sobota, 15 listopada 2014

"Rozmowy z dystansu" - Krzysztof Ziemiec

Zbiór wywiadów popularnego i bardzo cenionego dziennikarza i prezentera telewizyjnego. Niezwykle ciekawe rozmowy dotyczą polityki, roli Kościoła we współczesnym świecie, niepokojącej sytuacji na Ukrainie, a także planów bohaterów rozmów na przyszłość.
Rozmówcami Krzysztofa Ziemca są m.in. Jarosław Kaczyński, kard. Stanisław Dziwisz, ks. Tadeusz Isakowicz - Zalewski, Norman Davis, Adam Daniel Rotfeld, Anna Dymna, Paweł Kukiz, Waldemar Skrzypczak, Roman Kluska. Dzięki szczerym rozmowom Czytelnik ma okazję poznać niezwykłe historie ludzi z pasją, którzy chętnie angażują się i poświęcają dla dobra innych.


 Ponieważ z moim kocim dzieckiem nieco lepiej, mogę usiąść i skupić się na pisaniu recenzji. Mogę też czytać książki, znowu na skupieniu, a nie z większą częścią serca martwiącą się o black&white.

Lubię i szanuję Krzysztofa Ziemca, wprawdzie rzadko oglądam go na ekranie bo naprawdę nie oglądam telewizji, ale Jego sposób bycia, wewnętrzny spokój którym emanuje i taka jakaś prawość, naprawdę zjednały mu moją sympatię. Pierwsza książka Ziemca, którą czytałam była wzruszającą i piękną lektura, nie ukrywam, że po tej również wiele sobie obiecywałam. Poprzeczka była wysoko.
Poprzednia książka była o Ziemcu, tym razem Krzysztof Ziemiec rozmawia z różnymi osobami ze świata polityki, Kościoła.  Na kartach tej książki przeczytamy co do powiedzenia mają kard. Dziwisz, arcybiskup Michalik, Norman Davies, Jarosław Kaczyński, Hanna Suchocka i wielu, wielu innych.
Ziemiec wydaje się być stworzony do roli rozmówcy, zadaje mądre, potrzebne pytania, słucha cierpliwie. Dzięki temu ta książka nie jest brukowcem, ale zapisem mądrych rozmów.

Na początku wydawało mi się, że połknę tę książkę w jedno popołudnie, ale jak tylko zaczęłam czytać zorientowałam się, że ona jest do powolnego czytania, rozdział wieczorem, przed snem, refleksje wieczorne…

W trakcie paskudnej kampanii wyborczej, zalewu agresji i chamstwa, dobrze jest dla równowagi psychicznej poczytać coś na poziomie, mądrego. Z przesłaniem.

Jestem jeszcze większą fanką Ziemca!!

piątek, 14 listopada 2014

rzecz o... delikatnym lnie

Jestem fanką czystych zapachów. Niestety z Kringla nie znalazłam nic takiego co by mnie zachwyciło, ale z YC i z VC mam już kilku swoich faworytów. Przy pierwszym zetknięciu z VC w Imperium Zapachów, wosk o którym piszę wpadł mi w oko, ale jakoś tak skończyło się, że go nie kupiłam. Tylko ciągle miałam go w pamięci. I przy kolejnej wizycie był mój. Trafił do kolekcji zapachów na wieczór, do zapominania o męczącym dniu, albo po prostu dla relaksu.

Len kojarzy mi ze wsią, babciną pościelą, krochmalem, takim specyficznym zapachem czystości, pościelą sztywną, idealną do zasypiania. Len to ubrania, na lato, szybko się mną, ale są lekkie, przyjemne, przewiewne.




Gdybym miała do czegoś porównać ten zapach kładę go na tej samej półce z bawełną i ręcznikami z YC, te zapachy są jak letnie pranie trzepoczące na wietrze. Pachnie cudownie. Tak sobie myślę, że dziś wyląduje w kominku, jutro do pracy, przyda mi się chwila oddechu. Może być świetnie!


czwartek, 13 listopada 2014

rzecz o... liliach z doliny

Złota Polska Jesień pozwoliła nam jeszcze przez kilka dni upajać się ciepłem, słońcem. Oszukiwała, że jest wiosną, ale teraz znowu pokazuje prawdziwą twarz. Do kominka na wieczór wracają zapachy ciepłe. Ale w dzień… w dzień nadal podtrzymuję złudzenie, że zaraz będą wakacje.

Kocham konwalie… to jedne z moich ulubionych kwiatów. Maj był zawsze synonimem wyjazdów do lasu na konwalie, synonimem powrotów z naręczami wonnego białego kwiecia. Przypomnicie mi pewnie, że konwalie są chronione, jeśli Was nie przekona nieznajomość prawa, ani przedawnienie, to przekona Was, że jako dziecko dla prawa karnego nie istniałam :P . No i u babci w ogródku i u Nas rosły i rosną konwalie, które obok fiołków, bzu i narcyzów pachną najpiękniej i życzę sobie taki bukiet na pogrzeb.


Słyszałąm o tym zapachu wiele, wiele dobrego, ale czytając etykietę zasugerowałam się, że to lilia. O!! białe lilie też uwielbiam i kojarzą się pogrzebowo, więc tym razem będę schematyczna. Lilie z doliny, brzmiało to przepięknie, ale gdy przyjechałam do domu przeżyłam przemiłe zaskoczenie. Konwalie, nie tylko konwalijka na etykiecie, ale zapach konwalii, cudo!!




Obie z Mamą zawąchujemy się tym zapachem. Jest piękny, majowy, świeży i kwiatowy. Mój prywatny maj w listopadzie!!

"Zapomniane warzywa" - Teresa Lewkowicz-Mosiej

Liczbę roślin warzywnych uprawianych na świecie szacuje sie na około 250 gatunków, z czego w naszym kraju znane jest tylko około 50. Z tych względów warto wprowadzić i spopularyzować gatunki dotychczas mało znane, które odznaczają się wysoką wartością odżywczą i z powodzeniem mogą być uprawiane w klimatyczno-glebowych warunkach naszego kraju.
Niektóre z tych gatunków, na przykład pasternak czy soczewica, bardzo często gościły na stołach dawnej Polski. Były składnikami wielu naszych tradycyjnych regionalnych potraw, do których obecnie tak chętnie wracamy.
W niniejszej książce podano wskazówki i przepisy na potrawy z nich, co może być przydatne dla gospodarstw agroturystycznych.
Mam nadzieje, że moja praca przyczyni sie do upowszechnienia uprawy warzyw o wysokich walorach smakowych i dietetycznych i wzbogaci nasze jadłospisy

Przeleżała u mnie ta książka długo, bez recenzji. O dziwo nie dlatego, że nie chciało mi się jej czytać, tylko dlatego, że częstowałam się nią po kawałku, oszczędzając jak ulubione ciasto.
Teresa Lewkowicz-Mosej stworzyła książkę niby to kucharską, bo przepisów w niej sporo, ale również świetne dzieło popularnonaukowe, które czyta się z ogromną przyjemnością.
„Zapomniane warzywa”, pierwsze co rzuca się w oczy to fantastyczne wydanie, piękna twarda oprawa, szycie, doskonały papier i dbałość o szczegóły. Autorka przedstawia nam, mniej znane warzywa, robi to w taki sposób, że książka ta wygląda jak skrzyżowanie zielnika naszych babć, z tradycyjną książką kucharską typu „Kuchnia polska”. Od czasu do czasu trafimy na zdjęcie potrawy. Tutaj postawiono na tekst, co mnie cieszy, bo wczoraj przeglądałam w empiku, książki kucharskie, ceny bajońskie a książka przypomina raczej album fotograficzny. Ja wiem, że jemy oczami, ale litości!!
czepiać się nie można...

książka jest przepięknie wydana

Zaraz jak tylko książka dotarła do domu, z Mamą siadłyśmy i zaczęłyśmy przeglądać te zapomniane warzywa. Z chęcią poczytałabym opinie innych, bo w moim regionie nie wszystkie warzywa z tej książki odeszły w zapomnienie. Nie mogę sobie wyobrazić domu, zimy bez rzeżuchy na talerzyku, lato i wakacje mają smak bobu, który w domu uwielbiamy i bywają okresy, że garnek z bobem nie schodzi z kuchenki(chociaż my nie dodajemy masła). Zdarzają się lata, że hodujemy ów bób w ogródku. O ile pamiętam dynię makaronową, znoszę w pocie czoła z samego końca ogrodu(nie rozumiem dlaczego Mama sieje ją na samym końcu i później trzeba tachać z tak daleka). Manna oczywiście wciąż króluje, chociaż ja się do niej wciąż nie przekonałam.



Ale już na ten przykład o rodzynku brazylijskim nie słyszałam, chociaż nazwa miechunka już mi coś mówi. Ta książka to kopalnia ciekawostek, nowych wiadomości, które porwą każdego pasjonata gotowania, skoro zaciekawiły mnie, z zamiłowania cukiernika, nie gotowacza : p.



W książce nie znajdziemy TYLKO przepisów. Autorka przybliża Nam każde warzywo, pisze o jego historii, regionie skąd pochodzi, o tradycjach kuchni polskiej związanych z danym warzywem. Czyta się to wszystko wspaniale… ja muszę na wiosnę zmobilizować się i ograniczyć pieczenie na rzecz gotowania i to właśnie z tradycyjnych warzyw. W końcu mieszkam na Podkarpaciu, bastionie tradycji… u nas jak w Shire, zmiany zachodzą tak wolno, że czasami nawet wcale nie przychodzą. U nas ta kuchnia wciąż jest tradycyjna.


