Muzułmanka Qanta Ahmed jest wykształconą w Wielkiej Brytanii lekarką, która wyjeżdża na kontrakt do Arabii Saudyjskiej. Na miejscu odkrywa, że rzeczywistość nijak się ma do jej wyobrażeń. Arabia Saudyjska, w której obowiązującą religią jest skrajnie ortodoksyjny islam, to kraj niewyobrażalnych kontrastów społecznych, policji obyczajowej, surowych zasad. Autorka, liberalna muzułmanka nie może się pogodzić z rolą kobiet, którą im tam wyznaczono. Fascynująca opowieść o niezwykłej sile kobiet, które nawet w najtrudniejszych okolicznościach nie rezygnują z własnej kobiecości.
„W
kraju niewidzialnych kobiet” zaczęłam czytać na wiosnę 2013, byłam na I roku
studiów i właśnie zaczynałam znajomość z moją Mery. Jak przyjeżdżałam do niej,
to było poczytane, a jak wracałam do domu, to książka leżała w torebce a ja
odsypiałam. W wyzwaniu „z półki” będą jeszcze książki, które objechały ze mną
Lubelszczyznę i wróciły nieprzeczytane…
Tematyka
jest ciekawa, to takie zajrzenie za kotarę kultury nieznanej, bo islam,
zwłaszcza taki tradycyjny, rygorystyczny znamy ze stereotypów, a z nimi – wiadomo
jak jest.

