniu. A nie wytnę z nagłówka Ikerowego kubka.
No i zdjecia mogę robić jak Taty nie ma, bo zabrał aparat którego mogę dotykać, a bawię się tym do którego mam zakaz zbliżania. Prawie sądowy.
Howgh.
Tym optymistycznym akcentem kończę Wam truć. Ten kto dotrwał do końca, może sobie pogratulować, z taką wytrwałością i siłą, tylko ruszać zdobywać Mount Everest :D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Według Wydawnictw
Czarna Owca
(16)
Dom Wydawniczy Rebis
(12)
Replika
(2)
Wydawnictwo Psychoskok
(2)
Wydawnictwo Agora
(25)
Wydawnictwo Aktywa
(2)
Wydawnictwo Albatros
(24)
Wydawnictwo Bellona
(6)
Wydawnictwo Bukowy Las
(5)
Wydawnictwo Czarna Owca
(24)
Wydawnictwo Czarne
(64)
Wydawnictwo Czerwone i Czarne
(1)
Wydawnictwo Czwarta Strona
(42)
Wydawnictwo Czytelnik
(3)
Wydawnictwo Dobra Literatura
(1)
Wydawnictwo Dolnośląskie
(13)
Wydawnictwo Dowody na Istnienie
(6)
Wydawnictwo Dragon
(4)
Wydawnictwo Edipresse Książki
(16)
Wydawnictwo Erica
(1)
Wydawnictwo Esprit
(2)
Wydawnictwo Feeria
(1)
Wydawnictwo Filia
(35)
Wydawnictwo Franciszkanów "Bratni Zew"
(1)
Wydawnictwo Hachette
(2)
Wydawnictwo Harper Collins
(16)
Wydawnictwo Insignis
(18)
Wydawnictwo Iskry
(12)
Wydawnictwo J. Przeworskiego
(1)
Wydawnictwo Jaguar
(17)
Wydawnictwo JanKa
(2)
Wydawnictwo Kobiece
(92)
Wydawnictwo Książnica
(21)
Wydawnictwo Kwiaty Orientu
(2)
Wydawnictwo Lira
(20)
Wydawnictwo Literackie
(55)
Wydawnictwo MAG
(1)
Wydawnictwo Manufaktura Tekstów
(1)
Wydawnictwo Marginesy
(106)
Wydawnictwo Media Rodzina
(18)
Wydawnictwo Mg
(30)
Wydawnictwo Muza
(68)
Wydawnictwo Młodzieżówka
(1)
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
(4)
Wydawnictwo Noir Sur Blanc
(9)
Wydawnictwo Nova Res
(10)
Wydawnictwo Nowa Proza
(1)
Wydawnictwo Otwarte
(43)
Wydawnictwo PWN
(3)
Wydawnictwo Pascal
(31)
Wydawnictwo Planeta
(1)
Wydawnictwo Poradnia K
(6)
Wydawnictwo Poznańskie
(45)
Wydawnictwo Prozami
(1)
Wydawnictwo Prószyński
(91)
Wydawnictwo Replika
(41)
Wydawnictwo SQN
(16)
Wydawnictwo Sic!