A ja teraz zabiłabym za pierogi z jagodami, albo za bób : D

środa, 12 listopada 2014

"Kłamstwa" - Diane Chamberlain

Rodzinne historie są nakreślone na piasku, nie wykute kamieniu… Poruszająca opowieść o zaufaniu, zdradzie i wybaczeniu… 
Maya i Rebecca Ward są siostrami i cenionymi lekarkami. Podczas gdy Maya ogranicza się do spokojnej praktyki prowadzonej wspólnie z mężem Adamem, Rebecca lubi ryzyko i ekstremalne sytuacje. Gdy w wybrzeże Karoliny Północnej uderza potężny huragan, Rebecca i Adam nakłaniają Mayę do uczestnictwa w akcji ratowniczej. Maya bez reszty oddaje się niesieniu pomocy poszkodowanym, ale helikopter, którym transportuje rannych do szpitala, wpada do wezbranej rzeki. Wydaje się, że katastrofy nikt nie przeżył. 
W obliczu straty, Rebecca i Adam zbliżają się do siebie – najpierw szukając pocieszenia, potem namiętności. Nie wiedzą, że kilka mil od cywilizacji ranna Maya utknęła wśród obcych ludzi, którym być może nie powinna ufać. Czy z dala od siostry, zawsze spieszącej jej na ratunek, Maya odnajdzie odwagę, by się ratować?



Nie jest tak, że tylko zwożę do domu nowe książki, również od czasu do czasu sięgam na półkę i wyciągam, zapomniany tom, który kiedyś bardzo chciałam przeczytać, ale coś, jakoś i zapomniałam. Pamiętam doskonale kiedy kupiłam „Kłamstwa”, było to 17 września 2012, po egzaminie na studia doktoranckie, poszłam z koleżanką do Plazy na kawę i przy okazji wstąpiłam do Empiku i w oczy wpadła mi książka Chamberlaine, której nie miałam, a ja lubię jej powieści. Nie mylicie się, przeleżała na półce dwa lata, ostatni rok na półce u Rodziców, taka ją banicja spotkała… No, ale co się odwlecze… zaczęłam ją czytać zaraz po Romanowach, potrzebowałam książki na podróż… a wszystko co miałam pod ręką było nieporęczne, ciężkie… wpadły mi w ręce „Kłamstwa” i zaczęłam czytać…

Maya i Rebecca to dwie siostry, różne jak ogień i woda. Obie przeżyły traumatyczną śmierć własnych rodziców. Rebecca – starsza, wzięła na siebie brzemię opieki nad siostrą.  Maya uciekła w naukę. Pomiędzy siostrami jest niebanalna wieź, ale jeszcze więcej niedomówień, które tego lata mają wypłynąć.

Pierwsza część książki koncentruje się na staraniach o dziecko Mai i Adama. Oboje pragną dużej rodziny, jednak trzy kolejne ciąże kończą się poronieniem. Adamowi zależy na przekazaniu genów i niechętnie patrzy na adopcję, Maya – ortopeda dziecięcy, ma genialne podejście do dzieci, ale brakuje jej własnego, małej istotki, której da miłość. Zupełnie inna jest Rebecca, pracuje w organizacji, która niesie medyczną pomoc w rejonach ogarniętych klęską żywiołową, nie chce stabilizacji, na pewno nie ze swoim obecnym partnerem.

Druga część książki to opowieść o huraganach szalejących na Południu USA, na miejsce klęski wybiera się Rebecca i Adam, który dał się zaagitować do organizacji w której pracuje szwagierka. Rozmiar klęski poraża Adama, który widząc brak pediatrów namawia żonę, aby przyjechała. Maya przyjeżdża i daje się porwać pracy, aż pewnego dnia, helikopter w którym leci spada na ziemię. Adam i Becca są przerażeni, szukają Mai, ale wszelkie znaki na niebie i ziemi sugerują, że kobieta zginęła. Tymczasem Maya ocalała, na wyspie odciętej od świata, na której mieszkają tylko trzy osoby. Z pozoru wszystko jest w porządku, pozostaje tylko czekać, ale zazwyczaj czekanie jest najgorsze, zwłaszcza, że Rebecca powoli zakochuje się w Adamie, a Mai grozi niebezpieczeństwo.

Kolejny raz Chamberlaine oddaje w Nasze ręce powieść wielowątkową, z wątkiem sensacyjno-kryminalnym. Może pojawia się w niej kilka schematów znanych z jej innych powieści, ale można to tłumaczyć tym, że ona po prostu ma taki styl.
Przez pierwszą część książki, moje myśli skupiały się na rozpaczliwym pragnieniu posiadania dziecka. Kolejny raz miałam okazję czytać o tym, jak destrukcyjne jest to uczucie, wiem że tego się nie programuje, ale niemożność zajścia w ciąże niszczy wszystko dookoła, odbiera bliskość, radość, w końcu też nadzieję. Okropne, okrutne.  Później przyszła pora na refleksje nad rodzinnymi tajemnicami i niedomówieniami. Niby wszyscy wiedzą, że najprościej powiedzieć prawdę, o ile prościej byłoby gdybyśmy w ważnych sprawach byli szczerzy? Nie dotyczy to tylko tajemnic rodzinnych, ale po prostu – kontaktów międzyludzkich.

Książkę czytało mi się bardzo dobrze i szybko, tak naprawdę wciąż myślę o fabule, o wątkach, o problemach… Cieszę się, że w końcu przeczytałam tę książkę… szkoda, że tak późno, ale widocznie tak musiało być.

Wiem, że zwykle piszę to o każdej książce tej autorki, ale miłośnicy stylu Picoult, na pewno się nie zawiodą, zresztą, miłośnicy dobrej, ciekawej książki, po prostu, nie będą zawiedzeni. 

wtorek, 11 listopada 2014

rzecz o... odświeżeniu

Ten zapach, to mój ostatni wosk z serii relaksacyjnej, długo leżał, ostatnio nie w głowie mi były zapachy, testowanie. Gdy wracam z drugiej zmiany to nie mam nastroju na wybór nowego wosku, całą sesję i testowanie. 
Dziś jednak w pracy byłam króciutko, bo w piątek, przyszłam wcześnie, a dziś koleżanka mnie zwolniła wcześniej. A, że waham się czy jutro wybrać się na konferencję do Lublina, a wpadło mi zlecenie z terminem na jutro!! To odwlekam pracę jak tylko mogę i robiąc porządek na biurku, natrafiłam na ten zapach.

Na sucho mnie nie ujął, nie intrygował, dlatego miał takie długie vacatio legis, Pachnieć miał ten wosk mandarynką, eukaliptusem i szałwią. Wiem, jak pachnie każdy z tych produktów w oryginale. Mandarynka, co naturalne, kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem, eukaliptus z obezwładniającą świeżością, a szałwia z ogrodem. Dziwna mieszanka. 


Jestem fanką wszystkich świeżych zapachów. Ciepłe, przytulne są dobre, ale na wieczór, gdy po kąpieli ładuję się do łóżka w piżamie z książką i kotem(co mnie martwi, bo Mela jest nieswoja). W ciągu dnia potrzebuję zapachu intensywnego, ale świeżego, który da mi energię. 

Na pierwszy niuch ten wosk pachniał mi trawiasto i zwietrzale. Na szczęście, po odpaleniu pokazał na co go stać. 
Mandarynka, eukaliptus i szałwia, tworzą bardzo oryginalną kompozycję, świeżą i bardzo orzeźwiającą. Jak dla mnie świetny zapach do palenia przy pracy. Może nie przebije błogości, ale jest wysoko w moim rankingu. 

A kolor po roztopieniu jest prześliczny : )


 Ten  i inne zapachy kupicie na goodies.pl


"Romanowowie. Imperium i familia" - Andrzej Andrusiewicz

Podczas trzystu lat władania Rosją powiększyli jej obszar ponad pięciokrotnie i nigdy nie odstąpili innemu Państwu ani skrawka ziemi. Na obszarze ich imperium rozciągającym się od Warty do wybrzeży Pacyfiku żyło 166 milionów ludzi.
Romanowowie – najpotężniejsza dynastia naszej części świata, dumni twórcy potęgi Rosji, ofiary bolszewickiej rewolucji i symbol pogrzebanej przez nią epoki, współcześni pretendenci do rosyjskiego tronu, ostatni królowie Polski… Choć budzą coraz większe zainteresowanie, wciąż bardzo słabo znamy ich losy.
Książka Andrzeja Andrusiewicza opisuje dzieje Romanowów od początków dynastii, kiedy w wyniku antypolskiego powstania Michał Romanow sięgnął po władzę, do tragicznego końca – śmierci rodziny carskiej, pary małżonków i pięciorga dzieci, z rąk bolszewickich zamachowców, i ostatnich lat, naznaczonych życiem na wygnaniu.
Historia wielkiej polityki, wojen, bizantyjskiego przepychu i ludzkiego pożądania, oraz niekończącej się, bezpardonowej gry o władzę – dworskich intryg, krwawych porachunków, ciągłego strachu o życie i towarzyszących każdemu panowaniu zamachów.
Każdy Polak pragnący wypowiadać się o Rosji, powinien znać te dzieje.


