Jestem wielką fanką książek Abby Jimenez i jak tylko zobaczyłam, że nowa książka jest dostępna, to zamówiłam. Jej książki są jednymi z moich ulubionych i jak tylko książka doszła, zaczęłam czytać od razu. Jest napisana świetnym stylem typowym dla Abby i wciąga bardzo więc lektura poszła mi piorunem, ale nie ukrywam, mam niedosyt.
Jedna randka i oni już wiedzą, że są dla siebie stworzeni… Tylko że następnego dnia ona przeprowadza się trzy tysiące kilometrów dalej.Czy idealny facet w ogóle istnieje? Raczej nie, ale jeden jest bardzo bliski ideałowi: Xavier Rush. Przystojny weterynarz o wyglądzie greckiego boga. I jeszcze z czułością umie zająć się małym kotkiem. Serce topnieje. Do momentu, aż się odezwie i powie coś naprawdę głupiego. A Samanta wprost uwielbia udowadniać dupkom, że się mylą, zwłaszcza gdy sami się o to proszą…Randka jest niezła – jeśli nie najlepsza. Ale Samanta ma inne sprawy na głowie i żaden związek nie wchodzi w grę.Co jednak zrobić, gdy nie da się zapomnieć tej jednej wspólnej nocy?
Akcja
zaczyna się w gabinecie weterynaryjnym, gdzie Xavier, bucowaty ale bosko
przystojny weterynarz przyjmuje Samanthę, która przyniosła(w dekolcie)
znalezioną na poboczu koteczkę. Okazuje się, że koteczka ma przetokę i nie ma
odbytu, a więc nie może zrobić kupki. On proponuje uśpienie, aby zwierzę się
nie męczyło, a na stanowcze protesty kobiety, jeszcze grubiańsko ją
obsztorcowuje, ona nazywa go dupkiem. Samantha zakłada zbiórkę na zabieg dla
kotki, a Xavier ją znajduje i nawet wpłaca sporo kasy. Okazuje, się że jest on
weterynarzem z powołania, kocha zwierzęta, pomaga w schronisku i do zwierząt ma
o wiele lepsze podejście. A gdy Samantha znowu pojawia się w gabinecie,
proponuje jej randkę. Ona się zgadza i spędzają szalony i bardzo miły wieczór,
pełny psów, klimatu, zabawy z uwięzieniem w escape roomie. I kiedy pomiędzy
nimi rodzi się chemia to okazuje się, że Samantha nazajutrz wyjeżdża z
Minnesoty. Samantha wraca do rodzinnej Kalifornii, ponieważ może pracować
zdalnie, a jej matka choruje na demencję i tak ona jak i jej brat wracają do
domu by wesprzeć siostrę po rozwodzie, babcię i ojca w opiece nad matką.
Związek, który miałby szansę, teraz staje się bardzo problematyczny i Samantha
prosi by on o niej zapomniał. Czy jednak da radę? Czy ona zapomni o nim?
On
jest idealny, przystojny, wrażliwy, troskliwy, czarujący z ogromnym sercem do
zwierząt i z problemami, które wynikają z wychowania przez koszmarnych
rodziców, którym chce udowodnić, że nie jest przegrywem. Samantha jest piękna,
pracuje jako specjalistka od marketingu, jest błyskotliwa, zabawna, przyjaciele
Xaviera momentalnie ją polubili, ale ma rodzinne problemy, matka jej nie
pamięta i z każdym dniem okazuje się, że opieka nad osobą z demencją nie jest
taka łatwa. I czytałam tę książkę i czekałam na dramę, na coś co podkręci
akcję, ponieważ jednak Xavier nie zapomniał o niej, spotykają się nadal chociaż
nie mają czasu, ani pieniędzy na drogie loty, to jednak ten związek na
odległość jest zasadniczo jedyną perturbacją. Oczywiście są tam jakieś poboczne
kwestie, problemy z rodzicami Xaviera, czy załamania Samanthy, ale w ich
związku nic się nie dzieje, zabrakło mi budowania napięcia. Mamy akcję, ale ona
jest prowadzona bardzo płasko. Zdaję sobie sprawę, że pewnie przeczytacie
mnóstwo reklamowych opinii, pełnych zachwytu, ale w porównaniu z innymi
powieściami Abby, ta jest średnia. To nadal nie jest zła książka, ale czytałam
wiele jej książek, które dosłownie zapierały mi dech z emocji, tutaj tego mi
zabrakło. Oczywiście są momenty wzruszające, ale raczej w stylu pojawia się
wróżka chrzestna i rozwiązuje wszystkie kłopoty, a może po prostu dobro wróciło?
Oceńcie sami!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.