(3)
Wydawnictwo Smak Słowa
(3)
Wydawnictwo Sonia Draga
(5)
Wydawnictwo Szara Godzina
(9)
Wydawnictwo Szelest
(1)
Wydawnictwo Szósty Zmysł
(7)
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
(10)
Wydawnictwo Uroboros
(7)
Wydawnictwo Vesper
(2)
Wydawnictwo W.A.B
(66)
Wydawnictwo WAM
(6)
Wydawnictwo WM
(1)
Wydawnictwo WasPos
(2)
Wydawnictwo Wielka litera
(5)
Wydawnictwo YA
(3)
Wydawnictwo Young
(10)
Wydawnictwo Znak
(174)
Wydawnictwo Zwierciadło
(4)
Wydawnictwo Zysk i s-ka
(86)
Wydawnictwo superNOWA
(3)
Wydawnictwo Świat Książki
(32)
Wydawnictwo Święty Wojciech
(2)
wydawnictwo Stara Szkoła
(3)
Categories
2016 przeczytane
(259)
2019 czytam
(263)
2020
(216)
2020 trup
(6)
2021
(155)
2021trup
(21)
2022 lektury
(137)
2023 czytam
(137)
2023 trup
(31)
2025 lektury
(172)
52 filmy w 2014
(22)
52 filmy w 2015
(6)
Angielski ogród
(8)
Cmentarz Zapomnianych Książek
(2)
Euro 2012
(4)
Mundial RPA
(1)
Real Madryt
(3)
akcje
(27)
amor vincit omnia
(10)
audiobook
(16)
autobiografia
(16)
biografia
(122)
bolly
(9)
candy
(2)
czytam przeleżałe trupy z półek
(266)
czytane 2018
(244)
dzienniki
(5)
fantastyka
(20)
felietony
(6)
historia
(79)
kkd
(4)
klasyka
(48)
klasyka literatury popularnej
(24)
kolorowe czytanie
(4)
komedia
(1)
koty
(5)
kryminał
(159)
kucharzę
(53)
listy
(1)
literatura na peryferiach
(4)
muzycznie
(47)
naturalnie
(2)
nie samą książką
(141)
oglądnęłam
(189)
ogrodowo
(5)
oscarowe wyzwanie
(2)
pachnące
(129)
planowanie i zagospodarowanie(niekoniecznie przestrzenne)
(8)
plany
(7)
podaj cegłę
(14)
podróże
(10)
podróże w czasie
(15)
podsumowanie
(96)
podsumowanie 2015
(12)
podsumowanie 2016
(11)
podsumowanie 2017
(14)
podsumowanie 2018
(12)
poezja
(8)
prawdziwe historie
(46)
projekt - nobliści
(5)
prywatne
(75)
prywatnie
(9)
przeczytane w 2010
(1)
przeczytane w 2011
(1)
przeczytałam
(3019)
przeczytałam 2015
(243)
recenzja książki
(1986)
recenzyjne
(1691)
religia i duchowość
(34)
reportaż
(96)
retro
(6)
robótki
(24)
roczne podsumowanie
(7)
romans
(320)
saga rodzinna
(56)
seriale
(33)
sportowo
(27)
stosik
(102)
test
(1)
top10
(12)
turystycznie
(1)
village candle
(12)
w 2017 przeczytałam
(226)
woski
(126)
wymiana
(8)
wyzwanie - Agatha Christie
(54)
wyzwanie Picoult/Sparks
(2)
wyzwanie czytelnicze
(69)
wyzwanie filmowe
(31)
wyzwanie w centymetrach
(1)
yankee candle
(94)
z półki 2015
(3)
zakupy