Wybaczcie P.T. Czytelnicy chwilowy zastój. Święta, wolne, wyjazdy i jeszcze więcej pracy. Teraz zamiast oddać się zleceniu za które już zrobiłam zakupy(jak przyjdą i pokażę stos, to pozazdrościcie i zrozumiecie), postanowiłam jednak napisać Wam o książce, która towarzyszyła mi przez ostatnie dni. Napiszę o książce niewdzięcznej, bo wagą przewyższa przeciętną cegłę(jak byłam dzieckiem Rodzice budowali i nanosiłam się cegieł – wiem więc co piszę.).
Miłością do Romanowów, do historii Rosji zapałałam w dosyć młodym wieku. Tylko czy mogło być inaczej skoro w domu wszędzie walały się tematyczne książki? Później przyszedł dobry serial „Rosja ziemia carów” a później Mama dała mi książkę o mordzie na Romanowach i… przez długi czas spałam przy zapalonym świetle, bo jak je tylko zgasiłam w kącie pokoju stawał Mikołaj z rodziną, czekając na rozstrzelanie. Później wybłagałam na Dzień Dziecka „Historię Rosji” i to była moja wielka miłość. Dopiero na studiach znalazłam innych uspokajaczy. Nic nie przywracało spokoju i harmonii tak jak piękny, klasyczny język Bazylowa. 
Dopadło mnie życie, nie mogłam moim ukochanym Romanowom poświęcić tyle czasu ile bym chciała. Później – o ile dobrze pamiętam- w moim życiu pojawił się facet o poglądach anty-rosyjskich, któremu się nie podobały moje sympatie(szybko w związku z tym zniknął). Dopiero rzut oka na zapowiedzi Wydawnictwa Literackiego przypomniał mi jak brakuje mi historii Rosji. Egzemplarz „Romanowów” był dla mnie gwiazdką pod koniec października. Wielką radością…



Pięknie wydana książka, ciężka, ale obiecująca cudowne literackie doznania.
Rosja Romanowów, zawstydza Martina i jego „Grę o tron”. Chociaż sama dosyć intensywnie zgłębiałam historię Rosji, z naciskiem na dzieje Rosji Romanowów, to ta książka była zbiorem ciągłych olśnieni, nowych informacji.  „Romanowowie. Imperium i familia”, to wynik pracy Andrzeja Andrusiewicz, profesora historii. W tej książce widać profesjonalizm  i ogrom wiedzy, jaką autor zdobył. Chociaż, nie uniknął kilku miejsc, gdzie obiektywna historyczna praca, wyraźnie pokazuje poglądy i sympatie autora. Nie jest to absolutnie wadą, ale rodzi pytanie czy w historycznej pracy jest miejsce na sentymentalizm.  Z drugiej jednak strony, wydawca obiecuje Nam, bardziej powieść sensacyjną, oczywiście ściśle na faktach opartą, niż li i jedynie suchą relację. Muszę Wam powiedzieć, że o ile zwykle to co wydawca pisze na okładce, a to co jest w książce, zwykle rozjeżdża się jak moje nogi na rolkach, tak w tym przypadku idealnie się wszystko zgrywa(totalne zaprzeczenie mnie na rolkach :P)


Dynastia Romanowów panowała w Rosji przez ponad trzysta lat, autor zabiera Nas w podróż, po trzech wiekach Rosji.  Gdy pierwszy Romanow obejmował tron, Rosja pogrążona była w chaosie, Polacy u bram Moskwy, totalna anarchia. Fakt, że ta, a nie inna rodzina rosyjska dorwała się do władzy, w gruncie rzeczy było tylko przypadkiem, przypadkiem brzemiennym w skutkach, dla Rosji, Europy i świata. Z dynastii Romanowów wywodzili się władcy wielcy, ale i mali, niektórych imiona i biografie znamy na pamięć, niektórych – skazano na zapomnienie. Andrusiewicz nie idzie schematem, stara się wnikliwie zbadać życie każdego cara i każdej carycy. Dzięki tej książce dowiadujemy się rzeczy nowych i uczymy się, że aby osądzić, należy najpierw bardzo dokładnie przeanalizować fakty.


Towarzyszyła mi ta książka przez wiele dni, nie chciałam się z nią rozstawać, tak doskonałym stylem jest napisana. Nie z ironią, czy z przesadą piszę, że mogłaby zawstydzić „Grę o tron”, bo historia Rosji jest jedną wielką grą. Przewroty pałacowe, mariaże, wojny, wszystko to sprawia, że książka ta bardziej przypomina dynamiczną powieść,  z prawdziwymi bohaterami, którzy walczyli, kochali i bali się utraty tronu i upadku Rosji.



Mam ogromny problem, bo dla mnie ta książka jest tak wspaniałą, że każdego chciałabym namówić na jej przeczytanie, aby też się zachwycił, dał się porwać, skusić na chwilę refleksji.
Polecam. Po prostu polecam!!

piątek, 7 listopada 2014

"Wnuczka do orzechów" - Małgorzata Musierowicz

Co się dzieje z Jeżycami?
Kim jest ta dziewczyna?I dlaczego Józef Pałys stracił dla niej głowę?Kolejny tom "Jeżycjady"- jak zwykle wesoły, liryczny i krzepiący




Akapit Press, obiecywał że premiera najnowszej części kultowej już(czy może raczej kiedyś), Jeżycjady będzie największym wydarzeniem literackim roku. Nie jestem naiwna i nie wierzyłam w te obietnice, niemniej jednak poprosiłam przyjaciółkę, aby nabyła mi w drodze z pracy „Wnuczkę”, ciekawość, przyzwyczajenie i znowu ciekawość, czy Musierowicz, odważy się skończyć serię, która zapewne przynosi jej jakieś pieniądze, ale przez czytelników, jest już coraz częściej tylko krytykowana. Niestety, rozczaruję Was, autorka idąc śladem twórców serialu Klan zapowiada kolejną część i nie chce może nie tyle zarzynać, co odesłać na zasłużoną emeryturę, kury która zniosła już wystarczająco dużo złotych jajek i teraz ogranicza się do tombaku.
 
Moja Jeżycjada, za chwilę dołączy najnowszy tom
Tym razem akcja nie zaczyna się na Jeżycach, opuszczamy nawet Poznań i przenosimy się do leśnej głuszy, gdzie hoże słowiańskie dziewczę, konną bryczką przemierza las i się nim zachwyca. Zachwyty zostają przerwane, gdy owe dziewczę natyka się na niewiastę – na oko po trzydziestce(??!!)- leżącej jak zwłoki, oględziny miejsca zbrodni wskazują, że kobieta, potknęła się na mostku, przekoziołkowała i… nie wiadomo co dalej. Na szczęście, słowiańskie dziewczę marzy o studiach medycznych, a jej matka będąca pielęgniarką wpoiła jej zasady udzielania pierwszej pomocy(bowiem, polska szkoła, nawet najlepsza nie uczy takich zachowań – już na samym początku, mamy smrodek dydaktyczny w wydaniu Musierowicz, życie poza Borejkolandem jest złe, brudne i w ogóle – bleeee,  jak szkoła może być fajna skoro nie uczy w niej żaden ze spadkobierców dobra Dmuchawca, ani żadna z Borejkówien??). No w każdym razie dziewoja o imieniu Dorota(zapewne goszcząca na okładce), ratuje nieznajomą, przewozi ją do domostwa, w którym mieszka z babcią i ciocią-babcią(tu Kasiek poczuł się mile połechtany, bo okazało się, że twór zwany ciocią-babcią, znany jest nie tylko w dziwnej Kasiuczkowej rodzinie, a do tej pory wszyscy patrzyli na Kaśka, jak na dziwadło). Nieznajomą okazuje się postać, która obok dziadostwa Borejków, wyewoluowała w najbardziej wkurzającą bohaterkę, a mianowicie Ida Pałys, de domo Borejko. Ona to, kłócąc się z mężem(na kartach książek, najczęściej występujących w wersji śpiącego królewicza), wyrusza pobiegać, uszkadza sobie łydkę. Jednak skoro zrobiła sobie doktorat przy okazji, to czymże jest samoopatrzenie. Ida jest wściekłą na męża, bo nie mógł z nią wyjechać na włóczęgę z namiotem oraz śiał stwierdzić, że Ida przechodzi klimakterium(gdzie ta Ida z Noelki, która z przekonaniem twierdziła: Naturalia non sunt turpia??) aby ukarać męża oraz syna(a tego dokładnie za co? Sama nie wiem). Ida postanawia wynająć pokój u swej wybawczyni i odpocząć. Postanawia również wyswatać Dorotę z synem swej ukochanej córki Gabrieli(w internetach znanej jako św. Gabriela Poznańska). Ignacy Grzegorz S, który był w McDusi znalazł happy end z wnuczką św. Dmuchawca, niestety ma złamane serce, które to wzięła złamała Magdalena Ogorzałka.  Ida ściąga Ignasia w głuszę, tego jednocześnie w tyłek gryzie i osa/pszczoła i szerszeń, skutkiem czego rozbija samochód ciotki i zostaje uwięziony w głuszy z Dorotą. Niestety chyba plan Idy się nie wypełni, bowiem niestety nie przypadają sobie do gustu. Dorota nosząca nr buta 41, jest zbyt przaśna dla subtelnego Ignacego. Za to jego kuzyn Józef(już definitywnie nie Józinek), jak ongi jego kuzynka Laura, ni z tego, ni z owego spotyka miłość swojego życia.
są już wszystkie, nawet nowa z aryjskim chłopcem w koralach :p

W powieści występują, ale raczej ubocznie – dziady Borejki(nadal irytujący, ten sam Ignac, który niegdyś ciskał się o nową zmywarkę, jadąc na wakacje do córki żąda dowiezienia mu rozkładanych łóżek i całej biblioteki), Gabriela, która dorobiła się profesury? Jakim cudem? Zapytajcie autorkę. Co mnie zdziwiło, per pani profesor zwraca się do Gabrieli sąsiadka, która powinna tej ciepłej i dzielnej kobiecie mówić na ty, bo znają się od lat. A ta ciepła, dzielna i kochana kobieta, od razu z sąsiadki szydzi. W Twarz, bardzo to miłe.
Dla zaniepokojonych Łusia nie występuje w tej części! Nie występuje też wzdychająca Laura i jej cudowny mąż, ani Róża, ani reszta przychówku Borejkówien(wyjątek synowie Rojków). Musierowicz przyznała, że sobie nie radzi z tyloma bohaterami i wysłała wszystkich za różne granice. Jędrek przejmuje rolę Józefa, obserwuje i przeżywa.
W książce zachowano schemat poprzednich powieści, czyli wątek miłosny spleciony z losem rodziny Borejków i przewijającymi się nowymi bohaterami, dzielącymi się na tych w stylu Borejków i niziny społeczne, z czego te ostatnie dzielą się na zgnite niziny i niziny z którymi ewentualnie można wsiąść do samochodu i wykorzystać do świadczenia przysług.

