Po lekturze książki Spotkajmy się w Central Parku wiedziałam, że kwestią czasu jest, gdy sięgnę po kolejną książkę, zwłaszcza, że Miłość pod przykrywką była pierwszą powieścią autorki, która wpadła mi w oko, ale Marta mnie oświeciła, co do kolejności w jakiej powinnam czytać, a ja się słucham mądrzejszych. Czy kolejność ma znaczenie w tym wypadku, myślę że nic by nie zmieniło, gdyby czytała w odwrotnej kolejności. Jednak w sumie lubię prawilną kolejność, niewinna nerwica.
Pełna humoru i zaskakujących zwrotów akcji opowieść, wciągająca już od pierwszych stron!Wśród agentów specjalnych FBI Dwight Faraday jest najlepszy. Buntownik o nieodpartym uroku, mistrz kamuflażu i tajnych operacji. Ma jeszcze jedną tajną broń: doskonale gotuje. Dlatego to właśnie on zostaje wysłany do infiltracji włoskiej restauracji należącej do rodziny Villa, podejrzewanej o powiązania z nowojorskim półświatkiem.Misja komplikuje się jednak, gdy na jego drodze pojawia się Julia Villa – twarda i nieustępliwa córka właściciela, która od początku daje jasno do zrozumienia, kto tu rządzi. Dwight zmienia więc strategię: by rozpracować grupę przestępczą, musi zastawić miłosną pułapkę na Julię.Między słownymi pojedynkami, kulinarnymi starciami i pikantnymi docinkami Dwight szuka idealnego przepisu na to, by rozkochać w sobie kobietę odporną na jego wdzięk.Ale co jeśli okaże się, że największym zagrożeniem dla misji jest jego własne serce?
Dwight
jest agentem FBI i dostaje zlecenie na realizację akcji Mamma mia, ma
rozpracować rodzinę włoskiego pochodzenia zaangażowaną w mafijne wątki. Dostał
rozkaz zatrudnienia się w restauracji, zbliżenia się do rodziny i zdobycia
pewnych i obciążających dowodów. Dwight ma wiele talentów, jest świetnym
agentem i doskonale gotuje. To wydaje się być bardzo proste aby dostał tę
pracę, ale niedługo wcześniej, jadąc na motorze solidnie ochlapał jedną
dziewczynę i pechowo okazuje się, że jest ona córką właściciela knajpy, co
stawia powodzenie akcji pod wielkim znakiem zapytania, bo Julia darzy Dwighta,
który działa pod przykrywką i ma na imię Romeo. Julia chciałaby prowadzić tę
restaurację, ale patriarchalny ojciec chce, żeby restauracją kierował starszy
brat Julii, tak się składa, że ów brat złamał nogę, więc Julia liczy, że w
końcu będzie mogła się realizować. Nie patrzy zatem życzliwym okiem na Romea.
Aż iskrzy od sporów i kłótni. Szef Romea doradza mu zastawienie pułapki
miłosnej. Jak rozwinie się sytuacja, to oczywiście możemy podejrzewać, ale znajdziecie
tu wiele niespodzianek, zwrotów akcji. No świetna rozrywka.
Jeśli
o mnie chodzi, to dalej moją ulubioną książką jest Spotkajmy się w Central
Parku, ale ta nie odstaje za bardzo. Mamy mój ukochany wątek hate-love,
dodatkowo akcja dzieje się w kuchni, więc byłam ciągle głodna od tych
rewelacyjnych opisów. Ta książka jest jak bajka Ratatuj, ale nie oszukujmy się,
dla dorosłych. Książka porusza ciężkie tematy choroby i akceptacji swoich
słabości. Bardzo polubiłam Julię i bardzo kibicowałam jej planom usamodzielnienia
się. Wiedziałam też z każdą stroną, że Julia, gdy pozna prawdę będzie bardzo
cierpieć, ale takiego finału się nie spodziewałam za żadne skarby. Naprawdę
bardzo polecam. Autorka pisze po prostu rewelacyjnie. Chociaż znowu mamy motyw
od nienawiści, to jednak jest to opisane zupełnie w inny sposób niż we
wcześniejszej książce. Jak zaczniecie czytać, ciężko będzie Wam się oderwać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.