(1)
zapowiedź
(11)
łańcuszek
(20)
Wg. Autorów ( w trakcie tworzenia)
Agata Christie
(51)
Edyta Świętek
(37)
Jodi Picoult
(24)
Lucy Maud Montgomery
(21)
Joanne Kathleen Rowling
(19)
Małgorzata Musierowicz
(18)
Colleen Hoover
(17)
Agatha Christie
(16)
Diane Chamberlain
(16)
Szymon Hołownia
(16)
Agnieszka Lingas-Łoniewska
(15)
Katarzyna Michalak
(15)
John Ronald Reuel Tolkien
(13)
Jojo Moyes
(12)
Agata Czykierda-Grabowska
(11)
Camilla Läckberg
(11)
Emily Giffin
(11)
Katarzyna Bonda
(11)
Bernard Cornwell
(10)
Monika Szwaja
(10)
Barbara Wysoczańska
(9)
Regina Brett
(9)
Amy Harmon
(8)
Ałbena Grabowska
(8)
Ałbena Grabowska-Grzyb
(8)
Elżbieta Cherezińska
(8)
George R.R. Martin
(8)
Jane Austen
(8)
Mariusz Urbanek
(8)
Monika A. Oleksa
(8)
Robert Galbraith
(8)
Ada Tulińska
(7)
Ali Hazelwood
(7)
Anna Kańtoch
(7)
Diana Gabaldon
(7)
Elizabeth Gaskell
(7)
Elżbieta Rodzeń
(7)
Małgorzata Gutowska - Adamczyk
(7)
Abby Jimenez
(6)
Jacek Dehnel
(6)
Jerzy Bralczyk
(6)
Jürgen Thorwald
(6)
Katarzyna Kwiatkowska
(6)
Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
(6)
Richard Paul Evans
(6)
Beata Majewska
(5)
Charles Dickens
(5)
Charlotte Brontë
(5)
Giovannino Guareschi
(5)
Katarzyna Archimowicz
(5)
Kiera Cass
(5)
Lisa Genova
(5)
Magdalena Grzebałkowska
(5)
Mariusz Szczygieł
(5)
Wiesław Myśliwski
(5)
Yrsa Sigurdardóttir
(5)
Anna Herbich
(4)
Astrid Lindgren
(4)
Barbara O`Neal
(4)
Bianca Iosivoni
(4)
Cecelia Ahern
(4)
Corinne Michaels
(4)
Dorota Gąsiorowska
(4)
Edward Rutherfurd
(4)
Elisabet Benavent
(4)
Ella Maise
(4)
Evžen Boček
(4)
Federico Moccia
(4)
Gabriela Gargaś
(4)
Igor Sokołowski
(4)
Magdalena Kordel
(4)
Marek Rybarczyk
(4)
Marta Kisiel
(4)
Mhairi McFarlane
(4)
Trygve Gulbranssen
(4)
Adam Kay
(3)
Agata Sawicka
(3)
Agnieszka Wojdowicz
(3)
Alina Białowąs
(3)
Andrzej Sapkowski
(3)
Aneta Jadowska
(3)
Anna J. Szepielak
(3)
Anna Kamińska
(3)
Anna Sakowicz
(3)
Antonina Kozłowska
(3)
Barbara Sęk
(3)
Carlos Ruiz Zafón
(3)
Charlotte Link
(3)
Dagmara Leszkowicz-Zaluska
(3)
Daisy Goodwin
(3)
Demet Altınyeleklioğlu
(3)
Denise Grover Swank
(3)
Dominika Smoleń
(3)
Elisabeth Herrmann
(3)
Eliza Orzeszkowa
(3)
Elizabeth Cooke
(3)
Elizabeth Haran
(3)
Francine Rivers
(3)
Gard Sveen
(3)
Hanna Cygler
(3)
Iwona J. Walczak
(3)
Jean-Jacques Sempé
(3)
John Boyne
(3)
Katherine Webb
(3)
Magdalena Knedler
(3)
Marcin Wilk