Przechodząc do moich wrażeń… nie mogę powiedzieć, żebym żałowała wydanych pieniędzy, nie spodziewałam się po tej książce ciepła i otuchy. Niestety  tę epokę Małgorzata Musierowicz ma już za sobą. Ona skupia się na pokazywaniu zła świata, poza kuchnią Borejków. Jakby tłumaczyła dlaczego oni z tej kuchni nie wychodzą. W tej książce też mamy taką scenę, gdy pali się pole ze zbożem, mieszczuchy i okrutni ludzie kręcą filmik, ktoś tam rzuca żartobliwe uwagi. Po pierwsze, zbiegła się cała okolica i wszyscy patrzą, dopiero później jedna z babć bohaterki robi zzrzutę.  Po drugie, czy człowiek z miasta może być świadomy, że komuś z dymem idzie praca całego sezonu? To, że ktoś nie reaguje tak jak tubylcy, nie znaczy, że od razu jest chamem i prostakiem. Chamem i prostakiem jest Igor, chłopiec zakochany w Dorocie, ale będący intelektualną niziną, w związku z tym jest nieokrzesany i pcha się z łapskami, a raz próbuje ją przymusić do pocałunku. Niziną społeczną jest też sąsiad bohaterki. Musierowicz zdecydowała się na najbardziej wkurzający krok, czyli na naśladowanie gwary. Jest to tak toporne i niefajne w odbiorze, że naprawdę czytało mi się to z trudem. Nie wiem skąd u autorów ta tendencja. Gwara fajnie brzmi w mowie, ale w druku wygląda koszmarnie i sprawia, że czuję iż autor patrzy z piedestaliku pobłażliwie na wieśniaków.
Musierowicz nie podejmuje próby wyjścia do ludzi, którzy z jakichś powodów czują i myślą inaczej niż Borejkowie, ona się od nich odcina. Smutna jest też scena gdy synowie Natalii rozmawiają z Ignacym, on – chociaż przez jego życie przewinęło się już tyle dzieci i wnuków, nie umie rozmawiać z chłopcami, nie próbuje nawet dostosować się do ich poziomu. Kwintesencja Borjeków, każdy ma równać do nich.
Ida się trochę zmienia, ale i tak jej nie lubię, jest chimeryczna i zadufana w sobie jak jej ojciec. Ale uwaga Marek się budzi, w tej książce jest go więcej niż we wcześniejszych powieściach w sumie. Zastanawiam się tylko czy Musierowicz nie pochrzaniła chronologii, rozpisując się o okolicznościach poznania Pałysów.

Czy przeczytam kolejną część? Zapewne tak, z przyzwyczajenia, ale to już nie jest ciepła Jeżycjada, to jest napuszona, pełna dystansu książka o ludziach, którzy są lepsi i na każdym kroku dają to do zrozumienia innym. To smutne, chyba w ramach pocieszenia poczytam wcześniejsze części…



A recenzję macie dopiero teraz bo wczoraj wybrałam się na wycieczkę do Sandomierza:



Ratusz i kamienica Oleśnickich.







||Ida sierpniowa|| || Opium w rosole|| || Brulion Bebe B.|| || Noelka|| || Pulpecja || ||Dziecko piątku||
||Nutria i Nerwus|| || Córka Robrojka|| ||Imieniny || ||Tygrys i Róża|| ||Kalamburka|| ||Język Trolli || ||Żaba||
||Czarna polewka|| || Sprężyna|| || McDusia|| ||Wnuczka do orzechów||

czwartek, 6 listopada 2014

rzecz o... jabłkach i sosnowych igłach

O tym wosku słyszałam różne rzeczy. Nie ma co ukrywać, że furory w Polsce nie robi. Może w Stanach, sama nazwa wosku wywołuje jakieś świąteczne i zimowe skojarzenia. U mnie sosnowy odświeżać powietrza kojarzy się z sierpniem, gdy ja byłam mała a siostra poszła na pielgrzymkę do Częstochowy i ja tęskniłam(masochizm?)

Bałam się, że znowu, wosk w moim ukochanym kolorze - zielonym - będzie niewypałem. Na sucho nie pachniał najgorzej.

Producent obiecuje nam zapach sosny, cyprysu, cedru i słodkiego jabłka. Przez ten cyprys miałam skojarzenia, bardzo listopadowe i cmentarne, ale wiadomo, że nie ocenia się wosku, po opisie.









Na sucho, w wosku dominują zapachy iglastego lasu. Nic dziwnego, w końcu i sosna i cyprys i cedr są iglakami. Zapach lasu iglastego, jest kojarzony ze świeżością, bardzo specyficzny. Również kojarzy mi się, tym razem z moją, pielgrzymką, gdyż często mieliśmy postój w jakimś lesie, na polanie, z drzew sypały się igły i człowiek był pokuty, gdy tylko poszedł "za krzaczek".
Jednak jak każdy zapach roślinny, liściasty, w dużym stężeniu, może być duszący i zabójczy.


Aby uniknąć iglastego zaduchu, dałam naprawdę niewiele wosku. Odpaliłam i... na pewno nie czuję żadnego jabłka. To znowu wosk o zapachu podobnym do cozy cabin, żywiczny, iglasty, świeży z orzeźwiającym kopem.  Mojej Mamie, znowu skojarzyło się z konfesjonałem ( : ? ). Dla mnie to las, młodniak, pachnie świeżością, może bliżej świąt będzie kojarzył się z choinką.


 Ten  i inne zapachy kupicie na goodies.pl



A żeby być na bieżąco, z tym, co akurat palę, zapraszam na mojego Instagrama



środa, 5 listopada 2014

"Ania ze Złotego Brzegu" - Lucy Maud Montgomery

Ania jest przykładną żoną i matką pięciorga dzieci. Niestety, sielankowy nastrój zostaje zmącony, gdy do Złotego brzegu przyjeżdża irytująca ciotka Gilberta. Nikt nie podejrzewa, że to dopiero początek serii dramatycznych, czasem wzruszających, a niekiedy po prostu zabawnych zdarzeń. Głównymi bohaterami opowieści staja się dzieci państwa Blythe'ów, które przeżywając młodzieńcze przygody, borykają się z typowymi dla tego wieku problemami i powoli odkrywają to , co w życiu najważniejsze. Ale i rudowłosa Ania nie znika ze sceny – towarzyszymy jej, gdy zaczyna podejrzewać iż Gilbert już jej nie kocha...



Minęło sporo czasu od kiedy skończyła się akcja „Czytamy Anię”, ja niestety wtedy odpuściłam „Anię ze Złotego Brzegu”, ponieważ nie chciało mi si iść do biblioteki, a swojego egzemplarza nie miałam. Na szczęście obudziłam się w porę i dziś w drodze do pracy, nabyłam tę część w kolekcji wydawanej przez Wydawnictwo Literackie, w promocyjnej cenie 13.99. Taniej, tak ładnego wydania nie kupię, chociaż to – niestety – nie jest idealne, ale o tym później. Lubie tę część, jest w niej dobra proporcja Ani i jej dzieci. Dlatego oderwałam się na chwilę od krwawych Romanowów i przeniosłam się na sielski Złoty Brzeg.

Ania przyjeżdża do Avonlea na pogrzeb teścia i chociaż wciąż czuje się związana z Zielonym Wzgórzem z radością wypatruje powrotu do domu, do dzieci, do ukochanych kątów. Ania ma piątkę dzieci, spodziewa się szóstego, jej dom jest pełen śmiechu, radości, ciepła i miłości. Goszczą tam zgryzoty i smutki dnia codziennego. Ania i Gilbert tworzą wspaniałą rodzinę, która jest po prostu wymarzona. Lubię zanurzać się w atmosferze Złotego Brzegu, która pomimo swej wspaniałości jest jednak nieco realna, bo i dzieci przeżywają swoje dramaty, słyszymy też o problemach i wybrykach sąsiadów. Ta cześć jest słodka, z małymi drobinkami kwasku, które tylko poprawiają smak.

Ta książka nie wyciska może łez z oczu, aż tak jak „Rilla”, ale robiło mi się mokro w oczach, gdy czyta się o Jimmie i Brunie i o wędrówce Waltera, po prostu na serduchu robi się cieplutko i łezka popłynie.  W tej części Montgomery pokazuje, że w kochającej rodzinie, chociaż troski i problemy są nieodłączną częścią życia, można je zwalczać, lub po prostu znieść. Przyznajcie, że niesie to otuchę.
Niezmiennie od lat, ta książka poprawia mi humor, wzrusza, ogrzewa. Kiedyś działała na mnie tak Jeżycjada, czy coś się zmieni – jutro się przekonamy.

