Odkryłam książki Ali Hazelwood szukając książek rozgrywających się w świecie naukowców, na uniwersytecie, wśród doktorantów i zakochałam się w jej stylu. Później zaliczyłam słabsze jej książki, moim zdaniem Bride naprawdę jest kiepska i nie chce mi się sięgać po kontynuację, aż tu zobaczyłam wśród nowości Deep end, oszczędna okładka, ale wpada w oko i to po nią sięgnęłam przy weekendzie. Znowu miał być uniwersytet, tym razem jednak studenci, nie doktoranci, ale w sumie liczy się akcja.
Najśmielszy i najbardziej elektryzujący romans Ali HazelwoodScarlett Vandermeer studiuje na Uniwersytecie Stanforda i trenuje skoki do wody w uczelnianej drużynie. Od czasu poważnej kontuzji odnosi wrażenie, że ciągle ma pod górkę. Teraz chce skupić się wyłącznie na nauce, więc konsekwentnie unika związków.Lukas Blomqvist, kapitan uniwersyteckiej drużyny pływackiej, geniusz i rekordzista, żyje według zasady: dyscyplina przede wszystkim. Tak zdobywa złote medale i tak bije rekordy – z determinacją, jeden po drugim.Wydawałoby się, że nie mają ze sobą nic wspólnego. Aż zupełnie nieoczekiwanie decydują się na nieoczywisty układ – taki tylko na chwilę. I na pozór idealny dla obu stron. Tylko że nagle Scarlett wpada w niebezpieczny wir pożądania…
Scarlett
była kiedyś prymuską i odnoszącą sukcesy sportsmenką. Wychowuje ją macocha, po
jakiejś dramie z ojcem dziewczyny, ale dowiemy się później. Ostatnio życie
Scarlett załamało się, uprawia skoki do wody i zaliczyła kontuzję, od tamtej
pory ma traumę, nie może powtórzyć tego skoku, chociaż rehabilitację zakończyła
i powinna móc znowu normalnie skakać, to przeszkody ma w głowie. Marzy o
medycynie i narzuciła sobie naprawdę wymagający program studiów, aż wszystko
zaczyna ją przerastać. Jej życie uczuciowe umarło, a ona sama raczej odsuwa się
od ludzi. Wiele zmienia się, gdy podsłuchuje rozmowę koleżanek z drużyny,
kapitan opowiada o tym jak zerwała ze swoim wieloletnim chłopakiem, w sumie
przez jego preferencje łóżkowe, skłonność do dominacji i innych praktyk,
których ona nie czuje. Scarlett jest zaintrygowana, bo ona ma dokładnie takie
same preferencje i rozmawia z koleżanką. Ta rozmowa odnosi inny skutek, zamiast
otworzyć koleżance przed oczami nową perspektywę, to powoduje, że znajoma na
imprezie, upija się i próbuje zeswatać Scarlett i Lukasa. Lukas pochodzi ze
Szwecji, jest pływakiem, stoickim geniuszem, który chyba nie ma skaz. Chociaż
jego była dziewczyna jednak chce czegoś więcej, a Scarlett zaintrygowana nim, i
tym czego się o nim dowiedziała. Czy Scarlett wyleczy się z traumy, czy odważy
się wejść w tę dziwną relację?
Jestem
zawiedziona, ta książka nie jest w stylu Ali. Do tej pory zaskakiwała porywającą
i lekką fabułą. Zwykle mieliśmy pełnokrwistych bohaterów. W tej książce tego
nie mamy, chociaż był duży potencjał. Pogubiona młoda dziewczyna, którą ambicja
zaczyna przygniatać, zaczyna rozumieć, że narzuciła sobie zbyt wymagający reżim.
Lukas jest zasadniczo definiowany przez swój cudowny wygląd, to że jest
wspaniały we wszystkim i ma fetysz. Właściwie oni budują relację opartą na tym,
że lubią to samo w łóżku. Tyle, koniec. Brakło mi motylków, które Hazelwood
zawsze tak mistrzowsko wywoływała. Ta książka mnie rozczarowała.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.