(3)
Maria Ulatowska
(3)
Małgorzata Warda
(3)
Mitch Albom
(3)
Paullina Simons
(3)
René Goscinny
(3)
Richard Phillips Feynman
(3)
Roma Ligocka
(3)
Stephenie Meyer
(3)
Wilkie Collins
(3)
Adrianna Michalewska
(2)
Agata Puścikowska
(2)
Agnieszka Krakowiak-Kondracka
(2)
Agnieszka Pajączkowska
(2)
Alek Rogoziński
(2)
Aleksander Dumas(ojciec)
(2)
Aleksandra Szarłat
(2)
Aleksandra Zaprutko-Janicka
(2)
Alexa Lavenda
(2)
Amy Hatvany
(2)
Andrew Morton
(2)
Andrzej Andrusiewicz
(2)
Andrzej Markowski
(2)
Angelika Kuźniak
(2)
Anna Fincer-Ogonowska
(2)
Anna Langer
(2)
Anna Rohóczanka
(2)
Anna Wolf
(2)
Anne Brontë
(2)
Anne Jacobs
(2)
Anne Tyler
(2)
Anthony McCarten
(2)
Beata Pawlikowska
(2)
Beth Reekles
(2)
Bill Bryson
(2)
Bogdan Lach
(2)
Bogna Ziembicka
(2)
Bolesław Prus
(2)
Carrie Elks
(2)
Cezary Łazarewicz
(2)
Christina Baker-Kline
(2)
Clive Staples Lewis
(2)
Colin Campbell
(2)
Consilia Maria Lakotta
(2)
Dan Brown
(2)
Daniel Silva
(2)
Danuta Awolusi
(2)
David Levithan
(2)
Debbie Macomber
(2)
Diana Palmer
(2)
Dinah Jefferies
(2)
Donald Spoto
(2)
Dorota Terakowska
(2)
Elena Armas
(2)
Elżbieta Jodko-Kula
(2)
Emilia Kiereś
(2)
Erin Morgenstern
(2)
Eva García Sáenz de Urturi
(2)
Ewa Bauer
(2)
Ewa Stachniak
(2)
Ewa Winnicka
(2)
Ewelina Dobosz
(2)
Ewelina Dyda
(2)
Gavin Extence
(2)
Grzegorz Strzelczyk
(2)
Helen Fielding
(2)
Henning Mankell
(2)
Jacek Hugo-Bader
(2)
Jan Miodek
(2)
Jaume Cabré
(2)
Jean des Cars
(2)
Jerzy Niemczuk
(2)
Julian Tuwim
(2)
Justyna Wydra
(2)
Józef Witko
(2)
Kamil Janicki
(2)
Kard. Jorge Mario Bergolio
(2)
Katarina Mazetti
(2)
Katarzyna Kołczewska
(2)
Kristina Sabaliauskaitė
(2)
Krzysztof Ziemiec
(2)
Linda Green
(2)
Lisa Scottoline
(2)
Louisa May Alcott
(2)
Magda Gessler
(2)
Marcin Mastalerz
(2)
Marcin Prokop
(2)
Margaret Mitchell
(2)
Maria Dąbrowska
(2)
Maria Kruger
(2)
Małgorzata Hayles
(2)
Michał Heller
(2)
Papież Franciszek
(2)
Rachel Hauck
(2)
Terry Pratchett
(2)
Victoria Twead
(2)
Walter R. Brooks
(2)
A. Scott Berg
(1)
Abby Johnson
(1)
Adam Higginbotham
(1)
Adam Leszczyński
(1)
Adam Mickiewicz
(1)
Adam Szustak OP
(1)
Adam Węgłowski
(1)
Adam Zamoyski
(1)
Adriana Rak
(1)
Adrianna Trzepiota
(1)
Agata Jakóbczak
(1)
Agata Napiórska
(1)
Agata Passen
(1)
Agata Polte
(1)
Agata Pruchniewska
(1)
Agata Suchocka
(1)
Agnieszka Dydycz
(1)
Agnieszka Kaluga
(1)
Agnieszka Krawczyk
(1)