Co do zastrzeżeń jakie mam do tego wydania. Ja czytałam tę historię w wydaniu Naszej Księgarni i przywykłam do innego tłumaczenia, tutaj imiona oryginalne przetłumaczono na polski, a te, które w wydaniu z NK były po polsku, walnięto w wersji angielskiej. Pierwszy raz spotkałam się z tym przy okazji „Ani z wyspy Księcia Edwarda” i przeżyłam chwile konsternacji, gdy nie miałam pojęcia o kim czytam. Drażni mnie to… Ale będę z tej serii kompletować książki Autorki, których nie posiadam. 

wtorek, 4 listopada 2014

słów kilka, wróbelka Ćwirka - października

Wschód - w Lublinie
Ufff!! Październik już za nami... Może w listopadzie złapię nieco oddechu. Dawno się tak nie umęczyłam. Dziś mam na drugą zmianę, więc spokojnie siedzę sobie w łóżku, wącham kawę, słucham muzyki(jeszcze Bóg nam da, niechciane szczęście). Postanowiłam w k o ń c u stworzyć to podsumowanie. Chociaż do książek czytanych w październiku mam ambiwalentne uczucia.

Po pierwsze - było ich piętnaście(15) nie wiem jakim cudem - serio. Miałam i mam kryzys.
Najlepsze to(kolejność przypadkowa):

Zaś jeśli idzie, może nie o najsłabsze, a o książki, które najbardziej mnie rozczarowały, będą to:
"W czasach, gdy ubywało światła" Zawiodła mnie ta książka. Po prostu, ale boleśnie.


Z wyzwania filozoficznego przeczytałam dwie książki:
Może wreszcie się przełamię??


Nie chcę Was przepraszać, że wszystkiego za mało, naprawdę nie mam siły, chwilami już całkiem... ale powoli łapię rytm tego kieratu. Czytam ciągle doskonałe książki, którymi chcę z Wami się dzielić, wzruszam się filmami i muzyką.
Łapię doła, ale to normalne, październik przechodzi w listopad, a mnie wraz z wybiciem północy łapie dół, który ciągnął będzie się do okolic marca :P pochłonie ogromne sumy, na polepszające humor zakupy, napasę Bliskich ciastami, wszystko wróci do normy :-) .


Pomimo zmęczenia, gorszych książek, chronicznego niewyspania, październik był... naprawdę inspirujący...
A tak wyglądał w zdjęciach:

poniedziałek, 3 listopada 2014

rzecz o... błogości

Angielskie słówko tranquil, ma kilka znaczeń: spokój, cisza i błogość. Nieprzypadkowo wybrałam to ostatnie, jako tytuł tej notki.

Jeżeli miałabym wybrać absolutnego faworyta King of kings wosków z serii relaxing rituals, to byłby właśnie ten wosk. Jest bezkonkurencyjny, znalazłby się również w topce wszystkich moich wosków.


Dosyć niespodziewanie, bo na sucho jest bardzo niepozorny, jak się go odpakuje zaczyna pokazywać co potrafi, ale po rozpaleniu daje kopa.


Producent obiecuje następujące zapachy, które mają złożyć się na niepowtarzalną kompozycję: to lilia wodna, mięta zielona i sól morska. Zapach lilii uwielbiam, ale raczej tych białych, ogrodowych, w Polsce lilie wodne - nenufary, mają jedną konotację. Bardzo romantyczną(chociaż Tolibowski to szuja)



Ten zapach, dla mnie jest kwintesencją błogości. Przypomina mi jeden z wosków Kringla, bardzo uwielbiany - under the sea,. Błogość, jaką funduje nam Yankee jest cudowna, świeża, lekka, odprężająca. Pokochałam ten zapach całym sercem. Moim zdaniem ten wodne nuty są tak fajnie zgrane, że można po prostu odpłynąć. Naprawdę bardzo, bardzo gorąco polecam.
Piękny, świeży(mięta) zapach. Kojarzy mi się z morską bryzą. Po prostu kocham!!



 Ten  i inne zapachy kupicie na goodies.pl


niedziela, 2 listopada 2014

rzecz o... waniliowej babeczce

Strasznie czas zajwania. Miałam bardzo pracowity październik i z ulgą witam listopad, a zwłaszcza ten tydzień, który mam wolniejszy i zaczynam się bać co zrobię z taką ilością wolnego czasu. Może uda mi się coś upiec, wyskoczyć na kijki, a może nawet - o rozpusto - wyspać się??

Niestety nie dałam rady nic upiec przed Wszystkimi Świętymi, tradycyjną oprawą kulinarną zajęła się Mama, która była szczęśliwa, że WRESZCIE, nie ma wojny o kuchnię, mikser, wałek, stolnicę i o to co upieczemy(nadal nie gotuję).


Brakuje mi zagniatania ciasta(jutro zrobię pączki ), dlatego przed świętami, uznałąm, że vanilla cupcake dosyć się należała, a ponieważ słyszałam dużo, dosyć negatywnych opinii o tym wosku, a także nie przepadam za woskami o zapachach jedzeniowych, to położyłam, wosk na wieży, aby mi regularnie pchał mi się przed oczy.  Skoro nie mogłam sobie popiec (smutek), to chciałam mieć chociaż namiastkę wypieków(a może zamiast pączków - muffinki serowe??)


Te woski są produkcji amerykańskiej, a za Wielką Wodą mają specyficzny smak i zapach. Ciężką chyba Polakowi sobie to wizualizować. Jak pachnie babeczka waniliowa. Miałam łatwiej bo takie babeczki piekłam(w radosnych czasach, gdy nie zarabiałam jak Krezus ;- ), ale miałam dużo czasu na pieczenie). Gdy użyjecie TEGO przepisu otrzymacie słodkie, waniliowe babeczki, które pachną jak ten wosk. 

Babeczki te są, nieprzyzwoicie słodkie i waniliowe, tak też pachnie ten wosk, słodkim waniliowym ciastem.  W pomieszczeniu robi się słodko i domowo. Otula nas zapach wypieku. 
Naprawdę nie jest tak, źle jak się obawiałam. Fajny zapach, ale mam nadzieję, że rzadko będę po niego sięgała, że częściej będę miała czas, żeby coś upiec. Nawet bardzo, bardzo słodkiego(jakby co, obrodziły ogórki, a nie ma słodyczy, której nie złamie dobry korniszonek).


 Ten  i inne zapachy kupicie na goodies.pl


sobota, 1 listopada 2014

"Wołanie kukułki" - Robert Galbraith

Ciało supermodelki Luli Landry zostaje znalezione pod oknem balkonu jej londyńskiej rezydencji. Policja stwierdza samobójstwo, ale brat celebrytki w to nie wierzy, dlatego zatrudnia prywatnego detektywa, Cormorana Strike’a.
Strike jest weteranem wojennym, podczas służby w Afganistanie ucierpiał i fizycznie i psychicznie. Ma kłopoty finansowe i właśnie rozstał się z kobietą swojego życia. Sprawa Luli jest dla niego szansą na odbicie się od dna, ale im bardziej detektyw wikła się w skomplikowany świat wyższych sfer, tym większe grozi mu niebezpieczeństwo.
Wciągająca, elegancka intryga zanurzona w atmosferze Londynu - od spokojnych uliczek Mayfair, przez ciasne bary East Endu, aż po zgiełk Soho - sprawia, że "Wołanie kukułki" jest nadzwyczajną książką.
To pierwsza powieść z Cormoranem Strikem napisana przez J.K. Rowling pod pseudonimem "Robert Galbraith"


Jeszcze dziesięć lat temu, nie spodziewałabym się, że będę taką fanką kryminałów. Fanką specyficzną, ale jednak ciężko mi znaleźć miesiąc w którym nie przeczytałabym powieści z tego gatunku. Chociaż na fali są kryminały skandynawskie, to jednak uważam, że prawdziwymi mistrzami w konstruowaniu intryg są Anglicy, oczywiście ze swoją Królową Agatą na czele.  
W roku 2013 ukazała się książka, niejakiego Roberta Galbraitha, a tajemnicą poliszynela był fakt, iż jest to stara dobra Joaśka Rowling, pod pseudonimem. Otóż, literacka matka Harrego Pottera, po „Trafnym wyborze”(który to dostałam w okolicy obchodzenia ćwierćwiecza życia, a wciąż nie przeczytałam), wzięła się za poważny kryminał. Jakie byłyby recenzje Kukułki, gdyby nie świadomość, że napisała to Rowling? Możemy o tym gdybać, tak jak o losach II wojny światowej, gdyby Alianci nie wystawili nas w `39.  Stało się, jak się stało i ciężko może być czytać tę książkę, ze świadomością, że to dzieło autorki, kultowej już serii.
Może przez to, że zachwyciła mnie kolorystyka okładki(wiece już, że kocham takie kolory), może przez to, że gdyby nie to iż codziennie wyciągam miesięczny, nie wiedziałąbym sama jak się nazywam, jakoś nie skupiłam się na osobie Rowling, miałam jakieś tam oczekiwania, bo jednak wyszło to spod pióra kobiety, która stworzyła Severusa (KOCHAM) i utkała TAKĄ intrygę. Ale nie byłam zafiksowana na tym punkcie. Miałam ochotę na dobry kryminał.



