Nie wiem czy pamiętacie taki wykres obrazujący tendencje w epokach literackich, taką parabolę, w sumie teraz jest to ciągle aktualne, bo co i rusz zmienia się nastawienie do wiary. A to mamy modę na książkę które poruszają tematy religijne, a to znowu jest moda na książki o ateizmie. Ja niezbyt chętnie ulegam modom i czytam to na co przychodzi mi ochota bo w końcu moim zdaniem warto sprawdzić pobudki innych ludzi. W sumie nie wiem czego się spodziewałam po tej książce, fakt że zamawiałam ją w zupełnie innym momencie mojego życia a jednak ciągle jestem ciekawa i mimo wszystko krytyczna w stosunku do tego co czytam. Za co obrywam o uszach często.




