Agnieszka Litorowicz-Siegert
(1)
Agnieszka Markowska
(1)
Agnieszka Meyer
(1)
Agnieszka Nabrdalik
(1)
Agnieszka Olejnik
(1)
Agnieszka Przybysz
(1)
Agnieszka Siepielska
(1)
Agnieszka Wolny-Hamkało
(1)
Aileen Orr
(1)
Alberto S. Santos
(1)
Aleksander Jażwiński
(1)
Aleksander Makowski
(1)
Aleksandra Borowiec
(1)
Aleksandra Julia Kotela
(1)
Aleksandra Kardaś
(1)
Aleksandra Klich
(1)
Aleksandra Skrzypietz
(1)
Aleksandra Tyl
(1)
Aleksandra Wójcik
(1)
Aleksandra Zbroja
(1)
Alessio Puleo
(1)
Alex Bellos
(1)
Alex North
(1)
Alfredo Relaño
(1)
Alice Hoffman
(1)
Alice Lugen
(1)
Allison Pataki
(1)
Aly Cha
(1)
Alyson Richman
(1)
Amor Towles
(1)
Amy Medling
(1)
Andrea Wulf
(1)
Andreas Baumgarten
(1)
Andrzej Chwalba
(1)
Andrzej Fedorowicz
(1)
Andrzej Grembowicz
(1)
Andrzej Kępiński
(1)
Andrzej Pilipiuk
(1)
Andrzej Rzepliński
(1)
Andrzej Zając
(1)
Andrzej Zawistowski
(1)
Andrzej Zoll
(1)
Andrzej Łapiński
(1)
André Aciman
(1)
Andrés Ibáñez
(1)
Andy Jones
(1)
Angele Lieby
(1)
Angie Thomas
(1)
Anika Stelmasik
(1)
Ann Brashares
(1)
Ann Wroe
(1)
Anna Arno
(1)
Anna Bailey
(1)
Anna Bellon
(1)
Anna Bikont
(1)
Anna Brzezińska
(1)
Anna Dan
(1)
Anna Dembowska
(1)
Anna Dutkiewicz
(1)
Anna Dymna
(1)
Anna Gavalda
(1)
Anna Janko
(1)
Anna Jean Mayhew
(1)
Anna Kaszuba-Dębska
(1)
Anna Klara Majewska
(1)
Anna Klejzerowicz
(1)
Anna Kołodziejska
(1)
Anna Krystyna Bikont
(1)
Anna Laura Rucińska
(1)
Anna Lewicka
(1)
Anna Mateja
(1)
Anna Mieszkowska
(1)
Anna Moczulska
(1)
Anna Nejman
(1)
Anna Piwkowska
(1)
Anna Przedpełska-Trzeciakowska
(1)
Anna Płowiec
(1)
Anna Sulińska
(1)
Anna Szafrańska
(1)
Anna Szczęsna
(1)
Anna Todd
(1)
Anna Tomiak
(1)
Anna Trojanowska
(1)
Anna Wolff-Powęska
(1)
Anna Zamojska
(1)
Anna Śnieżka
(1)
Annabel Pitcher
(1)
Anne B. Ragde
(1)
Anne O'Brien
(1)
Anne-France Dautheville
(1)
Annejet van der Zijl
(1)
Annette Christie
(1)
Annette Hess
(1)
Annie Barrows
(1)
Annie Proulx
(1)
Anton Czechow
(1)
Antoni Słonimski
(1)
Antonina Żabińska
(1)
Arael Zurli
(1)
Arkadiusz Stempin
(1)
Arkadiusz Szaraniec
(1)
Arne Lynch
(1)
Arrowood Brothers
(1)
Arthur Conan Doyle
(1)
Artur Rolak
(1)
Atul Gawande
(1)
Audrey Carlan
(1)
Augusta Docher
(1)
Ava Dellaira
(1)
Ayaan Hirsi Ali
(1)
Banana Yoshimoto
(1)
Barack Obama
(1)
Barbara Gaweł
(1)
Barbara Mutch
(1)
Barbara Seidler
(1)
Barbara Taylor Bradford
(1)
Barbara Wachowicz
(1)