Gdy ciało supermodelki Luli Landry spada z balkonu, wszystkie tropy zdają się potwierdzać wersję, że kobieta popełniła samobójstwo. Pomijając okoliczności, ewidentny brak możliwości, udziału osoby trzeciej, wersję samobójstwa potwierdza stan psychiczny Luli. Kobieta miała chorobę dwubiegunową, była adoptowanym dzieckiem białej rodziny, co w połączeniu z jej kolorem skóry, musiało przekładać się na problemy z samookreśleniem. Dodatkowo, rodzina która ją adoptowała, uczyniła to tuż po śmierci ukochanego syna, jakby Lula, miała załatać jakąś dziurę. Dodatkowo, jak wiemy, świat mody, nie jest światem, który rozpieszcza. Najprostszą opcją, jest założenie, że Lula się zabiła.
W wersję z samobójstwem nie wierzy brat Luli – John Bristow, który udaje się po pomoc do przyjaciela zmarłego brata. Detektyw – Cormoran Strike, służył w wojsku, w żandarmerii wojskowej. W Afganistanie stracił nogę i wrócił do kraju. Jak wiemy, z filmów i z literatury, żołnierz po powrocie do domu, o ile nie ma silnego charakteru i ogromnego wsparcia bliskich, zwykle się stacza. Cormoran jest o krok od upadku, zostawiła go narzeczona, stoi na skraju bankructwa, zlecenie od Bristowa spada, jak manna z nieba. Strike bierze tę sprawę, również i ze względów uczuciowych, angażuje się w nią całym sercem i prowadzi Nas do naprawdę zaskakującego zakończenia.


Kasiek uważa, może dlatego, że dla niego, wzorem kryminałów są te pióra Christie, że dobra powieść kryminalna wystarczy, że ma circa dwieście stron, z podejrzeniem w oczach przeto, patrzymy na kryminały grubsze. Wprawdzie „Wołanie kukułki”, nie oscyluje w okolicach tysiąca stron, ale i tak liczba stron, nasuwa obawę, że Autor, będzie pisał o wszystkim… i będzie chciał uśpić czytelnika.
Faktycznie sporo znajdziemy informacji o Cormoranie, na początku zastanawiałam się czy to dobrze? Bo w końcu to nie obyczajówka, a kryminał. Ja chcę morderstwa, intrygi, tajemnicy i śledztwa, a nie żołnierza, którego powrót  do życia przerósł.  Kasiek później musiał zmienić zdanie, bo polubił Cormorana Strike`a bardzo i czuje , że już tylko „Jedwabnik” dzieli Kasiuczka od zakochania się w Cormoranie. Strike jest facetem w typie Kasiuczka… widzę kłopoty.



Dziś rano dowiedziałam się od Agi-Książkowo, że są jakieś frakcje bojujące, sądzę, że jedni są obrońcami Kukułki, a drudzy oponentami, zastanawiałam się do której grupy dorzucę swój bagnet. Przezornie nie czytałam recenzji, żeby nie narzucić sobie odbioru tej książki. Ponieważ, chociaż czytało mi się ją w sumie dobrze, chociaż momentami było jak na paraboli, to nie uważam, że muszę wytaczać działa.
Książka nie jest fatalna… Czy da się przewidzieć rozwiązanie? Nie wiem, ja nie zgadłam, czy faktyczny morderca przeszedł mi przez myśl, tak przeszedł, ale później dołączyłam do grupy „nie mam pojęcia kto zabił”.


Czytałam tę książkę, dosyć długo, ale aby ostatecznie rozwiać wątpliwości co do mojej opinii na temat Rowling piszącej kryminały, jasno stwierdzę, że na pewno sięgnę po „Jedwabnika”, aby zobaczyć co tam u Cormorana słychać!


Według Wydawnictw

Czarna Owca (16) Dom Wydawniczy Rebis (12) Replika (2) Wydawnictwo Psychoskok (2) Wydawnictwo Agora (24) Wydawnictwo Aktywa (2) Wydawnictwo Albatros (24) Wydawnictwo Bellona (6) Wydawnictwo Bukowy Las (5) Wydawnictwo Czarna Owca (24) Wydawnictwo Czarne (62) Wydawnictwo Czerwone i Czarne (1) Wydawnictwo Czwarta Strona (34) Wydawnictwo Czytelnik (3) Wydawnictwo Dobra Literatura (1) Wydawnictwo Dolnośląskie (13) Wydawnictwo Dowody na Istnienie (6) Wydawnictwo Dragon (4) Wydawnictwo Edipresse Książki (16) Wydawnictwo Erica (1) Wydawnictwo Esprit (2) Wydawnictwo Feeria (1) Wydawnictwo Filia (35) Wydawnictwo Franciszkanów "Bratni Zew" (1) Wydawnictwo Hachette (2) Wydawnictwo Harper Collins (16) Wydawnictwo Insignis (18) Wydawnictwo Iskry (12) Wydawnictwo J. Przeworskiego (1) Wydawnictwo Jaguar (17) Wydawnictwo JanKa (2) Wydawnictwo Kobiece (91) Wydawnictwo Książnica (20) Wydawnictwo Kwiaty Orientu (2) Wydawnictwo Lira (20) Wydawnictwo Literackie (54) Wydawnictwo MAG (1) Wydawnictwo Manufaktura Tekstów (1) Wydawnictwo Marginesy (103) Wydawnictwo Media Rodzina (18) Wydawnictwo Mg (30) Wydawnictwo Muza (67) Wydawnictwo Młodzieżówka (1) Wydawnictwo Nasza Księgarnia (4) Wydawnictwo Noir Sur Blanc (9) Wydawnictwo Nova Res (10) Wydawnictwo Nowa Proza (1) Wydawnictwo Otwarte (43) Wydawnictwo PWN (3) Wydawnictwo Pascal (31) Wydawnictwo Planeta (1) Wydawnictwo Poradnia K (6) Wydawnictwo Poznańskie (43) Wydawnictwo Prozami (1) Wydawnictwo Prószyński (91) Wydawnictwo Replika (41) Wydawnictwo SQN (15) Wydawnictwo Sic! (3) Wydawnictwo Smak Słowa (3) Wydawnictwo Sonia Draga (5) Wydawnictwo Szara Godzina (9) Wydawnictwo Szelest (1) Wydawnictwo Szósty Zmysł (7) Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego (10) Wydawnictwo Uroboros (7) Wydawnictwo Vesper (2) Wydawnictwo W.A.B (66) Wydawnictwo WAM (6) Wydawnictwo WM (1) Wydawnictwo WasPos (2) Wydawnictwo Wielka litera (5) Wydawnictwo YA (3) Wydawnictwo Young (10) Wydawnictwo Znak (174) Wydawnictwo Zwierciadło (4) Wydawnictwo Zysk i s-ka (86) Wydawnictwo superNOWA (3) Wydawnictwo Świat Książki (30) Wydawnictwo Święty Wojciech (2) wydawnictwo Stara Szkoła (3)

Categories

2016 przeczytane (259) 2019 czytam (263) 2020 (216) 2020 trup (6) 2021 (155) 2021trup (21) 2022 lektury (137) 2023 czytam (137) 2023 trup (31) 2025 lektury (172) 52 filmy w 2014 (22) 52 filmy w 2015 (6) Angielski ogród (8) Cmentarz Zapomnianych Książek (2) Euro 2012 (4) Mundial RPA (1) Real Madryt (3) akcje (27) amor vincit omnia (10) audiobook (16) autobiografia (15) biografia (121) bolly (9) candy (2) czytam przeleżałe trupy z półek (258) czytane 2018 (244) dzienniki (5) fantastyka (20) felietony (6) historia (77) kkd (4) klasyka (48) klasyka literatury popularnej (24) kolorowe czytanie (4) komedia (1) koty (5) kryminał (158) kucharzę (53) listy (1) literatura na peryferiach (4) muzycznie (47) naturalnie (2) nie samą książką (141) oglądnęłam (189) ogrodowo (5) oscarowe wyzwanie (2) pachnące (129) planowanie i zagospodarowanie(niekoniecznie przestrzenne) (8) plany (7) podaj cegłę (14) podróże (10) podróże w czasie (15) podsumowanie (96) podsumowanie 2015 (12) podsumowanie 2016 (11) podsumowanie 2017 (14) podsumowanie 2018 (12) poezja (8) prawdziwe historie (44) projekt - nobliści (5) prywatne (75) prywatnie (9) przeczytane w 2010 (1) przeczytane w 2011 (1) przeczytałam (2983) przeczytałam 2015 (243) recenzja książki (1953) recenzyjne (1686) religia i duchowość (34) reportaż (95) retro (6) robótki (24) roczne podsumowanie (7) romans (303) saga rodzinna (54) seriale (33) sportowo (27) stosik (102) test (1) top10 (12) turystycznie (1) village candle (12) w 2017 przeczytałam (226) woski (126) wymiana (8) wyzwanie - Agatha Christie (54) wyzwanie Picoult/Sparks (2) wyzwanie czytelnicze (69) wyzwanie filmowe (31) wyzwanie w centymetrach (1) yankee candle (94) z półki 2015 (3) zakupy (1) zapowiedź (11) łańcuszek (20)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wg. Autorów ( w trakcie tworzenia)