Barry Gifford
(1)
Bartek Dobroch
(1)
Bartosz Brożek
(1)
Beata Biały
(1)
Beata Kost
(1)
Becky Wade
(1)
Bellamy Creek
(1)
Ben Judah
(1)
Benjamin Balin
(1)
Bernadette McDonald
(1)
Biblioteka Słów
(1)
Bill Clinton
(1)
Blaža Popović
(1)
Boel Westin
(1)
Bożena Fabiani
(1)
Bożena Gałczyńska - Szurek
(1)
Bożena Keff
(1)
Bratni Zew
(1)
Brenda Reid
(1)
Brigitte Hamann
(1)
Brooke McAlary
(1)
Bryan Cairns
(1)
Brygida Grysiak
(1)
Camilla En
(1)
Camille Perri
(1)
Carla Montero
(1)
Carlo Maria Martini
(1)
Carmen Santos
(1)
Carole Matthews
(1)
Carolyn V. Murray
(1)
Carrie Snyder
(1)
Casey McQuiston
(1)
Cat Patrick
(1)
Catherine Banner
(1)
Catherine Isaac
(1)
Catherine Lowell
(1)
Catherine Mayer
(1)
Catherine Whitlock
(1)
Cecil Scott Forester
(1)
Cecilia Samartin
(1)
Celeste Ng
(1)
Cesarina Vighy
(1)
Chandra Hoffman
(1)
Charles Belfoure
(1)
Charles Bock
(1)
Charles Frazier
(1)
Charlotte Browne
(1)
Charlotte Gordon
(1)
Charlotte Lucas
(1)
Cheryl Strayed
(1)
Chesley McLaren
(1)
Chris Cander
(1)
Chris Columbus
(1)
Chris Fabry
(1)
Chris Grabenstein
(1)
Chris Niedenthal
(1)
Christer Mjåset
(1)
Christian Jacq
(1)
Christine Breen
(1)
Christopher Kelly
(1)
Christopher W. Gortner
(1)
Chufo Llorens
(1)
Claire Guest
(1)
Claire North
(1)
Clara Sanchez
(1)
Claude Quétel
(1)
Colin O`Brien
(1)
Colleen Faulkner
(1)
Colleen McCullough
(1)
Colson Whitehead
(1)
Conor Grennan
(1)
Consolation Duet
(1)
Corban Addison
(1)
Craig Storti
(1)
Cristina Caboni
(1)
Cristina Morato
(1)
Cristina Sánchez-Andrade
(1)
Cyceron
(1)
Damian K. Markowski
(1)
Dan Abnett
(1)
Daniel Defoe
(1)
Daniela Lamas
(1)
Danielle Steel
(1)
Danuta Pytlak
(1)
Daphne du Maurier
(1)
Dario Fo
(1)
Dariusz Janiszewski
(1)
Darynda Jones
(1)
David Ebershoff
(1)
David Hunter
(1)
David Icke
(1)
David Mccullough
(1)
David Mitchell
(1)
Davis Bunn
(1)
Dawid Krawczyk
(1)
Dawid Ratajczak
(1)
Dawn Barker
(1)
Debora MacKenzie
(1)
Deborah Feldman
(1)
Delia Owens
(1)
Denis Brian
(1)
Denis Diderot
(1)
Denise Hildreth Jones
(1)
Dennis Lehane
(1)
Dhonielle Clayton
(1)
Dianne Freeman
(1)
Doda Około-Kułak
(1)
Dodie Smith
(1)
Dominik Dán
(1)
Dominik Szczepański
(1)
Dominika Buczak
(1)
Dorota Combrzyńska-Nogala
(1)
Dorota Golińska
(1)
Dorota Masłowska
(1)
Dorota Ponińska
(1)
Dorota Sumińska
(1)
Dorota Świątkowska
(1)
Dorothea Johnson
(1)
Dorothy Rowe
(1)
Douglas Adams
(1)
Douglas Smith
(1)
Dörthe Binkert
(1)
E. Lockhart
(1)
E. O. Chirovici
(1)
E.T.A. Hoffman
(1)
Eco Redonum
(1)
Ed Young
(1)
Edith Wharton
(1)
Edward Brooke-Hitching
(1)
Edward Carey
(1)
Egon Caesar Conte Corti
(1)
Eileen Goudge
(1)
Elena Ferrante
(1)
Elizabeth Adler
(1)
Elizabeth Chadwick
(1)
Elizabeth Craft
(1)
Elizabeth Kolbert
(1)
Elizabeth Letts
(1)
Elizabeth O'Roark
(1)
Elizabeth O`Roark
(1)
Elizabeth von Arnim
(1)
Ellen Alpsten
(1)
Ellis Peters
(1)
Elvira Baryakina
(1)
Elyse Douglas
(1)
Elżbieta Wichrowska
(1)
Emil Zola
(1)
Emilia Sokolik
(1)
Emilia Szelest
(1)
Emily Jane Brontë
(1)
Emma Dmochowska
(1)
Emma Donoghue
(1)
Emma Lord
(1)
Emmanuel Macron
(1)
Enola Holme
(1)
Eowyn Ivey
(1)
Eric Lomax
(1)
Esther Singer Kreitman
(1)
Eugen Ruge
(1)
Eugène Ionesco
(1)
Eva Weaver
(1)
Evie Dunmore
(1)
Ewa Bagłaj
(1)
Ewa Curie
(1)
Ewa K. Czaczkowska
(1)
Ewa Madeyska
(1)
Ewa Pirce
(1)
Ewa Popławska
(1)
Ewa Wolkanowska-Kołodziej
(1)
Ewa Wróbel
(1)
Ewa Zdunek
(1)
Ewa Żarska
(1)
Ewald Arenz
(1)
Ewelina Karpacz-Oboładze
(1)
Fabien Grolleau
(1)
Fern Britton
(1)
Fern Michaels
(1)
Florian Illies
(1)
Francis Hackett
(1)
Francis Scott Fitzgerald
(1)
Francoise Giroud
(1)
Gabriella Contestabile
(1)
Gabrielle Zevin
(1)
Gail Honeyman
(1)
Gardner Raymond Dozois
(1)
Garrard Conley
(1)
Garri Kasparow
(1)
Gary Susman
(1)
Gary W. Small
(1)
Gena Showalter
(1)
Genevieve von Petzinger
(1)
George Orwell
(1)
Georgia Bockoven
(1)
Gigi Buffon
(1)
Glenys Carl
(1)
Grażyna Jeromin-Gałuszka
(1)
Greg King
(1)
Gregg Olsen
(1)
Grzegorz Sokołowski
(1)
Harper Lee
(1)
Helen Rappaport
(1)
Helena Mniszkówna
(1)
Helga Hoškova-Weissowá
(1)
Hellmut Andics
(1)
Henryk Sienkiewicz
(1)
Holly Peterson
(1)
Horacio Verbitsky
(1)
Håkan Nesser
(1)
Ibn Warraq
(1)
Ismet Prcić
(1)
Izabela Jung
(1)
Izabela Sowa
(1)
Izabella Frączyk
(1)
J.J. Renert
(1)
Jacek Lusiński
(1)
Jadwiga Czajkowska
(1)
Jakub Puchalski
(1)
Jan Paweł II
(1)
Jan Wróbel
(1)
Jan Łoziński
(1)
Janina Fedorowicz
(1)
Jaroslav Hašek
(1)
Jaume Collel
(1)
Jean-Christophe Brisard
(1)
Jean-Paul Roux
(1)
Jeannette Kalyta
(1)
Jennifer Kaufman
(1)
Jennifer Teege
(1)
Jennifer Worth
(1)
Jerzy Sosnowski
(1)
Jewgienij Wodołazkin
(1)
Jill Barnett
(1)
Jill Mansell
(1)
Joanna Konopińska
(1)
Joanna Marat
(1)
Joanna Szczęsna
(1)
Joanne Harris
(1)
John Borrell
(1)
John Carlin
(1)
John Curran
(1)