Agata Christie (51) Edyta Świętek (36) Jodi Picoult (24) Lucy Maud Montgomery (21) Joanne Kathleen Rowling (19) Małgorzata Musierowicz (18) Colleen Hoover (17) Agatha Christie (16) Diane Chamberlain (16) Szymon Hołownia (16) Agnieszka Lingas-Łoniewska (15) Katarzyna Michalak (15) John Ronald Reuel Tolkien (13) Jojo Moyes (12) Agata Czykierda-Grabowska (11) Camilla Läckberg (11) Emily Giffin (11) Katarzyna Bonda (11) Bernard Cornwell (10) Monika Szwaja (10) Barbara Wysoczańska (9) Regina Brett (9) Amy Harmon (8) Ałbena Grabowska (8) Ałbena Grabowska-Grzyb (8) Elżbieta Cherezińska (8) George R.R. Martin (8) Jane Austen (8) Mariusz Urbanek (8) Monika A. Oleksa (8) Robert Galbraith (8) Ada Tulińska (7) Diana Gabaldon (7) Elizabeth Gaskell (7) Elżbieta Rodzeń (7) Małgorzata Gutowska - Adamczyk (7) Abby Jimenez (6) Ali Hazelwood (6) Anna Kańtoch (6) Jacek Dehnel (6) Jerzy Bralczyk (6) Jürgen Thorwald (6) Katarzyna Kwiatkowska (6) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (6) Richard Paul Evans (6) Beata Majewska (5) Charles Dickens (5) Charlotte Brontë (5) Giovannino Guareschi (5) Katarzyna Archimowicz (5) Kiera Cass (5) Lisa Genova (5) Magdalena Grzebałkowska (5) Wiesław Myśliwski (5) Yrsa Sigurdardóttir (5) Anna Herbich (4) Astrid Lindgren (4) Barbara O`Neal (4) Bianca Iosivoni (4) Cecelia Ahern (4) Corinne Michaels (4) Dorota Gąsiorowska (4) Edward Rutherfurd (4) Elisabet Benavent (4) Ella Maise (4) Evžen Boček (4) Federico Moccia (4) Gabriela Gargaś (4) Igor Sokołowski (4) Magdalena Kordel (4) Marek Rybarczyk (4) Mariusz Szczygieł (4) Marta Kisiel (4) Mhairi McFarlane (4) Trygve Gulbranssen (4) Adam Kay (3) Agata Sawicka (3) Agnieszka Wojdowicz (3) Alina Białowąs (3) Andrzej Sapkowski (3) Aneta Jadowska (3) Anna J. Szepielak (3) Anna Kamińska (3) Anna Sakowicz (3) Antonina Kozłowska (3) Barbara Sęk (3) Carlos Ruiz Zafón (3) Charlotte Link (3) Dagmara Leszkowicz-Zaluska (3) Daisy Goodwin (3) Demet Altınyeleklioğlu (3) Denise Grover Swank (3) Dominika Smoleń (3) Elisabeth Herrmann (3) Eliza Orzeszkowa (3) Elizabeth Cooke (3) Elizabeth Haran (3) Francine Rivers (3) Gard Sveen (3) Hanna Cygler (3) Iwona J. Walczak (3) Jean-Jacques Sempé (3) John Boyne (3) Katherine Webb (3) Mag­da­lena Knedler (3) Marcin Wilk (3) Maria Ulatowska (3) Małgorzata Warda (3) Mitch Albom (3) Paullina Simons (3) René Goscinny (3) Richard Phillips Feynman (3) Roma Ligocka (3) Stephenie Meyer (3) Wilkie Collins (3) Adrianna Michalewska (2) Agata Puścikowska (2) Agnieszka Krakowiak-Kondracka (2) Agnieszka Pajączkowska (2) Alek Rogoziński (2) Aleksander Dumas(ojciec) (2) Aleksandra Szarłat (2) Aleksandra Zaprutko-Janicka (2) Alexa Lavenda (2) Amy Hatvany (2) Andrew Morton (2) Andrzej Andrusiewicz (2) Andrzej Markowski (2) Angelika Kuźniak (2) Anna Fincer-Ogonowska (2) Anna Langer (2) Anna Rohóczanka (2) Anna Wolf (2) Anne Brontë (2) Anne Jacobs (2) Anne Tyler (2) Anthony McCarten (2) Beata Pawlikowska (2) Beth Reekles (2) Bill Bryson (2) Bogdan Lach (2) Bogna Ziembicka (2) Bolesław Prus (2) Carrie Elks (2) Cezary Łazarewicz (2) Christina Baker-Kline (2) Clive Staples Lewis (2) Colin Campbell (2) Consilia Maria Lakotta (2) Dan Brown (2) Daniel Silva (2) Danuta Awolusi (2) David Levithan (2) Debbie Macomber (2) Diana Palmer (2) Dinah Jefferies (2) Donald Spoto (2) Dorota Terakowska (2) Elena Armas (2) Elżbieta Jodko-Kula (2) Emilia Kiereś (2) Erin Morgenstern (2) Eva García Sáenz de Urturi (2) Ewa Bauer (2) Ewa Stachniak (2) Ewa Winnicka (2) Ewelina Dobosz (2) Ewelina Dyda (2) Gavin Extence (2) Grzegorz Strzelczyk (2) Helen Fielding (2) Henning Mankell (2) Jacek Hugo-Bader (2) Jan Miodek (2) Jaume Cabré (2) Jean des Cars (2) Jerzy Niemczuk (2) Julian Tuwim (2) Justyna Wydra (2) Józef Witko (2) Kamil Janicki (2) Kard. Jorge Mario Bergolio (2) Katarina Mazetti (2) Katarzyna Kołczewska (2) Kristina Sabaliauskaitė (2) Krzysztof Ziemiec (2) Linda Green (2) Lisa Scottoline (2) Louisa May Alcott (2) Magda Gessler (2) Marcin Mastalerz (2) Marcin Prokop (2) Margaret Mitchell (2) Maria Dąbrowska (2) Maria Kruger (2) Małgorzata Hayles (2) Michał Heller (2) Papież Franciszek (2) Rachel Hauck (2) Terry Pratchett (2) Victoria Twead (2) Walter R. Brooks (2) A. Scott Berg (1) Abby Johnson (1) Adam Higginbotham (1) Adam Leszczyński (1) Adam Mickiewicz (1) Adam Szustak OP (1) Adam Węgłowski (1) Adam Zamoyski (1) Adriana Rak (1) Adrianna Trzepiota (1) Agata Jakóbczak (1) Agata Napiórska (1) Agata Passen (1) Agata Polte (1) Agata Pruchniewska (1) Agata Suchocka (1) Agnieszka Dydycz (1) Agnieszka Kaluga (1) Agnieszka Krawczyk (1) Agnieszka Litorowicz-Siegert (1) Agnieszka Markowska (1) Agnieszka Meyer (1) Agnieszka Nabrdalik (1) Agnieszka Olejnik (1) Agnieszka Przybysz (1) Agnieszka Siepielska (1) Agnieszka Wolny-Hamkało (1) Aileen Orr (1) Alberto S. Santos (1) Aleksander Jażwiński (1) Aleksander Makowski (1) Aleksandra Borowiec (1) Aleksandra Julia Kotela (1) Aleksandra Kardaś (1) Aleksandra Klich (1) Aleksandra Skrzypietz (1) Aleksandra Tyl (1) Aleksandra Wójcik (1) Aleksandra Zbroja (1) Alessio Puleo (1) Alex Bellos (1) Alex North (1) Alfredo Relaño (1) Alice Hoffman (1) Alice Lugen (1) Allison Pataki (1) Aly Cha (1) Alyson Richman (1) Amor Towles (1) Amy Medling (1) Andrea Wulf (1) Andreas Baumgarten (1) Andrzej Chwalba (1) Andrzej Fedorowicz (1) Andrzej Grembowicz (1) Andrzej Kępiński (1) Andrzej Pilipiuk (1) Andrzej Rzepliński (1) Andrzej Zając (1) Andrzej Zawistowski (1) Andrzej Zoll (1) Andrzej Łapiński (1) André Aciman (1) Andrés Ibáñez (1) Andy Jones (1) Angele Lieby (1) Angie Thomas (1) Anika Stelmasik (1) Ann Brashares (1) Ann Wroe (1) Anna Arno (1) Anna Bailey (1) Anna Bellon (1) Anna Bikont (1) Anna Brzezińska (1) Anna Dan (1) Anna Dembowska (1) Anna Dutkiewicz (1) Anna Dymna (1) Anna Gavalda (1) Anna Janko (1) Anna Jean Mayhew (1) Anna Kaszuba-Dębska (1) Anna Klara Majewska (1) Anna Klejzerowicz (1) Anna Kołodziejska (1) Anna Krystyna Bikont (1) Anna Laura Rucińska (1) Anna Lewicka (1) Anna Mateja (1) Anna Mieszkowska (1) Anna Moczulska (1) Anna Nejman (1) Anna Piwkowska (1) Anna Przedpełska-Trzeciakowska (1) Anna Płowiec (1) Anna Sulińska (1) Anna Szafrańska (1) Anna Szczęsna (1) Anna Todd (1) Anna Tomiak (1) Anna Trojanowska (1) Anna Wolff-Powęska (1) Anna Zamojska (1) Anna Śnieżka (1) Annabel Pitcher (1) Anne B. Ragde (1) Anne O'Brien (1) Anne-France Dautheville (1) Annejet van der Zijl (1) Annette Christie (1) Annette Hess (1) Annie Barrows (1) Annie Proulx (1) Anton Czechow (1) Antoni Słonimski (1) Antonina Żabińska (1) Arael Zurli (1) Arkadiusz Stempin (1) Arkadiusz Szaraniec (1) Arne Lynch (1) Arrowood Brothers (1) Arthur Conan Doyle (1) Artur Rolak (1) Atul Gawande (1) Audrey Carlan (1) Augusta Docher (1) Ava Dellaira (1) Ayaan Hirsi Ali (1) Banana Yoshimoto (1) Barack Obama (1) Barbara Gaweł (1) Barbara Mutch (1) Barbara Seidler (1) Barbara Taylor Bradford (1) Barbara Wachowicz (1) Barry Gifford (1) Bartek Dobroch (1) Bartosz Brożek (1) Beata Biały (1) Beata Kost (1) Becky Wade (1) Bellamy Creek (1) Ben Judah (1) Benjamin Balin (1) Bernadette McDonald (1) Biblioteka Słów (1) Bill Clinton (1) Blaža Popović (1) Boel Westin (1) Bożena Fabiani (1) Bożena Gałczyńska - Szurek (1) Bożena Keff (1) Bratni Zew (1) Brenda Reid (1) Brigitte Hamann (1) Brooke McAlary (1) Bryan Cairns (1) Brygida Grysiak (1) Camilla En (1) Camille Perri (1) Carla Montero (1) Carlo Maria Martini (1) Carmen Santos (1) Carole Matthews (1) Carolyn V. Murray (1) Carrie Snyder (1) Casey McQuiston (1) Cat Patrick (1) Catherine Banner (1) Catherine Isaac (1) Catherine Lowell (1) Catherine Mayer (1) Catherine Whitlock (1) Cecil Scott Forester (1) Cecilia Samartin (1) Celeste Ng (1) Cesarina Vighy (1) Chandra Hoffman (1) Charles Belfoure (1) Charles Bock (1) Charles Frazier (1) Charlotte Browne (1) Charlotte Gordon (1) Charlotte Lucas (1) Cheryl Strayed (1) Chesley McLaren (1) Chris Cander (1) Chris Columbus (1) Chris Fabry (1) Chris Grabenstein (1) Chris Niedenthal (1) Christer Mjåset (1) Christian Jacq (1) Christine Breen (1) Christopher Kelly (1) Christopher W. Gortner (1) Chufo Llorens (1) Claire Guest (1) Claire North (1) Clara Sanchez (1) Claude Quétel (1) Colin O`Brien (1) Colleen Faulkner (1) Colleen McCullough (1) Colson Whitehead (1) Conor Grennan (1) Consolation Duet (1) Corban Addison (1) Craig Storti (1) Cristina Caboni (1) Cristina Morato (1) Cristina Sánchez-Andrade (1) Cyceron (1) Damian K. Markowski (1) Dan Abnett (1) Daniel Defoe (1) Daniela Lamas (1) Danielle Steel (1) Danuta Pytlak (1) Daphne du Maurier (1) Dario Fo (1) Dariusz Janiszewski (1) Darynda Jones (1) David Ebershoff (1) David Hunter (1) David Icke (1) David Mccullough (1) David Mitchell (1) Davis Bunn (1) Dawid Krawczyk (1) Dawid Ratajczak (1) Dawn Barker (1) Debora MacKenzie (1) Deborah Feldman (1) Delia Owens (1) Denis Brian (1) Denis Diderot (1) Denise Hildreth Jones (1) Dennis Lehane (1) Dhonielle Clayton (1) Dianne Freeman (1) Doda Około-Kułak (1) Dodie Smith (1) Dominik Dán (1) Dominik Szczepański (1) Dominika Buczak (1) Dorota Combrzyńska-Nogala (1) Dorota Golińska (1) Dorota Masłowska (1) Dorota Ponińska (1) Dorota Sumińska (1) Dorota Świątkowska (1) Dorothea Johnson (1) Dorothy Rowe (1) Douglas Adams (1) Douglas Smith (1) Dörthe Binkert (1) E. Lockhart (1) E. O. Chirovici (1) E.T.A. Hoffman (1) Eco Redonum (1) Ed Young (1) Edith Wharton (1) Edward Brooke-Hitching (1) Edward Carey (1) Egon Caesar Conte Corti (1) Eileen Goudge (1) Elena Ferrante (1) Elizabeth Adler (1) Elizabeth Chadwick (1) Elizabeth Craft (1) Elizabeth Kolbert (1) Elizabeth Letts (1) Elizabeth O'Roark (1) Elizabeth O`Roark (1) Elizabeth von Arnim (1) Ellen Alpsten (1) Ellis Peters (1) Elvira Baryakina (1) Elyse Douglas (1) Elżbieta Wichrowska (1) Emil Zola (1) Emilia Sokolik (1) Emilia Szelest (1) Emily Jane Brontë (1) Emma Dmochowska (1) Emma Donoghue (1) Emma Lord (1) Emmanuel Macron (1) Enola Holme (1) Eowyn Ivey (1) Eric Lomax (1) Esther Singer Kreitman (1) Eugen Ruge (1) Eugène Ionesco (1) Eva Weaver (1) Evie Dunmore (1) Ewa Bagłaj (1) Ewa Curie (1) Ewa K. Czaczkowska (1) Ewa Madeyska (1) Ewa Pirce (1) Ewa Popławska (1) Ewa Wolkanowska-Kołodziej (1) Ewa Wróbel (1) Ewa Zdunek (1) Ewa Żarska (1) Ewald Arenz (1) Ewelina Karpacz-Oboładze (1) Fabien Grolleau (1) Fern Britton (1) Fern Michaels (1) Florian Illies (1) Francis Hackett (1) Francis Scott Fitzgerald (1) Francoise Giroud (1) Gabriella Contestabile (1) Gabrielle Zevin (1) Gail Honeyman (1) Gardner Raymond Dozois (1) Garrard Conley (1) Garri Kasparow (1) Gary Susman (1) Gary W. Small (1) Gena Showalter (1) Genevieve von Petzinger (1) George Orwell (1) Georgia Bockoven (1) Gigi Buffon (1) Glenys Carl (1) Grażyna Jeromin-Gałuszka (1) Greg King (1) Gregg Olsen (1) Grzegorz Sokołowski (1) Harper Lee (1) Helen Rappaport (1) Helena Mniszkówna (1) Helga Hoškova-Weissowá (1) Hellmut Andics (1) Henryk Sienkiewicz (1) Holly Peterson (1) Horacio Verbitsky (1) Håkan Nesser (1) Ibn Warraq (1) Ismet Prcić (1) Izabela Jung (1) Izabela Sowa (1) Izabella Frączyk (1) J.J. Renert (1) Jacek Lusiński (1) Jadwiga Czajkowska (1) Jakub Puchalski (1) Jan Paweł II (1) Jan Wróbel (1) Jan Łoziński (1) Janina Fedorowicz (1) Jaroslav Hašek (1) Jaume Collel (1) Jean-Christophe Brisard (1) Jean-Paul Roux (1) Jeannette Kalyta (1) Jennifer Kaufman (1) Jennifer Teege (1) Jennifer Worth (1) Jerzy Sosnowski (1) Jewgienij Wodołazkin (1) Jill Barnett (1) Jill Mansell (1) Joanna Konopińska (1) Joanna Marat (1) Joanna Szczęsna (1) Joanne Harris (1) John Borrell (1) John Carlin (1) John Curran (1) John Green (1) John Grogan (1) John Seeney (1) Jolanta Król (1) Jolanta Kwiatkowska (1) Jon Ronson (1) Jonathan Littell (1) Jordi Pons Salas (1) Joyce Maynard (1) Julia Alvarez (1) Julia Child (1) Julia P. Gelardi (1) Julie Lawson Timmer (1) Julie Orringer (1) Justin Go (1) Justin Peacock (1) Ka Hancock (1) Karen Dionne (1) Karen Karbo (1) Karen Mack (1) Karolina Frankowska (1) Karolina Lanckorońska (1) Kate Lord Brown (1) Kathryn Taylor (1) Keith Lowe (1) Kerstin Ekman (1) Krzysztof Sadło (1) Laila El Omari (1) Laurens van der Post (1) Leah Fleming (1) Lena Najdecka (1) Leslie Carroll (1) Levi Henriksen (1) Lily Koppel (1) Lisa Kleypas (1) Liv Tyler (1) Louise Walters (1) Lucy Ferriss (1) Lucyna Olejniczak (1) Ludwig Winder (1) Ludwik Stomma (1) M.L. Stedman (1) Maciej Karpiński (1) Maciej Stuhr (1) Magdalena Kulus (1) Magdalena Tulli (1) Maja Łozińska (1) Mandy Hale (1) Marc Llewellyn (1) Marcin Górka (1) Marcin Zaremba (1) Marek Aureliusz (1) Marek Grechuta (1) Marek Ławrynowicz (1) Margaret Dilloway (1) Maria Krüger (1) Maria Sveland (1) Marilyn Brant (1) Marina Stepnova (1) Mariola Pryzwan (1) Marion Zimmer Bradley (1) Mariusz Wilka (1) Mariusz Ziomecki (1) Martha Grimes (1) Martin Sixsmith (1) Matthew Quick (1) Małgorzata Halber (1) Małgorzata Maj (1) Małgorzata Szejnert (1) Małgorzata Tusk (1) Małgorzata Łukowiak (1) Melchior Wańkowicz (1) Melissa Hill (1) Meredith Goldstein (1) Mieczysław Mokrzycki (1) Mike Carson (1) Mira Suchodolska (1) Miriam Karmel (1) Nadine Gordimer (1) Natasha Walker (1) Ned Vizzini (1) Olle Lönnaeus (1) Patrick Ness (1) Patrick Pesnot (1) Paul Arden (1) Penny Jordan (1) Peter Heller (1) Peter Kreeft (1) Platon (1) Pola Kinski (1) Priscille Sibley (1) Rebecca Johns (1) Robert J. Woźniak (1) Ryszard Legutko (1) Sally Bedell Smith (1) Sam Pivnik (1) Samantha Hayes (1) Samantha van Leer (1) Sarita Mandanna (1) Seré Prince Halverson (1) Shelley Emling (1) Stanisław Zakościelny (1) Stephanie Evanovich (1) Sue Eckstein (1) Sue Woolmans (1) Sylwia Chutnik (1) Szymon Sokolik (1) Tullio Avoledo (1) Zośka Papużanka (1) dr Stefanie Green (1) ks. Jan Twardowski (1) Éric-Emmanuel Schmitt (1) Łukasz Maciejewski (1) Łukasz Orbitowski (1)

Pogoda w mojej okolicy