John Green
(1)
John Grogan
(1)
John Seeney
(1)
Jolanta Król
(1)
Jolanta Kwiatkowska
(1)
Jon Ronson
(1)
Jonathan Littell
(1)
Jordi Pons Salas
(1)
Joyce Maynard
(1)
Julia Alvarez
(1)
Julia Child
(1)
Julia P. Gelardi
(1)
Julie Lawson Timmer
(1)
Julie Orringer
(1)
Justin Go
(1)
Justin Peacock
(1)
Ka Hancock
(1)
Karen Dionne
(1)
Karen Karbo
(1)
Karen Mack
(1)
Karolina Frankowska
(1)
Karolina Lanckorońska
(1)
Kate Lord Brown
(1)
Kathryn Taylor
(1)
Keith Lowe
(1)
Kerstin Ekman
(1)
Krzysztof Sadło
(1)
Laila El Omari
(1)
Laurens van der Post
(1)
Leah Fleming
(1)
Lena Najdecka
(1)
Leslie Carroll
(1)
Levi Henriksen
(1)
Lily Koppel
(1)
Lisa Kleypas
(1)
Liv Tyler
(1)
Louise Walters
(1)
Lucy Ferriss
(1)
Lucyna Olejniczak
(1)
Ludwig Winder
(1)
Ludwik Stomma
(1)
M.L. Stedman
(1)
Maciej Karpiński
(1)
Maciej Stuhr
(1)
Magdalena Kulus
(1)
Magdalena Tulli
(1)
Maja Łozińska
(1)
Mandy Hale
(1)
Marc Llewellyn
(1)
Marcin Górka
(1)
Marcin Zaremba
(1)
Marek Aureliusz
(1)
Marek Grechuta
(1)
Marek Ławrynowicz
(1)
Margaret Dilloway
(1)
Maria Krüger
(1)
Maria Sveland
(1)
Marilyn Brant
(1)
Marina Stepnova
(1)
Mariola Pryzwan
(1)
Marion Zimmer Bradley
(1)
Mariusz Wilka
(1)
Mariusz Ziomecki
(1)
Martha Grimes
(1)
Martin Sixsmith
(1)
Matthew Quick
(1)
Małgorzata Halber
(1)
Małgorzata Maj
(1)
Małgorzata Szejnert
(1)
Małgorzata Tusk
(1)
Małgorzata Łukowiak
(1)
Melchior Wańkowicz
(1)
Melissa Hill
(1)
Meredith Goldstein
(1)
Mieczysław Mokrzycki
(1)
Mike Carson
(1)
Mira Suchodolska
(1)
Miriam Karmel
(1)
Nadine Gordimer
(1)
Natasha Walker
(1)
Ned Vizzini
(1)
Olle Lönnaeus
(1)
Patrick Ness
(1)
Patrick Pesnot
(1)
Paul Arden
(1)
Penny Jordan
(1)
Peter Heller
(1)
Peter Kreeft
(1)
Platon
(1)
Pola Kinski
(1)
Priscille Sibley
(1)
Rebecca Johns
(1)
Robert J. Woźniak
(1)
Ryszard Legutko
(1)
Sally Bedell Smith
(1)
Sam Pivnik
(1)
Samantha Hayes
(1)
Samantha van Leer
(1)
Sarita Mandanna
(1)
Seré Prince Halverson
(1)
Shelley Emling
(1)
Stanisław Zakościelny
(1)
Stephanie Evanovich
(1)
Sue Eckstein
(1)
Sue Woolmans
(1)
Sylwia Chutnik
(1)
Szymon Sokolik
(1)
Tullio Avoledo
(1)
Zośka Papużanka
(1)
dr Stefanie Green
(1)
ks. Jan Twardowski
(1)
Éric-Emmanuel Schmitt
(1)
Łukasz Maciejewski
(1)
Łukasz Orbitowski
(1)
Pogoda w mojej okolicy
Pogoda Stalowa Wola z serwisu

.jpg)




.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)



.jpg)
